Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Oj jak dobrze! Oby teraz szło do przodu! Aldrumko, dostałaś od Magdy telefon do Pani Ewy? Może byłoby łatwiej, gdybyś to Ty kontaktowała się z nią bezpośrednio.
  2. @Jaaga ja dodam tylko, że przeniesienie rozliczeń na wątek maleństw jest spowodowane między innymi tym, że pośród ustaleń finansowych tu na wątku gubią się inne informacje. Po śmierci Basi emocje były wielkie i dużo się tu na wątku działo. Pora teraz uporządkować sytuację i oddać wątek psiej rodzince. Potwierdzam, że Magda powiedziała, że koszty utrzymania Gaji, które zostaną po odliczeniu deklaracji jakie są na nią zbierane (nie wiem ile, ale wiem, że jakieś były) pokryje Stowarzyszenie. Dziewczyny bardzo dużo zawdzięczają Basi i chcą pomóc. Poza tym nie chcą zostawić nas na dogo z całym utrzymaniem. Nie wiedziałam, że ta informacja do Ciebie nie dotarła. W sumie też ponoszę za to winę, bo wiedziałam o tym i mogłam zadzwonić, ale trochę się różnych spraw u mnie pokomplikowało i wyleciało mi z głowy. Aldrumka chciała uporządkować sprawy rozliczeń i przenieść je na neutralny wątek - a w sumie wątek Basi, na którym prosiła o pomoc dla wielu psiaków. To nie ma nic wspólnego z zabezpieczaniem finansów Sabinki. Ponieważ Magda mówiła o Sabince, Aldrumka założyła (słusznie wg mnie), że maluszki będą opłacane z pieniędzy zebranych przez Limonkę i z tej resztki, która została na koncie Twojego męża. Nie mam pomysłu jak podzielić te pieniądze na maluszki i na Sabinkę, ale wierzę, że choćby z szacunku do Basi nikt tu się za łby nie weźmie i wszystko będzie ustalone. Zbiórka na wieniec i psiaki Basi przez Limonkę dotyczyła wszystkich podopiecznych, więc bądź spokojna - maluszki mają tam swoją pulę.
  3. Maro może być na coś uczulony, dlatego się wygryza. Mój Baloo jestvuczulony na kurczaka, zboża i drożdże piwne. Ich iminacja z diety zakończyła drapanie, gryzienie i wygryzanie.
  4. Mam w sumie dobrą wiadomość. Pani Ewa z Krakowa ma komplet psiaków, ale powiedziała, że jeśli nie będzie żadnego miejsca dla Sabinki, to ona może ją przyjąć awaryjnie do siebie. Jeśli tak się stanie, to dopóki nie odda jakiegoś psiaka będzie prosiła o szukanie jej innego miejsca, ale nie chce, żeby maleńka wylądowała w schronisku czy na ulicy, więc wbrew rozsądkowi przyjmie ją do czasu znalezienia innego miejsca. Magda ma zadzwonić do Pani Aleksandry i poprosić jeszcze o kilka dni zwłoki w odbiorze Sabinki. Może zdarzy się cud i będzie jakieś inne miejsce, ale jak się nie znajdzie, to sunia może pojechać do Pani Ewy. Na to bardzo liczyła Basia... U Pani Ewy koszt to 12 zł za dobę plus karma i wet.
  5. Bardzo mocno trzymamy kciuki! Z tego co opowiadałaś Pani rozsądna i dobra, więc mam nadzieję.....
  6. Kulka czuje się dzisiaj zdecydowanie lepiej. Sama się podniosła i wyszła załatwić się. Całą noc przespała na podarowanym wczoraj materacyku. To wielka ulga, bo nie jest to nic groźniejszego. Leki powinny poprawić jakość jej życia. Serce mi wczoraj pękało jak ją widziałam taką smutną i ten jej uśmiech do mnie na koniec spotkania był jak największa nagroda. W kontrolowaniu leczenia Luki wesprze mnie Justyna - dziewczyna, którą poznałam przez FB. Ona zrobiła jakiś czas temu zbiórkę jedzenie dla Kulki. Poznałyśmy się i choć zebrane wtedy jedzenie już dawno się skończyło informujemy się o bieżącej sytuacji Kulki. Justyna ma do nich bliżej i we wtorek wpadnie na nieoczekiwana kontrolę. Zobaczy, czy tabletki znikają z blistra.
