-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idolek ma dużo szczęścia do dobrych ludzi..... Dzisiaj dostał właśnie od Pani Eli z górki 100 zł, za które z całego serca dziękujemy:-) To ogromny i bardzo nam w tej chwili potrzebny zastrzyk finansowy. Musiałam niestety nagle jechać w południe do weta z moim Semikiem i przy okazji zapytałam o ten atak bólu Idolka po jedzeniu. To niestety wygląda na ten przeklęty woreczek:-( -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem już... Niestety USG nie wyszło najlepiej. Okazuje się, że złogi w woreczku jak były, tak są:-( Mimo brania 2 leków, które miały je rozpuścić - Ursocamu i Cholamidu) nic się nie ruszyło. Złogi sa rozległe i zdecydowanie mogą powodować silne bóle. Do tego jeszcze dr Czajka zauważył niewielką torbiel na wątrobie, ale jest na tyle mała, że jest niegroźna. Badanie pozimu glukozy w porządku (78). Długo rozmawialiśmy o tym, co robić dalej. Narazie nie została podjęta żadna decyzja, trzeba jeszcze chwilę poobserowwac Malucha. Gdyby jednak nadal powracały takie stany, trzeba rozpatrzeć operację usunięcia woreczka. Dlaczego nie decydować się na to od razu? Ano dlatego, że wprawdzie operacja zakończy te ostre bóle, ale przy jego stanie zdrowia i wieku może się zdarzyć (choć nie musi), że po narkozie pogorszy się np. stan nerek. Zapytałam do Czajkę czy gdyby to był jego pies, operowałby. Powiedział, że po wykonaniu wszystkich badań i stwierdzeniu, że wyniki sa prawidłowe i pozwalają na podanie narkozy, zrobiłby to. Ustaliliśmy, że na dzień dzisiejszy odstawiamy Cholamid, bo nie można go brać za długo, więc robimy przerwę i trzeba go obserwować uważnie. Wróciłyśmy po wizycie do domu i Idolek rzucił się na jedzenie, bo byl bardzo głodny. Jakieś 5 minut po jedzeniu nagle coś go zabolało, szarpnął się i tak, jak stał, tak się położył na podłodze w kuchni. Przeleżał tak bez ruchu kilkanaście minut. Potem pozwolił się wyczesać i zaczął merdać ogonkiem. Oczywiście nadal ma brać Hepatil, Essentiale, Lotensin i ArthroFos. Mam ogromny mętlik w głowie i bardzo się o niego boję. Ale skoro podjęliśmy w lutym decyzję, że ratujemy Malucha i pozwalamy mu godnie dożyć, to pewnie trzeba będzie się zdecydować na tę operację. Bez niej bóle będą coraz częstsze i silniejsze. Nie o takie życie dla niego nam chodziło, prawda? Oczywiście nie kładziemy go już na stół, może jakimś cudem to złe samopoczucie przejdzie, ale trzeba się liczyć z taką ewentualnością. Koszt takiej operacji, to 700 złotych, na wszelki wypadek więc zaczynam intensywnie zbierać na nią pieniądze. Policzyłam, że około 200 złotych spłynie z zakończonych lub kończących się bazarków robionych m.in. dla Idolka, zaraz poszukam jeszcze czegoś na bazarek. Idolek bardzo się dzisiaj bał badania, żeby mu zmniejszyc stres, Pani Eulalia trzymala go na rękach w czasie badania. Biedniutki trząsl sie i cichutko popiskiwał. W czasie pobierania krwi z uszka do zbadania poziomu glukozy, szarpnął się mocno i ostrzegawczo pokazal zęby, ale zaraz się uspokoił. Widac też że czuje się lepiej, niż wczoraj, ale nie tak jak jeszcze tydzień temu:-( Nie znam sie na tych złogach w woreczku, ale może one jakoś sie przesunęły i dlatego tak cierpi? W każdym razie czekamy z ostateczną decyzją. W Biliłapce pracuje 4 weterynarzy i w razie czego będą myśleć co dalej.... Wytuliłam dzisiaj staruszka mocno i wycałowałam kochany pyszczek. Dzisiaj za USG i badanie poziomu glukozy zapłaciłam tylko 38 złotych. Dostałam też zaległe rachunki za zastrzyk z 25 maja i za zakup puszek wczoraj. Poniżej skan pokwitowania: -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A dzisiaj Idolek w lepszej kondycji:loveu: Nie dal się zaprowadzić do domu po krótkim spacerku, tylko zostal z nami. Daleko mu do tej formy, jaką mial jeszcze kilka dni temu, ale jest lepiej! Wczorajszą kolację zjadł na stojąco i zjadł naprawdę dużo!!! Zaraz jadę do weta, bo tak czy inaczej trzeba pomyślec co jest chłopakowi. Dzisiaj Pani Eulalia wpadła na pomysł, że może to poziom cukru spadł mu jak ostatnio... No nic, nie znam się, więc ide do mądrzejszego ode mnie. Po powrocie zdam relację. Trzymajcie kciuki!!! -
