-
Posts
8388 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola_li
-
Jak miło czytać takie dobre wieści!!!! Odżył Piesek :-)!!! Dobre życie się zaczęło i ---- niech trwa :-)!!!!!
-
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
jola_li replied to ata's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, czy to się komuś przyda, ale może tak. Choćby po to, żeby zobaczyć jak wnikliwe - i skuteczne w efekcie - mogą być rady behawiorysty. Ja jestem pod wielkim wrażeniem. Rady z innego wątku, więc nie przykładajcie tego do Samsunga. Chodzi mi o to, że w szczególnie ciężkich przypadkach samo doświadczenie z opieką nad psami nie wystarcza. To tylko mały fragment tych rad - na dodatekt to tylko spisana "esencja" tego, co zostało powiedziane na spotkaniu. I tylko dla zastanowienia, czy jednak nie warto... [B]Cytat (krótki fragment) z innego wątku:[/B] "[COLOR=#4e4e4e][FONT=Tahoma]W związku z naszym spotkaniem, poniżej przedstawiam moją ocenę problemu agresji Marleja oraz plan pracy z psem. Przyczyną problemu z agresją wobec ludzi może być strach związany ze zbliżającym się do psa człowiekiem. Ze względu na nieznaną przeszłość psa, ciężko ustalić jakie były początki problemu. Każde zachowanie agresywne daje psu uczucie ogromnej satysfakcji (związane jest to z uwalnianiem się w organizmie związków chemicznych dających psu uczucie przyjemności). Dodatkowo po oszczekaniu zwykle zwiększa się dystans od człowieka, dlatego w rezultacie pies odczuwa ulgę. Następuje zatem dwustopniowe wzmocnienie zachowania, stąd pies coraz częściej zaczyna atakować. Na zachowanie zawsze wpływ ma nastrój. Samopoczucie Marleja można określić jako silne przygnębienie / depresja. W tym stanie pies może być dużo bardziej wrażliwy na docierające bodźce, przez co zachowanie będzie nasilone. W przypadku Marleja na jego samopoczucie wpływ ma głównie stan jego zdrowia. Kolejnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę jest czas adaptacji psa do nowych warunków. W zależności od psa po okresie około kilku tygodni zaczynają być prezentowane wyuczone wcześniej zachowania. Ciężko określić jak nauczył się reagować Marlej w sytuacji zagrożenia. Istotne jest, aby rozpocząć pracę od samego początku (w zalążku problemu), aby zminimalizować ryzyko pojawienia się wyuczonych zachowań (np. agresywnych). Plan pracy będzie obejmował kilka etapów, a zalecenia przedstawiam poniżej: 1. Działania mające na celu poprawę nastroju. a. Na samopoczucie psa wpływ ma zdrowie, więc pierwszym etapem będzie dokończenie rozpoczętego leczenia. b. Przed wyjściem do pracy zostawiamy psu zabawkę typu Kong wypełnioną czymś o konsystencji maziastej (np. pasztet z kurcząt, biały serek kremowy, serek topiony itp.)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#4e4e4e][FONT=Tahoma]2. Praca szkoleniowa mająca na celu podniesienie pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa w obecności obcej osoby. a. Odwrażliwianie na dotyk Raz na jakiś wykonujemy sesje z dotykania psa. Głaszczemy go, co jakiś czas dając pyszny smakołyk. Celem ćwiczenia będzie skojarzenia psu dotyku człowieka z czymś przyjemnym (jedzenie). To samo ćwiczenie może wykonywać innna znana psu osoba. b Nauka grzecznego leżenia w obecności przechodzącej obcej osoby. Według wskazówek przekazanych podczas spotkania nagradzamy psa, gdy wchodzi do pomieszczenia obca osoba. Należy nagradzać Marleja za grzeczne leżenie na posłaniu. W tym ćwiczeniu asekurujemy się linką przewieszoną przez kaloryfer, aby jak najszybciej przerwać atak w razie wystąpienia. To samo ćwiczenie należy wykonywać w innych pomieszczeniach (korytarz przy łazience, pokój dzienny) na początku wykorzystując pomoc Sławka. c. Praca nad zbudowaniem pewności siebie psa podczas spacerów. Na każdy spacer zabieramy pasztet w Kongu i nagradzamy psa za wyjście na podwórko. Nagradzać Marleja należy za najmniejszy kroczek w kierunku trawnika. Jeżeli obecnie wyjście z mieszkania kojarzy się psu ze strachem, praca będzie polegała na skojarzeniu spaceru z przyjemnością (nie ze strachem). d. Nauka zakładania szelek. Za każde założenie szelek należy psa pochwalić wesołym słowem oraz nagrodzić smakołykiem. Ćwiczenie to należy wykonywać wielokrotnie w ciągu dnia, tak aby szelki nie były za każdym razem zapowiedzią nieprzyjemnego dla psa spaceru. e. Nauka schodzenia z łózka. Gdy pies zareaguje na komendę "zejdź", należy go pochwalić i nagrodzić smakołykiem 3. Sposób poruszania się pomagający uniknąć konfliktu. Gdy goście wychodzą z pomieszczenia, Agnieszka powinna stać bokiem do Marleja, tak aby rozdzielać psa od przechodzącej osoby. Ćwiczyliśmy to, gdy przechodziłem w korytarzu obok łazienki. Pokazane rozdzielanie należy wykorzystywać, gdy przechodzą goście do innych pomieszczeń. Pomoże to nam uniknąć zachowania agresywnego. Można się ustawić w ten sam sposób do psa np. gdy warczy na innych gości."[/FONT][/COLOR] [COLOR=#4e4e4e][FONT=Tahoma][/FONT][/COLOR] [COLOR=#4e4e4e][FONT=Tahoma][/FONT][/COLOR] [COLOR=#4e4e4e][FONT=Tahoma]Profesjonalizm behawiorysty skrócił drogę Marleja do "normalności". Mimo to pies nadal jest pod kontrolą, a Agnieszka korzysta z zaleceń.[/FONT][/COLOR] -
[quote name='GoniaP']Kuba pozytywnie przeszedł test na koty!!! Patrzył na nie obojętnie, po czym podwinął ogon i uciekł :)[/QUOTE] Brawo Kuba :-)!!!!!!!! To teraz czekamy na dalszy - POMYŚLNY!!!!!!!! - rozwój wypadków :-)!!!!
