No i Brązowa Mikę chce utopić :placz: - to nie Sagusia, która na środek wypływa, Mika za ciężka. A poważnie to jak u niej z kondycją, faktycznie wchodziła do stawu, jak nie zobaczę to nie uwierzę.
Zaglądam do Berka, a Wy o takich przekąskach piszecie. Dopiero co wyszłam z zatrucia pokarmowego od niedzieli do dzisiaj i teraz trochę lepiej. Włączyłam kompa i znowu wszystko do gardła podeszło, a nutria na nic przerobiona nie będzie, trafiła z interwencji z jakiegoś magazynu, trochę oswojona a zęby ma niczego sobie- pomarańczowe.
Bajek, idziemy na spacerek, a ty biegniesz do przodu na cieniutkiej lince, której nawet nie zauważysz i nie włożą ci obróżki tylko szelki, do których się przyzwyczaisz w boksie i.... będziesz wolny, szczęśliwy.
To wspaniale, małą ominęło schronisko, przynajmniej nie będzie pamiętać tych chwil, teraz tylko szczenięca radość w nowym domku.
Linux może i dostojny, tylko niech na Maślaczka nie pyskuje:razz: