Jump to content
Dogomania

zulugula

Members
  • Posts

    2443
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zulugula

  1. Mnie też ciekawość zżera...
  2. No ładnie :evil_lol: Ciekawe kto kogo zaraził :cool3: Słyszałam, że można pieskom podawać smecte w takich przypadkach. To jest głównie dla ludzi ;) + orsalit (bez recepty). W tym roku całą naszą rodzinkę na wielkanoc tak załatwiło. Mój maluszek był w szpitalu na zapalenie oskrzeli i wyszedł z rota :p Wszystkie psy, oprócz tych z boxów 1-9 to kastraty.
  3. [COLOR=black]Uważam że im wcześniej się je poogłasza, to tym łatwiej będzie o fajny domek. Można powiedzieć zainteresowanym że mają 5 tygodni (wyglądają na tyle) i do oddania za 3 tygodnie. Jeśli jednak komuś będzie bardzo zależało na czasie, to za tydzień. Z doświadczenia jednak wiem, że ogłoszenie zacznie działać min. po tygodniu. Szczeniaki w wieku 6 tygodni mogą sobie poradzić bez matki. Wet zaleca oddawanie szczeniąt gdy ukończą 8 tygodni. To ponoć najlepszy czas, bo małe juz tak bardzo nie potrzebują matki, są samodzielne, jeszcze nie przywiązane do jednego człowieka - szybko się aklimatyzują w nowym domku. [/COLOR] Czy można liczyć na zdjęcia każdego ze szczeniąt z osobna? Idealnie gdyby było zbliżenie na mordeńkę. Albo gdy sobie siedzą (każde osobno) - zdjęcie robiona z przeciwka (nie z góry). Te zdjęcia z poprzedniej strony są super, ale niestety zbyt ciemne. Dzisiaj ładna pogoda. Może uda się zrobić zdjęcia gdzieś na trawce? :-)
  4. Bardzo często takie mixy są ładniejsze niż rasowce. Ona jest tego najlepszym przykładem. Jestem pewna, że budzi podziw innych. Gdy ją zobaczyłam w schronisku, to nie mogłam własnym oczom uwierzyć, że ktoś w taki sposób potraktował tak wspaniałego pieska. Przecież gdyby poprzedni właściciel się choć troszkę wysilił na ogłoszenia, mała nie musiałaby trafiać za kraty. Wydaje mi się, że ona nie miała wcześniej super domku. Te zdjęcia ze schronu były robione w dniu jej oddania, a mała już była skołtuniona. Jak się zachowuje Emi na spacerach? Czy pozwoliła się już wyczesać do końca? To cudowna psina. Cieszę się, że mogę ją poznać troszkę lepiej dzięki Tobie Lisi.
  5. Ona jest piękna. Coraz bardziej widzę w niej myszę. Czy ktoś widział, zeby pies miał takie uszy??? :cool3: [IMG]http://images27.fotosik.pl/272/5ae97dc0b642c3a3.jpg[/IMG] Ziarno jej sypnąć, a sie sprawa wyjaśni ;-)
  6. Marzenka, nic więcej już dla niej zrobić nie mogłaś...
  7. [COLOR=black][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Moherek już wczorajszą noc spędził w nowym domku. W samochodzie troszkę się denerwował. Przykro mi się zrobiło, że musimy się rozstać. Na miejscu przywitała nas rodzinka w pełnym składzie. Piesek był zachwycony. W mieszkaniu już czekały na niego przeróżne zabawki oraz dwie młode dziewczynki. Na początku troszkę się obawiałam, czy Moherek nie będzie przytłoczony ich miłością. Okazało się jednak, że jego energia jest tak duża, że dziewczynki za nim nie nadążały. Moherek brykał po całym mieszkaniu jak szalony. Był przeszczęśliwy. Nawet gdy próbowałam go parę razy na kolankach potrzymać, aby się z nim pożegnać, od razu zeskakiwał. Dla niego to była zwykła strata czasu. Zdziwiłam się, gdy zobaczyłam, że to jedna z dziewczynek sprzątnęła koopę, którą ten urwis nawalił na środku dywanu. Widać, że dzieciaczki miały już wcześniej kontakt z pieskami. Bardzo ładnie się z nim bawiły. Były ostrożne i opiekuńcze. Z czystym sumieniem mogłam wracać sama do domu. Jego właścicielka jest pielęgniarką, więc maluszek ma zapewnioną fachową opiekę [/FONT][/SIZE][/COLOR];) Wielkie dzięki Wam wszystkim :loveu: Uważam, że to nasz wspólny sukcesik. Zastąpiłam już allegro Moherka innym pieskiem. Chyba nie ma potrzeby zdejmować resztę ogłoszeń, bo jeśli ktoś tylko się odezwie, to wiem co mam robić :razz: Moherek to taki wesoły psiaczek, że wręcz nie wyobrażam sobie, żeby mógł trafić do domku w którym nie ma dzieci. Na pewno wyrośnie na wspaniałego pieska, który świetnie potrafi wykorzystać dziecięcą energię. [COLOR=black]W tym domu już były wcześniej psy oraz szczeniaki na odchowaniu (Państwo przygarnęli kiedyś szczenną suczkę). Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do jego przyszłości. Moherek będzie kastrowany. Terminu nie określiłam - zapewne lepiej to zrobi wet :-)[/COLOR]
  8. Moja psica też ma teraz katar i od wczoraj kaszel. Byłam z nią u weta i powiedział, że suczki mają znacznie zmniejszoną odporność podczas cieczki. Dostała SCANOMUNE na wzmocnienie (1 kapsułka dziennie). Jeśli jej nie przejdzie, to dostanie antybiotyk. Czy Emi może być mixem owczarka nizinnego?
