Jump to content
Dogomania

estote

Members
  • Posts

    761
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by estote

  1. do góry śliczna skok na pierwszą stronę niech Cię wypatrzy jakiś książę lub księżniczka z pięknym, dobrym domkiem
  2. nie dość, że kawaler tak przystojny, to jeszcze do wzięcia ;)
  3. a od rana znów szukamy domku dzień dobry Dianko :loveu:
  4. fik :multi: Diana szuka domku
  5. Saphiro jeśli chodzi o tekst ogłoszeń w "Nowościach" to tam wystarczą 2 zdania, bo na więcej nie ma miejsca. Napiszę go. Jeśli chodzi o kontakt to Ty wyjeżdżasz, więc lepiej jakby był do mnie. Ja załatwię wszystko z koleżanką i mam nadzieje, że Diana pojawi się ze zdjęciem w następnym sobotnim wydaniu Nowości.
  6. :-( bardzo mi przykro z powodu Dorki... pocieszające jest jednak to, że dużą część swojego życia spędziła szczęśliwa w psim raju, który stworzyłaś u siebie, Saphiro... a Diana chyba zaczyna czuć się u Was dobrze, skoro odważyła się zbliżyć do Kacpra-wielkopsa ;) cieszę się
  7. Saphiro, jak z chodzeniem po schodach u Diany? To może być przydatna umiejętność, gdy trafi do nowego domu, lub chociaż do innego tymczasu, na okres Twojej nieobecności. U nas jest wiele schodów...
  8. tak, ja najwcześniej od 23 lutego mogę wziąć jakiegoś psiaka na tymczas. Wcześniej jesteśmy w domu. Po 23. chętnie :)
  9. ogłoszenie w nowościach jest odkąd Diana znalazła się pod moją "opieką". Były 2 telefony, ale ludzie nie nadawali się dla niej....
  10. rozsyłam ogłoszenia na wszystkie znane mi strony, regularnie oklejamy plakatami miasto.... ona naprawdę jest kochaną sunią! i do pełni szczęścia potrzebuje tylko domu
  11. och ja niezdara. zapomniałam. jutro wyślę pieniążki to wszystko przez sesję ;)
  12. nowy tekst Dianowy: już do wrzucam na 1 stronę: Podczas swojego 5-letniego życia Diana przeżyła już bardzo dużo, może nawet za dużo. Od urodzenia mieszkała na łańcuchu, nie dostawała jeść, mieszkała w kompleksie ogródków działkowych, oddalonych od wsi o ok. 500 m, na której nie było nic poza stertą desek, które miały być dla niej schronieniem. Jej „opiekunowie” - choć dla nich powinno być zakazane to określenie – pamiętali o niej tylko wtedy, gdy warzywa rosły, podczas późnej jesieni, zimy i wczesnej wiosny, zapominali o niej prawie całkowicie. Nie uczyli tego, że można drapać za uszkiem, bawić się, czy być miłym dla niej. Do jedzenia przynosili jej resztki z kuchni, czyli suchy chleb, często surowe ziemniaki, skórki od pomidorów, buraków.... Gdy była zima i 20 stopni mrozu, ludzie mieszkający w pobliżu, zmęczeni już nieustannym szczekaniem suni, poszli sprawdzić, co się z nią dzieje. Zobaczyli kości, owinięte wątłym futrem, przerażone ogromne oczy i łapy śliskające się na własnym kale. Zabrali ją stamtąd. Wtedy zaczęła się tułaczka Diany. Przez 8 następnych miesięcy szukaliśmy jej domu w okolicy. Udało nam się w tym czasie ją zsocjalizować. Z dzikiej, przerażonej, niewidzącej nigdy samochodu, czy roweru suczki, zrobiła się uwielbiająca spacery, towarzystwo innych psów oraz ludzi podróżniczka :) ale niestety nie znaleźliśmy jej domu. Diana przebywa teraz z domu tymczasowym. Nadal szukamy dla niej