Jump to content
Dogomania

jola_li

Members
  • Posts

    8388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola_li

  1. Cudny pysio :-)!!!! Oby tylko odzyskał kondycję to wzystko będzie dobrze... Na pewno ktoś go pokocha!!!
  2. [quote name='Ania+Milva i Ulver']O Fibuli zachowaniu to długo by sie rozpisywać...ona ma po prostu swój świat, który musi byc monotonny, bez nagłych zmian i wymuszeń-wtedy jest ok:) Zarosła strasznie- na wiosne czeka ją wizyta u fryzjera:)[/QUOTE] Mam do niej wyjątkowy sentyment... Pamiętam jak w nowym domku znalazła sobie za kanapą swój kącik, z którego czasem słychać było uderzanie wesołego ogonka. Ale zagrodzili jej dostęp .... I straciła swoją norkę... Dobrze że ma swoją wspaniałą Anię :-)! A w tej bujnej fryzurze jest śliczna :-)!
  3. Ruszył bazarek na psy Asif1, serdecznie wszystkich zapraszam i proszę o reklamowanie :-): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179876-KsiAE-A-ki-Barbary-Borzymowskiej-I-jak-tu-nie-kochaAE-psa-na-psy-Asif1-do-19-lutego?p=14106182#post14106182[/URL]
  4. Ruszył bazarek na psy Asif1, serdecznie wszystkich zapraszam i proszę o reklamowanie :-): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179876-KsiAE-A-ki-Barbary-Borzymowskiej-I-jak-tu-nie-kochaAE-psa-na-psy-Asif1-do-19-lutego?p=14106182#post14106182[/URL]
  5. Ruszył bazarek na psy Asif1, serdecznie wszystkich zapraszam i proszę o reklamowanie :-): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179876-KsiAE-A-ki-Barbary-Borzymowskiej-I-jak-tu-nie-kochaAE-psa-na-psy-Asif1-do-19-lutego?p=14106182#post14106182[/URL]
  6. Miałam wyjechać - nie wyjechałam ;-). Ruszam więc z bazarkiem na psy Asif1, serdecznie wszystkich zapraszam i proszę o reklamowanie :-): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179876-KsiAE-A-ki-Barbary-Borzymowskiej-I-jak-tu-nie-kochaAE-psa-na-psy-Asif1-do-19-lutego?p=14106182#post14106182[/URL]
  7. Do swojej deklaracji dodaję 30 zł od mojego Ojca - też dopiero w marcu. Czyli w sumie pójdzie ode mnie 70 zł.
  8. Bardzo mnie to cieszy. Niestety informacje są sprzeczne. Nie jestem w stanie przeczytać całego wątku w poszukiwaniu zapisu o nie wychodzeniu z powodu śniegu. A taki był. Ja też jestem (skromnym) darczyńcą. I jak kiedyś pisałam tu o potrzebie wykorzystania funduszy Moona na jego leczenie nie było sprzeciwów, a wręcz przeciwnie. A jeżeli KTOZ chciałby być w porządku i uniknąć zarzutów o "roztrwonienie" pieniędzy wystarczyłoby - jak na innych wątkach - informować na co pieniądze zostały wydane. A nawet wklejać skany rachunków. Moonowi potrzebna jest pomoc teraz. Aż boję się myśleć, że - jeśli dom się nie znajdzie - nie doczeka się specjalnego traktowania, na jakie zasługuje... To, o czym pisałam to były komentarze do zdjęć. A to fragment postu Asior (1257): Nie wiem gdzie leży prawda. Tak jak napisałam wcześniej - cieszę się. A informacje zaczerpnęłam z wątku. I znów - może nieprawdziwe, ale od kogoś z Krakowa. I to jest jasne i zrozumiałe. Tylko że takich informacji jesteśmy tu pozbawieni. W zamian była - usunięta już przez Moderatora, bo nie dotycząca bezpośrednio Moona, ostra dyskusja o adopcjach zagranicznych i atak na Dalmibeę. Dopiero dziś się dowiadujemy, że w ogóle ewentualność adopcji zagranicznej była brana pod uwagę, a ona sama niemożliwa z powodów, o których piszesz. A wystarczyło powiedzieć... I ostudzić niepotrzebne emocje tym jednym - w porę napisanym - zdaniem. Nota bene na początku ktoś proponował szukanie domu w Anglii. Tematu - przynajmniej na wątku - nie podjęto. I chwała Wam za to. Ale o tym dowiadujemy się dopiero dzisiaj. Jeżeli znajdę kogoś zainteresowanego - zadzwonię. Myślisz, że kamienna cisza na wątku jest lepsza? A może jednak pisanie też coś da? Może namówię/namówimy Was do wykorzystania funduszy Moona? Dla jego dobra. Może Osoby które jeszcze czasem tu zaglądają wypowiedzą swoje zdanie na ten temat?... Może rzeczywiście nic nie pomogę i tylko naiwnie myślę, że każdy - najskromniejszy nawet - sposób pomocy Moonowi jest dobry. Również zatrzymanie na wątku jego Przyjaciół, których miał mnóstwo... Życzliwych, zainteresowanych i gotowych do pomocy, na miarę własnych możliwości.