  7. Kupiłam maleńkiej jeszcze w aptece wg zaleceń weta Polprazol. Widać było bardzo po niej, że cierpi. Dopiero po zastrzyku po prawie godzinie uśmiechnęła się do mnie. Mam nadzieję, że leki poprawią jej samopoczucie, bo wyglądało to kiepsko. Nie napiszę nawet co usłyszała ode mnie Gośka. Najlżejsze było "nie łżyj" Poprosiłam weta, żeby obciął jej dredy przy uszkach. Znowu ją zaniedbali, dredy są wszędzie, ale można ją ostrzyc dopiero na wiosnę, bo teraz zmarznie i zachoruje. Kuleczka dostanie jeszcze w poniedziałek preparat na stawy. Całość z dzisiejszym dniem wyniesie ok. 300 zł. Całość zapłaci Fundacja TROP. jestem Tomkowi bardzo wdzięczna za taki wspaniały gest w stronę Kulki.
  8. Tak czekała na straż wczoraj:
  9. Dawno nie pisałam co u Kulki. Od kiedy zamieszkał z nimi Janusz Kulka miała dobrą opiekę. Co jakiś czas tylko była potrzebna pomoc. Nie kontaktowałam się z nimi jakiś czas i zadzwoniłam 2 dni temu. Okazało się, że Janusza nie ma i wróci dopiero 23 lutego. Zapytałam co u Kulki - Gośka powiedziała, że wszystko super. Umówiłam się, że po weekendzie do nich zajrzę. Niestety wczoraj jadąc po mojego męża na lotnisko dostałam informację, że Kulka leży na chodniku spory kawałek od miejsca gdzie mieszka. Na szczęście Justyna - dziewczyna, która pomaga zwierzakom i z którą się znam od razu tam pojechała. Ja zawiadomiłam Gośkę i kazałam jej natychmiast ruszać po sunię. Równolegle z nią przyjechał Eco patrol. Gośka dostała opiernicz za to, że pies chodzi luzem i do tego jest w takim stanie. Powiedzieli jej w końcu, że ostatni raz puszczają ją z psem, bo następnym razem sunia pojedzie na paluch. Kuleczka nie mogła iść, musieli wsadzić ją na wózek. Te jej biedne stawy niestety dają o sobie znać. Zrobiłam Gośce awanturę i zażądałam, żeby dowieźli mi sunię wózkiem dzisiaj do miejsca, gdzie dam radę dojechać samochodem. Umówiłam się u weta na 13 na wizytę. Mam nadzieję że dostanie leki uśmierzające ból i wspierające stawy. Dostałam też bardzo miła informację, że za dzisiejszą wizytę zdecydowała się zapłacić Fundacja TROP. Założyciel tej fundacji Tomek to wspaniały człowiek. Zajmują się głównie łapaniem uciekinierów. Miałam okazję dwa razy uczestniczyć w takiej akcji. Profesjonalni, uczciwi i bardzo kochający psy. Ponieważ zbierają 1% podatku starają się sterylizować bezdomne zwierzaki i pomagać inaczej w miarę możliwości. Tym razem pomoc ma otrzymać Kuleczka. Jestem im za to bardzo wdzięczna, bo nie wiem już skąd na to wszystko brać kasę. Nie zdążę na szybko kupić jej w tej chwili karmy, zabieram więc worek karmy moich psiaków i 6 puszek Rocco, a im odkupię. Odnalazłam rachunek za karmę. Płaciłam za nią taniej, bo miałam dużą zniżkę w zooplusie i kupiłam wtedy na zapas różne produkty. Po odliczeniu dwóch zniżek zamiast 74,80 zł za 5 kg karmy zapłaciłam 57,60 zł. Twoje zamówienie Nr zamówienia - 13.12.2021 227017691 Cena razem 200,28 zł Dostawa do Ewa Kostecka Sposoby płatności Płatność przelewem Produkty w Twoim zamówieniu Produkt Cena Ilość Kwota Luger's Adult, kaczka i indyk 5 kg Puszki kupowałam w megapakiecie 24 sztuk. Za 6, które dam dzisiaj Kulce wychodzi 28,80 zł Twoje zamówienie Nr zamówienia - 20.10.2021 220209828 Cena razem 115,24 zł Dostawa do Ewa Kostecka Produkty w Twoim zamówieniu Produkt Cena Ilość Kwota Megapakiet Rocco Classic, 24 x 800 g Czysta wołowina Oceń produkt 139,80 zł 1 139,80 zł suma 139,80 zł -20,36 zł Zniżka z Planem Oszczędnościowym -4,20 zł Cena razemWszystkie ceny zawierają podatek VAT 115,24 zł Razem za karmę dla Kulki: 86,40 zł
  10. Kontakt ma Magda. Nie sądzę, żeby udało się dostać zdjęcia, bo Pani chce się suni pozbyć i nie współpracuje:(
  11. Ja na początku też tam pisałam, ale jakoś tak automatycznie dyskusja przeszła na wątek ostatnich uratowanych przez Basię psiaków. Jeśli uda Ci się przenieść dyskusję na Maleństwa, byłoby super.
×
×
  • Create New...