-
Posts
761 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by estote
-
ufff.... muszę przyznać, że sprawa Fado kosztowała mnie mnóstwo nerwów, ale całe szczęście dobrze się skończyła. jeszcze wiele do zrobienia przed nami.
-
tak, Fado zostaje u faceta, do którego trafił od Mateusza. Facet naprawdę jest w porządku. na początku wyglądało to tragicznie, bo Ż. histerycznie zareagowała na zaistniałą sytuację i zaatakowała R. (opiekun Fado) przez telefon. spotkanie, potem wizyta przedadopcyjna wykazały, że jest dobrym kandydatem na opiekuna Fado.
-
witajcie:) dziękuję Wam za zaangażowanie w sprawę Fado. pies od wczoraj ma dom. myślę, że dobrze trafił i że dobrze skończy się jego zagmatwana historia. ma ciepłego, ale stanowczego opiekuna. mam z nim oczywiście stały kontakt. umowa została podpisana. teraz czekamy na to, aby Ż. (pierwsza opiekunka) od weta prowadzącego Fado w toruniu odebrała dokumentację choroby oraz zajęcie rentgenowskie i bierzemy się za leczenie i sterylizację psa. dopilnuję wszystkiego ;) wiecie, jak przepisać chipa na nowego opiekuna? chip został założony Fado w Irlandii.
-
[quote name='Alicja'][B]??????????[/B][/QUOTE] już donoszę: wczoraj wieczorem umówiliśmy się z pierwszą opiekunka Fado, Mateuszem i człowiekiem, u którego teraz jest Fado. szłam tam z nastawieniem, że jedziemy odebrac psa. porozmawialiśmy bardzo konkretnie itp. okazało się, że Ż. (opiekunka Fado) zbyt nerwowo podeszła do rozwiązania kwestii z oddawaniem psa (być może przez mój wybuch, gdy o tym usłyszałam). Facet, u którego jest teraz Fado został wczoraj sprawdzony (dom itp). Facet wydaje się w porządku - ma własną firmę, duży dom, ogród itp. Fado absolutnie nie mieszkałby na budowie, tylko w domu. Bardzo ciepło podchodzi do psa, sam fado wygląda na bardzo spokojnego, nie piszczy, nie wyje, nie gryzie rzeczy. wyglądał, jakby mieszkał w tym domu już długi czas. Może przez to, że przeszedł ostatnio taka traumę. Facet naprawdę wydaje mi się w porządku. Jest dorosły - ma 37 lat. okazało się, że Fado ma dysplazję 3 stopnia, nie znam się za bardzo na tej chorobie, ale to podobno oznacza operację z łamaniem miednicy. Facet jechał wczoraj na spotkanie z nami z wszystkimi rzeczami Fado, po to, aby go nam oddać. po rozmowie z Ż., która dość histerycznie podeszła do sprawy, nie chciał psa, choć, jakmówił jest bardzo miły, łagodny itp. poprosił jednak o jeden dzień do namysłu. powiedział, że jest w stanie go leczyć itp. ma nam dać odpowiedź dziś.
-
dziękuję za pomoc, ale wolałabym nie wozić go pociągiem, bo może zacząć reagować agresywnie na różne rzeczy - w pociągach tak wiele bodźców jest... ale w razie gdyby nic innego nie było, to będę o tym pamiętała ;)
-
rozumiem doskonale bo mi tez dziś nerwy puściły do granic możliwości mateusz chyba ma nas już w nosie oby tylko udało nam się odzyskac fado
-
rozumiem doskonale bo mi tez dziś nerwy puściły do granic możliwości mateusz chyba ma nas już w nosie oby tylko udało nam się odzyskac fado
-
Skóra i kości Skazana na śmierć głodową SABA Łodź JUŻ W DOMU
estote replied to Temida's topic in Już w nowym domu
powinniśmy zrobić coś, aby zmienić ustawę o ochronie zwierząt i aby osoby takie jak "opiekun" Saby gnił w więzieniu długie lata, a nie tylko góra 2 jak do tej pory. lub żeby dostał ogromna karę pieniężna, która by go zrujnowała.... biedna sunia.... -
rozumiem doskonale bo mi tez dziś nerwy puściły do granic możliwości mateusz chyba ma nas już w nosie oby tylko udało nam się odzyskac fado
-
ja też czułam, że to nie jest dobre rozwiązanie, ale opiekunka fado stwierdziła, że jest ok. spędziłyśmy w domu mateusza ok godz. i naprawdę wszystko wyglądało dobrze. niestety... nie mam nosa chyba.
-
nie ma sensu jeździć teraz po mateuszu, stało się. teraz musimy sobie poradzić z odebraniem go od kolesia, u którego teraz jest. znalezieniem mu dt, w którym się nim zajmą, wychowają, doprowadzą do równowagi i znalezieniem mu dobrego, odpowiedzialnego i ciepłego ds
-
nie, nie jest na dogo. właśnie próbuje się z nim dogadać. trzymajcie kuciki
-
ona jest przerażona tym co dzieje się z fado. fakt, że chce go wydać, ale teraz to sie zupełnie wymknęło spod kontroli...
