Jump to content
Dogomania

Agniesiulka K.

Members
  • Posts

    539
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Agniesiulka K.

  1. Całą drogę był taki słodki i wszystkich zaczepiał do głasków, a w domu jakby diabeł w niego wstąpił :( boję się, że nie dam rady :(
  2. Niestety, na ten moment tylko z Fafikiem udało się Misia zapoznać. Reszty ferajny on nie trawi.
  3. Cypisa trzymalismy na smyczy, bo myślałam że to on będzie zaczynał awantury. Spanko Kejli obwąchane, na ogródku też dałam Misiowi czas poznać zapaszki. Będziemy próbować. Mały teraz zjadł i położył się, więc dam mu trochę spokoju, może emocje opadną.
  4. Misio nie docenił ciepłego przyjęcia i rzucił się z zębami na Kejlę, a wtedy Cypis przywołał go do porządku. No cóż, chyba się nie polubili... Misio odpoczywa w osobnym pokoju i mam nadzieję, że przemyśli tam swoje zachowanie ;) Spróbujemy za jakiś czas zapoznać ich ponownie, tym razem z kennela.
  5. Mam nadzieję, że Misio zostanie równie ciepło przyjęty przez ferajnę jak Cypis :) Wczoraj włączyłam Cypiskowi pierwszą puszkę mokrej karmy, wszystko było ok. Dziś rano zjadł drugą. Narazie daje mu po jednej małej (400g), ale on wagowo powinien wcinać 800 dziennie. Nie widać u niego jakiś szczególnych potrzeb żywieniowych, więc proponuję Animonda Adult. Koszt 24 puszek to ok 135zł. Jeśli nikt nie ma nic przeciwko to zamówiłabym dla Cypisa, bo i swoim psiakom muszę znów zrobić zapas. Sucha karma to u nas Bosh Light, którego jedzą dziewczyny, więc tym się podzielimy bez kosztów bo też kupuję zawsze 15kg i nie wyliczam nikomu ;) Smaczki też mamy z Bosha we własnym zakresie, chociaż Cypisa nie trzeba nimi przekupować.
  6. Pani nie ma ulubionej rasy, tylko kolega jej powiedział, że spaniele są fajne. Tutaj poszukiwany typ psa nie wynika z jakiejś wiedzy, czy upodobań, a jedynie z zasłyszanej opinii. Pani podczas pierwszej rozmowy powiedziała mi że ona zawsze marzyła o psie, no ale nie miała warunków bo przy małych dzieciach pies odpada. Przy drugiej rozmowie miała już doświadczenie bo zajmowała się jakimiś psami, a nawet sobie przypomniała że w dzieciństwie miała psa. Nie wiem też jak widzicie ten problem, że Pani chciałaby Cypisa zobaczyć przed adopcją- to znów jest drugi koniec Polski, a na wstępie padło pytanie czy nie będzie żadnych kosztów transportu... No i jeszcze jedno, co mnie akurat zmartwiło i zaskoczylo. Pani nie wypytywała o Cypisa, o jego zachowanie, charakter, potrzeby. Wiem, że Anula opowiadała o nim wcześniej, więc może dlatego te pytania nie padły. Kolejną moją wątpliwością, którą tylko wizyta może rozwiać jest stopień zamiłowania domku do porządku, bo tutaj brak świadomości może się okazać katastrofą. Ileż to razy mając tylko Fafika obiecywałam sobie, że następny pies będzie krótkowłosy?... No a później jednak pojawiła się Kejla i razem z nią nowszy model odkurzacza. To była świadoma decyzja- wiedziałam co mnie czeka i nie narzekam. Ale na Cypisa nie byłam wcale gotowa i bałagan, który on robi jest dla mnie zaskoczeniem. W domu są psy, Fafik ma problemy z utrzymywaniem moczu, więc nie jestem na tym punkcie przewrażliwiona. Ale gdzieś, gdzie jest wypielęgnowany dywan i sterylne warunki może już być kłopot. Te fafle, ślina kapiąca z pyska i rozniesiona na łapach po całym domu, rozchlapana woda z miski- to można ograniczyć, ale nie wyeliminować- taki jest urok Cypisa wynikający z jego budowy. Nie chciałabym żeby było jak z zamojską Auris- prawie pół roku w DS, a później zwrot, bo niby syn dostał alergii, ale coś tam się też mówiło o sierści w całym domu.
  7. No to rzeczywiście rozbieżności są spore. Mnie Pani mówiła też, że swego czasu myślała o charcie. Lepiej dajmy sobie spokój żebyśmy się później nie zamartwiały.
  8. Nareszcie los uśmiechnął się do Auris! Powodzenia piesku :)
  9. Jak ktoś jest ładny, to wszystkie zdjęcia piękne ;) Nie mogłam się zdecydować które wstawić :D
  10. Do kardiologa to pewnie najbliżej Warszawa, ale rozerzę się. Tz mówi że w Białymstoku powinien ktoś być, spróbuję się zorientować.
  11. A Misio już jest gotowy na spanie ze mną?? :D Idziecie jutro do weta, czyli ja nie muszę go rejestrować u siebie póki co, prawda?
