-
Posts
8388 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola_li
-
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
jola_li replied to ata's topic in Już w nowym domu
Wydaje mi się, że wszystkie te "dziwactwa" Samsunga dziwactwami nie są tylko konsekwencją jego przeżyć. Dobry behawiorysta szybko by go rozszyfrował i skrócił drogę do "normalności". Zachwyciły mnie rady terapeuty jakie otrzymała Gusia0106 w sprawie przetrzymywanego ponad pół roku w piwnicy Marleja. Ten pies na początku był dziki ---- teraz sam prosi o głaskanko. Może warto odżałować parę złotych - zbierzemy ;-) - i choćby korespondencyjnie/telefonicznie skontaktować się ze specjalistą?... Niewłaściwe postępowanie (przy najlepszych chęciach i zaangażowaniu) może wydłużyć proces "resocjalizacji" i utrwalić złe odruchy :-(... Może Kundelkowa Skarbonka wspomoże konsultację Samsunga?.. -
TEOŚ uratowany od mrozu obojętności JUŻ W DOMU RADOMSKO
jola_li replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Cudne stworzonko :-(... Oby jak najszybciej znalazł kochający dom... -
Szakal - jak wilczak, już w hoteliku. Znalazł dom! :D
jola_li replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Cuuuudni :-) Oboje!!! Widać, że Szakal czuje się jak - u siebie w domu ;-). A co z przybłąkanym maluszkiem?.. -
Tragiczny wypadek, ale dzięki Wam operacja się udała! Śpioch ma dom.
jola_li replied to zoja.'s topic in Już w nowym domu
Cudny jest Śpioszek, czy są nowe wieści? W lutym troszkę mu wpłacę na konto. -
[quote name='ocelot']W poniedziałek, albo wtorek prawdopodobnie spróbujemy już go ze schronu wyciągnąć.[/QUOTE] ORANY!!!! SUUUUPER :-)!!!!! Nie było mnie tu parę dni, ale trochę pw powysyłałam i będę wysyłać dalej, bo teraz to już czas wielki :-)! Tylko nie wiem jak u Was, ale u mnie dogo działa mocno opornie :-(... Każdy manewr, otwarcie nowego wątku/okna to męczarnia ;-)... Nie mówiąc o tym, że przestałam dostawać powiadomienia o nowych postach :-(... Ale co tam! Najważniejsze, że Bojusek już pakuje walizki :-)!!! I że już trochę kapitału uzbierał :-)!!!
-
Bernardyn 3 aniołki uratowane z piekła RADOMSKO
jola_li replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Piękna! A ma ciągle bóle, czy już całkiem przeszło? -
[quote name='mysza 1'] Wiecie, ludzie to przechodzą sami siebie- zamawiają na przykłąd rozmowy na mój koszt, dają sygnały, żeby oddzwaniać, jeśli tak im zależy na psie to nieźle... [/QUOTE] Ręce opadają :shake:................. Takich to nawet najlepszy behawiorysta by nie wyprowadził na prostą :shake:..................
-
[quote name='gusia0106']Nie wiem o co chodziło, bo mnie nie było, ale byli świadkowie - się dzisiaj wziął i zsikał w domu :roll: Tak po prostu. Nie sygnalizował. Nie mówił, że chce wyjść. Stanął, podniósł nogę i już. [/QUOTE] Myślę, że Marlej z trudem, ale uwierzył, że z człowiekiem można się dogadać. Właściwie z Człowiekiem. Konkretnie -- z Gusią. Do głowy mu nie przyszło, że inni też mogą cokolwiek rozumieć ;-)... Co - po jego wcześniejszych doświadczeniach z ludźmi - nie dziwi mnie wcale... Więc pomyślał sobie: "Co tam będę gadać po próżnicy? Leję." I podniósł nogę ;-)....
-
[quote name='MyrkurDagur']Na NK napisała jakiś facet (komentarz do zdjęcia), że widział podobnego psa u siebie na wsi (Żabieniec), błąka się od miesiąca. To trochę większy kawałek od Bobrowca. Napisałam do niego.[/QUOTE] A może może????........ Nie wiem dlaczego, w tym miejscu serce mi zabiło.... Pewnie głupia nadzieja :-(....
-
Magenko, wyślę Ci konto na pw :-).
-
Ja już nie patrzę na termometr, tylko ściskam kciuki żeby ten diabelski mróz zelżał..... Odkryłam w pobliskim sklepie łój po 10 gr/kg - codzinnie wyrzucam ptakom około 8 kg - przylatują mewy, wrony, gawrony, sroki - 1-2 minuty i wszystko znika... Od początku zimy zamarzło już kilkadziesiąt osób... nie chcę myśleć ile zwierząt :-(..... Niech to się wreszcie skończy...............................
-
Przykro mi, że nie mogłam Wam dzisiaj pomóc... Może jeszcze kiedyś się przydam... Tylko że to już tyle czasu - bardzo mroźnego czasu :-(..... Kiedyś zabrałam z mazurskiej wsi jednooki szkielet do Fundacji "Zwierzeta Eulalii". 2 miesiące później pies zniknął... przez pierwsze dni szukali go na własną rękę, potem rozwieszali ogłoszenia z informacją o nagrodzie... Ja - z Warszawy - nie mogłam pomóc w poszukiwaniach, ale dzwoniłam do straży miejskiej i leśnej, do nadleśnictwa, do sołtysów okolicznych wiosek.. Mailem rozsyłałam ogłoszenia... Znalazł się po 40 dniach kilkanaście kilometrów od Mrągowa... Oby i Anioł się znalazł... Tytuł wątku chyba nie jest prawdziwy, niestety....
-
[quote name='gusia0106'] Siostra dziś u mnie była. I Szwagier. Mogli głaskać i karmić i w ogóle. Ani jednego warknięcia:) Ani jednego ataku:)[/QUOTE] No! Proszę :-)!!! Czy to nie galopujące postępy w pokonywaniu psychicznych barier :-)??? Nawet Zaklinaczka Psów wreszcie zadowolona ;-)! I tak trzymać, proszę :-)!!!
-
[quote name='gusia0106']Bez szału Ciotki Kochane, bo to tylko pojedyncze zdarzenia ;) No ale widać, że coś tam mu się we łbie układa jednak ;)[/QUOTE] Bez szału ;-)??? A gdzie pozytywne wzmocnienie ;-)??? Gdzie ochy i achy, co by dowartościowały chłopaka, podbudowały jego poczucie własnej wartości i umocniły ego ;-)??? Coś tam się układa??? Ułożone to już było, tylko noworoczne działania wojenne całą misterną konstrukcję obróciły w gruzy!!! Marlej, nie słuchaj, Ona tylko tak gada, a i tak wszyscy wiedzą, że jest z ciebie dumna :-)! I pomyśleć - Marlej, zatkaj uszy! - że całkiem niedawno ktoś wspominał o czymś tak strasznym, że nawet strach mówić :-(.... A tu z gruzów wyłania się pokancerowana, połatana, ale dobra i mądra Psia Duszyczka :-)! Marlej wychodzi na psy ;-)!!! A właściwie to Gusia wyprowadza Marleja na psy :-)...
-
Jest piękny.... Patrzy Ci w oczy, Gusiu....
-
Ja w takiej sytuacji odpowiadam, że nie wystarczy ratować dzieci - trzeba ratować dla nich cały świat. Gdyby całe środki rzucić na pomoc jedynie chorym dzieciom - padłaby kultura, sztuka, środowisko... Niech każdy robi to, co podpowiada mu serce. Niestety najczęściej - poza karnawałem WOŚP --- serca milczą....
-
Bernardyn 3 aniołki uratowane z piekła RADOMSKO
jola_li replied to Temida's topic in Już w nowym domu
[quote name='LACRIMA']Magda podniosła się i zaczęła chodzić. Z każdym dniem jest lepiej.[/QUOTE] Boże....... Jesteście Czarodziejkami o Wielkich Sercach.............................. -
[quote name='Anja2201']31 stycznia oddaję klucze od mieszkania , nie obiecuje że zaraz 1 lutego Bojusek będzie mógł przyjechać , bo muszę naszykować mieszkanko dla niego , tzn. mój TZ musi poprawić strop w letniej kuchni ( co by nasz Bojusek był bezpieczny) , mam nadzieję ,że Bojuse szybciutko dojdzie do siebie u mnie :) jeszcze jedno , co do ceny , bo nie wiem czy Ocelot pisała , taki psiak jak Bojusek , 10 zł doba z własną karmą , 12 zł z moją karmą[/QUOTE] Coraz bliżej :-).... Mam nadzieję, że strop nie wymaga zbyt dużo pracy ;-)...
-
Hero - bronił większego od siebie. Nigdy go nie zapomnimy.
jola_li replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Czy są nowe wieści o naszym Bohaterze? Jakieś plany "odbicia"? -
Szakal - jak wilczak, już w hoteliku. Znalazł dom! :D
jola_li replied to Goś's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że Szakal tak niemal bezproblemowo staje się członkiem stada :-)!!! A to Maleństwo ----- Boże, jaka bieda..... Niewykluczone, że tylko ta jedna noc dzieliła go od śmierci :-(... Uratowałaś mu życie, Sandersonio i -- chwała Ci za to.... -
Trzymamy nieustająco :-)!!!
-
A gdyby tak - tylko tak sobie myślę... ... zrobić dużo ulotek i pójść z nimi do pobliskich szkół - może są tam jakieś kółka biologiczne czy coś takiego... Można by porozmawiać z nauczycielem, żeby przekazał starszym dzieciakom 12-14 lat zadanie rozwieszenia tych ulotek w okolicy... Jeżeli nauczyciel sensowny - mógłby to wykorzystać edukacyjnie, a dzieciaki mogłyby się pobawić w tropicieli... Nie chodzi, żeby to robili tylko oni, ale byłoby wsparcie, bo im więcej tym lepiej.. Jeżeli chodzi o wysyłanie maili to najlepiej chyba do osób z - szeroko rozumianej - okolicy. Też tu mogą być pomocne starsze dzieciaki ze szkół - mają swoich znajomych, a znajomi znajomych...