Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='ronja']dzwoniła. na moją prośbę ma przyjechać ze swoją sunią (pani ma ustalić z synem, kiedy może ją przywieźć). sunia jest mała i boi się dużych psów. trochę czarno to widzę, bo Maja jest żywiołowa, będzie chciała się bawić. mam nadzieję, że suczka pani nie przestraszy się na amen[/QUOTE] To rzeczywiście może być problem. Majeczka to, jak powiedział mój Jacek torpeda:-) Chociaż zaskoczyło mnie, że jak Ronja mówi do niej "na posłanie" to kładzie się grzecznie i po otwarciu drzwi do boksu czeka na pozwolenie wyjścia, ale wtedy staje się właśnie torpedą:-) Ją rozsadza taka pozytywna energia. Widziałabym ją raczej z jakimś większym psem, który dorówna jej kroku... Ale piękna jest niesamowicie:-)
  2. [quote name='mala_czarna']Mysza!!! Przestań czarnowidztwo uprawiać! :p[/QUOTE] No właśnie! Nawet, jeśłi nie mieszkał w mieszkaniu i na początku był zaniepokojony, to musisz mu dac szansę. najważniejsze, że prawie stale będzie miał człowieka obok siebie! Bardzo się cieszę, bo to super psiak!!!
  3. Cały czas przy człowieku.... niesamowity jest:-)
  4. [quote name='Ellig']Od dzisiaj wszystkie platne ogloszenia a jest ich naprawde sporo beda oplacane z zebranej puli pieniedzy wplaconej na konto [B]urwiska[/B] przez moich przyjaciol z poza dogomani.Srednio jest koszt prawie 200 zl miesiecznie![/QUOTE] Eluniu, a czy dotąd nie były opłacane z puli zebranej dla psiaków? To przecież taki sam koszt, jak jedzenie, czy szczepienie dla nich. Wydaje mi się to zupęłnie naturalne, że każda złotówka wydana na psiaczki powinna z tej puli iść. Opuncja i Urwisek robią i tak mnóstwo dla nich, finanse powinny być w 100% pokrywane z zebranej kasy.
  5. Mysza, uczul ich na ewentualną ucieczką zaproponuj szelki z obrożą na początek... Trzymam kciuki mocno!!!!!
  6. Jestem z Tobą kochana... Jeśli jest cokolwiek, w czym mogę pomóc, jestem.
  7. [quote name='ronja']ale Kair pierwszy zaczął[/QUOTE] Zazdrosny Dziaduch - wstręciuch...
  8. Chyba najbardziej jest mi szkoda w tym wszystkim Gusi:-( Bo to ona będzie musiała świadomie podejmować dalsze decyzje. Zastanawiam się czy on nie powinien zacząć wychodzić z różnymi ludźmi na spacer Gusiu i czy nie powinnaś zacząć zabierać go do innych domów, a z czasem zostawiać go tam na kilkanaście minut i wydłużać ten czas stopniowo... Ja zapraszam do siebie w razie czego. Bo Marlej ma jeden świat - Twoje mieszkanie - jego totalną ostoję i różne inne miejsca też z Tobą Czy dałoby radę zapytać behawiorystę co dalej robić, żeby go jakoś nauczyć, że na świecie są też inne miejsca? Tyle, że teraz trzeba go uspokoić, to pomysł na troszkę później. Do dupy to wszystko cholerka:-(
  9. Ale koszmar:-( Myślę, że on po prostu poczuł się zostawiony... Trzy pierwsze dni czekał, bo w sumie psy nie mają tak rozbudowanego poczucia czasu jak my. A potem dotarło do niego, że jego Pani nie ma i zaczął atakować, wycofał się i jest niefajnie:-( Choć to bardzo przykre, to uważam, że w tej chwili on nie ma żadnej szansy na adopcję. Jakiś czas temu zreszta behawiorysta powiedział, że do adopcji długa droga i że Marlej jeszcze nie jest gotów. Ten wyjazd tylko potwierdził jego opinię:-( Mówiłam o tym chyba Neigh, że moim zdaniem Marlej to pies jednego człowieka i tym człowiekiem jest Gusia. Jej zaufał, ją wybrał i byc może nigdy nie zaufa nikomu innemu:-(
