Jump to content
Dogomania

dog193

Members
  • Posts

    4751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dog193

  1. Tak, tylko że TTB od razu byś w tej sytuacji wrzuciła do piachu, a w przypadku yorka wlepiłabyś grzywnę właścicielowi (no bo jak to tak uśpić yorka?) - to jest hipokryzja dziewczyno.
  2. [quote name='Balbina12']A zabić dziecka według mnie pies nie ma prawa cokolwiek by się nie działo...[/QUOTE] Ale rzucić się na dziecko i porządnie pogryźć (nie zabijając przy tym dziecka jedynie ze względu na swoje rozmiary) już ma prawo, tak? :) Jak ja lubię hipokryzję :)
  3. [quote name='evel']Bo przeciętnego kundla w typie ON, który wychodzi na siku dookoła bloku trzy razy dziennie albo takiego przykutego łańcuchem do stodoły rozsadzają jego niezaspokojone potrzeby psychiczne i fizyczne.[/QUOTE] Tylko ja pisałam o tych dobrze zsocjalizowanych i wychowanych ONach, o które ludzie dbają :) Gdyby zamiast ONa postawić TTB, to myślę, że skutek byłby podobny.
  4. [quote name='ladySwallow']Nie bądź hipokrytką.[/QUOTE] Hipokrytką jest nie tylko na płaszczyźnie poprawnej pisowni, co widać ;) Ale chyba tego nie potrafi zrozumieć ;)
  5. Balbina, z tym że sama wcześniej pisałaś, że pies NIE MA PRAWA rzucić się na człowieka, tym bardziej na dziecko. I pies, który to zrobi, powinien być usypiany. Ale rozumiem - jak to zrobi yoruś, to już nieee, bo nikt przy tym nie zginął, to czemu biedny yoreczek miałby być usypiany. Mieszasz się w tym, co piszesz.
  6. [quote name='Balbina12']rozróżniasz zabicie dziecka a jego posiniaczenie? Czy może nie?:shake::razz: Oczywiście ,ze takie coś też byłoby niedopuszczalne i tez bym była za tym aby właściciel zapłacił wysokie odszkodowanie rodzicom dziecka ale bez przesady żeby usypiać-tak jak pisałam posiniaczenie a zabicie dziecka to dwie różne sprawy[/QUOTE] Czyli tak jak myślałam - yoreczki agresywne mogą być, bo przecież są malusie i nikomu krzywdy nie zrobią, a jak TTB to od razu do piachu. Żenujące ;) Martens, tak, rarytas, ale ONy, z którymi ja mam przyjemność obcować (rodziny i znajomych) nie skrzywdziłyby muchy, chyba że w obronie właściciela. Więc myślę, że możliwość skierowania agresji na człowieka w przypadku tak ONa, jak i TTB jest taka sama, jeśli psy są tak samo chowane.
  7. [quote name='Balbina12']Niestety dla niektórych to nie jest takie logiczne.Bo jakby to dziecko zaatakowały 3 rozwścieczone yorki to zapewne skończyłoby się na kilku siniakach,zadrapaniach,śladach po zębach.A tak się skończyło na śmierci.Chyba porównania nie ma...[/QUOTE] I byłabyś wtedy też za ich uśpieniem, czy już nie?
  8. [quote name='behemotka']Tak samo jak prawidłowo zsocjalizowany i wychowany TTB. Albo york :) A co miał taki owczar zrobić, gdy ktoś próbował ukraść JEGO owcę? ;)[/QUOTE] No właśnie. Więc dlaczego piszesz, że ONa łatwiej sprowokować do ataku niż TTB? Obronić, oczywiście, przestraszyć. Z tym że psy pasterskie, z tego co mi wiadomo, chroniły raczej stado przed dzikimi zwierzętami, a nie ludźmi.
  9. Behemotko, z tym że ONy to były pierwotnie psy pasterskie, nie obronne... I prawidłowo zsocjalizowany i wychowany ON tak łatwo sprowokować się do ataku nie da... Psami stróżującymi były np. sznaucery, a nie ONy.
  10. [quote name='asiunia']Wydaje mi się że komunikat jest w tym przypadku taki-"winny jest zawsze pies" a nie "za dziecko odpowiada rodzic,a za psa wlasciciel"[/QUOTE] Bardzo możliwe, ale inni rodzice słysząc o takim przypadku, raczej samego dziecka na placu zabaw już nie zostawią, bo będą zdawać sobie sprawę z zagrożenia. A takie licytacje, jaka rasa zabiła więcej ludzi wydają mi się bezsensowne. Bo miłośnicy TTB demonizują ONy w tym momencie - i to zauważyłam już dawno. "Bo TTB to świetne psy, a te ONy to dopiero mordercy"... Nie wiem, jaki to ma sens.
  11. [quote name='waldi481'] Kare poniosły psy-zostały uspione,właściciele-za brak nadzoru o,którym było wiadomo od b.bdługiego czasu.nie rodzice dziecka-b.ciekawe.[/QUOTE] I uważasz, że strata dziecka to nie jest dla nich kara za niedopilnowanie i brak opieki? Uważasz, że większą karą dla nich byłoby więzienie? Behemotko, śmierć dziecka też działa jako komunikat dla innych rodziców, myśle że dużo bardziej obrazowo niż wsadzenie do paki.
  12. [quote name='behemotka'] Uważam za błąd decyzję policji/prokuratury, że nie ukarano rodziców. W ten sposób następni rodzice pewnie postąpią tak samo...[/QUOTE] Nie sądzę. Strata dziecka to dla nich dużo większa kara, niż odsiadka w więzieniu.
  13. [quote name='strix']Powód, dla którego posiadanie astów jest nielegalne w większości krajów UE jest taki, że te rodowodowe też zagryzły sporo osób. Także niekoniecznie są to kundle. Asty to silne psy o niskim progu pobudliwości z genetycznie zaprogramowaną gotowością do walki i agresji, w trakcie ataku praktycznie odporne na ból. I dlatego są potencjalnie niebezpieczne. Nie jestem zwolenniczką wykluczania ras, ale nie można pisać, że jedynie mixy zagryzają. Chociaż prawda, że krzyżowanie psów bojowych na przykład z myśliwskimi to tworzenie tykających bomb, bo do charakterystyki asta dochodzi wtedy instynkt łowiecki.[/QUOTE] Ale chodzi ci o tą "listę ras niebezpiecznych", która funkcjonuje w Polsce? Jeśli tak, to astów na niej nie ma... [quote name='Martens'] Idąc zgodnie z Twoim rozumowaniem jak yorczek udusi czy wystraszy na śmierć czyjegoś kroliczka to yorczek też do piachu? [/QUOTE] Hmm, szczerze powiem, że gdyby jakikolwiek pies/kot/człowiek zrobiłby krzywdę któremuś z moich królików to... nie ręczyłabym za siebie w tym momencie.
  14. Już wyczyszczona ;)
  15. [quote name='Martens']No ale królika raczej nikt na żywioł na zewnątrz nie puści, więc szeleczki z linka powinny być dla asekuracji, a ludź dreptać za królasem i pilnować, żeby linki nie napinać ;) to zupełnie inna bajka niż z psem czy nawet kotem.[/QUOTE] No właśnie, dlatego uważam, że takie spacerki są bez sensu ;) Królik biega szybko, więc jakby chciał się wyszaleć, to i tak nie miałby takiej możliwości, bo człowiek mu towarzystwa w biegach nie dotrzyma (nie wspominając o nagłych zwrotach, które króliki uwielbiają) a król też się stresuje, jak coś go goni, więc to przestaje być zabawą, a staje się ucieczką przed właścicielem. I to też wiem z doświadczenia, ponieważ jak byłam młodsza próbowałam zażywać takich spacerów z moich pierwszym królikiem - mówię wam, dla niego to nie było NIC przyjemnego, wręcz przeciwnie ;) Teraz, mogąc moje króliki puścić swobodnie na naszej działce, obserwować ich zachowania i zabawy, wiem, że to nawet nie ma co porównywać z spacerkami w szelkach (których już nigdy w życiu bym moim królikom nie zafundowała).
  16. Filodendron - dlatego napisałam większość, a nie wszystkie ;) Co nie zmienia faktu, że jeśli pewnego dnia królik się czegoś porządnie wystraszy i rzuci się do ucieczki (np. przez niespodziewany hałas), może sobie zrobić krzywdę. I to o czym jeszcze pisałam - trawniki pod blokami są zanieczyszczone, czy to przez psie odchody, czy zanieczyszczenia miejskie, więc nie polecam takiej formy "umilania" życia uszakowi. Jesli królik ma być na dworze - to ja preferuje tylko swoją działkę/ogrodzony, zabezpieczony teren i król puszczony samopas. Wtedy dopiero widać, jak królik jest szczęśliwy, jak biega, bryka, wywija koziołki w powietrzu, kopie nory (a jak brykają dwa króliki to widok naprawdę jest niesamowity, wiem z autopsji ;)) - na szelkach i smyczy nie ma takich możliwości i dlatego nie wiem, czym mają służyć takie podblokowe spacerki.
  17. Martens, generalnie zgadzam się z twoim postem oprócz jednej rzeczy - większość królików nienawidzi jakichkolwiek ograniczeń swojego ciała i szeleczki się do tego zaliczają ;) W próbie wyrwania się z owych szeleczek królik może zrobić sobie krzywdę, nie wspominając o tym, że będzie potwornie zestresowany. Więc spacerków pod blokiem nie polecam w żadnym wypadku, nawet jeśli nie byłoby zagrożenia ze strony psów ;) A i trawka pod blokiem zanieczyszczona ;) Choć podejrzewam, że ten fragment twojej wypowiedzi należy traktować z przymrużeniem oka, to jednak wolałam to napisać, jakby jakiś świeżo upieczony właściciel królika tutaj zajrzał i podłapał pomysł spacerowania ze swoim pupilem pod blokiem ;) A przy ringu ONów najwięcej hałasu robią właściciele... Swoimi krzykami, nawoływaniem, piszczałkami, kołatkami, gwizdkami i Bóg wie czym jeszcze :roll:
  18. Wiesz Abrakadabra, krytykujesz innych, a sama się z lepszej strony nie pokazałaś w tym wątku, wręcz przeciwnie ;) I nie wiem, jaką ty masz wewnętrzną potrzebę, ale skoro jakiś temat nie pasuje, to po co go czytać?
  19. [quote name='Balbina12']I co to zdjęcie miało wnieść do dyskusji? Mam się rozpłakać ,wzruszyć czy co?[/QUOTE] Oj Balbina, bez tej popisówki, bo myślę, że na nikim ona nie robi wrażenia ;) Dzikie zwierzęta nie mają mniejszego prawa do życia niż twój pies.
  20. [quote name='behemotka'] I dlaczego porównanie zagryzienia psa do zagryzienia szczura/zająca/dzika/lisa/borsuka miałoby być "poprostu" [SIZE=1](słownik...)[/SIZE] śmieszne?[/QUOTE] Dokładnie, też się nad tym zastanawiam. Miłośnicy szczurów mogliby w tym momencie mocno zaprotestować i mieliby rację. Balbina, gdybyś zamiast szczur dała jako przykład królika, to też bym się wdawała z tobą w ostrą dyskusję, ponieważ królik dla mnie to taki sam przyjaciel, jak dla ciebie pies. Dla miłośników szczurów, szczur to taki sam przyjaciel, jak dla ciebie pies. Więc to porównanie wcale nie jest śmieszne, jest bardzo sensowne. Zresztą dzikich zwierząt też się to tyczy - pies większego prawa do życia nie ma, niż taki dziki szczur, czy zając, czy lis itd. Aniusia, nie wiem jakiej reakcji spodziewałaś się na dogomanii na te fragmenty twoich wypowiedzi, które przytoczyła Omry. Liczyłaś na oklaski?
  21. dog193

    piłka

    [quote name='Okamia']Odgrzebie temat bo potrzebuje porady. Poszukuje piłki dla mixa ttb. Musi być wytrzymała i jednocześnie miękka ... gdyż mała przy aporcie lubi jeszcze sobie pomemlać ją w pysku...[/QUOTE] Czytałam świetne opinie o tej piłce: [url]http://www.eko-pies.pl/pl/p/Orbee-Tuff-WoofFetch/183[/url] Ale swoją cenę też ma ;)
  22. Sorata, a może foksterier? Skoczne toto jak diabli, mega-aktywne, wszystkie jakie znam są nakręcone na zabawki, więc i z frisbee problemu nie będzie, a skoro masz gończego to i z foksem sobie poradzisz ;) A jeśli nie chcesz się bawić z trymowaniem to możesz wybrać foksa krótkowłosego ;)
  23. Balbina, chyba jednak za szybko chcesz zabijać. My teraz mamy w schronie taką sytuację, opiekowałam się pewnym psem od jakiegoś czasu, nie wykazywał w stosunku do mnie żadnej agresji, jak mnie widział to nie mógł ze szczęścia usiedzieć, podawał mi piłki, żebym się z nim bawiła, a jak smycz miałam w ręku to już w ogóle radocha. Na spacerach idealny, biegał razem ze mną, troszkę komend poćwiczyliśmy, wszystkie wykonywał bez mrugnięcia okiem. Pies dodatkowo piękny (DONek), porobiłam mu ogłoszenia, ludzie się zainteresowali. No i wczoraj przyjechali do niego zainteresowani adopcją, Norton poszedl z nimi na spacer i jak dochodzili do bramy schroniska to... ugryzł faceta w rękę. Podobno bez żadnego powodu. Nie rozszarpał jej, ale zostawił siniaki. I pies ma tydzień czasu, potem idzie do uśpienia. Ja jestem załamana, pies dla mnie był idealny, wesoły, mądry, spokojny... Przywiązałam się do niego, a teraz grozi mu uśpienie. Nie wiem Balbina, czy ty kiedykolwiek zderzyłaś się z taką sytuacją, ale po twoich postach i lekkim stosunku do tematu chyba nie. To nie jest taka prosta sprawa, pozbawienie życia, niezależnie od powodów.
  24. Eee tam, jakoś damy rade, ja z Anulą też jedziemy PKS'em ;) I myślę, że więcej osób się znajdzie ;)
  25. No to powodzenia życzę, przez tydzień będziesz chodzić z opuchniętą szczęką :diabloti:
×
×
  • Create New...