-
Oby rzeczywiście nie okazał się antykotem..... Oby mógł pojechać do domu...... Cała jestem w nerwach, jak przebiegnie konfrontacja.... Obydorzeobydobrzeobydobrzeobydobrzeobydobrzeobydobrzeobydobrzeobydobrzeobydobrze.....................
-
Jakbym dostała zdjęcia w dużej rozdzielczości, to mogłabym wydrukować ulotki do rozklejania.
-
[FONT=Calibri][SIZE=3]Napisałam taki szkic ogłoszenia do poprawki i uzupełnienia (wiek, czy szczepiony, odrobaczony) -------[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Psy różnie znoszą pobyt w schronisku. Bojusek siedział wciśnięty w kąt, sparaliżowany strachem. Miesiącami nic się nie zmieniało…[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]To jego nieme cierpienie poruszyło wolontariuszkę, która – dzięki wsparciu wielu osób – zabrała go do hoteliku.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Teraz świat Bojuska jest dużo większy niż schroniskowy kojec. I Bojusek uczy się w nim żyć. Nabiera ufności, pewności siebie. I czeka na swój prawdziwy Dom. Na Ludzi, którzy zrozumieją, nie zawiodą i sprawią, że strach już nigdy nie wróci. [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri]Jest średniej wielkości, ma 2-3 lata ............................ [/FONT][/SIZE]
-
[quote name='GoniaP']I wznosimy modły by Kubuś był kotolubny ;)[/QUOTE] ...lub choćby kotoobojętny ;-)....
-
[quote name='faza14']nie mogę zdjęć wstawiać :placz::placz: nie wiem, czemu...[/QUOTE] Spróbuj edytować swój (cytowany) post i dołożyć zdjęcia. Ja tak robię, bo przy pierwszym podejściu mi nie wchodzą ;-).
-
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
jola_li replied to ata's topic in Już w nowym domu
Ja też jestem za tym, żeby poczekać z ogłoszeniami. Stres psa to jedno (najważniejsze), a drugie - obawa przed powrotem z adopcji. Wg behawiorysty pies musi być w fazie optymalnej, by zmieniać mu dom. Samsung jest jeszcze w depresji. Nie wiadomo co przeżył. Trzeba zakładać wszystko, co najgorsze. Z takiej traumy szybko się nie wychodzi. Musi nabrać zaufania do człowieka. Więcej - do ludzi w ogóle. Dajmy mu czas. Być może nawet dużo czasu. Pewnych etapów się nie przeskoczy. -
Kapsel po ponad 3 latach w hotelu ma swój dom.
jola_li replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
[quote name='lulka']dzieki serdeczne!!!!!!!!!! Kazdy grosik sie liczy bo potrzeba az 45 tabletek aniprazolu[/quote] omatko :-(.... -
Kapsel po ponad 3 latach w hotelu ma swój dom.
jola_li replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Ja :-)! Ale dopiero w kwietniu... 30 zł. -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
jola_li replied to ata's topic in Już w nowym domu
Będzie dobrze! Tylko on potrzebuje czasu... Zobaczcie jak trudny pies nauczył się żyć z człowiekiem: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/172458-PA-A-roku-trzymali-go-w-piwnicy-MA-ody-chory-ONek-i-ja-potrzebuje-pomocy[/URL] Zachwyciły mnie rady behawiorysty. Aż sobie je spisałam, bo wiele można się znich nauczyć o zniekształconej psiej psychice. -
Żeby tylko te koty pokochał......... Byłoby cudownie...... Jeśli test wypadnie niepomyślnie (oby tak się nie stało!!!) to biorę się za akcję literkową, czyli wysyłanie pw z prośbą o finansowe wsparcie (przepraszam, że dopiero teraz, ale wcześniej - nie mogłam...).
-
Dziś wieczorem spróbuję napisać tekst do ogłoszeń :-).
-
Staruszek N.N. Niech świat wie, że żył tu i Miś
jola_li replied to agata-air's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże, ile cierpienia... Nigdy nie pojmę - dlaczego.... -
Maleńką nazwałam roboczo Kleksia - może być? A ogłoszenie takie proponuję: [FONT=Calibri][SIZE=3]Nazywam się Kleksia. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wyrzucili mnie…[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jakbym była śmietkiem, a nie szczeniaczkiem. Może dlatego, że jestem kundelkiem. Ale niektórzy mówią, że to najlepsza rasa. Ja też tak myślę, bo mój brat i siostry są najlepsze na świecie. A one są też kundelkami. Ich też wyrzucili. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]A ja chciałabym jeszcze mieć najlepszą na świecie Panią. I już nic więcej. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wtedy przestanę się bać…[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Może być?[/SIZE][/FONT]
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
jola_li replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Frotko, a co z drugą ofertą domu - wolontariuszki z tego forum - o której niedawno pisałaś? Jest jeszcze nadzieja? (Oczywiście, jeśli Pani się nie zdecyduje na adopcję).