Cześć wszystkim :) Stosunek psa do dziecka jest już teraz bardzo istotny, bo jestem właśnie w ciąży. :loveu: Skoro Murka uważa, że nic złego się nie dzieje, to jestem zupełnie spokojna. Wychodzę z założenia, że to czy pies jest "bezpieczny" dla dziecka, zależy od dobrego wychowania i malucha i psa. Sama wychowywałam się w domu z dużym i starym Cyganem i jakoś ani ja na tym nie ucierpiałam, ani pies. Kwestia odpowiedzialności właścicieli- rodziców. Jestem przekonana że do grudnia,kiedy urodzi się dziecko, Fafik zdąży się u nas zadomowić, a później będzie już tylko lepiej:) wróżę nam szczęśliwą przyszłość jednym słowem:)