-
Posts
1807 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ponka1
-
Witam ! na mszy będę /nie chciałam zapeszać, bo w zeszłym roku nie wyszło /. Pozdrawiam wszystkich, wszystkie psiaki schroniskowe i te domowe. Do zobaczenia.
-
kto chce wyda psa na wioche do kojca niech się lepiej w głowe puknie-to słowa używane przezKatie więc spokojnie je kopiuję. Niekastrowanego! wiek (44 lata nie ma tutaj żadnego znaczenia) przede wszystkim Katie jak powiedziałaś nie masz doświadczenia w adopcjach i pies powinien miec puszczane ogłoszenia na pewno nie z Twoim numerem telefonu. Szarik pies który nie wziął się znikąd, był czyjśc może został skradziony może poszedł za suką bo jakiś idiota go nie wykastrowała, nie zachipował (tak takie rzeczy istnieją) i znalazł się na wsi gdzie sąsiad Oktawii się nim "zaopiekował" potem spędził miesiąc u Katie potem u jej znajomych po 2 dniach oddany teraz jest w hoteliku i chcecie go wydac na wioche do kojca! to jest kuriozum! sama się puknij w łeb jedna z drugą a nie adopcjami psów się zajmujecie!:angryy: a żeby Oktawia wiedziała komu powierza psa na pewno by nie dopuściła do takiej sytuacji.
-
[B]Pralinka jest oczkiem w głowie swojej pani, ma apetyt, została wg zaleceń po raz kolejny odrobaczona, ma zamówioną adresówkę, podkłady na siusianie potrzebne tylko na noc, w ciągu dnia wychodzi często na trawę.[/B] [B]Tak jak Okta oceniła tą panią tak jest.Taki dom chciała by miała Pralinka o taką adopcję chodziło.[/B] [B]Co jakiś czas będą nowe zdjęcia Pralinki, a gdy już nieco podrośnie odbędzie się sterylizacja. Pralcia waży już 6 kg i nadal rośnie;)[/B] [B]Poniżej zdjęcia Pralci:[/B] [URL="http://img193.imageshack.us/i/tnobraz002.jpg/"][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/3437/tnobraz002.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img137.imageshack.us/i/tnobraz005.jpg/"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/8806/tnobraz005.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img230.imageshack.us/i/tnobraz007.jpg/"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/8938/tnobraz007.jpg[/IMG][/URL]
-
Szarik zostaje wydany do domu stałego bez zabiegu kastracji? Doskonale..... tak poza tym kojec jeśli na niego czeka - będzie w nim na stałe nie jak tłumaczą ci ludzie "jak obcy przyjdzie"
-
Jednak uważam, że Szarik nie nadaje się do gospodarstwa, przeczytaj post Jamora na watku "Hotel u Jamora". Ten pan z nim rozmawiał o psie. Tak poza tym, czy Szarik jest już po kastracji ? i co się stało z tamtymi ON-kami tego gospodarza ? Trzeba poczekać na ukazanie się ogłoszenia, wtedy na pewno będzie większy odzew, a do krów go nie dawać, bo on jest domowym psem i przy odrobinie uwagi na pewno się sprawdzi jako pies rodzinny .
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
ponka1 replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
Tuptuś będzie miał ogłoszenie w miesięczniku "Mój Pies"/"Przyjaciel Pies" -
Szarik będzie miał ogłoszenia w miesięczniku "Mój Pies"/"Przyjaciel Pies"
-
[quote name='jotka'] Mogę sprawdzić domek, ale dajcie mi na pw nr do oktawii, bo ja nie mam. Akurat z Robotniczj odbierałam tydzień temu 5 psów z niedoszłej romnazalni, ale z innej litery . To nie jest dobra dzielnica, niemniej sprawdzę, kto zacz. ten nr jak rozumiem do tych potencjalnych opiekunów? [/quote] Witaj Jotka na wątku Placusiowym! Oktawia bardzo serdecznie dziękuje za ważne informacje, Malawaszka również wypowiedziała się negatywnie o tej dzielnicy zwrot do Missiek jakiejś suczki-blok ten samy ale inny numer mieszkania. Dzielnica menelska. Oktawia ma jedną z zasad adopcyjny bezdyskusyjną: nie wydaje psów do dzielnic patologicznych, tzw. menelskich. Wizyta będzie tu zbędna, odpada kompletnie. Odezwał się również dom warty uwagi w Poznaniu, w domu jest kot, dom z ogrodem, pies mieszkałby w domu. suczka zmarła na niewydolnośc nerek. Oktawia wysłała prośbę o sprawdzenie tego domu do Weronii podając adres. P.S. Koreniu Dąbrowę Górniczą wykreśl z tytułu wątku w takiej sytuacji, z góry dzięki!
-
[quote name='PapryczkaChili']to nie ja pisałam o zmianie wątku :roll: ale co tam ;) Bajką już się zajmuję - ja ogłoszenia robię korzystając z uprzejmości mojego kolegi. Dopóki nie będzie miał dośc moich maili z nowymi psiakami - do tego momentu będę mogła ogłaszac psiaki :evil_lol: więc trzymajcie kciuki, żeby mu się uprzejmość nie skończyła ;) bo faktycznie Metro bardzo dba, żeby psiaki miały równe szanse i nie faworyzują żadnego... EDIT: Ponka1 - jeśli chodzi o ogłoszenie do Metra, to już mi dziewczyny napisały co i jak, więc ją zgłaszam :) pomyślę zaraz nad ogłoszeniem i wysyłam :) a ja się zastanawiam, czy Bajka to nie siostrzyczka Pralinki - tyle tych wątków, że się gubię kto gdzie jest, ale one są niemalże identyczne![/quote] To super! a Oktawia myślała że Pralinka jest tylko jedna, tj. imię niepowtarzalne:) a jednak jest i druga Pralcia.Pralinka I jest już w soim domu w Warszawie, ma wspaniałych opiekunów, nigdy nie będzie sama w domu, będzie rozpieszczaną jedynaczką, poprzednia sunia była u państwa prawie 15 lat-zmarła na nowotwór złośliwy listwy mlecznej. Mieli ją również od szczeniaka. Pralinka będzie oczkiem w głowie. Podróż zniosła dobrze, spała wtransporterku-zagrzebała się podbno w pledziku-tak TZ Oktawii mówił i spała do końca podróży.W tym tygodniu będą zdjęcia Pralinki od jej rodzicówP.S. bazarki jak najbardziej potrzebne ponieważ dom czeka na Placusia w innym mieście. Będzie zawieziony przez dogomaniaczkę za zwrot kosztów benzyny.
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
ponka1 replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday'] co do przenosin deklaracji - [B]chłopak potzrebuje jeszcze kaski na kastrację, więc może przeznaczymy je teraz na ten cel, a po wszystkich niezbędnych zabiegach zdrowotnych przeniesiemy te deklaracje, co?[/B] [/quote] fakt-doskonały pomysł! -
Papryczko chili-tytułu nie należy zmieniac na bazarku, ponieważ wpłat jest mniej niż wydatków, rozl. na pierwszej stronie, Placka karma kosztowała 200 zł to nie jest maleńki piesek. poza tym niewykluczone, że będą potrzebne pieniążki na transport Placusia do stałeg domu (Placuś jest na bezpłatnym DT u Oktawii ponad pół roku) Nusia: ta Pralinka mimo swojego młodego wieku już już ma smutek w oczach tamte też i niewiadomo na kogo trafią niestety w schronie nikt nie wnika kto i gdzie chyba, że dany pies jest na wolontariuszkę ogłaszany
-
Katie, tu nie ma Oktawii tylko Ponka.:roll: Z tego do wiem Oktawia pytała się o szelki samochodowe dla Szarika ponieważ nie miał zabezpieczenia podczas jazdy samochodem (to jest dziwne że dziwisz się temu, ponieważ pies może reagowac różnie w trakcie jazdy samochodem, nie znamy go, nie ma obok pasażera który by go przytrzymał gdyby zaczął wymiotwac czy auto by zachamaowało nagle wówczas pies), sugerowała bombonierkę dla tych ludzi i sama wcześniej smakołyki zanosiła. Nie tylko Ponka w jej imieniu wątek zakładała, ona tam chodziła i negocjowała odebranie Szarika a nie są to osoby owiani złą sławą na tej wsi co było podkreślane na tym wątku i to są fakty które ona się dowiedziała. Nie była to jednorazowa wizyta u tych sąsiadów.Dziewczyna mieszka sama, chodziła tam nie raz, gdy towarzystwo się obok domu zbierało na mocniejsze trunki. Z tego co wiem pytania zadawała słuszne odnośnie kliniki w której miałby byc wykonany zabieg, ponieważ między innymi wyposażenie świadczy o poziomie jej usług oraz od dobrego chirurga który jest polecany i uznany(nie ma w tym nic dziwnego). Są kliniki które należy omijac szerokim łukiem, powinnaś miec tego świadomośc by nie narażac psa na ew. kompikacje. W każdym mieście są kliniki gorsze i dobre nie tylko w Warszawie! Sugerowała Ci z tego co wiem, że przekaże Ci namiary na osobę która może zrobic wizytę przedadopcyjną dla Szarika oraz gdyby zaszła potrzeba kontakt do osoby która ew. może go zawieźc na zabieg i z powrotem gdyby klinika była oddalona od domu tymczasowego. Zaś co do stałych deklaracji poprosiłam na wątku Tuptusia:loveu: (ponieważ szczęściarz ma swoją sponsorkę) by te osoby które złozyły stałe deklaracje Tuptusiowe przekazały je na rzecz Szarika.
