Jump to content
Dogomania

zula131

Members
  • Posts

    2109
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zula131

  1. A u nas izolatka :placz: Jesteśmy odcięci od świata i reszty rodziny, bo, choinka, jakaś trędowata chyba jestem :-(. Najpierw grypa żołądkowa, a teraz półpasiec , fuj! sieję zarazki na lewo i na prawo. Zamiast planowanego zjazdu rodzinnego mamy leprozorium, nawet wnusia nie mogę wyściskać :-(. Ale jutro wyłazimy do lasu i będziemy robić foty Dinkowym uszom :diabloti:, a co tam !
  2. Pięknie dziękujemy za życzenia :loveu:. Razem z Dino i bandą kotów życzymy najwspanialszych świąt i powodzenia w nadchodzącym roku :tree1:wszystkim, którzy pamiętają o Dino i dzięki którym od ponad 4 miesięcy mieszka z nami wspaniały psiak :loveu:
  3. Dołączam się do życzeń - wszystkiego najlepszego ! :tree1::x-mas:
  4. Liwuniu, życzę ci, żebyś czuła się bezpieczna i kochana :loveu: i żebyś jak najszybciej znalazła najlepszy z najlepszych domek stały. Zasługujesz na to :loveu:. [SIZE=1]I proszę, daj znać, co u ciebie słychać.[/SIZE]
  5. [quote name='zuzlikowa']Mnie się nic nie dzieje,więc mogłabym se być cierpliwa! Jednak..." Mam dziwne odczucie,że [U]maleńka może żyć i potrzebować pomocy." [/U]I tu czas może odgrywać rolę! Od Żuraw niczego się nie dowiemy, a jeszcze zostawiamy jej czas na...mataczenie! Czyż nie tak brzmi termin prawny dotychczasowych działań Żuraw?[/quote] Przepraszam, że wtrącam swoje 5 groszy, ale normalnie mnie nosi. Błagam, nie czekajcie, aż ta żuraw dostarczy w końcu jakieś lewe zaświadczenia, bo tak można czekać do us... śmierci :shake: . Grażyna z Tychów pędziła do Szczecina, przez całą Polskę, żeby pomóc w szukaniu zaginionej Zulki (mając chore dziecko) [url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/szczecin-11-o-letnia-zula-jest-z-alfa-nie-potrzeba-juz-plakatow-110336/[/url], bo pies wyszedł "spod jej skrzydeł" i czuła się za niego odpowiedzialna. Błagam, nie cackajcie się tak z tą krętaczką, może jeszcze jest jakaś szansa na uratowanie tego maleństwa :placz:
  6. Pewnie się wyjaśni, jak będą fotki :roll: (mam nadzieję, że już niebawem)...
  7. O, cho...inka :hmmmm:. Już splunęłam 3 razy przez lewe ramię :nerwy:, tak na wszelki wypadek...;)
  8. Mam już aparat (hihi - promocja z neostrady), ale na razie jest to tylko anagram tego słowa, czyli "atrapa". Muszę dokupić kartę pamięci i akumulatorki, żeby odżył. Zamówiłam już na allegro i niedługo Dino będzie obfocony :jumpie:
  9. [quote name='pies?'] [IMG]http://images24.fotosik.pl/305/52fa3b95cb4f95f9.jpg[/IMG][/quote] Ciągle wydaje mi się, że to sen - ONI ciągle razem, lecz w jakże innej scenerii :loveu:, zniknęły gdzieś kraty, beton i błoto :lol: [SIZE=1]Przepraszam, ale może ktoś wie, co słychać u Dolara? (Jeno on się ostał ze starej ferajny :-()[/SIZE]
  10. jakoś tak... też mi się bardzo przykro zrobiło... chociaż może trochę z innego powodu, niż Brazowej...
  11. Brazowa, ja myślę, że w schroniskach jest mnóstwo takich cudownych psiaków, cierpiących, wtopionych w tło, niazauważalnych :-(. Pewnie w kochających domach byłyby powodem do dumy, zachwycałyby swoim wyglądem i zachowaniem, a w tłumie innych nieboraków są niewidoczne :-(, takie psie kameleony... Sąsiedzi lubią Dino, czasami usiłują go dokarmiać, ale niedobra pańcia przeprowadza ostrą selekcję, ku niezadowoleniu zainteresowanego ;). Na wieść o tym, skąd Dino przybył, niektóre osoby wymownie pukają się w czoło, ale nie przejmuję się tym, pojechałabym za nim jeszcze raz, gdyby trzeba było, nawet na koniec świata :evil_lol:. Pewna grupka młodych ludzi traktuje Dino z szacunkiem, ze szczególnym podziwem spoglądają na jego uszy (nawet zaczęli mi się grzecznie kłaniać :crazyeye:). Nie wiem, w czym rzecz, może jak niebawem zrobię mu zdjęcia, wyjaśni się powód...:roll: Wczoraj rano była u nas wetka z karmą dla kotów (jeden z nich cierpi na SUK i wszystkie wciągają specjalistyczną karmę) i przy okazji obejrzała jeszcze raz dinowego wrzodziaka. Swierdziła, że zabieg wykonamy, ale nie ma powodu do pośpiechu, poczekamy na bardziej sprzyjające warunki pogodowe, bo Dino jest spory a po narkozie trzeba go będzie jakoś dotaszczyć do domu - autobus odpada...
  12. Dino stanowczo nie przepada za kąpielą...:lookarou: Leży teraz na swoim wyrku pod kocykiem i spogląda na mnie z takim wyrzutem, że chyba zaraz schowam się pod stół...:look3: Ale za to pachnie zabójczo :diabloti:
  13. Popieram przedmówczynię :lol:. Pies? Rzuciłbyś jakimiś nowymi wiadomościami o naszych ulubieńcach... :razz:
  14. Pamiętam wszystko, jakby to było wczoraj :lol: Pamiętam też, że w czasie podróży do domu w żołądku Dino przebiegała jakaś gwałtowna fermentacja (pewnie po naleśnikach ze szpinakiem, które wchłanialiśmy w Sopocie) i w zatłoczonym do oporu wagonie unosił się bez przerwy niesamowity zapach :roll:. Na szczęście trafiliśmy na wyrozumiałych współpasażerów :lol:
  15. To nie było takie szaleństwo. Po prostu wiedziałam, że jak podniosę słuchawkę i wykręcę nr do Ciebie, to już lawina ruszy i samo się wszystko potoczy. I tak było :evil_lol:, wszystko jakoś samo się układało, aż do naszego przyjazdu do domu. Widać byliśmy z Dinem na siebie skazani :evil_lol:
  16. Miziaj, Agatko, Dino to uwielbia :lol:. Tylko nie wtedy, gdy gania za piłką, bo wtedy nic poza nią nie istnieje (nawet najbardziej ponętne suczki nie dorównują piłeczce :lol:). Można go głaskać, mówić do niego - zupełny brak reakcji, tylko w piłkę wpatrzony jak sroka w gnat :roll:. To maleństwo to nasz wyczekany Mikołajek :loveu:, cieszę się, że i Ty niebawem doświadczysz tego szczęścia :loveu:.
  17. [quote name='ponka1']Teraz poczuły się bezpieczne, ale cieszą się wzajemną bliskością, bo tylko to znały. [/quote] Pies? Ty i Twoi Rodzice daliście im kochający dom, ciepło, poczucie bezpieczeństwa i pełną michę, jak wiele osób adoptujących psiaki. Ale oprócz tego uszanowaliście ich przyjaźń na dobre i na złe (teraz już tylko na dobre:lol:), nie pozwoliliście skazać ich na tęsknotę, przez co podwoiły się Wam i problemy, i jednocześnie wielka psia miłość. Na to już nie każdego stać. A Balbinka jest na pewno o niebo szczęśliwsza u Twoich Rodziców z Marsem u boku, aniżeli w niemieckich luksusach. Myślę, że ci państwo z Niemiec to zrozumieli, może dadzą domek jakiemuś innemu biedakowi...
  18. Dzięki, Akuszko, za pomoc, na razie technika mnie przerasta :oops:. Te zdjęcia są trochę niewyraźne, w rzeczywistości Dino jest dużo przystojniejszy :p:loveu:
  19. [quote name='pies?'] nie ma powodów do obaw[/quote] Super :multi:, mam nadzieję, że następne badania też nie dadzą takich powodów...
  20. Znów coś zepsułam :oops:. Bez Brazowej jednak się nie da... Bardzo proszę o pomoc z tymi fotami :oops:
  21. Kilka jednak jest: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0c701e958956d965.html [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a1a1d313366dc982.html]SN851931.jpg | zula131 | Fotki, Zdj
  22. Przede wszystkim ;). Nie mogę doprosić się osobistych fotografów o zrobienie choćby kilku fotek Dino. Postanowiłam kupić sobie na gwiazdkę jakiegoś rzęcha i sama zacznę cykać foty :razz:. Mój pies już prawie całkiem zmienił upierzenie (oj, było wyczesywania!), ale jaką ma teraz mięciutką, jedwabistą sierstkę - mucha nie siada! :p
  23. [quote name='pies?'] jeśli mi się uda złapać rano ich mocz, zawiozę od razu do analizy [/quote] Pies? udało się złapać? A może są już jakieś wyniki?
×
×
  • Create New...