  9. [COLOR=black]Pewnie trafiłaś na takiego młodego chłopaka. Bardzo sympatyczna osoba. Od niego słyszałam prawdę o pieskach i to on sprawdzał ich papiery na moją prośbę. [/COLOR] [COLOR=black]Emi pewnie nadal się boi, że ją zostawisz na zawsze, tak jak poprzedni właściciel w schronisku. Miałam to samo z moją suczką. Zawsze robiła podkopy pod drzwiami gdy tylko wyszłam za próg. Już się uspokoiła. Ma zaufanie do mnie. Wie, że jej nie zostawiam na zawsze. Teraz jednak też ma cieczkę i zamieszkała tymczasowo podczas mojej nieobecności w kuchni. Niestety musi tak być, bo lubi się na kanapkach wylegiwać, a my mamy jasne meble. Już teraz mamy plamki krwi, które za chol... nie chcą się doprać :mad: Okazało się, że znowu zaczęła nam robić podkopy; zniszczyła drzwi w kuchni. Przed wyjściem wpadłam więc na pomysł, żeby przypiąc ją na smyczy do szafki. Przegryzła smycz... [/COLOR] [COLOR=black]No trudno - jakoś to przeżyjemy. Cały czas mam na uwadze to, że ma ostatnią cieczkę. Będę ja sterylizować. [/COLOR] [COLOR=black]Wet powiedział mi, że nie można szczepić psa w czasie cieczki, lecz dwa tygodnie po jej zakończeniu. W tym okresie ma bardzo osłabioną odporność. Sterylkę natomiast najlepiej jest robić dwa tygodnie po ostatnim szczepieniu. [/COLOR]
  10. Ależ się cieszę :laola: Bravo dziewczyny!!!
  11. A ja jestem pewna, że i Luna znajdzie wkrótce wspaniały domek. Nie możemy przecież ciągnąć tego wątku bez końca. No chyba, że w dziale: już w nowym domu, lub: dogo-kuchnia :evil_lol:
  12. Może to taka sporych rozmiarów nornica? Kolor się zgadza ;) :evil_lol:
  13. W schronisku była odrobaczona i zaszczepiona p. wściekliźnie. To wszystko. Innych szczepień w tym schronisku nie ma... :cool1: Takie informację uzyskałam w trakcie telefonicznej rozmowy. Dziwne, że oddali psa bez umowy adopcyjnej. Pieniążki najważniejsze :p Przepraszam, ale ciekawa jestem za ile Emi poszła? ;)
  14. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/8/188e24d045ce5c54.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/8/25d1f0bba1ff2ad4.jpg[/IMG][/URL] koniec :diabloti:
  15. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/8/1220a9083bace077.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/8/95ac5530e5f9e9ef.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/8/34333c669ab6eb93.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/357/7fa1719c64344077.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/8/5bcc3e0981ddb001.jpg[/IMG][/URL]
  16. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/8/1a09e25d8f998c8d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/8/290b7e2928570b2f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/8/44423bda435eddc7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/273/800ec289f771ee73.jpg[/IMG][/URL]
  17. Ależ ona jest piękna. To chyba jakaś pomyłka. To inny pies ;) Jak przebiegla adopcja w schronisku i podróż do domu? Lisi, ja te zdjęcia na górze robiłam właśnie 21/08. Czyli w dniu jej oddania.