-
Jeśłi wypaliłby dom stały dla Placusia-tymczasowicza Oktawii (oczekiwana jest wizyta przedadopcyjna tego domu zlokalizowanego w Dąbrowie Górniczej-20 km od Katowic bodajże) to Rambo; psiak z buzią zdeformowaną miałby po nim miejscówkę. okolice Płocka, ogród, wypasiona luxusowa buda, nie byłby w kojcu więc musi byc (wygląda na to że jest przyjacielski) zgodny do innego pieska i innych które tam są, choc nie są razem na jednym wybiegu. Ktoś wcześniej deklarował opłacenie pierwszego miesiąca za psiaka, trzeba by uzbierac stałe deklaracje. Stawka 450 zł miesięcznie za psa jego gabarytów. a może tutak ktoś się trafi z okolic Dąbrowy i nie trzeba będzie czekac długo na wizytę przedaopcyjną dla Placusia.
-
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
ponka1 replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55'] [/b] jeżeli dobrze rozumię to pytanie tzn. że Tuptuś ma stałego sponsora :loveu: i nasze deklaracje można przenosić na inne psie nieboraki ???? [/quote] dokładnie tak! [B]sugeruję Szarika-ON dzięki interwencji Oktawii pies odkupiony ze ściany obory gdzie był skuty łańcuchem na gołej glebie, przebywał na DT w W-wie obecnie znajduje się u Jamora gdzie brakuje stałych deklaracji!! [/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/mlody-jestem-szarik-zyje-jak-skazaniec-ok-plocka-146961/"][B][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/4617/baner500.jpg[/IMG][/B][/URL] -
Mały Tuptuś.Dziura w oku, w podniebieniu-zoperowany - ma DS u Jamora
ponka1 replied to ponka1's topic in Już w nowym domu
zmodyfikowałam tytuł wątku Tuptusiowego:lol: -
[quote name='katie05'] Jedynym problemem moze byc to ze Szarik ma prawdopodobnie chorobe sierocą(mozliwe ze to trauma związana z uwiązaniem na łancuchu do stodoły) i trzeba bedzie mu szukac domku ktory ma doswiadczenie z takimi pieskami.Ja bylam teraz na urlopie wiec zostawialam go samego maksymalnie na 4 godziny,w tym czasie zdązyl zjesc tylko domofon i płaszcz ale nie potrafie powiedziec co jest w stanie zrobic jak sie go zostawia na dłuzej. [/quote] to nie jest choroba sieroca tylko lęk separacyjny. w ostrzejszym stadium może dochodzic do autodestrukcji-samookaleczania, np. odgryzanie sobie ogona, wygryzanie dziur w swoim ciele. Pies wymaga doświadczonej osoby i na pewno nie powinien zostawac sama w domu. Jest to możliwe i takie domy również istnieją, takie trzeba brac pod uwagę.
