-
Posts
2443 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zulugula
-
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
A co tu tak cicho??? Czy ciotki nie podzielają naszej radości. 300 zł mamy w taloniku! Nie ma odwiedzin, to i fotek nie będzie! ;) -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Mogę skserować ile chcecie :) Mamy talonik na USG + kastrację :) -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Jaki stan funduszy? Z wydziału Ochrony Środowiska: 9) realizacja zadań związanych z [B]zapobieganiem i zwalczaniem bezdomności zwierząt[/B] na terenie Dzielnicy: [LIST] [*]zakup i nadzór nad wykonaniem opieki weterynaryjnej ([B]zabiegi lecznicze i zmniejszające populacje[/B], szczepienia ochronne itp.), [*]zakup karmy dla zwierzą wolnożyjących... [/LIST]Pędzę po skierowanie na kastrację :eviltong: [LIST] [/LIST] -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Madallenko, Len jest leczony na Reymonta. Ceny też z Reymonta. Podleśna jest droższa, ale mają dobrych specjalistów. Czarnula, bardzo dziekuję. Pozdrów od Lena darczyńców. Jeśli to uczulenie, to myślę, że Len się szybko poprawi. Trzeba go dobrze zbadać, ciachnąć jajka i bedzie dobrze. Sierść na czole, nosku i na grzbiecie zaczyna powoli odrastać. Przy oczkach jest jeszcze łysy. Za to widać piękne długaśne rzęsy ;) Len mniej się drapie, ale jednak... Własnie stoczył pojedynek z moją sunią. Podgryzała go ze wszystkich stron, a on nawet pyska nie otworzył. Odpychał ją głową. Na koniec siknął na kanapę i biegiem uciekł do kuchni, bo wie, że źle zrobił :) Mój młody I dzień po chorobie w przedszkolu. Len odważył się wyjść z kuchni bez długiego namawiania. Do tej pory dochodził tylko do progu, obserwował co się dzieje w mieszkaniu, ale dalej nie wyszedł. Kuchnia to jego azyl. Coś na zasadzie tej schroniskowej budy, której nie chciał opuścić. Powoli bedę go przyzwyczajała do większych luksusów. Centkowana, bardzo Cię przepraszam!!! Doszła derka dla Lena. Jest za duża, ale poradzilismy sobie. Podwinęłam na środku grzbietu i przewiązałam zgodnie z instrukcją. Len wygląda cudownie i jest zadowolony. Bez tego byłoby cięzko. To bardzo wrazliwy i delikatny pies. Często muszę mu masować łapki na spacerze, bo go bolą od mrozu. Od niedawna odważył się chodzić po śniegu. Do tej pory, tylko odśnieżony chodnik. A w weekend mają być u nas 25 stopniowe mrozy!!! Mam zdjęcia, tylko brak czasu, aby powklejać. Zrobie to na pewno do niedzieli ;) -
Araman, ucałuj od nas te cudowne dziewczyny. Właśnie takich ludzi tam trzeba było; konsekwentnych i walczących. Czyli skrajnie różnych niż pani "bc" z TTOZ, która nas próbowała uswiadomić, że to wieś i nie mozemy się spodziewać nalotów jak z amerykańskich programów :\ Ponadto żaliła się na brak czasu oraz że jest chora i ciągle nekają ją ludzie dając sygnały o tym jak psy zdychają z głodu, zamarzają. A to nieprawda. Ciekawe jak to sprawdziła. Obawiam się, że też przez telefon... Generalnie dała nam do zrozumienia, że na pewno jest wszystko ok, że to musi być fałszywy alarm i że z analizowanych przez nią w internecie zdjęć wynika, iż to zupełnie inny dom, może nawet w innej miejscowości. Dlatego nie pojedzie i nie sprawdzi. No może kiedyś :przy okazji". Tragedia! I jeszcze jedno, czy z tych zdjęć widać, że Kuba ucieka? Zdaniem Pani "bc" tak, bo są nadspawane zabezpieczenie nad siatką... Miała też pretensje, że osoba, która zrobiła zdjęcia sama nie interweniowała w sprawie poprawy jego warunków (co akurat jest nieprawdą). To, że doszło chociaż do rozmowy telefonicznej, to zasługa DIF, która dzielnie musiała walczyć z Panią Inspektor "bc". Jeśli więc ktokolwiek zgłosił wcześniej tej osobie podobne przypadki, to sądzę, że były one podobnie traktowane, tj. z przymrużeniem oka. To tyle pokrótce...