Kochany Paxik już w nowym domku. Powodzenia, słodziaku :-)
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No to się Paxikowi udał domek:-) Fantastycznie się czyta relację z wizyty Mysza:-) -
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Kurczę, jaki miałam fajny telefon w sprawie Mai. Rodzina, dwoje dzieci, 4 i 5 lat, 2 koty, karmione Royalem ;), był psiak z padaczką ale niestety pomimo leczenia, w czasie jednego z ataków, odszedł. Wakacje z psem nad morzem, nie chcą zostawiać. Do tego mieszkają w Międzylesiu, rzut beretem ode mnie. Jeszcze nie podjęli decyzji, na razie rozpoznanie. Trzymajcie kciuki, myślę, że to byłby dobry dom.[/QUOTE] Już mi kciuków brakuje, bo trzymam za Marleja i za jutrzejsze badania mojego Idola, ale dorzucę jeszcze Majeczkę:-) -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No Sabci to się udało ekspresowo znaleźć domek:-) Super zdjecia!! -
Kajko i Kokosz czyli Teodor i Frodo już w swoich domach:)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tora&Faro']Jestem:) Ewuś ja będę jutro u Agi przed wizytą u maluszków bo zaoferowała się że może nam oddać obróżki :) :loveu: myślę że uda mi się podjechać ok 13.30....gdybyś mogła być to byłoby super:):):) a w ogóle to ślicznie dziękuję za wsparcie i pomoc:loveu:...i w ogóle:loveu:....dobrze mieć tyle życzliwych osób obok siebie, naprawdę:loveu:[/QUOTE] No to pakuję zabawki;-) Zaraz dam Ci numer na PW, żebyś mi dała znać, o której będziesz u Gusi. Mieszkam 5 minut od niej. I dopiero teraz zobaczyłam, że sąsiad szczeniorek już tam jest:-) Gdybyś mogła i jemu dac zabawkę ode mnie, będę wdzięczna:-) Wysłałam link do wątku mojej sąsiadce - Agnieszce, która prawdopodobnie wesprze troszkę finansowo maluchy;-) Pojawi się w razie czego sama na wątku:-) -
Kajko i Kokosz czyli Teodor i Frodo już w swoich domach:)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Cudowne maluchy!!!!! Tora, a może spotkałybyśmy sie jakoś przed Twoim spotkaniem z nimi i dałabym Ci dla nich zabawki dla maluchów? Dostałam do oddania w dobre łapki 4 zabaweczki dla szczeniorków z czegoś, co jak nawet zjedzą, to im nie zaszkodzi. Dołożyłabym im też ze dwa pluszaczki, żeby miały co rozwalać, jak już nabiorą siły... Dorzuciłabym zresztą zabawkę dla tego szczeniorka, który do nich dojedzie lada moment i będzie w kojcu obok. Nie wiem o której jedziesz, ale ja o 10 mam USG mojego podopiecznego Idola u weta, więc mogłybyśmy umówić sie wcześniej, później albo dzisiaj;-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wróciłam właśnie z krótkiego spotkania z TZ Figi33 (przesympatyczny zresztą człowiek):lol: Właściwie powinnam sie już domyślić, znając Figę, że jak napisała, że dala Essentuiale, Hepatil i Lotensin, to nie sa to pojedyncze opakowania:loveu: A jednak znowu mnie zaskoczyła ilością opakowań:multi: Idolek dostał 2 opakowania Lotensinu, 2 opakowania Essentiale i..... 6 opakowań Hepatilu!!!!! Figa...:loveu::loveu::loveu::loveu: Bardzo Ci dziękuję, to ogromna pomoc. Dla celów rozliczeniowych, weszłam na stronę internetową apteki, w której zawsze robię tańsze zakupy i policzyłam, że Idolek dostał w prezencie leki za 199,20 zł!!!! To fura zaoszczędzonych pieniędzy na ewentualne badania i leczenie maluszka. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo dziękujemy za leki Figa!!!!! Essentiale mimo, że jeszcze ma, przyda sie również bo będzie go brał go już do końca życia. Niestety nie mam pojęcia, czy dostanie coś jeszcze. W końcu bierze leki na rozpuszczenie złogów (Ursocam i Cholamid). Psom wycina się woreczek, ale w przypadku Idolka wet jest ostrożny. Powiedział, że jego wiek i ogólny stan nie sa wskazaniem do takiej operacji. Jednak gdyby okazało się, że to rzezcywiście jakis kamień sie przesunął i tak boli, a leki nie sa w stanie go rozpuścić, będziemy robili naradę, będa konsultacje wetów w klinice, badania Idolka i wtedy będzie podejmowana decyzja. Narazie jednak dr Czajka powiedział, że nie ma co rozmawiać, dopóki nie zobaczy sie tego woreczka na USG. To bardzo rozsądny lekarz, nie zrobi nic, co miałoby pogorszyć stan Idolka, ale tez nie zostawi go bez pomocy. A może to nie woreczek, tylko cos innego? Trzeba szukać i qw miarę możliwości poprawiać komfort jego życia. Zrobiłabym dla niego bardzo dużo, ale czasami sie nie da. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idolek źle się czuje:-( Byłyśmy z nim dzisja u weta, który zaprosił nas na jutro na czczo, żeby Idokowi zrobić USG. Idolka coś boli i wygląda to trochę na ból związany ze złogami z woreczka żółciowego. Trzeba sobie dokładnie obejrzeć ten woreczek. Dzisiaj się nie dało, bo był po śniadaniu:-( Dokupiłam mu 6 puszek Puriny EN, za któą zapłaciłam 60 zł. Powinna mu wystarczyć na 3 tygodnie. Rachunek wezmę jutro razem z usg i wtedy doliczę do wydatków. Martwię się o malucha bardzo, bo jest smutny i widać, że chwilami jest dobrze i nagle coś się dzieje i jest mu źle. Dzisiaj w nocy zostal w kuchni na swojej podusi i w ogóle nie przyszedł pod łóżko Pani Eulalii jak co noc. Tak, jakby sie izolował od wszystkich... Za dzisiejsza wizytę nie zapłacilam nic, a jutro o 10 na czczo Idolek będzie miał ponowne badanie. Trzymajcie za niego kciuki, bardzo Was kochani proszę. To taki kochany, szczęśliwy i pogodny psiaczek, kiedy nic mu nie dolega..... Kiedy trzymałam go na rękach w przychodni, wtulal sie tak mocno i podnosil pyszczek do całowania... Wydaje nam się, że on już prawie nic nie widzi. Idzie jakby po omacku i coraz bliżej nóg Pani Eulalii.... Ale się o niego martwię:-( -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymajmy się tej wersji, że jutro będzie lepiej... A jutro TZ Figi33 przywiezie nam leki dla Idolka:-) Oczywiście natychmiast przekabluję co dostał. Figa..... Ty wiesz jak bardzo Ci jestem wdzięczna:loveu: -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idolek dzisiaj odpuścił wszystkim... Nie chciał wyjść na spacer, trzeba go było do tego lekko nakłonić i praktycznie nie odchodził od nóg Pani Eulalii:-( Kiedy schyliłam się do niego, przytulił sie do mojej ręki tak mocno, że aż mi się łzy w oczach pokazały... Wzięłam malucha na ręce i długo tuliłam i całowałam. A on był taki mocno wciśnięty we mnie. Mam nadzieję, że to niedyspozycja związana z pogodą i szybko wróci do lepszej formy. Dzisiaj mnie zaniepokoił takim brakiem entuzjazmu... Wyglądał tak, jak na początku pobytu u Pani Eulalii. Spacer został z jego powodu skrócony i Idolek poszedł odpoczywać. Starość nie jest sprawiedliwa:-( -
Ronja wysłała mi smsa z prośbą, żeby w jej imienu napisać, że Sonieczka wczoraj na dworzu pokazała brzuch Bartkowi i pozwoliła mu się po nim głaskać:-) Super kochana sunieczka z niej! Szkoda, że Kair nie ma takich sukcesów. Łobuz nawet szczepienia nie dał sobie zrobić bez uśpienia go:-( Tym bardziej cieszę się, że Sonieczka tak pięknie rozkwita!!!
