Jump to content
Dogomania

Agniesiulka K.

Members
  • Posts

    539
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Agniesiulka K.

  1. Tak jak pisałam ustaliłam z mężem że już nie będziemy nikogo obciążać kosztami naszej decyzji, czy też jednorazowego niepowodzenia. Misio przyjedzie w sobotę do Katowic i mam nadzieję, że to zakończy słowne przepychanki na forum i jego gehennę, bo chyba tak wygląda Misia pobyt tutaj Waszymi oczami. Staram się mu stworzyć jak najlepsze warunki i przyznaję się do błędu kiedy to nie wychodzi. Robię to również po to żeby Misiowi było dobrze.
  2. To czy Misio pojedzie jutro, czy za tydzień to kwestia dogadania. Wet dał mu zastrzyk przeciwświądowy, przy tych wyłysieniach po pchłach nie zaszkodzi, a może też choć trochę ochroni otarty nos.
  3. Dajcie już spokój, bo tutaj kłótnie nic nie pomogą. Cypis jedzie 24go do DT, a Gabi zależało żeby Misio wrócił szybciej. Rozmawiałam o tym z mężem, powiedział że w tej sytuacji pokryjemy koszty transportu Misia sami. Myślę że lepiej nie być Dt niż być takim w którym pies się męczy. Żałuję, że Misio musiał przez to przejść żebyśmy doszli do takich wniosków. Mam tylko nadzieję że przynajmniej Cypisa i Bambi nie skrzywdziliśmy.
  4. Nie polecą gromy, a ja nawet nie będę próbowała się tłumaczyć. Decyzję o tym, że będzie lepiej zabrać stąd Misia podjęła Gabi, a nie ja. Ukaranie mnie teraz kosztami transportu to jedno, ale fakt, że nas samych na transport w tej chwili nie stać to zupełnie inna sprawa. Nie chciałabym żeby tu zaraz wyszło, że miałam jeszcze jakąś chęć zysku... Wcale nie jest mi łatwo "pozbyć się kłopotu", ale z Gabi rozmawiałam wcześniej i mówiłam, że nie poradzę sobie z agresywnym psem, co Gabi brała pod uwagę. Tak samo wypytywałam o Cypisa i też o tym uprzedzałam. Widocznie nie nadaję się na DT, ale nie mówcie proszę że chcę mieć spokój bo to są krzywdzące opinie.
  5. Transport wyliczyliśmy na 400zł- resztę dołożymy psiakowi na sami na dalszą drogę życia. Z Panią Anią jestem w kontakcie, o jedzonko już wypytywała.
  6. Ludzie nigdy mnie nie przestaną zaskakiwać... :( Zapisuję wątek.
  7. Witamy z kolejną porcją wieści. Cypisek odnalazł się u nas fantastycznie, wszystkie psiaki szybko się zżyły, co po zdjęciach widać ;) Pojawił się u nas jeszcze jeden lokator-Misio, który jednak niestety nie zaakceptował żadnego towarzysza z naszego stada :( Za cel ataków szczególnie obrał sobie Kejlę, a jej z kolei za nic w świecie nie pozwolił skrzywdzić Cypis. Zrobiło się zamieszanie, Misio z każdym dniem staje się coraz mniej szczęśliwy, a ja nie potrafię mu pomóc, w związku z czym uznałyśmy z Gabi, że piesek wróci do niej na BDT- tam nie miał problemów z odnalezieniem się w domu. Zaczęłam ogłaszać Bambi- są jakieś zapytania, jestem umówiona wstępnie z dwoma potencjalnymi domkami- na pewno będę się Was radzić, a póki co można trzymać kciuki. Cypis też niebawem nas opuści- wspaniały DS już czeka, jak tylko zdejmiemy szwy po kastracji piesek jedzie do Wrocławia. Biedna Kejla na pewno będzie cierpiała po tych rozstaniach...
  8. Ja już nie wiem jak mam mu pomóc :( Teraz siedzimy zamknięci w pokoju bez kennela i jest ok, ale wyjście choćby do łazienki już jest dramatem. Już zarzuciłam pracę i tylko z Misiem siedzę, bo jego zawodzenia aż żal słuchać. Muszę mu coś na uspokojenie podać, bo się biedak zamęczy :( Gabi prosiła mnie o podliczenie transportu Misia Zambrów- Sochaczew- Zambrów. Razem wyszło 360km x 50gr = 180zł
  9. Dotarło, ale myślę, że za jedzonko to się rozliczymy jak Cypis pojedzie, bo jednak nie będzie u nas 24 dni (a tyle mam puszek kupionych), chyba że te które zostaną mam przekazać Pani?
