-
Posts
8388 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola_li
-
Życzę Mieci, żeby jak najszybciej pozbyła się kołnierza i zapomniała o operacji! Tak sobie myślę teraz - czy to piszczenie to nie z powodu bólu???
-
Ja jutro wyjeżdżam - wracam we wtorek. Mój Tata powiedział, że pójdzie do Milki jutro, może pojutrze też.
-
Jak się czuje Miecia?
-
[quote name='illona'] Natomiast Colinka to nawet nie wiem jak to nazwać. Tego psa nie trzeba niczego uczyć. Jej raz wystarczy coś powiedzieć i ona to zapamiętuje i wykonuje. Ja po prostu jestem w szoku. I szybkość adaptacji. Myślałam, że przez pierwsze dni bedzie siedziała schowana w kącie, a ona zupełnie na odwrót. Jest niesamowicie grzeczna. No brak mi słów. Gośka też nie może się nadziwić. Dzisiaj druga noc i dziewczynka nic nie nabrudziła i nikt jej nawet nie karcił za to że zrobiła w domu. Wychodzi na spacer co 2 godziny i za każde załatwienie potrzeby na dworze dostaje nagrodę i fuuuurę buziaków. I wystarczyło. Ja jestem w szoku. Idę właśnie do Colinki przywitać się. Ten pies to jakieś cudo.[/QUOTE] I pomyśleć, że w schroniskach są setki takich skarbów :-(... Wspaniale, że Colinka trafiła do takiego troskliwego domu!!! I jeszcze ma drugą Panią "na przychodne" ;-).
-
[quote name='illona'] Apetyt po prostu wilczy i tu moje pytanie. Jak ją karmić? Czy stopniowo zwiększać i dojść do momentu, że będzie miała suchą karmę tyle ile chce, czy trzymać się stałej ilości jedzenia. Dzisiaj dostała dwa razy gotowane i dwa razy suche. Suchego dostaje szklankę 200ml, a gotowanego tak 300 ml na raz. To i tak jak na nią to chyba dużo? I cały czas żebra. Więc tak zostawić, czy zwiększać? Colinka wczoraj ważyła 11 kg i 300 gram. A powinna gdzieś ze 20 kg tak mi się wydaje. Co ile najlepiej ważyć psiaka?[/QUOTE] Jeżeli chodzi o jedzenie, to wiem, że psy które głodowały, długo - czasami już zawsze - jedzą "do oporu", bo mają zakodowany strach, że "jutro może nie być jedzenia". Dramatycznie wychudzona suczka, którą zabrałam ze wsi 2 lata temu do tej pory nie zostawia nic w misce i trzeba jej wydzielać (a jest jej już trochę za dużo ;-)). Ważyć chyba nie trzeba jej zbyt często - ważne, żeby brzuszek się zaokrąglał - a to widać na oko. Ale może jeszcze ktoś się wypowie, bo ja nie jestem znawcą :-).
-
[quote name='matahari81']jutro z rana wioze Miecke na sterylke wiec trzymac kciuki.[/QUOTE] Już trzymam!!!
-
Boże, jaki cudny!!! Na pewno znajdzie dom, tylko to wszystko trwa - czasami o wiele za długo... Ja ostatnio też zrobiłam pierwsze w życiu allegro dla suczki, którą znalazłam na Mazurach. Podpowiedziano mi, że tytuł powinien jak nabardziej zachęcać do zajrzenia, a więc tu może np. "Śliczny, kudłaty, przyjazny..." Sama nie wiem, ale w tym swoim (wykupiłam na 2 tygodnie) ciągle coś zmieniam ;-). W dobry los Brysia wierzę, bo jest mnóstwo ludzi, którzy uwielbiają takie pieski. Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej Piesek spotkał Pana...
-
Chciałam wkleić sobie banerek Milki albo Boryska, ale oba prowadzą donikąd. Pewnie te rewolucje na dogomanii zerwały linki.
-
MAJA - ONkowata sunia już zdrowka! Już w domku :)
jola_li replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Dużo zdrowia dla Synka!!!!!!! (I żeby jak najszybciej mógł się przytulić do Majusi :-)!) -
Kapsel po ponad 3 latach w hotelu ma swój dom.
jola_li replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
I co z domkiem dla Kapselka? -
Ależ cudna :-)!!! I to w obu wersjach kolorystycznych :-)!!!
