Własnymi łapami walił, pazury ma w dobrym stanie, to efekt był niezły. W wyobrazni widziałam go, jak jak w mieszkaniu np. w przymkniętym pokoju drzwi obrabia. Jednak gdyby mu przywrócić poczucie bezpieczeństwa, pewnie by się wyciszył przy kochającym właścicielu. Tylko czy taki się znajdzie ?