-
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='koss']Dziewczyny - proszę sprawdzcie, czy mam zapłacone za styczeń , juz mam karuzelę w głowie, nie panuję nad opłatami....[/QUOTE] Koss, masz zapłacone. Wszystko w 3-poście. -
Araman cudowne wieści!!!! Wreszcie coś drgnęło. I mam nadzieje, że bedzie lepiej. Nie mam pojęcia co z tym adresem. Jesli jednak wpiszemy w wyszukiwarce dw stanisława, to wyskoczy stronka. Jest nawet mapa dojazdu. Na zdjęciach w galerii ON w pięknej budzie (która była po prawej str. schodów). Na posesji budy brak. Dlaczego??? Czyli dziewczyny trafiły do Kuby, nie wiedząc nawet, że to o tego psa nam chodzi? Zdjęcia: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/104/bf75c0a91c46d819med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/246/8627a3dac827ee60med.jpg[/IMG][/URL]
-
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moria']Zulugula ale Farcik nie wymaga bechawiorysty. Jest wesołym bezkopleksowym psem, chyba pomału przechodzi mu teżstrach, może zapomina przeciez u mnie nikt go nie bije. Tylko fakt mogłby miec już swoj własny domek.[/QUOTE] Moria, czy to znaczy, że mężczyzna może się czuć bezpiecznie w jego otoczeniu ;) -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Wstępne informacje dot. zeskrobin są OK. Wykluczają grzybicę, ale poczekajmy na resztę. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/250/c78ea6825844c510med.jpg[/IMG][/URL] T3 + T4 = 80 zł T3 + T4 + cholesterol = 85 zł RTG = 40 zł + 20 zł uspokajacz w razie potrzeby, a obawiam się, że taka będzie. USG (już pisałam) = 50-90 zł -
Ja wiem, tylko nie wiem co dalej? Zawieźć do schroniska? Tatrzański TOZ sie do Kuby nie wybiera. Z korespondencji wynika, że może tam jechać tylko jedna osoba, która zamiast to zrobić, to żali się na swój los i rozmawia przez telefon z włascicielami, ustalając warunki... Zgłosiliśmy to nawet do Krakowskiego TOZ'u. Obawiam się, że takie rozmowy nie dają efektu. Przydałaby się osoba, która mogłaby sprawdzić, czy pies ma [U]aktualnie[/U] (czyli po telefonicznej rozmowie) zmienione warunki (biega luzem, faktycznie ma dostęp chociaz do tej szopy, miskę z wodą). Prawdopodobne jest, że odbierając tego psa, w takie same warunki trafi kolejny. I to mnie boli. Ktoś chyba dzisiaj miał tam podjechać - czy to pewne? Jeśli nie obejdzie domu z lewej strony, to nie zobaczy psa.
-
Rozmawiałam wczoraj z osobą, która jest naocznym świadkiem warunków psa (tj. podczas pobytu w pensjonacie). Psa nie widać z podwórka. Jest tak ukryty przed turystami, że trzeba obejść od lewej strony cały budynek. Potwierdza, że stał 4 dni na łańcuchu bez dostępu do zadaszenia chociazby. Gdy padał deszcz, pies szczekał, wył i mókł cała noc. Stąd zainteresowanie i podchody, aby sprawdzić co tam kryją na tyłach. Po zgłoszeniu uwagi gospodarzowi, że pies ma 2 metrowy łańcuch, odwróconą miskę (brak wody), był tylko oburzony. Nie zrobił nic! Powiedział tylko: "A coś Pan z TOZu przyszedł? Zabieraj sobie Pan tego psa." Wypowiedz gospodayni na temat zwierząt: "jak ludzie mogą zwierzeta w domu trzymać? Przecież mają sierść i śmierdzą"...
-
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
A co tutaj taka cisza :crazyeye: Lenek ma dla cioteczek dobrą wiadomość: bardzo mało się drapie, jego skóra nie jest już zaogniona - ma blado różowy/biały kolor i zaczyna ją pokrywać delikatny meszek :multi: A sam Len jest szczęśliwy i coraz weselszy. Troszkę się wziełam za wychowanie. Myślałam, że będzie problem, bo jest bardzo żywiołowy i mało zwracał uwagę na to co mówię. Okazało się, że jest posłuszny. Jeszcze nie do końca wie, o co mi chodzi, ale uważnie słucha i stara się zrozumieć. Przede wszystkim wie, że nie wolno sikać na klatce schodowej. -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[FONT=Tahoma]Czy mamy tu na dogo kogoś z okolic Białego Dunajca. Obawiam się, że lada dzień zniknie stamtąd 19 miesięczny fajny pies. Może odnajdzie go ktoś w lesie (np. latem turyści -same kości + sznurek). Wątpię w uratowanie, bo lasów sporo ;[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Dodam, że psiak jest obecnie "ratowany telefonicznie!!!!" przez TTOZ. Uważają, że jest wszystko ok. Pies nie ma budy, posłanie to drobniejszy żwirek - po lewej + łańcuch (miska odwrócona 2 dni = brak wody).[/FONT] [FONT=Tahoma]Nie ma wątku:[/FONT] [FONT=Tahoma][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/135/b6911f46013f6d7emed.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Wiem - zaśmiecam, ale to pilne. Nie ma budy!!! [/FONT] -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Wklejam jeszcze jedno zdjęcie Lena - jego skóry na grzbiecie: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/248/cc57338856add733med.jpg[/IMG][/URL] A teraz info od weta. Są badania krwi. Ponoć coś z wątrobą nie jest w porządku (marskość, rak?). Potrzebne USG. Takie na obserwację wątroby = 50 zł, rozszerzone = 90 zł. Leona z niego zrobili :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/248/0d97e46d2c591f0bmed.jpg[/IMG][/URL] Za miesiąc kolejna dawka Advocate (tak do 4 m-cy). Len otrzymał w prezencie :eviltong: od weta Encorton. To jakiś lek sterydowy hamujący świąd. Wet nie zaleca robienia mu wszystkich badań na raz. Proponuje wykonanie USG. Potem zaczekamy na wyniki zeskrobin. Mówi, że po miesiącu spędzonym w dobrych warunkach skóra może się całkowicie zregenerować. Wet przypuszcza, że Len otrzymywał w schronie steryd na alergię, który stawiał go na nogi (ew. damskie hormony) :roll: W dalszej kolejności wskazane pobranie krwi pod kątem onkologicznym (90-135 zł) + kastracja. Len nie ma szczepień i musi odczekać ze 2 tyg. po antybiotyku. Do tej pory było tak: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/244/817fa70d71ea4a16med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/248/07cde296705bb667med.jpg[/IMG][/URL] Kostek nie zapytałam o koszt badań na T3, T4. Ale się dowiem ;) Na razie brakuje nam kasy. Odnośnie tarczycy przypomniało mi się jeszcze, że zdaniem weta pies łysieje od ogona. A Len ma ogon w najlepszym stanie. Ale nie zaszkodzi i to sprawdzić, jeśli tylko finanse pozwolą. Karma smakuje. Podziękował :loveu: -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam o karmie... Dzisiaj odbiorę FV. 245 leczenie + 180 karma = 425 zł :( wpłaty = 270 zł Razem = - 155 zł Nie ma na USG. -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
W takim razie [B]mamy 270 zł[/B]: 60 zł Małgorzata F. 30 zł Justyna M. 30 zł Anula 100 zł Anula 50 zł Leni356 [B]270 - 245 koszty = 25 zł [/B]na USG -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kostek']na podstawie swoich oczow?ale tym samym twierdzi ze to zmiany hormonalne?dobre:D[/QUOTE] Czy przy tarczycy oprócz wypadania sierśći wystepuje świąd? Wg mojego weta nie. Dlatego nie podejrzewa tarczycy. Zmiany hormonalne mogą ponoć powodować wyłysienia oraz świąd. Dokładnie tak jak Malagos pisała, może mieć to związek nowotworem jądra. Stąd takie przypuszczenia. Ja wetem nie jestem i nie mam nic wspólnego z medycyną wogóle. Nie znam się. Wierzę