-
Posts
4751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dog193
-
[quote name='barbarasz49']Sorry,ale wydaje mi się że na tym forum rozmawiamy o psach,jak będę chciała porozmawiać o świnkach, papugach itp. wejdę na odpowiednie forum.Kobiecino/chłopino? moje wymagania wobec weterynarza są większe niż Twoje i wydaje mi się że mam do tego prawo![/QUOTE] Czyli według ciebie weterynarz powinien się znać na psychice psów, ale innych zwierząt już nie, bo jesteśmy na dogomanii :evil_lol: Jesteś tak śmieszna, że nawet nie wiem, co mam ci odpisać :evil_lol: Twoje wymagania są absurdalne :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='barbarasz49']Przykre jest to, że tak słabo oceniasz umiejętności weterynarzy,oni wybierają ten zawód z miłości do zwierząt i niektórzy oprócz wiedzy o chorobach i leczeniu poszerzają ją, interesując się psychiką i zachowaniem zwierząt.Ja przynajmniej mam dla mojej suki takiego weta.Niczego nie można uogólniać.[/QUOTE] Rozumiem, że jak przyjdę do niego po pomoc w sprawie zachowania królika, świni, konia i papugi to również by mi pomógł? Umiejętności weterynarzy nie ocenia się na podstawie tego, czy znają się na psychice zwierząt. Weź się kobiecino ogarnij :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie sądze, żeby był to dobry pomysł, te psy są bardzo pro-ludzkie i zwyczajnie taka długa samotność będzie dla nich męką. Myślę że faktycznie lepiej by było znaleźć jakiegoś nieabsorbującego starszego psa, który by sobie spokojnie cały dzień przesypiał.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='barbarasz49']Akurat mój weterynarz zna się na psychice psów i mam nadzieję że takich wetów z powołania,którzy interesują się zachowaniem psów i czytają opracowania na ten temat jest w Polsce więcej.[/QUOTE] Hehe, a to weterynarz zajmuje się tylko psami? Bo z tego co piszesz, to wet "z powołania" powinien mieć w jednym paluszku opanowany behawior psów, kotów, królików, gryzoni, ptaków, gadów... :diabloti: Czemu psy mają mieć specjalne traktowanie :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wątróbko, jak przeczytasz jeszcze raz mój post, to na pewno zrozumiesz, wierzę w ciebie :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='barbarasz49']Myślę,że wyjaśniłam dlaczego lepiej dla dużego psa [B]do tego z rasy psów myśliwskich[/B] jeżeli jest ogród ,jeżeli macie inne zdanie to sorry![/QUOTE] Eee, a co to ma do rzeczy? Pies ma polować na krety, czy co? Takie głupoty piszesz, że głowa mała :) Pies myśliwski potrzebuje przestrzeni - to na pewno. Tylko dla psa myśliwskiego ogród to nie przestrzeń. Gdybyś napisała "zwłaszcza psy ras STRÓŻUJĄCYCH" to miałoby to sens, ale tym tekstem o psach myśliwskich strzeliłaś jak kulą w płot :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Mnoży się tego jak mrufkuf :shake: "Labradory są najlepsze", "Kocham owczarki", "Chce maltańczyka, co myślicie?", "Jaki pies będzie pasował, jestem uczuciowa i romantyczna?" - skąd się to wszystko bierze? Damian, dla shih-tzu rozmiar będzie aż nadto wystarczający ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ale wy naprawdę traktujecie serio tą dziewczynę? Nie wiem, może jest we mnie za mało empatii, ale jak czytam te pierdoły to nie potrafię podejść do tego poważnie :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wiesz, jeśli psa kupujesz pełnowartościowo, nie na warunek i jest to jasno powiedziane przed zakupem, to hodowca może sobie swoje plany wsadzić w rzić ;) W momencie zakupu to jest twój pies i ty o nim decydujesz. Oczywiście możesz brać pod uwagę sugestie hodowcy, ale nie ma żadnego przymusu, żeby się do nich zastosować.