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
jola_li replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wspaniale, że ma wreszcie kogoś kochającego i do kochania!!! Teraz musi być silny, zdrowy (i szczupły ;-)!!!), żeby długo się tym cieszyć! -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
jola_li replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
jola_li replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiadomość najcudowniejsza z cudownych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oby tym domem i swoim nowym życiem cieszył się jak najdłużej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A jak funduszy zabraknie - będziemy zbierać!!!! Moon ma mnóstwo Przyjaciół, którzy o nim nigdy nie zapomną!!! (A od czasu do czasu prosimy o parę słów o Piesku :-)!) -
W tym miesiącu nie mogę, ale w maju obiecuję niewielkie wsparcie (zapiszę sobie, ale upoważniam Was do przypomnienia ;-)). Może spytajcie Teresę Borcz o możliwość przeniesienia do tańszego hoteliku (ma tyle różnych bid, że może po prostu zapomniała)? Tu ceny są powalające :-(.... I może jakąś akcję literkową zainicjować?....
-
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
jola_li replied to ata's topic in Już w nowym domu
Leno - tu nikt nie jest przeciwko Tobie. Tu wszyscy są po to, by pomóc - lub przynajmniej podpowiedzieć, wspólnie zastanowić się jak pomóc - Samsungowi. Popatrz na inne wątki. Informacje o psach są podawane w miarę regularnie, bo wszyscy uczestnicy wątków są zainteresowani ich losem. Tak to działa. Zainteresowanie nie wynika z podejrzliwości, a z troski. Skoro wybrało się psa - jednego z wielu - to chciałoby się go doprowadzić aż do szczęśliwego zakończenia. Na Tobie spoczywa największy ciężar - w tym wypadku rzeczywiście ogromny - ale gdybyś pozwoliła abyśmy wspólnie zastanowiły się nad jakimś rozwiązaniem może byłoby łatwiej. Może rzeczywiście kastracja byłaby dobrym krokiem na początek? Myślałaś o tym? [QUOTE] Może faktycznie potrzeba mu silnego wstrząsu może trzeba mu osoby która będzie wstanie nawet mu wlać, ja nie potrafię mogę pomoc mu tylko metodami pozytywnymi. [/QUOTE] Nie. Zaden behawiorysta nie zaleci bicia psa. Natomiast mądry konsekwentnie przeprowadzi go przez trudny okres adaptacyjny. Im wcześniej tym lepiej. Rozumiem, że nie masz czasu, ale parę zdań raz na tydzień i zastanowienie się nad naszymi sugestiami to chyba nie aż tak wiele. Uwierz, że tak jak umiemy, chcielibyśmy pomóc... Oby wróciła dobra atmosfera na tym wątku, bo wtedy będzie większa szansa na małe kroczki we właściwym kierunku... -
Wróciłam po świątecznym wyjeździe na Mazury [COLOR=silver](znaleźliśmy błąkającą się sunię :-(....).[/COLOR] [COLOR=black]Hmmm... to piszczenie jest niepokojące :-(... Czyżby jakieś bóle?[/COLOR] A co do szkolenia - od kiedy poczytałam rady behawiorysty na jednym z wątków jestem pod wrażeniem jak wiele można osiągnąć pracując z psem pod okiem profesjonalisty! Miecia też na pewno da się okiełznać :-)!
-
Witajcie, czas temu jakiś zostałam zaproszona na wątek, niestety dopiero teraz mogłam się pojawić... Czy nadal przydałoby się rozsyłanie zaproszeń na wątek? Zbieranie miesięcznych deklaracji? Finansowo na razie nie mogę pomóc, bo wyczerpałam wszelkie możliwości :-(.....
-
[quote name='Cajus JB'] I co z sunią?[/QUOTE] Niestety musieliśmy ją odwieźć do olsztyńskiego schroniska, bo nasza suczka nie przyjęłaby jej ani do samochodu ani do domu :-(... Co prawda pani dyrektor powiedziała, że mają tam 80% adopcji, ale ja porobiłam zdjęcia i wezmę się za ogłaszanie. A jak uda mi się załatwić jakiś hotelik to zabiorę ją z tamtąd... [SIZE=3][COLOR=red][B]UWAŻAJCIE NA KLESZCZE!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/B] Są ich tysiące w tym roku!!! Jeden pies z tej wioski, którym się opiekujemy, zachorował na babeszjosę i musieliśmy go leczyć (na szczęście w porę przyjechaliśmy, bo miejscowi nie mają zwyczaju leczenia psów :-(...). Suczce w drodze do schroniska wyjęłam 10 kleszczy (zostało 5 razy tyle - bez pincetki nie dałam rady), a potem z siebie zdjęłam kolejne 6....