  10. Teraz troszkę jesteśmy na minusie, za kastrację założyliśmy, ale dziewczyny pewnie lada dzień będą miały rozliczony bazarek i może jakoś się to wszystko uda wyrównać.
  11. U Misia niestety bez zmian. Ze stresu trze nosem posłanie- poszłam zaprowadzić Kubę do szkoły, nie było mnie może 15min, a on przez ten czas przewrócił legowisko do góry nogami i nos obtarł prawie do krwi. Kiedyś Fafik reagował w identyczny sposób na burzę. Co do transportu, to mój mąż zobowiązał się dowieźć Misia do Katowic za zwrot kosztów.
  12. A ja po rozmowie z Kingą zadzwoniłam do Pani poinformować o naszej decyzji. Umówiłyśmy się jednak, że my zawieziemy Cypisa, a Pani dołoży się 200zł do transportu. Pani po przemyśleniach miała jednak obawy, musiałaby jechać z dziećmi, a Cypisa nie zna więc się denerwuje przed tą podróżą.
  13. Uradziłyśmy z Gabi, że Misio jednak powinien wrócić do niej. Tam mu było lepiej, a u nas nie dość, że rzuca się do psów to jeszcze wpadł w lęk separacyjny. Widać, że się męczy, Gabi mówi że nie ma sensu go tutaj na siłę trzymać skoro jest aż na tyle gorzej niż było.
  14. Tak, tak nabijajcie się. Kto nie poznał Cypisa, ten nie pojmie tej straty! Zadzwonię jutro do Pani, ale chciałabym jeszcze się skontaktować z Kinią -prosiła żeby jej dać wgląd w adopcję.
  15. Cypis to w ogóle rozdeptać może! Nasze gryzonie na wolności znosi tylko Fafik, Bambi ucieka na fotel i patrzy z góry, a Kejla właśnie patrzy jak na kotlet :D Z Cypisem nie próbowaliśmy wcale.
  16. Świnki też będą zadowolone, nasze koszatniczki Cypis tylko raz obsikał, a później tylko podglądał z zaciekawieniem.
  17. Rozmawiałam z poprzednimi właścicielami Cypisa, cieszą się i dziękują za danie mu szansy :) Jeśli chodzi o transport, to skoro Pani może wyjechać, to oczywiście podrzucimy psiaka w umówione pół drogi. I tak będzie ciężko.
  18. A tu Was zaskoczę, Tz wcale zadowolony nie jest, wolałby zawieźć Cypisa sam bo jak to tak zostawić gdzieś na ulicy, co sobie o nim Cypis pomyśli?! ;) Przywiązaliśmy się do psiaka bardzo, co tu kryć... Koszt dzisiejszej kastracji to 200zł, uaktualnienię rozliczenie jak będę miała dostęp do skanera. Jeśli chodzi o karmę, to teraz właściwie nie wiem jak to najlepiej zrobić żeby się Cypis później przestawił na gotowane? Szkoda trochę, że Laki! On pięknie reaguje na swoje imię :)
  19. Pani mówiła mi że pracuje z domu, a także ze blisko ma wybieg i płac zabaw dla psów, już podczas rozmowy telefonicznej zapewniała że ruchu Cypisowi nie zabraknie.
  20. Same dobre wiadomośc! Cypis już z nami, wszystko poszło dobrze. W piątek mamy kontrolę, a szwy dopiero za 10dni. Co do domku, jeśli Poker jest na tak, to ja oczywiście też! Cieszę się, że ktoś Cypisa pokochał, chociaż popłakalam się że muszę go oddać.
  21. Tu mam właśnie problem, że moje przyjacielsko nastawione biedaki są obszczekiwane przez Misia. Dzisiejsza nieobecność Cypisa nic nie zmieniła, więc raczej nie chodzi o większe psy. Którego by nie zobaczył to odrazu zębole na wierzchu.
  22. O szwy nie zapytałam, ale Bambi miała zwykłe do zdjęcia, więc pewnie Cypis też. Pokera coś długo nie widać.... u Cypisa wszystko dobrze, powoli się wybudza!
  23. Cypisek już w lecznicy, grzeczny i spokojny jak zawsze. Będziemy go odbierać po 17
  24. Mam nadzieję, że jeśli DS zdecyduje się na adopcję to zechce nas wspomóc. Mąż mówi, że jak w Lęborku był, to i Wrocław odwiedzi ;) Cypis zasługuje na prawdziwy dom!
  25. Cypis jest w Zambrowie, Tz powiedział że gdyby było trzeba to on dowóz weźmie na siebie.
×
×
  • Create New...