  10. [quote name='Aneczka&Sułtan']Uff, przebrnęłam cały wątek tymczasowego sąsiada :) Potwierdzam co do słowa wszystkie info na temat Stefanka. Jest cudownym psem a jego tymczasowi opiekunowie na pewno nie oddadzą go byle komu. Stefanek potrzebuje domu ze złotymi klamkami bo zasłużył sobie na to bez dwóch zdań. Stefanek jest guru naszego Bulisława, na spacerkach Bulisław chodzi za nim krok w krok przyklejony bokiem. Ten pies po prostu nie da się nie lubić. Nie mogę wyjść ze zdziwieniam, że ten cudowny psiak nie znalazł jeszcze DS. Ale jeśli kogoś odstrasza 240 zł za karmę weterynaryjną, która starcza na 2,5 miesiąca to lepiej, że Stefanek nadal jest moim tymczasowym sąsiadem. Też mamy psa i powiem szczerze, że wielokrotnie przedkładamy jego potrzeby nad nasze i nie wyobrażam sobie, żeby żałować psu czegokolwiek kosztem jego zdrowia. Dlatego cieszę się, że Stefan ma tak cudowny dom tymczasowy, który nie odda go bylegdzie. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie jak Kamila i Dominik rozstaną się ze Stefankiem. Nam będzie za nim tęskno! Mimo tego mam nadzieję, że Stefanek znajdzie cudownych swoich ludzi i domek który zakocha się w nim tak jak kochają go Kamila i Dominik :)[/QUOTE] Już Cię lubię Aneczko:-)
  11. Byłam wczoraj u Kaluszka:-) Dzikus z niego straszny, choć bardzo wesoły. Do każdego smakołyku podchodził, przez siatkę piszczał, dawał się głaskać, tulił się. Ale jak weszłam do kojca, nie było szansy na pogłaskanie łobuziaka. Dotknięcie ręką obroży powodowało pisk. Ale jest szczęśliwy i to jest ważne:-) Były jakies zdjęcia, ale w trakcie padł aparat, nie wiem więc czy jakiekolwiek wyszło. Jeśli wyszło, wrzuce je na wątek:-)
  12. [quote name='Ellig']Stefan wspanialy ale ja bym troche zmienila te punky za bardzo szczegolowe np. 10 , 11 i 12 moze zniechecic przyszlych wlascicieli a Stefan wcale nie musi tak samo zachowywac sie w nowym domu:) z sierscia kazdy sobie poradzi , widzi psa to wie ze dluga i trzeba czesac lepiej chyba napisac ,ze lubi szczotkowanie....[/QUOTE] Nie znam psa, który nie przeżywałby stresu w wannie:-) Moje dwa łobuzy robią wszystko, żeby się z niej wydostać. Kiedyś Barsie się to udało i calutkie mieszkanie pływało:-) I w sumie rzeczywiście nie ma po co tego mówić ludziom, bo w wannie nie będzie tak często przebywał:-) Ale czytając te perfekcyjnie spisane punkty nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Stefen jest psim ideałem, a Ty Kociabando z TZ-em idealnym DT:-) Bardzo piękna charakterystyka psa i doskonały pomysł, żeby mieć to spisane i o niczym nie zapomnieć:-) Może tylko w rozmowie zaznaczałabym, że jeśłi worek karmy wystarcza n aponad 2 miesiące, to nie jest to drogo.... Słowo drogo odstrasza. Super pomysł!!!! Piękny opis!!!
  13. Nikt Cię nie odwiedza, a taki jesteś fajny psiaku:-) Ciekawe, czy będzie chciał jeść tego Renala...
  14. Miałam właśnie wklejać zdjęcia Tunki, ale widzę że mn ie mała_czarna ubiegła:-) I fajnie:-)
  15. Zmiany w zachowanu Sonieczki są szokujące:-) Oczywiście na plus i to ogromny!!! Byla bardzo żywo zainteresowana wszystkim, co dzieje się w domu. Chodziła za całym stadem wszędzie, gdzie my chodziliśmy. Poza tym, że dała mi sie parę razy pogłaskać, podchodziła i lizała wyciągniętą rękę:-) Nie uciekała w kąt przed nami, siadała sobie centralnie na środku pokoju i obserwowała, czy przypadkiem nie ma smakołyków. Na każde dotknięcie do pudełka ze smaczkami, natychmiast stała w grupie i domagała się swojej porcji:-) Zupełnie nie przeszkadzał jej ścisk psiaków, pchała sie jak one. Podchodziła też do Jacka:-) Wspaniala jest! A na głos Bartka reaguje natychmiast. Podchodzi, daje się głaskać, a nawet przytulać cały pyszczek i całować prosto w niego!!! Zdjęć z tego całowania nie ma, bo szkoda było psuć taką sielankę:-) Niewątpliwie Sonieczka znalazła swoje miejsce o Ronji w całej Rodzince. Czuje sie ewidentnie jej częścią. A na swoje posłanko wpuszcza też często staruszkę Rudzię, z którą śpią przytulone:-) Miodzio!!!!!