w ciemno :oops: Dlatego liczę na Wasze doświadczenie i wiedzę. Wczoraj dotarło ubranko polarowe od Danki1234. Lenowi do pyska w wiśniowym. Od razu stał się bardziej hmm... rasowy! Chodzi z ogonem do góry dumny z siebie jak diabli. Jeszcze mu zaczesałam grzywę na "pożyczkę" i już nawet TZ zgodził się z nim wyjść na nocny spacerek :evil_lol: Będą zdjęcia! :lol: Nie wiem czy dobrze robię, ale Len siedzi w tym ubranku cały czas. Nie rani sobie skóry na plecach od ciągłego drapania. Danka1234, dzięki wielkie!!!!! :loveu: Od 2 dni nie ma rozdrapanego nochala. Czyżby drobna poprawa??? Czy ten wet jest Waszym zdaniem niezbyt... ? Okazuje się, że robią USG. Nie wiem tylko czy robić je w tym gabinecie. Wyniki krwi były już pewnie wczoraj, ale nie mogłam odebrać. Powinny też już być I wyniki zeskrobin na grzybka. Reszta za ok. 3-4 tygodnie. Dzisiaj idziemy na antybiotyk. Bardzo dziekuję Malicja. Obawiam się, że Len będzie troszke kosztował :-( Pieniązków wolę nie zbierać na swoje konto, bo wpływają na nie już deklaracje dla Farta (czesto nie opisane). Mogłoby sie wszystko pomieszać. Cetkowana, już wysyłam PW. Karma już pewnie w bagazniku TZ. Nie obawiam sie gusta kulinarne Lena. Nawet gdy obierałam czosnek, to szczekał jak szalony i próbował wyrwać. Jest absolutnym mistrzem rzebrania ;) Len jest bardzo wesoły i towarzyski. Potrafi się głosno upominać o napełnienie miski. Wczoraj po 23:00 mu się przypomniało. Przy karmieniu też lubi sobie pogadać. Podobnie, gdy idziemy na spacer. Tak wyraża swoje zadowolenie. Len uważa siebie za pępek świata. Domaga się pieszczot i uwagi. Merda ogonkiem do każdego. Jedno jest pewne: jak Len wyglada każdy widzie. Jednak ten pies chwyta za serce głównie swoim radosnym usposobieniem i temperamentem. Dzisiaj rano nie mogłam uwierzyć, gdy usłyszałam: Fajny pies z niego. :crazyeye: To było od Pana, który jadł sobie bułkę, a Len robił przed nim sztuczki cyrkowe :evil_lol: -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Podziwiam obrotną cioteczkę :lol: Termin jest zależny od rozwoju sytuacji. W przeciagu 3 miesiecy nic sie na pewno nie zmieni. W połowie roku na 95%. Tak wiec ustalmy, że [B]na pewno do końca marca. [/B]Potem może być różnie. Chyba o tym nie psiałam. Wet podejrzewa, że to swędzienie i brak sierści jest spowodowane zmianą hormonalną. Czyli mam iść z nim na USG? Nie wiem czy dam radę - nie mam już kaski. Nie wiem kiedy otrzymam przelew i ile kosztuje USG. Maddalena pracujesz, czy chorujesz w domu? By może jutro mój TZ bedzie przejezdzał w godz. pracy przez Mokotów. Trzymaj sie ciepło i zdrowiej! -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
A niech to... :shake: Len miał dzisiaj pobieraną krew. Musiał mieć kaganiec, bo panikował jak małe dziecko. Krew ponoć bardzo gęsta. Nie wiem na co może to wskazywać. -
Nie można wysuwać na podstawie tych informacji tak daleko idących wniosków. Może nie chodziło o psa tylko myśliwskiego i o polowanie na wydry. Przecież to nie tak, że: nie oddam rzeźnikowi psa bo rąbie mięso krowy. Tak na marginesie - nie jadam krów, świń itp. (no może kurczaki i ryby ;)). Ja też nie oddałabym wyżła do budy, ani charta lub innego psa z krótką sierścią. Do dobrej budy może iść pies, który ma odpowiednią sirść. Znam wiele dogomaniaczek, które trzymają swoje psy min. w budzie. To nie znaczy, że są złe. Kochaja je i dbają. A co do tego pilnowania wydry. Ja zrozumiałam to "pilnowanie" jako odstraszanie. Sama miałam kiedyś problem ze szczurami w bloku. I przyznam się, że pozwalałam moim kotom myszkować po wszystkich szafkach. Nigdy nic nie upolowały, ale szczurów w naszym mieszkaniu nie było. Koty tego pilnowały... Z wydrą może być podobnie; wyczuje psa i pójdzie na inny brzeg. Sama nie wiem. Można porozmawiać raz jeszcze, aby okreslić, czy pies ma tam być z koniecznosci jaką są niszczycielskie wydry, czy też z miłosci. Tak to widzę. Ale ja nie mam nic takiego na zbyciu, więc to Wasza decyzja.
