Jump to content
Dogomania

zulugula

Members
  • Posts

    2443
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zulugula

  1. Ocelot, spokojnie... Coraz więcej faktów wskazuje na to, że dolores jest zakłamaną osobą. Skąd możesz wiedzieć jakie są jej prawdziwe zamiary, nie znając jej prawdziwych uczuć i myśli. Ja nie będę decydowała o losie tego pieska, ale staram się zwrócić uwagę na to, że Zuzia może być kiedyś w strasznych tarapatach. Pies po 4 roku zycia nie ma już takich duzych szans na adopcję, jak w wieku 10 m-cy. Prześpijcie się z tym na spokojnie. A chłopakowi też się nie dziwie, że ukrywał się na gg. Gdybym to ja miała z taką osobą do czynienia, zwyczajnie wezwałabym policję, że chce zabrać mojego psa (przecież go oddała).
  2. Też słyszałam, że kuleje, ale mimo to tylko zabawa jej w głowie. Nowi właściciele wręcz martwią się, czy ona w ogóle zechce kiedyś się do nich przytulać :cool3: Zachowanie typowo jamnicze: wygłupy, psoty, brykanie...
  3. Gdyby to mi przytrafiła się taka sytuacja, że oddałabym pieska z jakiegoś powodu i odebrała po 3 dniach, to chyba bym się ze wstydu pod ziemię zapadła. A Ty się tym afiszujesz. Jak dla mnie, to świadczy o braku adekwatnej oceny sytuacji. Chyba nie jesteś świadoma, że coś źle zrobiłaś. Piszesz o tym jak o zwykłej przygodzie... [COLOR=black]Zupełny brak samooceny - samokrytycyzmu.[/COLOR]
  4. Absolutnie nie mam zaufania do osoby, która oddaje swojego kochanego psa bo niszczy nie wspominając o tym słowem kolejnemu opiekunowi. Zastanów się jaką krzywdę wyrządziłaś temu biednemu stworzeniu... Moja intuicja podpowiada mi, że to taki typ człowieka, że do końca nie będzie mogła się zdecydować a pies będzie przekazywany i odbierany. Mało tego, wydaje mi się, że zostałaś postawiona pod presją i dlatego podejmujesz decyzję, zgodną z naszymi oczekiwaniami. Gdy jednak sprawa ucichnie, Zuzia może mieć spore kłopoty. Serce może i masz litościwe, ale nie jesteś osobą odpowiedzialną. Sumienie Cię gryzie gdy psiaczka nie ma u Ciebie, a gdy jest coś Ci w nim przeszkadza. Nie jesteś w 100% przekonana do Zuzi, więc obawiam się, że może stać Ci się niepotrzebna. Gdybym to ja odnalazła Figę i znała wcześniej tą historię z 3-dniową adopcją, to uwierz, że w życiu nie trafiłaby w Twoje ręce... ps. Im bardziej bedziemy nalegali na jej odebranie, tym bardziej będzie przez Ciebie kochana. Jeśli nalegalibyśmy na to, żeby została, to pewnie byłoby 1000 powodów do oddania... Lubisz robić wokół siebie dużo szumu i tyle. To właśnie od takich osób, psy trafiają do schroniska.
  5. To już w schronie bedzie miała lepiej... GR oferowała się na DT. Nawet jakiś awaryjny, a dolores na "czarne kwiatki"!!!!
  6. [quote name='dolores181']Miałam dokładnie podobną sytuację, mam suczkę kundelka która niestety jak zostaje sama to mi strasznie niszczy w domu i tak się na nią zdenerwowałam że dałam ogłoszenie i ją oddałam. najgorsze było to że umówiłam się z facetem na przystanku i nie znałam jego adresu tylko nr gg i ulicę z jakiej jechał. Następnego dnia napisałam mu że chcę odebrać suńkę ale on udawał przez gg że jest niedostępny. :mad:Więc po 3 dniach znalazłam na mapie tę ulicę dość odległą od mojego miejsca zamieszkania i pojechałam tam licząc że go spotkam, ale cały dzień chodziłam z dziećmi i szukałam i na prózno -było to duże blokowisko. Ale uparłam się że daję sobie tydzień na poszukiwania naszej Figi. :lol: Następnego dnia mimo brzydkiej pogody znów pojechaliśmy tam i stał się cud , po 5 godzinach znalazłam faceta jak szedł z dziewczyną i poprosiłam go o zwrot psa, więc on nie miał wyjścia i poszłam z nim do domu z dziećmi i powiedziałam jego mamie że przyszliśmy po psa i ta kobieta trochę pogadała że jesteśmy niepoważni ale Figę nam oddała , jest z nami już na dobre i złe i w życiu jej już nie oddam mimo że jest tylko kundelkiem i dalej nam strasznie niszczy , ale to już inny temat. Więc życzę ci z całego serca aby i tobie się udało odzyskać swojego bokserka.[/quote] No niewierze!!! Słuchajcie; ja znam tą historię tylko od tego chłopaka, który miał u siebie tą suczkę.[SIZE=7][COLOR=red] ZABIERZCIE ZUZIE OD DOLORES W TRYBIE BARDZO PILNYM!!!!!!![/COLOR][/SIZE] Ten chłopak adoptował ode mnie suczkę w miniony weekend. Opowiadał mi o całym zajściu, oraz o przezyciach suczki która została mu odebrana po 3 dniach. Sama prosiłam go, żeby dał mi namiary do tej osoby, bo trzeba ratować tego biednego psa - teraz wiem, że chodziło o FIGĘ. On jednak był tak rozczarowany i zdenerwowany na tą kobietę, że wyrzucił wszelkie kontakty. Zuzia prędzej czy później trafi na ulicę lub zaginie... Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo ta rodzina, której odebrano Figę to przeżyła. Po 3 dniach czuła się u nich jak u siebie. To bardzo dobrzy ludzie. Trafili tylko na nieodpowiednią osobę...
  7. Miał na podstawie szmerów i goraczki podejrzenie zapalenia mięśnia sercowego. Wycieczka do szpitala w nocy, szczególowe badania następnego dnia i okazuje się, że ma tzw. niewinne szmery jak wiele dzieci. Strachu się najadłam. Złapał pierwszego dnia w przedszkolu jakiegoś wirusa. Teraz ma katar i tyle. Akurat taki zbieg okoliczności, że te szmery przy gorączce wyszły :chlup: Oba maluszki zdrowe ;-)
  8. Ona musiała być chora już w schronisku. Dlatego siedziała w kąciku taka smutna - razem z Moherkiem. Strasznie się bałam, że i Moherek bedzie chory (zwłaszcza ta krew w koopie). Ale prawie co drugi dzień biegam z nim do weta i nie widzi, żeby psiakowi coś dolegało. Miałam dylemat czy go szczepić. Po dzisiejszej rozmowie z wetem doszliśmy do wspólnego stanowiska, że jutro będzie szczepiony. Rozmawiałam też dzisiaj z pracownikiem schroniska. Mówiłam o całej sytuacji. Pieski w schronisku nie były szczepione, ale nie chorują. Ona ponoć trafiła do schroniska 2 dni wcześniej, gdy ją zabrałam. Nie wiem na co była chora, ale ta decyzja o DT u Marzeny pewnie ocaliła życie innym psiaczkom... Bardzo mi jej żal... W tym roku pożegnałam się z 2 moimi zwierzakami (styczeń + maj). Wychowywałam się z nimi. Niestety śmierć jest elementem życia...
  9. Marzenka, czy Luna była zaszczepiona u nowych właścicieli? Martwię się, żeby nie złapała czegoś...
  10. Moherek został dzisiaj drugi raz odrobaczony. Jutro będzie miał I szczepienie (na koszt nowej właścicielki). Jest zdrowy, radosny i gruby :evil_lol: Waży już 2,5 kg. Pochłania wszystko. Niestety posmakował też w swoich koo... To pewnie dlatego miał problemy z żoładkiem. Teraz jest już znacznie lepiej. Moherek musiał przejść przez małą tresurkę; mocno gryzł (teraz lekko podgryza), szrpał i obgryzał wszystko (teraz ma sporo własnych zabawek i głównie nimi się interesuje-ale nadal lubi buty), raczej zasmakował w innym jedzeniu (sprawa recyclingu powoli zostaje opanowana) :evil_lol: Moherek już taki jest. Apetyt ma niesamowity. Dzisiaj u weta sam z własnej inicjatywy wychlipał pastę na robalki. Inne leki też łapczywie pochłaniał. Gdy do mnie trafił był chudzinką. Pewnie inne większe szczeniaki nie dały mu dojśc do miski. Może stąd taka dieta u niego... :shake: Żal mi się z nim rozstawać (umówiłam się na jutro). On całymi dniami łobuzuje. Ma mega doładowanie. Takiego wariatka jeszcze nie widziałam, no chyba że swojego własnego szczeniaka. 2 szczeniaki - urwiski razem: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/8/9f3c5c893455e3b4.jpg[/IMG][/URL]
  11. Pani z Łodzi adoptowała już wczoraj szczeniaka ze schroniska.
  12. Mnie też ten albinosek zauroczył :loveu: Mam domek jednak dla małej suczki. Biały to chłopak. Pewnie szybko znajdzie domek.