domu, w którym nie będzie już traktowana jak rzecz, jak przedmiot, który można zamknąć na łańcuchu i bić... Diana jest gotowa do adopcji nawet dziś. Nie wiem dlaczego tak długo musi czekać na dom? Jest bardzo towarzyska, czysta, nie niszczy w domu, a mieszka w nim od bardzo niedawna. Uwielbia pieszczoty, spacery, uwielbia gdy poświęca się jej uwagę, bo większą część swojego życia była jej pozbawiona. Diana jest sterylizowana, posiada komplet szczepień i nienaganne zdrowie. Pozwól jej zapomnieć o swoim starym, szarym i smutnym życiu. Daj jej nowy dom. Ona odwdzięczy Ci się za to najpiękniejszą miłością. Bo pokochać to ona potrafi, jak nikt.
  13. ja też myślę, że warto sprawdzić. Nie możemy pozwolić umknąć dobremu domowi :) Jeśli nie Amiś, to inny psiak - mamy ich trochę w zanadrzu. Tylko czy ma kto zrobić wizytę?
  14. ja mam plakat. wieszam Dianę od długiego już czasu w toruniu i cisza...
  15. Narazie nic nie wiem nowego. Jutro wieczorem dowiem się więcej. Ogłoszenia nie zaszkodzą, ale myślę, że gdyby Amiś miał już dom - wiedziałybyście o tym :)
  16. Diana na kanapie... no no no.... nieźle sobie pozwala u Ciebie :multi: ale to chyba tylko dowód na to, że świetnie nadaje się do życia w domu :loveu:
  17. Amiś jest w dobrych rękach. Nie ma się co martwić :) DT Zajmuje się adopcjami już długo i jestem pewna, że nie zrobiliby nic na szkodę psa, czy innego zwierzęcia. Amiś ma być u nich do końca leczenia.
  18. Rozmawiałam dziś z DT Amisia - piesek jest od tygodnia leczony na nieżyt żołądka - dostaje szczepionki. Dziś miał dostać ostatnią. Dziś też miał mieć wizytę przedadopcyjną, bo zadzwonił jakiś godny uwagi człowiek. Nie wiem, jak poszła wizyta, ale wierzę, że DT zadba o to, by trafił w jak najlepsze ręce :)
  19. nie wiem, czy to ma znaczenie, ale oczka łzawią jej od zawsze, tzn od momentu gdy ją znam,więc od około roku. Widział ją wet i nie powiedział nic o tym.... ale to nie znaczy, że wszystko jest ok, bo nie ufam temu wetowi do końca - facet ze wsi i częściej bada krowy niż psy.
  20. dziewczęta mam pytanie: Tekla przed oddaniem jej do nowego domu nie była zaszczepiona. Ma umówioną sterylizację za 2 tygodnie. Kiedy jest bezpieczniej ją zaszczepić? teraz? czy po sterylizacji? i czy szczepienie teraz mogłoby jakoś negatywnie wpłynąć na sterylizację?
  21. Tak, Luka też ma dom :) od wczoraj.
  22. Tak, Tekla ma dom od wczoraj. Adoptowała ją rodzina z Lubicza. Mają 4-letnią córkę, ale mięli już psa, więc mała umie się bawić z nimi. Pani, podczas naszej pierwszej rozmowy nie wiedziała, czym jest sterylizacja, ale podczas kilku dni poczytała na ten temat i stwierdziła, że sama pokryje cały koszt zabiegu, choć na początku trochę przerażona była sumą 200zł. Nie zapeszając, to dobry tydzień: Kora, Tekla, Luka (którą kolega miał na tymczasie od pół roku), prawdopodobnie Amiś :) :multi:
  23. mam nowinę - rozmawiałam dziś z mich - [B][SIZE=3][COLOR=DarkRed]LUKA MA DOM[/COLOR][/SIZE][/B] adoptowało ją młode małżeństwo z dziećmi, ale już dużymi, więc nie będą męczyć Luki za bardzo. Byli zachwyceni, gdy zobaczyli, jak piękna jest :) szczęścia w nowym domu śliczna Luczko :loveu:
×
×
  • Create New...