  9. [quote name='gusia0106']Mamy dzisiaj dzień prezentów :multi: Jolu Kochana!! Bardzo dziękujemy za cichy kliker :loveu: [/QUOTE] Bardzo się cieszę, że dotarł :-)! Marlej robi takie postępy, że czas najwyższy, żeby poszedł do drugiej klasy z nowymi pomocami naukowymi :-). Na zdrowie!
  10. [FONT=Calibri]Kiedy pierwszy raz weszłam na ten wątek zobaczyłam cierpienie niewyobrażalne. Ale też tłum Osób współczujących i wspólne pragnienie, aby krzywda została Moonowi wynagrodzona domem i miłością, jakich nigdy nie poznał. Ciepło i pełny brzuszek, to tylko mała część tego, o czym marzyłam. Bliskość człowieka i przyjaźń --- na to wszyscy czekaliśmy.[/FONT] [FONT=Calibri]Jeszcze na początku zaproponowałam zorganizowanie „silnej grupy” wolontariuszy krakowskich, którzy mogliby regularnie wyprowadzać Moona. Gdyby mogli przychodzić choćby na godzinę raz na dwa tygodnie, to i tak byłoby cudownie. Tematu nie podjęto. Informacji, że pomysł nie najlepszy, czy nie możliwy do zrealizowania też nie było.[/FONT] [FONT=Calibri]Zbiórka pieniędzy na leczenie Moona rodziła nadzieję na zapewnienie mu najlepszej możliwej opieki. Gdyby zabrakło funduszy, wierzę, że nie zabrakło by serca i Moon nie zostałby bez pomocy nas wszystkich. Nie wiem jak jest teraz – informacje od dawna były mocno oszczędne – ale kiedyś kilkakrotnie tu podkreślano, że jego konto jest i pozostanie nieruszone do czasu znalezienia domu. Nie taka była wola darczyńców, którzy chcieli zapewnić pomoc wtedy, kiedy była potrzebna.[/FONT] [FONT=Calibri]Ostatnie zdjęcia Moona i zachwyty, że taka z niego „parówa” zasmuciły mnie bardzo. Przy jego kłopotach z chodzeniem zbyt duża waga to naprawdę wielki problem. I nie trzeba być weterynarzem, by wiedzieć, że nie można do tego dopuścić.[/FONT] [FONT=Calibri]Informacje, że przebywa w cieple – wspaniałe, ale już to, że „nie wychodzi na śnieg” – nie. Przecież spacery to w jego przypadku element rehabilitacji. Również wyjścia na mróz mają sens. (Chyba że teren schroniska jest nieodśnieżony i silnie oblodzony).[/FONT] [FONT=Calibri]Niedawno pojawiła się tu propozycja szwajcarskiej adopcji. Osoba, która ją zaproponowała spokojnie i cierpliwie wyjaśniała wątpliwości. Nie wiedziała zapewne, że pojawienie się na wątku kilku nicków sprawi, że rozmowa nie będzie możliwa, a o domu trzeba zapomnieć. Dla wyjaśnienia – nie jestem generalnie i bezkrytycznie za adopcjami zagranicznymi, ale gdy te bliskie są niemożliwe i nadziei na dom brakuje – warto chyba sięgnąć dalej. Moon nie słyszy. Nie wiedziałby w jakim języku ktoś mówiłby do niego dobre słowa. Ale poczułby przyjazną rękę na swoim karku. Miałby Swojego Pana.[/FONT] [FONT=Calibri]Nie wiem, czy to był właściwy dom. Nie wolno byłoby wysłać Moona w ciemno. Ale są przecież w Szwajcarii konsulaty, związki polonijne. Tam też żyją miłośnicy psów. Tam też ludzie mają serca. To nie jest koniec świata. Aż się prosiło, by podjąć jakąś próbę – zadzwonić, dowiedzieć się, poprosić o pomoc, sprawdzić. Może nic by z tego nie wyszło. A może… Nie daje mi to spokoju… [/FONT] [FONT=Calibri]Pytania, które tu padały, a które z góry zakładały złą wolę – dlaczego nie pójdą do najbliższego schroniska, tylko chcą przygarnąć psa z Polski – można zadawać tysiącom ludzi na świecie. Dlaczego zbieramy dla dzieci w Sudanie, skoro u nas też godują? Dlaczego pomagamy budować studnie czy szkoły w Afryce, skoro biedy tu też nie brak? [/FONT] [FONT=Calibri]Psy adoptowane są w Polsce wcale niekoniecznie z najbliższych schronisk – na dogomanii widać to najlepiej. Gdybym mogła, to bardzo chciałabym wziąć do siebie Moona, mimo że przepełniony Paluch mam niedaleko. Dlatego, że to wyjątkowa tragedia. I wyjątkowe cierpienie. Może Osoby ze Szwajcarii też tak to odczuły. Też pomyślały, że te ładne, zdrowe – lub nawet tylko zdrowsze i sprawniejsze od Moona – pieski z pobliskiego schroniska szybciej znajdą opiekunów niż Moon, który wymaga warunków szczególnych. I – długo już – znaleźć domu nie może. A czas – i życie – ucieka…[/FONT] [FONT=Calibri]Nie zadaję już pytań, bo na odpowiedzi nie liczę.[/FONT] [FONT=Calibri]Nieustająco trzymam kciuki za Moona. [/FONT] [FONT=Calibri]I za cud. [/FONT] [FONT=Calibri]Również cud zrozumienia i prowadzenia spokojnej rozmowy z wszystkimi Osobami, którym dobro psów leży na sercu.[/FONT]
  11. Witajcie, na początku marca wpłacę dla Kuby 40 zł. Nie jest to stała deklaracja, ale będę pamiętać i jak tylko będę mogła to znów coś dorzucę. Trzymam kciuki za dobry los Piesia....
  12. Przepraszam, mam taki postulat ;-). Czy można zmienić tytuł wątku tak, żeby było w nim imię Samsunga :-)? "Dwa psy" to bardzo ogólne określenie, a jak ktoś ma wiele subskrypcji to jednoznaczność jest wygodniejsza ;-). Lena - czyli jakąś minipoprawę zauważasz?
  13. Dogo zaczęło wreszcie działać i miałam ruszyć z bazarkiem, ale prawdopodobnie w piątek wyjadę na kilka dni, więc mam trochę mało czasu na "obsługę" bazarkowego wątku. Ale sprawa jak najbardziej aktualna i jak będę miała pewność, że przynajmniej 10 dni będę przy komputerze to na pewno od razu zastartuję :-).
  14. To już ostatnie złe dni...
  15. [quote name='Pliszka']Poprosiłam o pomoc kundelkową skarbonkę...[/QUOTE] Szefowa Kundelkowej Skarbonki - Obraczus - przekazała 150 zł na leczenie Chopina.