-
Kajko i Kokosz czyli Teodor i Frodo już w swoich domach:)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wisełka']To ja Kajko i mój brat Kokosz. Jak widać na fotkach jesteśmy bliźniakami. Urodziliśmy się około 3 miesięcy temu, nie pamiętamy dokładnie. Ja jestem chyba starszy o kilka minut bo jestem mądrzejszy :) Porzucono nas 2 tygodnie temu. Ktoś bezczelnie nas przerzucił przez parkan na teren strzelnicy. Byliśmy tam bardzo samotni i głodni. Dostawaliśmy tylko suchy chlebek i od czasu do czasu łyk wody. Na szczęście nadeszły lepsze czasy, ktoś się nad nami zlitował i od kilku dni przebywamy w podwarszawskim hoteliku dla zwierząt. Tu jest bardzo fajnie, mamy swój kojec, możemy pobiegać po terenie, brzuszki mamy pełne, dostaliśmy preparat przeciwko kleszczom /jak nas znaleziono to mieliśmy ich pełno na sobie – to bardzo bolało – więcej tak nie chcemy/. Jednak to nie jest prawdziwy dom! Chcemy mieć swojego Pana, swoją Pańcię. Chcielibyśmy być razem na zawsze, jednak już nam uświadomiono że ciężko będzie nam obu znaleźć się w jednym domu, dlatego zgadzamy się na rozdzielenie! Obiecujemy że wyrośniemy na zdrowych, dużych chłopaków :) Mówią nam że będziemy bardzo podobne do Owczarków – hmmm to chyba dobrze?? A bym zapomniał, dostaliśmy takie śmieszne książeczki gdzie nam wpisano że mamy szczepienia i jesteśmy odrobaczeni :) [U]P.S. Mój brat uparł się że chce coś od siebie napisać: To ja Kokosz, chciałem nadmienić że mój brat wcale nie jest ode mnie mądrzejszy! ?[/U][/QUOTE] PIĘKNY tekst!!!!! -
Kochany Paxik już w nowym domku. Powodzenia, słodziaku :-)
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Super! Pax zasłużył na taki dom. Szczęściarz kochany:-) Jakim cudem nie zachorował na babeszjozę przy tylu kleszczach, to ja nie wiem, ale bardzo się z tego cieszę!!! -
[quote name='gusia0106']A ja na wszelki wypadek zorientuję się u nas. Ewa, myślisz, że możemy się pouśmiechać do Boliłapki?[/QUOTE] Na pewno! Doktor Czajka nigdy nie odmawia pomocy i kastracji po niższej cenie bezdomniakom:-) Daj znać, jak trzeba będzie zapytać... Warto wcześniej miec badania krwi Trymera i pokazać.
-
A może napisać do TVN24? Mogliby wrzucić w informacjach o powidzi krótkie info ze zdjęciem psa. To w końcuu ofiara powodzi...