  13. [quote name='luka1'][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/6914/img1xx012vw6.jpg[/IMG] sa dwa takie czarne maluchy troche kiepsko widac ale jak robiłam zdjecia to Zyta wypusciła wszystkie i juz nie można było ich posegregować Jedno z tych małych czarnych jest suczka [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/9500/imgxx1026ry9.jpg[/IMG] i bedzie mała bo jest teraz taki kurdupelek[/quote] Dokładnie o coś z tego ;)
  14. Moherek jeszcze u mnie. Miałam parę telefonów w jego sprawie, ale tylko jeden wydawał mi się sensowny. Byłam na dzisiaj umówiona, jednak miałam awaryjną sytuację; dziecko chore, wycieczka po szpitalach. Nie wiem czy w najbliższym czasie znajdę czas na spotkanie. Jutro od rana jeżdze po lekarzach. Być może będę musiała troszkę pomieszkać w szpitalu. Oby nie...
  15. :-o super!!!!! Bardzo się cieszę z tak szybkiej decyzji :lol: Cieszę się maleńka już dzisiejszą noc spędzi na swojej podusi.
  16. Marzena cos wspominała, że może zabrać po szczepieniu. To wydaje się racjonalne (chyba opinia weta). Nie wiem jakie jest ryzyko w takim przypadku? Własnie dostałam wiadomośc od Pani ze śląska, że są do oddania 3 szczeniaki 6 tygodni: 2 pieski + suczka. Mają aktualnie schronienie; suczka została przygarnięta i oszczeniła się. Ona zostaje, a maluszki szukają domków. Będą bardzo malutkie. Jeśli jest ktoś szukający bardzo małego psiaczka, to można polecić. One nie mają noża na gardle...
  17. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118853&page=2"][COLOR=blue][B]Pani[/B][/COLOR][/URL][COLOR=blue][B] z Łodzi jest zainteresowana adopcja malutkiej (docelowo) suczki od Was. Oglądała zdjęcia. Jest z Łodzi i nie może przyjechać samochodem. Jest gotowa przyjechać pa małą PKS-em. Czy może się ktoś skontaktować w celu uzgodnienia dalszej adopcji? Bardzo prosze o odpowiedz. [/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Na PM podam kontakt.[/B][/COLOR]
  18. Nie wiem czy była szczepiona.
  19. Współczuję właścicielce. Robiła co w jej mocy. Biedulka, miała taki wspaniały domek i niestety tak krótkie życie...
  20. [quote name='Mysia_']w tym szczeniaku można się zakochać :loveu: a dzisiaj zero adopcji :-([/quote] Mam nadzieję, że jamnisia będzie mozna dorzucić do dzisiejszego bilansu ;)
  21. odeszła... Zaczynam poważnie się bać o mojego Moherka. Jest wesoły, ma apetyt. Nie wygląda na chorego. Ale nie wiem czy ma takiego farta, czy... odpukać...
  22. To jest ta sama osoba. Dzisiaj z nią rozmawiałam. Bardzo fajni ludzie. Ze względu na odległość są zdecydowani jednak na pieska z Zabrzańskiego schronu. Jutro pewnie dowiem się czy decyzja już zapadła. Jeśli cos stanie na przeszkodzie, to na pewno będą chcieli zaadoptować któregoś z tych psiaczków. Dla nich nie ma znaczenia wygląd pieska lecz warunkiem jest krótka sierść. Będzie spał w ich łóżeczku (z alergikiem) ;) Powinien też być mały. Poprzedni psiak to był własnie jamnik.
  23. Na której stronie mogę znaleźć fotki psiaków? Odezwała się do mnie Pani ze śląska chetna zaadoptować jamnika (lub mix). Wie o warunkach adopcji. Nie ma możliwości dojechać po pieska do Warszawy. Pewnie chce go na już. Domek nie jest sprawdzony, ale chyba nie bedzie z tym problemu na terenie śląska...
  24. Pani ze śląska szuka jamniczka (lub mix krótka sierść). Czy macie u siebie jakiegoś w potrzebie? Poproszę o pw :-)
  25. Czy jest tam jakiś jamniczek (miź krótka sierść)?
×
×
  • Create New...