  16. [quote name='lena13']Wybaczcie, że się nie odzywam na watkach ale przeżyłam osobista tragedię straciłam psiego bohatera Aronka. Nie jestem teraz w stanie przeczytać waszych wypowiedzi, chce tylko przekazać informacje o Samsungu. Według oceny weta, pies popada w skrajności, prawdopodobnie wyleciał z domu za dominację lub agresję, wyciszył się w schronie bo się bał, ja obchodząc się z nim jak z jajkiem pokonałam strach, że on się boi a odezwał się w nim charakter dominanta, czyli to gryzienie. Wet zaleca szkolenie policyjne czyli jak ugryzie należy „walnąć w łeb” żeby zrozumiał, że nie wolno zaleca szkolenie na posłuszeństwo. Dodatkowo Samsung ma w poszanowaniu kobiety a prawdopodobnie słucha się mężczyzn. Jestem w stanie podjąć się jego szkolenia w tym kierunku, dodatkowo w Prudniku jest szkoleniowiec, widziałam ogłoszenie. Jeżeli chcecie zabrać Samsunga gdzie indziej też nie widzę przeciwwskazań.[/QUOTE] A może jednak najpierw choć jedna konsultacja z behawiorystą?....
  17. Na razie, niestety, pomóc nie mogę, choć bardzo bym chciała :-(...
  18. Czy są jakieś nowe plany poszukiwawcze?....
  19. Przepraszam --- oczywiście zrobicie jak uważacie, ale muszę to napisać... "Jasnowidzów" nie ma ... Gdyby byli, Krzysztof Olewnik dziś by żył... I parę innych osób również. Uważam że wydawanie pieniędzy, które mogłyby pomóc jakiemuś biedakowi, na naciągaczy to - z całym szacunkiem - wielka naiwność... Ale jak już będziecie szukać tych wróżbitów to chociaż zaproponujcie im zapłatę za UDANE wskazanie miejsca. Po znalezieniu Psa. Jak są pewni swych umiejętności na pewno się zgodzą.
  20. Obiecałam bazarek pod koniec stycznia, a zrobił się luty ;-). Ale o bazarku pamiętam - zmienił się tylko jego charakter ;-). [CENTER][SIZE=3][COLOR=blue][B]Od Barbary Borzymowskiej, Autorki "Mojego psiego nieba" czy "Psiej duszy" dostałam 8 książek [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]"I jak tu nie kochać psa" ze specjalną dedykacją i autografem Autorki [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]- PIĘKNIE DZIĘKUJĘ!!! -[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue][B]:-)[/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] [CENTER][IMG]http://images44.fotosik.pl/243/3a9bbdc51d8d163e.jpg[/IMG][/CENTER] [LEFT]Na razie to tylko sygnał - im więcej osób będzie wiedziało tym lepiej ;-). Bazarek rozpocznę jak dogo zacznie lepiej funkcjonować - na razie mam okropne problemy z wchodzeniem na wątki :shake:...[/LEFT]
  21. Już się nie mogę doczekać na Bojuska "po tej stronie" :-). Cieszę się, że już tak niewiele brakuje do pełnej kwoty :-). Będzie dobrze, Bojusku! Musi być dobrze!
  22. [quote name='lilk_a']myślę że może potrzebne by były jakieś kroki bardziej zdecydowane w stosunku do Samsunga , ale Lena pisze że on gryzie , a to duży pies tak sobie myślę po cichutku .... może przegłodzić go jeden dzień a później zacząć mu dawać jedzenie z ręki , może to go pomału przekona że człowiek mu potrzebny .....[/QUOTE] Chyba to nie jest dobry pomysł.....
  23. Witajcie, myślałam, że będzie coraz lepiej z funkcjonowaniem dogo, niestety, nie mam szczęścia trafić na jakiś lepszy moment... Każde wejscie na wątek to dłuuuuugie minuty nie zawsze zakończone powoidzeniem.... Wysyłałam trochę pw w sprawie Bojusia, ale "trochę" to stanowczo za mało --- ciąg dalszy nastąpi po przyśpieszeniu, które mam nadzieję wkrótce nastąpi :-). Bojusku ----- coraz bliżej na wolność :-)!!!
  24. [quote name='gusia0106'] Kurcze, myślę o tym, że za jakiś nie za bardzo długi czas można by mu zacząć szukać domu. Ale boję się co będzie jak do niego pójdzie. Bo wtedy zawsze jest regres cholercia[/QUOTE] Tak, to wszystko jeszcze bardzo kruche, a lęki kto wie czy nie dożywotnie... Ale gdzieś na pewno są Ludzie, którzy pokochaliby Marleja...
  25. To my dziękujemy za wszystko :-)!!! I niech Teosiowi dobry los sprzyja :-)!
×
×
  • Create New...