-
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='leni356']Wyślij do MyrkurDagur- ona prowadzi skarpetę. Ale nie wiemy ile jest. Madallena chyba zna wszystkich darczyńców[/QUOTE] Wet powiedział też, że jego zdaniem Len będzie długo leczony. Słuchajcie, może warto zarezerwować dla niego jakieś miejsce w innym DT. Wiem jak długo sie czeka na taką okazję, a niestety najczęściej poszukiwania rozpoczynają się w sytuacji awaryjnej. Będzie u mnie tak długo, jak tylko będę mogła go trzymać. Przez to koszty na ew. hoteliku mozna przekazać na jego leczenie. Nie zapominajcie jednak, że mój dom jest tymczasowy. I to w tym roku się wszystko zmieni. trzeba koniecznie go zabezpieczyć innym DT. -
[quote name='leni356'][COLOR=royalblue][B]Lika, bardzo dziękujemy. Na pewno będzie kilka psiaków jechało do dt, kombinujemy..[/B][/COLOR] Słuchajcie, zgłosił się dom z Bydgoszczy - państwo szukają psa myśliwskiego do pilnowania wydry nad jeziorem :crazyeye: Mieszkałby na zewnątrz w budzie. Przepraszam ale zdębiałam.. A już myślałam że nic mnie nie zdziwi.. Czy my jakieś myśliwskie mamy które mogłyby mieszkać w budzie? Może zapytać Tanitki o jakieś wyżły? Ale szczerze to żal mi psiaka do budy[/QUOTE] Leni, ja mam troszkę inne zdanie na ten temat. Psy w schroniskach mieszkają w maleńkich ciasnych kojcach i mają czasami za ciasne, nieocieplane budy. Ratowane psy oddawane do hoteliku, też najczęściej mieszkają w budzie. Dlaczego więc nie sprawdzić warunków w jakich miałby mieszkać pies u tych Państwa. Jeśli jest to ocieplana buda z duzym kojcem lub bez kojca, to może być ok. Wśród moich znajomych są psy, które mieszkają w budzie i są zadbane i kochane. Buda to nie łańcuch. Czy nie wydaje Wam się, że w takiej "własnej" budzie pies bedzie szczęśliwszy niż w schronisku. Niemożliwe jest, aby wszystkie psy trafiły do domków. Zresztą prawda jest taka, że nie wszystkie się nadają. Miałam taki przypadek, że wyadoptowałam sukę do domku z ogrodem. Przez 0,5 roku nie chciała wejść do domu. Musiała być tam zaciagana na noc siłą... Są psy, dla których taka buda jest wystarczająca i bedą bardzo szczęśliwe. Trzeba jednak wybrać psa, który ma odpowiednią sieść i spradzić warunki + ludzi.
-
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Byliśmy na kolejnej dawce antybiotyku. Tym razem przeglądał go chirurg. Na pewno ma raka jądra. Konieczna kastracja. Jeśli ma przeżuty na nerki lub wątrobę, to nie ma sensu operowanie dalsze go :roll: Wet odrzucił możliwość zmian na tarczycy. Pies łysieje, ale nie ma świądu. Zalecone pobranie krwi (ogólne), a po otrzymaniu wyników USG. Jutro będzie miał pobieraną krew. Jeśli w wynikach coś nie tak będzie z wątrobą, to (jeśli dobrze zrozumiałam) czeka go pobieranie krwi na badanie wątroby. Len duzo pije 1,2-1,5 l dziennie. To może wskazywać na problem z nerkami. Jest duże prawdopodobieństwo, że te zmiany na zewnątrz są wynikiem ogólnie złego stanu psa "w środku". Len był dzisiaj odrobaczony kroplami Advocate (data w książeczce 14-01-10 - błąd). Z jutrzejszym badaniem krwi (70 zł) [B]koszty leczenia wynoszą 245 zł. [/B]Do tego trzeba doliczyć USG. Len nie powinien otrzymywać nic przeciwświądowego przed pobraniem krwi. Dostanie zastrzyk w niedzielę (15 zł). Kastracja w tej lecznicy = 200 zł. Nie wiem gdzie jest taniej. W piątek kolejna dawka antybiotyku. Ile pieniążków jest zgromadzonych w skarbonce Lenka? Komu mam podać nr. konta do przelewu? -
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
zulugula replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
No jest słodki. Zwłaszcza z zachowania. Gdyby nie jego stan zdrowia, to po kastracji mógłby jechać do nowego domku. Jest absolutnie niekłopotliwy. Ktoś zyska prawdziwego wiernego przyjaciela. Dobrze, że został wyciagniety ze schronu. Wreszcie bedzie mozna jemu ulżyć. Dzisiaj kolejna wizyta u weta (antybiotyk). Madallena, pobierać mu dzisiaj krew, czy sama o to zadbasz podczas sobotniej wizyty u weta? Jeśli tak, co pod jakim katem ma być badana. Na co zwrócić uwagę, co przedyskutować z wetem (oprócz środka na ograniczenie tego swędzenia)? -
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, a może nie pisać, że on jest po przejściach. Wiele osób może z tego wzgledu nawet do niego nie zajrzeć. Mogą się obawiać, że będzie ciężkim psem. Lepiej napisać, że Przystojny, inteligentny brunet. Co? Trzeba próbować na różne sposoby. A teraz faktycznie kończy się ten najgorszy okres na adopcję. W marcu bedzie już z górki :) A jeśli na nic nasze starania, to pomoc behawiorysty będzie niezbedna...