Jump to content
Dogomania

dog193

Members
  • Posts

    4751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dog193

  1. Mistrzu :loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-DO37SuI6Uo0/Up4mwXCbvAI/AAAAAAAAHpg/pKSZYTzd8Q8/w640-h425-no/DAGI9767.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Wg5_oBJahaE/Up4mrcg9skI/AAAAAAAAHow/TwqfTXK4sLw/w327-h492-no/DAGI9755.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-TJ9rnFFc8Tc/Up4msC70VXI/AAAAAAAAHo4/dMlX3Pgk5UM/w640-h425-no/DAGI9759.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-recSUdKqDjA/Up4msqUzirI/AAAAAAAAHpA/n7W6AmEDBI8/w640-h425-no/DAGI9760.JPG[/IMG] Miał być flip, ale zniosło :evil_lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-DaniklFB9KU/Up4mtg7Kg9I/AAAAAAAAHpI/LNL3fW2MeEw/w316-h493-no/DAGI9762.JPG[/IMG]
  2. [quote name='motyleqq']fastbacki to dość trudne dyski do rzucania. mówi się nawet, że jak nauczysz się rzucać fastabackiem, to wszystkim będziesz umieć :evil_lol:[/QUOTE] No nie wiem, mnie się fastbackami super rzuca, w przeciwieństwie do np SuperAero :D
  3. A czy ktoś się orientuje, co jest z Whippy? Bo na magazynach mają same braki od dłuższego czasu, a chciałam jakieś większe zamówienie zrobić...
  4. Doszła nam ta fioletowa smycz z rogza, jest super ekstra :loveu: Ma 1,5 cm - jak dla mnie akurat :) Mega wygodna i śliczna :D
  5. A mnie się wydaje, że seria miękkie i lekkie właśnie takie ma rozmiary, inne niż te z tasiemką. Bo M-ka jak widziałam (niestety już w normalnej cenie :D) miała już 20mm. A z tej serii jest jeszcze XS i ona ma zdaje się 10 czy 11mm. O, tu jest XS: [url]http://allegro.pl/smycz-rogz-xs-180cm-prosta-brazowa-chocolate-i3750157616.html[/url]
  6. Na aukcji jest napisane 15mm. [url]http://allegro.pl/smycz-rogz-s-140cm-prosta-purple-fioletowa-i3744161495.html[/url]
  7. [quote name='Amber']S-ka to taka sznurówka, na zlocie miałam dla Cortiny ;) Czasem mnie wkurza, bo się wpija w rękę... Ogólnie teraz bym wzięła M-kę jakbym miała kupować jeszcze raz te smycze.[/QUOTE] Podobno 1,5cm ma, to jeszcze nie najgorzej ;) M-ki właśnie nie było żadnej.
  8. Dzięki za odpowiedź :) Kupiłam fioletową S :D
  9. [url]http://allegro.pl/smycz-rogz-l-140cm-prosta-everest-pomarancz-hl-25-i3733261483.html[/url] Czy to jest seria miękkie i lekkie? Łatwo się brudzą? Jak wyglądają L-ki rogza? Ten karabińczyk jest bardzo duży? Bo kurcze nie wiem, czy nie będzie smycz za toporna przy moim 10,5 kg psie.
  10. [quote name='Pani Profesor']nope. wsadziłam niechcący kij w mrowisko - pytałam w odniesieniu do lektury wątku daruni kilka stron wstecz, bo któregoś razu siadłam i przejrzałam prawie cały naraz... i tam znalazłam, że ast jest trochę [I]niepokorny,[/I]stąd moje pytanie, czy już się uspokoił.[/QUOTE] Ja to wiem :)
  11. [quote name='marmara_19'] Nie osmieszaj sie. A to co powyzej to i pod schizofrenie mozna by podpiac... [/QUOTE] Jak najbardziej :) Chyba nanwet nie ma sensu wyciągać jakichkolwiek argumentów, np że o agresji Shiro do ludzi koleżanka napisała w odpowiedzi na pytanie Pani Profesor. Może Pani Profesor pracuje w tej samej firmie i też bierze udział w eksperymencie? :lol: [quote name='darunia-puma']ałałałał pewnie niektórzy będą się leczyć haha [/quote] Niektórzy powinni. Będę czekać na kolejną mrożącą krew w żyłach historię, jak ktoś próbował zabić was siekierą, przejechać samochodem, podłożyć bombę...
  12. Zwyczajnie jeśli o czymś nie masz pojęcia, to po prostu nie pisz :) Bo wypowiadasz się o kilku rasach, a o każdej wiesz niewiele, albo nic :) A sugerujesz to innym.
  13. To teraz mnie posłuchaj. O tym, że TTB nie powinny być agresywne do ludzi mówią sami hodowcy. Zresztą nie trzeba być miłośnikiem, żeby to wiedzieć - one nie miały prawa wykazywać w stosunku do człowieka agresji. Do psów owszem, do tego były stworzone. Nie wiem, co ma do tego mój pies, czy pies Rinuś. Aha, rozumiem, że pisząc "klasa" miałaś na myśli grupę FCI. Otóż muszę cię rozczarować - foksteriery to ta sama grupa co asty. Rozumiem też, że goldeny i laby to nie są normalne psy? :D Jeśli natomiast uważasz, że foksterier z linii użytkowej (wiesz, do czego zostały wyhodowane foksteriery?) to popierdółka - no cóż, oczami wyobraźni widzę, jak ta popierdółka w waszych rękach się zachowuje. Jeszcze jedno - do samoobrony polecam gaz pieprzowy.
  14. [quote name='darunia-puma']Co do Shiro hhmmm nie wiem jak to będzie ale znam kilka osób z amstaffami i wszyscy mówią że niestety są jakie są ... taki charakter i tyle. [/QUOTE] Wybacz, ale wiekszej głupoty to nie słyszałam. Przełknęłabym to, gdybyś napisała tak o agresji astów do innych psów. Ale do ludzi? Kiedy u TTB agresję do ludzi się eliminowało? To akurat jest tylko i wyłącznie wasza wina, a nie rasy.
  15. Jak mówiłam - wystarczy kombinerkami zacieśnić i jest ok ;) Dla mnie to super sprawa, nie cierpię mieć adresówki przy karabińczyku ze smyczy ;)
  16. U nas całkiem nieźle się ID holdery sprawdzają, ale faktycznie to poł kółko ma tendencję do odginania się, ja kombinerkami to dodatkowo zacieśniam.
  17. Nadaje się. Ale czy starczy na dłużej... tu miałabym wątpliwości. U nas to kwestia 3-4 treningów i z frisbee zostaje sito.
  18. Zdecydowanie lepiej wygląda w klapniętych :eviltong:
  19. Tak jeszcze wtrącę, bo powoli nadrabiam i co chwila coś znajduje :D Jako że słowo pochodzi z naszej gwary, to muszę się doczepić ;) [quote name='Luzia'] Nie wiem na czym polega problem bo u mnie wszystkie te wyrzutnie szlak trafia, chyba wkładam za dużo uczucia w zamach :lol:[/QUOTE] Piszemy szla[b]g[/b]. Szlak to może być w górach, albo morski :)
  20. [quote name='Czekunia'] Podsumowując: w takim razie teriery NEVER EVER. Zwariowałabym z takim psem, a on ze mną:evil_lol:.[/QUOTE] Zawsze zostają szołki :D Wiecie, mój pies żyje całkiem normalnie, w domu praktycznie cały czas przesypia, nawet jeśil ma 3 krótkie spacery ;) Powiedzmy, że funny to moja tajna broń, czasami się przydaje taki as w rękawie :) Tyle że muszę mieć świadomość,m że jak tą tajną broń użyję, to już nic innego z nim nie zrobię. Chciałam wykorzystać tą jego piłeczkę na naszym flyballowym treningu jako super motywator i nagrodę - nie dało rady :) Pies zupełnie nie skupiał się na zadaniu, jedyne co chciał, to dostać jego piłkę. Może kiedyś jeszcze spróbujemy, ale to jak na torze będzie działał maszynowo ;)
  21. [quote name='Czekunia']Dog, ale mój Sajan też tak próbuje: rzucamy piłkę, mówię "Przerwa", no i odchodzi, żeby za chwilkę się odwrócić i sprawdzić, że może jednak? Zrobi tak może ze 2-3 razy, przekona się, że nic tym nie wskóra i odchodzi, żeby zająć się czymś swoim. Czy Jupi też tak robi? Bo jeśli tak to ja nie widzę problemu; Czytam trochę Waszą galerię i wydaje mi się, że umiesz wyznaczyć mu granice. To jest to, co Kasia napisała: że jest cienka granica między dobrą a złą fiksacją. Ja nie mówię, że fiksacja jest zła w ogóle. Uważam poprostu, że jeśli pies wychodzi na spacer już nakręcony na tą piłkę i przez calutki spacer myśli tylko o tym, żeby właściciel mu rzucał i rzucał i rzucał i na komendę nie umie robić czegoś innego, to jest to dla tego psa mocno męczące psychicznie.[/QUOTE] Musisz zrozumieć, że jest różnica między "kocham piłeczki", a faktyczną terierową fiksacją na coś. Sajan może ma to samo co Jupi z szarpakami, albo piłkami tenisowymi. Po prostu je lubi, lubi się ze mną bawić i jak powiem "koniec" to czasem liczy, że może jednak, ale bez wielkiego ciśnienia. To, co robi Jupi z jednym rodzajem piłek to jest już fiksacja i myślę, że powiedzielibyście, że niezdrowa. Jeśli piłkę zostawię gdzieś na ziemi, psu powiem "koniec" - nie ma szans, że pies pobiegnie zająć się sobą. Nie chwyci tej piłki, bo wie, że nie może, ale nie ma takiej siły, która zmusiłaby go do odejścia i zapomnienia, że tam jest ta piłka. I tutaj granice, które mu wyznaczam nie mają większego znaczenia, ale to trzeba poznać teriera, żeby zrozumieć. On będzie chodził wokół tej piłki, siadał, kładł się, trącał łapą. Jak każę mu przyjśc do mnie - przyjdzie, pójdzie ze mną gdzie mu będę kazała, ale on w głowie cały czas będzie miał tą piłkę. To nie jest patyk, którym się super fajnie bawimy (a podkreślę, że zabawa piłką i patykiem w zasadzie niczym się u nas nie różni, a nawet patykiem fajniejsza, bo przeciągać się lepiej da) i kiedy powiem koniec - patyk rzucam w krzaki, psa ewentualnie powstrzymuję jeszcze raz i idziemy dalej, zapominamy o sprawie. Z tą piłką to nigdy nie zadziała w ten sposób. Wykorzysta pierwszą lepszą okazję, żeby po nią pobiec. Inne zabawki mogę wyrzucać w krzaki, zakończyć zabawę i będzie zapomniane. Ale nie piłeczka (jeden jej rodzaj). Z czego to się bierze? Ano z tego, że norowiec czy dzikarz nie może odpuścić, NIGDY. Choćby się waliło i paliło, on ma działać dalej, bo często od tego zależy jego życie. Tak te psy były hodowane i selekcjonowane. I teraz po prostu musisz mi uwierzyć na słowo, że fiksacja to nie jest to samo, co "lubię piłkę", czy "lubię pogonić dziczka". Ja już to poznaję u mojego psa po charakterystycznym spojrzeniu, napięciu mięśni, maksymalnym skupieniu i braku reakcji na jakiekolwiek bodźce poza moim głosem. Więc naprawdę, nie lubię strasznie uogólniania, że "o, jak pies jest tak zafiksowany, to na pewno coś z nim nie tak, albo właściciel dał ciała, a bo mój pies to jakoś też piłki kocha, a potrafi się przy nich zająć sobą, to jest z nim wszystko ok". Bo kiedy porównać w tym temacie wyżła i teriera (a przynajmniej użytkowego teriera), to to naprawdę nie ma najmniejszego sensu. Teriery się fiksują (całkiem niezdrowo, bo robić coś na śmierć i życie to na pewno nie jest zdrowe) i to jest [b]normalne[/b], tak jak dla wyżła normalne jest poruszanie się galopem. Wiem, że nie miałaś na myśli nikogo personalnie, ale twój post tyczył się wszystkich psów, a z tym, jak widać, zgodzić się nie mogę.
  22. Jeszcze dodam - to tak jakby napisac ze z twoimi psami jest cos nie tak, bo poruszaja sie tylko galopem. Przeciez normalny pies tak nie robi...
  23. [quote name='Czekunia']Natomiast niejednokrotnie widzę psy,które są tak poschizowane na punkcie np. piłki, że non stop rzucają ją pod nogi właścicielowi, nie potrafią przywitać się z innym psem, a rzuty wymuszają szczekaniem. Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że miałaś lub masz takiego psa?[/QUOTE] Uogólnienia nie są dobre. Nigdy. Ja mam takiego psa. Mam psa, który gdy mu zostawię piłkę to nie puści jej i nie pójdzie węszyć w krzakach. Nie pójdzie przywitac sie z psem. Nawet jak schowam pilke i go zwolnię to odbiegnie na metr po czym odwróci sie z miną "a może jednak rzucisz?". Doskonale zdaję sobie sprawę, że mój pies jest zafiksowany. Ale to nie znaczy, ze jest chory psychicznie - chyba ze przyjmiemy, ze wszystkie teriery są chore psychicznie. Bo teriery sie fiksuja i to jest ściśle zwiazane z ich uzytkowoscia - niezafiksowany na dzika pies nie bedzie w stanie byc dzikarzem. Łatwo sie mowi o chorych psychicznie psach mając wyzly, ktore mają zupelnie inny styl pracy i zostaly stworzone do innych rzeczy. Twoje wyzly mogą kochac piłeczki, ale jesli terier zamiast dzika pokocha pileczki to to w ogole nie ma co porównywać tych "milosci". Teriery się fiksują. Jedne na dziki, inne na pilki, jeszcze inne na psy. Naszym zadaniem jest, zeby wlasnie nakierowac go na to, na czym nam zalezy czyli mysliwy na dzika, ja na zabawkę. No bo jesli piesek sam sobie wybierze obiekt i bedzie to inny pies - to mamy duzy problem.
  24. [quote name='motyleqq']od lewej: Cezar, Carmen, Caro, Charlie, Carmen, Coco Chanel i Casper :lol:[/QUOTE] Są dwie Carmen? :hmmmm: Luzia, która ci się podoba? :evil_lol:
×
×
  • Create New...