-
[quote name='lovelator']Mam dom z dużym ogrodem, jestem spokojna, lubię psy, koty lubię się ruszać ale lubię też posiedzieć w domu jestem troskliwa i opiekuńcza , radosna, ale bywam i poważna,[b]jestem duszą artystyczną,romantyczką[/b]:)[/QUOTE] Zawsze powtarzam, że mój pies ma coś z Wertera. Czasami patrzy w dal i myśli. Rozważ foksteriera. Gdzie ja żyję :mdleje:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='lovelator']Tak się trafiło,że ja też się zastanawiam nad rasą. Najlepiej taką,która pasowałaby charakterem do mnie:D[/QUOTE] Ach, to wszystko wyjaśnia! Charty. Zdecydowanie charty. Ewentualnie chow-chow. I koniecznie rozważ owczarka środkowoazjatyckiego. :diabloti:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Pokaż lepiej swoją fikuśną choinkę :diabloti:
-
[quote name='a_niusia']jezeli istnieja takie setery to jest to wina li i jedynie wlasciciela, a nie samego psa. dlatego uwazam taka sytuacje za niemozliwa w przypadku mojej rodziny. moj jeden pies jest psem, ktorego w domu praktycznie nie ma, bo caly czas spi. ewentualnie przylazi sie potarmosic czy wyzulic cos do zarcia. a ta to serio potrafi przespac caly dzien szukajac tylko coraz wygodniejszej miejscowki. a mimo to w terenie jest prawdziwym diablem i krolem pol i lak. tak wiec...nie ma czegos takiego jak leniwy seter. mamy prawo planowac, fantazjowac itd. ale nie mamy prawa wymagac od psa, ze te plany czy fantazje sie spelnia. w naszym przypadku MIMO WSZYSTKO jest nie na miejscu poniewaz pies nasz mial wypadek i powazna operacje ortopedyczna. dostalismy idealne, piekne szczenie, ktore wyroslo na pieknego psa o super stabilnym, fajnym charakterze. a potem nagle tragedia. to jest troche cos innego niz szczeia, ktory nie aportuje albo terier bez popedow.[/QUOTE] Nie wiem, nie znam się na seterach :) Dlatego podałam przykład teriera bez popędów, bo takie ewidentnie się rodzą. I czysto teoretycznie, gdyby jednak taki seter istniał i trafił do ciebie - zakładam, że byłabyś rozczarowana. Tak, za wszelką cenę wymagać nie możemy i chyba nikt tutaj tego od psa nie wymaga. Więc o czym my tu piszemy? Ciężko się z tobą rozmawia. Po pierwsze nie czytam ci w myślach i nie wiem, którego psa miałaś na myśli i dlaczego nie może już brać udziału w wystawach, dlatego użyte przeze mnie "mimo to" nie było nie na miejscu. Po drugie sama przywołałaś tego psa jako przykład, że GDYBYŚ miała oczekiwania, to byłabyś rozczarowana :) W takim razie ten przykład nie jest zbyt fortunny i nijak się ma do dyskusji, bo oczekiwania pies spełnił ("dostalismy idealne, piekne szczenie, ktore wyroslo na pieknego psa o super stabilnym, fajnym charakterze."), tylko zdarzył się wypadek, co jest zupełnie inną sytuacją. I znowu przywołałaś to jako agument w dyskusji, zupełnie jakby ktoś z nas miał wyrzucić swojego psa, który uległ wypadkowi. Nie wiem, o co ty walczysz.
-
Nie, wtedy żeby pies nie rozwalił ci chałupy, ty musiałabyś się dostosować do niego :) Gdyby trafił ci się leniwy seter - po prostu leniwy, bez żadnych ciągot do biegania, okładania czy czego tam jeszcze, którego nie interesowałyby długie spacery - to nie byłabyś rozczarowana? :) Ja już widywałam teriery beż ŻADNYCH popędów. I gdyby mi się taki trafił, to nie spełniłby moich oczekiwań, ale kochałabym go MIMO TO (jakkolwiek nie na miejscu dla ciebie to brzmi). Jak już pisałam - nie uwierzę, że biorąc tego psa nie miałaś wobec niego oczekiwań czy planów. Co do oklasków i orderów - piszesz o tej miłości i akceptacji w taki sposób, jakby było to coś niespotykanego. Właśnie biorąc małą kulkę wymarzonej rasy tym bardziej mamy prawo sobie fantazjować, czego byśmy z nim nie chcieli osiągnąć jak podrośnie. Czy się uda czy nie - to się okaże, ale planować sobie możemy i nie widzę w tym zupełnie nic niewłaściwego.
-
Chodziło mi o to, że nie byłaś osobą (chyba?), która całymi dniami siedziała w domu i grała na PSP, a z domu wychodziła tylko do baru na piwo i wyrzucić śmieci, aż nagle w twoim domu pojawił się seter i musiałaś zmieniać styl życia, żeby dopasować się do psa. Nie, prowadzisz aktywny styl życia i od psa oczekujesz, że się do niego dostosuje, dlatego wybrałaś taką, a nie inną rasę. Ponieważ OCZEKUJESZ od seterów, że będą lubić aktywnie spędzać czas. To są oczekiwania. Ponad to nie wciśniesz mi kitu, że wybierając konkretnego szczeniaka z konkretnego skojarzenia, z konkretnego kraju i za taką konkretną cenę nie miałaś ŻADNYCH oczekiwań czy planów co do niego. Gdyby tak było, to wybrałabyś pierwszego lepszego psa. Coś tam nie wyszło, pies się nie pokaże na ringach, a mimo to dalej go kochacie - no ok, świetnie. Tylko dla mnie to jest norma, a nie powód do oklasków.
-
Mnie tam nic nie ukuło. Mnie po prostu niektóre rzeczy śmieszą. A_niusia sama pisze, że ma takie psy, które pasują do jej stylu życia, a nie dopasowywała stylu życia pod psy, czyli jednak jakieś oczekiwania miała. A teraz pisze, że nie można niczego oczekiwać od szczeniaka i że ona wydała na szczeniaka kupę kasy, który nie spełnił jakichś tam jej aspiracji, a i tak go kocha i lubi i jest "spoko". No to świetnie, tylko nie widzę tutaj osoby, która będąc na jej miejscu postąpiłaby inaczej. Dlatego nie rozumiem dyskusji zupełnie.
-
[quote name='a_niusia']tak, pewnie mozna nie lubic swojego psa. szczegolnie jesli nie jest to taki pies, o jakim marzylismy. ale jesli ma sie otwarty umysl i nie jest sie betonen, to predzej czy pozniej znajdzie sie z takim psem nic porozumienia i uda sie czlowiekowi z nim zaprzyjaznic i go polubic.[/QUOTE] A kto tutaj nie lubi swojego psa? Kasiak? Bo nie wiem, do czego pijesz.
-
A ja kupiłam sobie psa, żeby spełniał MOJE oczekiwania, ale tak wybrałam rasę, że przy okazji ja spełniam jego potrzeby. O to chyba w tym chodzi. Gdyby okazał się wybitną jedostką w swojej rasie i jego zachowanie odbiegałoby znacznie od normy i tym samym nie spełniałby moich oczekiwań - nie, nie oddałabym go, ani nie sprzedała. To jest dla mnie zupełnie normalne, tak jak chyba dla większości ludzi w tym wątku, więc nie rozumiem, o co chodzi w tej dyskusji. Każdy kocha swojego psa, z oczekiwaniami czy bez. No ale mój pies nie kosztował tyle, co niezłej klasy auto, albo nawet niskiej klasy - to pewnie zmienia najwięcej...
-
Oooo, Culineo :D
-
:evil_lol: Jesteś moim nowym idolem :evil_lol:
-
[quote name='spike1975'] ale bardzo wiele wypowiedzi na tym forum sprowadza się właśnie do stwierdzeń że jak już mamy psa jakiejś określonej rasy to jesteśmy przegrani bo "to taka rasa" i nic się nie da zrobić. wiele wypowiedzi utrzymanych jest wręcz w tonie jakby psy danej rasy to były jakieś klony które zachowują się w taki sam sposób bo "to taka rasa".[/QUOTE] Ale co mają wypowiedzi na tym forum do tej konkretnej dyskusji? Nie, nie zachowują się jak klony. Mają wspólne cechy, przynależne rasie.
-
Gdybyś potrafił czytać, to z łatwością byś się zorientował, jakiej jestem płci :) Pytanie było głupie, bo w tej rozmowie nikt nie nadużywał "argumentu rasy", nikt nie tłumaczył nieposłuszeństwa rasą.
-
[quote name='spike1975']no chyba że chodzi ci o to żeby sobie posty ponabijać to spoko. [/QUOTE] Kurde, a myślałam, że się nie wyda. [quote]i inne takie rzeczy z których wynika że to właściwie rasa określa psy.[/quote] W ogóle nie określa :) Rasy zostały stworzone po to, żeby fajnie wyglądały. Beagle uciekają, bo właściciele nie zaspokajają ich potrzeb, wynikających z tego, do czego zostały stworzone jako RASA.