Jump to content
Dogomania

estote

Members
  • Posts

    761
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by estote

  1. to śliczny kudłacz, w domu doprowadzimy go do porządku, postaramy się zrobić z niego dobrego kompana dla kogoś :)
  2. aż dziw bierze, że nie ma chętnych na tak ładnego psiaka :) jestem w stanie wziąć go do siebie na DT.
  3. czekamy na nowe zdjęcia tego psiego przecudu w nowym domku ;)
  4. i jak Gaja? są jakieś nowe wieści? oby tej pięknej suni dobrze było o Bambino.
  5. tak, jestem gotowa dowieźć Gajkę w każde miejsce w Polsce :) tylko chciałabym by 1 sierpnia była już na nowych DT. może to trochę wygląda jakbym chciała się jej pozbyć, ale nie jest tak. to cudowne zwierzę!!! a ja mam kilka spraw do załatwienia i ona niestety nie może ze mną podróżować....
  6. a jak u Dianki? nie odzywałam się od wieków, ale cały czas o niej pamiętam... zrobiłam niedawno nowe plakaty i ogłoszenia, ale widzę, że nie przyniosły skutku skoro tu taka cisza wokół Diany....
  7. gaja na wakacjach [IMG]http://images39.fotosik.pl/165/16430c209cfd1cffmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/170/2a036ba2520d3dc5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/169/288f67465ad173a3med.jpg[/IMG] najładniejszych zdjęć nie mogę wyrzucić, bo nie mieszczą się na fotosik.... szkoda, bo piękna była nad jeziorem. byłyśmy przez prawie tydzień na wsi, gdzie Gaja przeszła istną metamorfozę: z przerażonej, zalęknionej i niepewnej siebie istotki stała się ufna, okazująca uczucia i ciekawa jeszcze bardziej wszystkiego :) bardzo dobrze czuła się nie widząc tramwajów, tirów i innych niewygód miastowych. bez wątpienia wieś to miejsce dla Gajki. a ona to cud !!! [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/16430c209cfd1cff.html[/IMG]
  8. a jak Dianka przeżywa burzowe i gorące dni? nasze psiaki ciężko... mieszkamy na 10 pietrze, więc gdy grzmi, zdaje się, że to 2 metry nad dachem ;) mamy nowego psiaka do adopcji - sąsiedzi znajomych po 4 latach chcą oddać psa, gdyż okazało się (trochę podejrzane), że mają uczulenia na jego sierść... reksio ma 4 lata, mieszka tam od szczeniaka, a teraz chcą go oddać, tak bez smutku... jest mniej więcej do kolan, czarny podpalany.
  9. no, no, no... Saphira dobra kobieto, jak pięknie dbasz o tą szkaradę przecudną :)
  10. witamy więc Pana - mam nadzieję - przyszłego opiekuna Gajki. byłyśmy dziś u weta na wizycie "kontrolnej' po odstawieniu miękkiego jedzenia. Gaja ma łupież, a więc bardzo wysuszoną skórę, więc dostała środek nawilżający. nadal ma jeść suchą karmę, choć niestety nie lubi jej tak bardzo, jak miękkiej, ale skoro to dla jej dobra... dzwonił dziś dziad z nowości... zrezygnował słysząc o postępowaniu adopcyjnym, i dobrze.
  11. gaja ma piękne czerwone szelki :) i ma prawdopodobnie uczulenie na jedzenie z puszki: ma na pleckach ranę wielkości orzecha włoskiego. na początku myślałam, że to wynik zabawy z Abrą (naszą stałą), bo gdy one się bawią... dzieję się im różne rzeczy, ale podczas dzisiejszego spaceru zauważyłam, że wokół tej rany pojawiły się dwie kolejne. poza tym gajka bardzo traci sierść ostatnio. poszłam więc do weta. prawdopodobnie to wynik uczulenia na puszkowe żarcie. zaleciła nam odstawić puszkę i pozostać na purinie. gdy nie pomoże mamy ją przerzucić na jagnięcinę... we wtorek idziemy na kontrolę. problem w tym, że ona nie specjalnie lubi suchą karmę... ale zobaczymy, jak to będzie. pozdrawiamy:)
  12. oczywiście, że chcę :) i że pamiętam tylko jak już pisałam mogę dopiero w lipcu, jakoś na poczatku dam jeszcze znać :)
  13. ależ z Amika przystojny mężczyzna :)
  14. pozdrawiamy w ten słoneczno-deszczowy pierwszy dzień wakacji :) :loveu:
  15. jeśli pani z Kowalewa jest w stanie zapewnić Gajce dobry dom i opiekę, to sądzę, że powinniśmy jej ją dać. Pan z Anglii zakochał się w Gaji nie wiedząc co to właściwie za pies a teraz prosi nas o trzymanie jej jeszcze przez 2 miesiące. Gaja już teraz się przyzwyczaiła do życia z nami, a za 2 miesiące oszaleje, gdy nagle ją gdzieś wywieziemy... poza tym jeśli naprawdę zależy mu na szczęściu Gajki, a nie tylko na tym, by ją MIEĆ powinien zrozumieć... w sierpniu bez wątpienia będziemy mieli dla niego jakiegoś psa. jestem niemal pewna, że nawet będzie mógł wybierać... jestem za tym, by sprawdzić tę kobietę. ewentualnie zaproponować jej innego psa. jednak Gaja potrzebuje zabawy i ruchu, tam ma ogród i dziecko :)
  16. a Diana tuła się już od ponad roku. w marcu, bądź kwietniu zeszłego roku została zabrana z działki, potem urodziła szczeniaki, mieszkając z budzie w rozwalonej szopce, z przeciekającym dachem i gruzem, będąc na łańcuchu wychowała 2 szczeniaki, które teraz szczęśliwe mieszkają w domach i są kochane, a ona dalej na tymczasie. dobrze, że nie jest tego świadoma...
  17. moja pierwsza myśl jest taka: tak naprawdę nie wiemy co to za ludzie. zakochać się w zdjęciu może każdy i potem ładnie pisać także może każdy. nie wiemy jacy są, bo z ich maili niestety nic nie można wywnioskować. nie chcę ich od razu skreślać, ale nie jestem przekonana przyznam szczerze. potrzebujemy więcej informacji o nich i trochę zaskakuje mnie, że nie dopytują się o szczegóły na temat Gajki. a muszą o niej trochę wiedzieć skoro chcą, aby zasiliła ich zwierzyniec. muszą wiedzieć, że na spacerach gania za ptakami i kotami, więc będą musieli z nią pracować, aby im nie zjadła kota i gęsi. muszą wiedzieć, że ma natrę uciekinierki, nawet gdy ufa, potrafi nie przychodzić na zawołanie tylko biegać przez dłuższy czas w koło. poza tym do końca sierpnia jest mnóstwo czasu. nie wiemy, czy im się nagle nie odmieni. i ja od razu muszę zaznaczyć, że niestety w sierpniu wyjeżdżam na co najmniej 2 tygodnie. nie chcę, aby argumentem przesilającym szalę na korzyść ich były pieniądze, o których pisze ten pan. nie o nie przecież chodzi, a o szczęście dla Gajki. najbardziej obawiam się, że się rozmyślą. trzeba ich poinformować, że i tak czeka ich wizyta przedadopcyjna i cała reszta spraw związanych z adopcją.
  18. przez cały weekend nie mogłam sie tu zalogować, ciągle byłam odrzucana... ale jestem w końcu :) to smutne, że te biedne psiaki, nie dość, że przez całe życie były męczone psychicznie, to jeszcze odbija się to na ich stanie fizycznym... ona już tyle przeszła....
  19. przez cały weekend nie mogłam zalogować się na dogo.... co się stało? zostawiłam wczoraj Gaję sam na sam z moim telefonem na kilka minut, bo chciałam zrobić sobie herbatę. Gdy wróciłam Gaja ślicznie trzymała telefon pomiędzy łapkami, a ekran w ząbkach :) niestety nie działa. macie może jakiś stary, niepotrzebny telefon, który mogłabym użytkować przez kilka tygodni, dopóki nie dorobię się nowego? poza tym Gaja jest grzeczna, spokojna itp. była w sobotę ze zdjęciem w nowościach, ale cisza niestety.
  20. u mnie też cisza... jest w nowościach i na plakatach w mieście i nic. postaram się ją umieścić ze zdjęciem w nowościach - może to coś da. ona już przywykła do życia z nami...
  21. teraz u mnie sesja w toku, gorąco, gorąco jest... ale gdy tylko się skończy to chętnie zobaczę się z Dianą i z Tobą dobra Saphiro :)
  22. oj, aż miło patrzeć na radosnego Amika :) lepiej reklamować go jako towarzysza dla suczki niż psa, bo po pewnym czasie zacznie walczyć o terytorium i wtedy będzie...
  23. a co tam u Dianki? grzeczna? zdrowa? szczęśliwa?
  24. [quote name='Agata69 Czy możemy jutro podjechać?[/quote'] jeśli wybierałaś/wybierasz się tylko po to, by zrobić zdjęcia Gajce, to myślę, że szkoda Twojego cennego czasu :) wiem, że nie mam specjalnych zdolności fotograficznych, ale mogę poprosić kogoś z większymi, będącego na miejscu, by fotografował tą trudną modelkę-wiercipiętę ;) a Ty zrób sobie wolne przedpołudnie, bądź zajmuj się innym psiakiem, który trochę bardziej potrzebuje pomocy, niż Gaja. zajmiemy się na miejscy szukaniem jej domu. tak?
  25. bardzo usilnie szukamy tej dobrej kobieciny, by trochę ulżyć przepełnionemu psiemu rajowi, który stworzyła u siebie Saphira.
×
×
  • Create New...