  12. Byliśmy z Cypisem na długim spacerze, który był PRZYJEMNY :) Właściwie bez większego użycia siły, jedyne sytuacje gdzie się czuło utratę kontroli, to mijanie psów szczekających z posesji. Ale tutaj też trzeba zauważyć, że Cypis upomniany uspokajał się. Generalnie super:) Próbowaliśmy też odrobinkę z aportowaniem- będzie z tego fajna zabawa. Wrzucam kilka zdjęć, może się uda coś wybrać do ogłoszeń- popatrzcie same.
  13. Nie, w przypadku tej Pani to akurat Bambi nie wchodzi w grę i tak- Pani wspominała o większym piesku. U nas burza- wszystkie psy pod stołem, poza Fafikiem -on nie słyszy...
  14. Fajnie, jak Tz będzie miał chwilę po pracy to postaramy się zrobić jakieś dobre zdjęcia do ogłoszeń. Nieśmiało wspomnę, że moja Bambi już się zaczyna rozglądać za domkiem- jest o wiele mniej zajmująca, a też do zakochania :)
  15. W Cypisie zakocha się każdy, problem w tym żeby to zakochanie było odpowiedzialne. Ja najchętniej widzialabym go w domu bez dzieci, gdzie będzie pewność że jest decyzją, a nie zachcianką. Cypis to duży pies, tam gdzie są Państwo i dwoje dzieci na dzień dobry pojawi się problem z przewozem psa gdziekolwiek- na wakacje czy tylko weekendowy wyjazd. To co, podziękujemy Pani na ten moment?
  16. Nacieszcie i Wy oczy. Dzisiaj może spróbuję zrobić Cypisowi lepsze zdjęcia, bo te wszystkie są z telefonu spontanicznie cykane. Z Tz (prawie 2m chłopa): Śniadanko z Bambi: No i ta ukochana kość:
  17. O właśnie, zapomniałam! Na dworze jeszcze nie było okazji się pobawić, ale w domu wczoraj popołudniu Kuba chował piłeczkę, a Cypis ja przynosił. Tak więc na pewno aportowania nie będzie musiał się uczyć.
  18. Dlatego właśnie nie chciałam domku skreślić tylko na podstawie rozmowy telefonicznej. Dalej uważam, że wizyta nie zaszkodzi a będziemy wiedziały co i jak. Natomiast jeśli chodzi o czas adaptacji Cypiska, to myślę, że jeśli znajdzie się dom zdecydowany na niego to spokojnie zaczeka aż psiak bedzie gotowy. O ile dobrze pamiętam to chyba anecik miała taką sunię, którą Państwo odwiedzali dłuższy czas w DT zanim oficjalnie została adoptowana. Co do charakteru Cypisa, to myślę, że on nie szykuje żadnych niespodzianek. Uciekał z posesji i dlatego tak się potoczyły jego losy. Widzę, że każde kolejne wyjście coraz mniej przeżywa- już wie, że po tym spacerku będzie nastepny. Uciekał, ale to wina Państwa, nie psa. Zostawiali go na posesji i nie zabierali na spacery, pies się nudził. Państwo więc wybrali najłatwiejsze rozwiązanie- łańcuch. To nijak nie świadczy na niekorzyść Cypisa. To jest spokojny pies, paradoksalnie lękliwy i uległy. Zostaje sam (póki co na krótko), nie niszczy, nawet znakowanie już zakończył. Już się zorientował do czego służy kanapa i bardzo mu się to spodobało, jest posłuszny i jak tylko pozwoli mu się zrozumieć czego się od niego oczekuje to wykonuje każde polecenie. Nawet nie trzeba mu smaczków, samo "dobry pies" i głaski to już dla niego nagroda. Na dworze spogląda na mnie co chwila, kiedy np mija psa i nie szarpnie to się sam ogląda i upomina o pochwałę. W domu jak widzi że jestem zajęta i nie mam czasu na mizianie, to kładzie się obok i leży. Sygnalizuje potrzeby, popiskuje i maszeruje pod drzwi. Nie było wpadek. On nie będzie jakimś problemowym psem, musi mieć tylko człowieka, któremu się podporządkuje.
  19. No właśnie to doświadczenie... Pani podczas pierwszej rozmowy zmartwila mnie właśnie takimi słowami, że zawsze marzyła o psie, a Cypis jest taki ładny. Obawiam się, że mimo wszystko mógłby ją zaskoczyć. A dlaczego spaniel? Kolega Pani powiedział, że spaniele są super. Więc tym bardziej Cypis niekoniecznie się wpasowuje w ten domek. A co do samego Cypisa to nie napisałam chyba, że waży 25kg i dla mnie to on ma coś bardziej z goldena.
  20. O nie, na pewno nie. Cypisa Państwo mimo wszystko z bólem oddali i pozostaliśmy w telefonicznym kontakcie. Wczoraj dzwonili wypytać jak się pies miewa.
  21. Jesteśmy po długim wieczornym spacerze. Ogromne postępy, Cypis o wiele mniej się szarpal, na moje "nie wolno" reagował niemalże w 100% i dzięki temu spokojnie (!) minelismy psy szczekające z posesji, a nawet kota. Jestem megadumna i z Cypisa i z siebie :))
  22. Udało mi się zrobić zdjęcia, to może się obejdzie bez skanowania. Ale jak próbuję obrócić to są mniej czytelne:/
×
×
  • Create New...