  16. Potwierdzam, Misiek jest psem obronnym:-) A poza tym bardzo kochanym i tak niewiarygodnie lgnącym do ludzi, że aż się łza w oku kręci:-) To jeden z niewielu znanych mi psów, który bardziej był zainteresowany przytulaniem niż smakołykami, które chciałam mu dać. Chociaz po powitaniu chętnie je zjadł:-) No i całuśny jest bardzo:-) Twarz miałam mokrą po każdym schyleniu się do niego;-) Wspaniały, łagodny i uśmiechnięty pies! Kiedy biega, odciąża bolącą łapę, ale robi to tak niesamowicie delikatnie. Te ruchy ma takie..... płynne. Tak, jak przypuszczałam, dołączył go wielkiej grupy moich czworonożnych miłości:-) Bardzo będę mu kibicowała w znalezieniu domku:-)
  17. Super! Jakby zareagował na komendę "daj patyk":-) Odłożył go na bok:-) Jutro go poznam.....
  18. Cudny jest! Jak niewiele mu trzeba było, żeby byc szczęśliwym:-) To nic, że boli, to nic, że trzeba ganiać na trzech łapach... najważniejsze, że ktoś mnie chce, że ktoś mnie pokochał:-) Aż się boję do niego jechać bo pewnie wsiąknę, tak jak z innymi psiakami:-)
  19. Super, że to już za nią, a z każda godzina będzie coraz lepiej. Uściski wielkie dla Tunki:-)
  20. Jednak jedziemy:-) Marta, dogadamy sie mailowo, ale bardzo chętnie podjechalibyśmy z Jackiem na godzinkę koło godziny 11. Czy to Wam pasuje? Stęskniłam się bardzo za psami, dawno nie byłam, więc choć czasu brak, to choć na moment potarmoszę każdego czworonoga:-)
  21. [quote name='ronja'][SIZE=1][SIZE=1]ps. Gusia powiedziała że Dziad Kaluchny jest brzydki i gruby:mad:[/SIZE] [/SIZE][/QUOTE] Nie słuchaj Gusi, Kaluchny jest...... kochany:-) [quote name='mysza 1']Gdybyś jechała to super, ale jesli specjalnie to mogę podjechać do Ciebie po karmę w weekend a potem jakoś z Martą się umówić i podwieźć do pracy.[/QUOTE] Wiesz Mysza, średnio mam w tym tygodniu czas, ale jak nikogo nie ma chętnego, to pojadę żeby Misiek jak najszybciej zaczął jeść tę karmę. Marta, kolega mógłby się zdziwić bo tego troszkę jest:-)
  22. Jak nikt nie będzie mógł dojechać to spróbuję jakoś w niedzielę podskoczyc na moment z tym Renalem... Im szybciej zacznie ją jeść, tym lepiej dla Miśka. Poza tym bardzo się już stęskniłam za psami, za moim Kaluchnym kochanym, Jurysiem, Majeczką, Polo, Didunią, Rudzią, Łapcią, Ciuciugową, Kacperkiem;-) U Ciebie każdy psiak jest cudowny, bo taki szczęśliwy:-) Na pewno któegoś pominęłam, ale to ze zmęczenia;-)
  23. Myślę, że dojdzie. Najważniejsze, że przez tydzień będzie miała stałą opiekę:-) Już się wcześniej dowiedziałam, że i na zastrzyki robione w domu może liczyć, więc nie będzie stresu dojeżdżania do weta. Acha, zapomniałam - woeczorem będzie relacja Nutusi. Narazie nie ma dostępu do komputera, ale po powrocie do domu zajrzy do Tunki i wszystko nam napisze:-)
  24. Tunka już po sterylce śpi smacznie w swoim domku. Wszystko się udało, z czego bardzo się cieszę:-)
  25. Poczytałam trochę opinii o preparacie ArthroFos i podobają mi się:-) Oby pomógł Idolkowi:-) http://www.krakvet.pl/dolfos-arthrofos-preparat-mineralno-witaminowy-psow-90tab-p-8328.html Wróciłam od Idolka. Dostał ode mnie w prezencie piękną, nową obróżkę. Wygląda w niej bardzo ładnie:-) Wszystkie psiaki dostały troszkę przysmaków i Idolek teŻ dostał kawałek ucha króliczego:-) Ależ on to zjadał:-) A jak mruczal na mnie, kiedy próbowałam się przytulać:-) Widać, jak wielką mu sprawiło przyjemność dostanie przysmaczka. Taki kawałaeczek małego uszka mu nie zaszkodzi, a sprawi tyle frajdy, że czasami Pani Eulalia da mu kawałek. Widziałam też jak wyprawia się do ogródka na wieczorne siusianie. Inne psy dawno wróciły do suchego domu, a Idolkowi zachciało się wąchać kwiatki, więc chodził sobie niespiesznie od krzaczka do krzaczka, co jakis czas podnosząc nogę;-) Kochany jest, taki pewny siebie na znanym terenie:-) Dopięłyśmy mu do obróżki malutki dzwoneczek, żeby go było słychać na górce nawet, jak stanie z tyłu:-) Narazie nie widac poprawy w chodzeniu, ale dostał dopiero pierwszy zastrzyk, przed nim trzy, więc czekamy spokojnie...
×
×
  • Create New...