  18. Agatko, a jakiej ona jest teraz wielkości? No, zdążyłam przed poniedziałkiem ;) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/8/5f3a253011c7166b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/273/9ae5bc22e56262e2.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/8/5aade29bf449d88c.jpg[/IMG][/URL]
  19. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/3/e3ad91d21030aed3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/3/50ae27d37549ea15.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=black]Ta srebrna suczka obudziła się jeszcze wczoraj w schronisku; wystraszona, zaniedbana, zapomniana... Miała jednak dużo szczęścia, bo tegoż samego dnia usnęła w nowym domku: wykąpana, najedzona, wypieszczona, kochana :loveu:[/COLOR] [COLOR=black]Z informacji schroniska wynikało, że trafiła tam ok. 3 tygodnie temu, oddana przez właściciela (wyjazd z kraju). Ma 2 lata. Suczka nie była sterylizowana. W schronisku była bardzo wystraszona, zdominowana przez inną większą suczkę (amstafa). Z daleka merdała radośnie z ogonkiem. Dopiero gdy zwróciłam na nią większą uwagę uśmiechnęła się do mnie, przytuliła do krat i rozdawała buziaczki. Zapewne miała nadzieje, że ją zabiorę...[/COLOR] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Spędziła tam jeszcze 3 tygodnie. Uważam, że to prawdziwy sukces, że tak krótko. Być może gdybym nie umieściła jej zdjęć na tym forum, ta maleńka piękność spędziłaby w schronisku jesień, zimę… Zapewne szanse na adopcje malałyby z miesiąca na miesiąc. Ciężko jest utrzymać w ładzie takie delikatne futerko. To przecież typowy piesek na salony :evil_lol:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Lisi, nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa z Twojej decyzji :Rose:[/SIZE][/FONT]
  20. Moherek już zaszczepiony. Rozbrykał się maksymalnie :evil_lol: Kochana psinka...
  21. Dolores, mam jeszcze takie pytania (wybaczcie ale istotne, jeśli pies ma tam zostać): Czy twój TZ akceptuje psa w domu? Kocha zwierzęta? Godzi się na to, żeby pies był tylko ze względu na Ciebie /dzieci? Sam potrzebuje i dąży do tego, żeby był w rodzinie jakiś 4-nog? Proszę o szczerość.
  22. [COLOR=black]Dolores, na prawdę nie wiesz dlaczego? To powiem Ci: bo nie chciał, żeby ten pies trafił do z powrotem do takiej osoby. Przepraszałaś go, a pamiętasz co on na to powiedział?[/COLOR] [COLOR=black]"To nie mnie przepraszaj, tylko tego biednego psa..."[/COLOR] Ja dopiero teraz odkryłam, że to ta osoba, którą byłam gotowa szukać po Warszawie, żeby jej psa odebrać. Gdyby nie ten "mały" incydent, to pewnie dałabym się nabrać, że to osoba o wielkim sercu (np. jak Biedrzycka). Kto szuka psa z taką determinacją jak dolores? Nie znam drugiej takiej osoby. Ale kto oddaje psa i odbiera po 3 dniach? [COLOR=black]Ja rozumiem, że można mieć wątpliwości. Nie każdy potrafi pokochać psa od pierwszego wejrzenia. Przykładem jest choćby moja mama. To ja musiałam przynieść na rekach psa ze schronu dla niej. Cenie sobie szczerość i przyznam, że gdy czytałam ten wątek i problemy Dolores, to w pierwszej kolejności nasunęło mi się pytanie: dlaczego Zuzia nie może być zaakceptowana? Być może wina leży po jej stronie; warknęła na dziecko i to może tworzyć problem, którego Dolores nie jest jeszcze świadoma. Ja jako matka, bardzo zwracam uwagę na takie rzeczy. Jednak gdy zobaczyłam, że mamy do czynienia z tak niezdecydowaną osobą, oddającą własnego psa w niewiadome obce ręce, to mi ciśnienie skoczyło....[/COLOR] Przypomnę jeszcze to: [quote name='dolores181']Wiesz co tak myślę że z jednaej strony to może masz i rację z tymi moimi wachaniemi gdyż ja zawsze szybko podejmuję decyzje nie zastanawiając się za wiele nad nimi i konsekwencjami ich podjęcia a dopiero póżniej analizuje to wszystko i staram się je odkręcać i to z niejedną taką decyzją było. ...[/quote]
  23. [quote name='YoungLADY']Stańcie z boku i spójrzcie na to jak się zachowujecie... Dolores podjęła decyzję taką, jaką podjęła... Ale.. dziwicie się, że nie chciała napisać, iż oddaje psa tylko dlatego, że niszczy?? ja nie:roll:[/quote] Gdy ja oddaję pieska do adopcji staram się o nim powiedzieć jak najwięcej. Nie sztuką jest oddać pieska z maską "idealny", który będzie niszczył i trafi wkrótce do schroniska lub gorzej... Taki sposób załatwienia sprawy to zwykłe zwalenie problemu na kogoś innego. Zbiegiem okoliczności Ci ludzie którzy dostali Figę na 3 dni, adoptowali ode mnie szczeniaka (8 tygodni - suczka), która będzie identyczna z wyglądu jak Figa. A nawet proponowałam wstepnie tą małą suczkę Dolores. Miałam wkleić fotki, ale intuicja podpowiedziała mi, że to jednak nie tego dla niej szukam. Już wtedy nie spodobała mi się sprawa zaginięcia spod Tesco. W życiu nie zostawiłabym psa, pod tak dużym sklepem. Nawet do osiedlowych nie chadzam z psem.
×
×
  • Create New...