-
może ktoś z was ma jutro czas wieczorem, by przewieźć fado z torunia pod rypin? bo prawdopodobnie mój kolega weżmie go na dt.
-
:angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad: :mad: skończyłam się chyba... fado dziś jest już w 3 domu. ludzie są do dupy. mam dość... mateusz oddał go swoim znajomym, oni oddali go jakiemuś facetowi, który nie chce słyszeć o umowie i wygląda na to, że chciałby go używać jako ochrony budowanego domu... ręce mi opadły jutro jedziemy odebrać psa, jeśli uda nam się namierzyć kolesia, bo podał 3 adresy..... :angryy: jak wszystko dobrze pójdzie weźmie go na DT mój znajomy, który zajmuje się bullowatymi.
-
bałam się, że to nie skończy się dobrze. uczulałam na to wielokrotnie, że Fado jest psem, który potrzebuje ułożenia i konsekwencji... mówiłam, że przez kilka dni może robić różne rzeczy w domu - mama mówiła, że jest tego świadoma.... dlaczego teraz jest to problemem? nie wiem, czy coś da przekonywanie... oby... daj znać Mateusz, jak idą sprawy z Fado.
-
Pies i suka wyrzucone z pociągu. Nuka i Edi już w DS.
estote replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
trochę wieści z nowego domu Ediego: w samochodzie siedział grzecznie, całą drogę. w domu, już na drugi dzień zaczął szczekać na przechodzących obok podwórka ludzi. poczuł się u siebie ;) miał powikłania po kastracji (dziwne, bo u mnie wszystko ładnie się goiło), ale od razu pojechał do weta i już jest wszystko dobrze. kilka dni z antybiotykiem i edi jest cały i zdrowy. i szczęśliwy w swoim domku :multi: -
smutna historia o pięknym zakończeniu. Diana ma domek :)
estote replied to estote's topic in Już w nowym domu
Saphiro! Ty nieodpowiedzialna? ależ skąd ;) dziękuję i czuć będę wdzięczność do końca życia chyba jak dobrze jest napisać: DIANA, TA SZKARADA, KTÓRA PRZEZ WIELE LAT NA ŁAŃCUCHU RODZIŁA MAŁE, KTÓRE TOPIONE BYŁY W POBLISKIM STAWKU, KTÓRA NIE ZAZNAŁA CIEPŁA ANI FIZYCZNEGO, ANI PSYCHICZNEGO... MA DOM :multi: i moja radość nie zna granic -
duży dom z dużym ogrodem i dwoma suczkami (jedną małą kanapową kulką znalezioną na ulicy a drugą dużą, białą, puchatą bernadrynką). rodzina z 2 nastoletnich dzieci (właściwie to ma być pies starszego syna, ma 19 lat, znalazł Fado na dogo). mama jest nauczycielką. Mateusz wydaje się odpowiedzialny, mówił o kastracji. bernardynka także miała dysplazję, więc wiedzą jak z nią postępować. studiuje zootechnikę. wydaje mi się godny zaufania i odpowiedzialny. dziś fado jedzie do niego na próbę. Mam nadzieję, że Mateusz będzie nas informował jak tam fado, bo jest na dogo. pies naprawdę potrzebuje ułożenia, dużo konsekwencji i ciepła przy okazji. wczoraj byłam z opiekunką fado i z psem na wizycie. zobaczymy, jak Fado zareaguje na nowy dom. mam nadzieję, że będzie dobrze.
-
smutna historia o pięknym zakończeniu. Diana ma domek :)
estote replied to estote's topic in Już w nowym domu
Saphiro.... brak mi słów.... chyba nawet w najskrytszych marzeniach nie rysowałam dla Diany takiego zakończenia. baaaaardzo się cieszę baaaaardzo Ci dziękuję Diana nie mogła znaleźć lepszego domu -
nawet bardzo :) w czwartek idziemy z Fado poznawać nowy dom i opiekunów.
-
udało mi się skontaktować z opiekunką Fado - pies jest cały i zdrowy. :multi: już rozmawiam z Panem o wizycie przedadopcyjnej w najbliższym czasie.
-
obawiam się, że raczej go uśpiła :mad:
-
tak, o tym rozmawiałyśmy od samego początku. mówiłam jej, że to potrwa kilka dni, ale że znajdzie się ktoś chętny wziąć go na DT lub DS. cały czas milczy ta baba... :angryy:
-
:angryy: :angryy: :angryy: !!!!!!! nie mogę skontaktować się od kilku godzin z opiekunką Fado. odrzuca telefony ode mnie, nie odpisuje na sms-y. obawiam się najgorszego.