-
dobrze że Jamor przyjął Szarika!:lol: Katie wpłaty idą na Twoje konto jakby co, Szarotka prześle swoją deklarację na adres tej dziewczyny nie konto-ponieważ jest taniej. Tamci ludzie Szarika zwrócili-to przepowiedziała Oktawia, lepiej adopcje powierzyc osobie z doświadczeniem ponieważ tak to potem skutkuje. zatem podkreślam ponownie: potrzebne nadal stałe deklaracje na Szarika! modyfikuję w takim razie aktualności na pierwszym poście jego wątku
-
dziękuję Abra i dziewczyny za podnoszenie wątku! [B]Już wysyłam w takim wypadku prośbę do Malawaszki z prosbą o sprawdzenie tego domu. [/B] To dzięki Pralince Placusiowi się udało (tak Okta zakłada) ponieważ dom gdzie był piesek, wzięty z ulicy jako przybłęda, zył u tych państwa 2 lata, wzieli go jako dziadka, seniorka który umarł we śnie. Po jego stracie odczuwając brak psiego towarzystwa szukają Okta zaproponowała kandydaturę Placusia. Dom bez małych dzieci, syn oraz matka (syn dorosły) nie zostawałby w domu sam, na zmianę ktoś z nich jest w domu. Będzie mógł korzystac z łóżek. P.S. Placuś czeka u Okty od początku kwietnia na dom-czyli niemal 7 miesięcy. W poniedziałek po nowe udane życie wyrusza od Oktawii Pralinka, która będzie Warszawianką.
-
Oktawia otrzymała info, że jej prośba została wysłuchana i malutka jest w metrze, trudno jest tam ogłosic psa, wybierają losowo wg.swojego uznania, tak podobno jest. Co za tym idzie nastąpiła fala telefonów odnośnie Pralinki w ten piątek, kilkadziesiąt i kolejne następnego dnia, róźnego rodzaju ludzie dzwonili Okta ma doświadczenie więc wyłowiła spośród wielu jeden odpowiedni dom. Pralcia będzie mieszkała w Warszawie, w fajnej dzielnicy, nigdy nie bedzie sama w domu. Same superlatywy. Oktawia dziękuje Abrakadabrze za sprawdzenie tego domu w sobotę! TZ Oktawii zawiezie malutką do jej nowego domu w poniedziałek, pani już jej oczekuje. Będzie miała zapewniony taki standard życia jaki oczekiwała Oktawia od nowego domu, wszystko w każdym calu oraz stałe relacje ze zdjęciami. Póki co jesienna Pralinka (nowy dom już poinformowany, że Pralinka musi zostac ubierana na zimno bo drży a ma jeszcze meszek szczenięcy) i chętnie się na to zgadza: [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/3159/tnpa144419.jpg[/IMG] [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/3351/tnpa144420.jpg[/IMG] [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/3883/tnpa144421.jpg[/IMG] [IMG]http://img389.imageshack.us/img389/5195/tnpa144425.jpg[/IMG]
-
Niestety, mimo cennych ogloszeń i bazarków /jak widać z rozliczeń, są tylko wpłaty jednorazowe/ nie było żadnego telefonu w sprawie adopcji suczki. Oktawia nie ma możliwości odpowiednio zadbać o psy, ani czasowo ani finansowo. Placek jest już u niej ponad pół roku -pies młody, ładny, wielkosci amstafa. Zarówno on jak i Pralina wymagają szczepień, odrobaczeń i na bieżąco karmy, kolejne odrobaczenie małej 22.10, Przyjęcie ich do domu, było spowodowane sytuacją. Oprócz tych psiaków Okta ma 6 sztuk własnych, uratowanych /płaskonosych/, nie może trzymać wspólnie szczeniaka, którego roznosi energia. [B]W obecnej sytuacji koniecznością jest poszukanie Pralince pilnie nowego DT.[/B]
-
[quote name='Korenia'] Hmmm.. poszczycić ? Biedne krety, myszki i szczurki :( [/quote] musisz zobaczyc w takim razie Koreniu jak na jesień/zimę jest natężenie szczurów jak z głodu objadają małe koty w stodołach, gdy kotka ma małe tak się dzieje, zaś prawie wszystkie kotki zyją na zewnątrz u rolników, nie boją się ludzi, nie zjedzą żadnej trutki ponieważ są za inteligentne na trutki. lub krety, które na niewielkim odcinku zrobły kilkadziesiąt kopców: roslina czy trawa, niewazne, kopiec na kopcu. To info od Okty - ale widziec to jeszcze mocniejsze odczucie:cool1: