-
Posts
4751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dog193
-
Nie, nie próbowałam. A to pomoże?
-
Niestety pies dalej się drapie. Musimy zrobić badania w laboratorium. Z klatką się już oswoił, kiedy jesteśmy w domu to śpi tam, je itd, niestety dalej się drze cały czas, non stop jak nas nie ma w domu. Przejdzie mu, czy już tak zostanie? Najgorsze jest to, że nie mam kiedy z nim ćwiczyć zostawania samemu, bo jak mam czas, to akurat ktoś jest w domu. Eh, to szczekanie wykończy moich sąsiadów, ileż można tego słuchać, jak nas nie ma parę godzin w domu...
-
Nie, jego rzeczy prane nie były. W klatce ma dry-beda nowego, moją koszulę (ale nie prosto z pralki, tylko właśnie znoszoną, z moim zapachem), zabawkę. Jedyne co, to śpi ze mną w łóżku, no a pościel jest wyprana (ale też obecnie nie prosto z pralki). Poprosiłam mamę, żeby podłogi w przedpokoju, gdzie ma klatkę nie myła płynem, tylko spróbowała samą wodą. No i chyba przebadamy skórę dokładniej, w laboratorium.
-
Byliśmy u weta, ale za pierwszym razem polecił dawać wapno (hodowca mówił, żeby nie dawać), za drugim dał ten Fiprex. Tak mi małego żal, drapie się bezustannie, aż piszczy :( Zapachów raczej jakichś intensywnych nie mamy w domu.
-
Najbardziej boję się alergii kontaktowej... Karmę można zmienić, pasożyty można wytępić, ale otoczenie i czynniki, z którymi pies ma kontakt zmienić ciężko... Zobaczymy. Byliśmy dzisiaj na drugich zajęciach i było super :) Trenerce bardzo się Jupi podoba, tzn jego charakter i rozwinięte popędy. Powiedziała, że takie psy sobie najbardziej cenią, oraz że rzadko pojawiają się takie u zwykłych zjadaczy chleba ;) Same zajęcia świetne, dzisiaj dalej pracowaliśmy nad przywołaniem imieniem, wprowadzona została komenda zwalniająca 'biegaj' i mały zapoznał się z tunelem i kładką. Na początku ładnie pokonywał jedno i drugie, a potem mądrala zobaczył, że tunel może sobie przejść na około i też znajdzie się obok mnie, a z kładki można przecież prędzej zeskoczyć ;) Cwaniak.
-
On do tej pory robił ładne kupy, dzisiaj była paskudna. Teraz wróciłam, to micha opróżniona, więc może się przełamał do tej rybnej karmy. Zobaczymy, póki co się drapie cały czas.
-
[quote name='FredziaFredzia']Ale on wygląda na takiego zadziorę! ;)[/QUOTE] Dużo się nie pomyliłaś z tą oceną :evil_lol: [quote name='anetta'] Mógłby już nie rosnąć :evil_lol: [/QUOTE] O nie nie nie! Niech już urośnie, jak najszybciej, zanim mnie doprowadzi do stanu niepoczytalności :diabloti: [quote name='NightQueen'] A kąpałaś go już? spróbuj, może to pomoże[/QUOTE] Kąpałam zaraz na drugi dzień, jak był w domu. Nie smakuje mu karma Nor Salmon, nie chce jej jeść. Burczy mu w brzuchu, ale karmy nie zje. Zrobił dzisiaj paskudną kupę, taki jakby śluz. Drapie się jak oszalały. Nie wiem już, co mam robić :shake:
-
Ale czy alergia pojawia się tak szybko? Bo Jupi drapie się praktycznie od pierwszego dnia u mnie.
-
[quote name='Amber']Kupy ogólnie są OK, tylko się drapie? [/QUOTE] Zgadza się. No nic, w takim razie spróbuję z Nord Salmon. Tyle kasy w błoto :evil_lol: Na gryzaki nie zwraca w ogóle uwagi, kiedy wychodzę. Pati, póki co, to musimy porządnie się komend nauczyć ;)
-
Mamy WhiteWolfa - teraz je Young Life, który jest na bazie kurczaka, a mam w domu jeszcze worek Nord Salmon. Kirinna, dzięki ;) A króle są dwa :D Pati, aha, bo myślałam, że już za szczeniaka zaczynałaś. W takim razie mamy jeszcze czas. Musimy popracować nad siad, potem nad zostawaniem w siadzie.
-
Taaa, słodycz :diabloti: I te kurwiki w oczach :evil_lol: Ano, moja mama jest zupełnie niestanowcza i niekonsekwentna. Mówię jej, że jak pies zaczyna ją gryźc po rękach, ciągnąć za nogawki itd to niech go odsunie i po prostu odejdzie, ale nie, ona musi mu tłumaczyć i powtarzać 10 razy 'nie wolno', a pies ma ją w dupie :D A z Fiprexem się pospieszyłam, ponieważ hodowca napisał, że smarował tym psy 18 grudnia... Czyli pchły na pewno nie są przyczyną, bo miał jeszcze ochronę. Eh, nie wiem, co mam teraz zrobić. Myślę czy otworzyć karmę z rybą, ale ona jest dla dorosłych psów. O Pati, a kiedy uczyłaś Moli spokojnie czekać, jak goście przychodzą? Bo mojemu też by się przydało, bo wariuje. Ale on ledwo siad z naprowadzaniem robi, usiedzieć nie usiedzi na pewno, musiałabym go trzymać, a to się mija z celem.
-
A zapraszamy zapraszamy :) Cóż, mamy już chyba tak mają ;) Dzisiaj mama wróciła z kościoła, Jupi zaczął skakać i ciągnąć ją za płaszcz, a ona oczywiście nie potrafiła sobie poradzić, ja musiałam go sprowadzić do parteru. Bez klikera :diabloti: A teraz właśnie słyszę, że tata psuje mu komendy - 'Jupi siad, siad, siad, Siad, SIAD, [b]SIAD[/B]' :evil_lol: Czemu przy mnie siada za pierwszym powtórzeniem? :evil_lol:
-
Ojej, jak dawno nie czytałam mądrości Balbinki :loveu: I ta cięta riposta :diabloti: LadySwallow, pamiętaj, z Balbinką nie wygrasz :evil_lol: Mój pies ostatnio uciekł z piskiem w stronę klatki (póki co schodzimy tylko przed blok się załatwić i z powrotem) jak pies wielkości niedźwiadka z potężnym szczekiem chciał nade wszystko zaprzyjaźnić się z Jupim, prawie wyrywając przy okazji bark właściciela :razz: Ale po standardowym "on tylko się chce pobawić" właściciel przeprosił, więc nie robiłam awantury, choć szczyl pewnie to sobie zapamięta :shake:
-
[img]http://img683.imageshack.us/img683/6020/img2923p.jpg[/img] [img]http://img823.imageshack.us/img823/7546/img2924f.jpg[/img] I dwie fotki Łatkowe: [img]http://img197.imageshack.us/img197/4127/img2871i.jpg[/img] [img]http://img708.imageshack.us/img708/1348/img2874hq.jpg[/img]
-
[img]http://img822.imageshack.us/img822/4265/img2911l.jpg[/img] [img]http://img515.imageshack.us/img515/3946/img2916m.jpg[/img] [img]http://img35.imageshack.us/img35/1926/img2917pd.jpg[/img] [img]http://img812.imageshack.us/img812/7043/img2918g.jpg[/img] [img]http://img822.imageshack.us/img822/8255/img2919n.jpg[/img]
-
Tak, Jupi to mój pierwszy pies, ale... ja też nie polecam :diabloti: Ciągłe próby sił czasem i mnie wykańczają, a przygotowywałam się długo. Mały jest przekorny. Część można zwalić na jego durny wiek, ale terier daje tu o sobie mocno znać. Teraz traktuje moją mamę jak zabawkę, a ona nie potrafi zareagować - tzn myśli że jest stanowcza, ale pies ma ją w dupie i ewidentnie robi sobie z niej jaja. Mi już nie podskakuje, mojemu tacie raczej też nie, ale mama sobie nie radzi i nie wiem, co z tym fantem zrobić, bo pies robi sobie z nią co chce. Zapytam w poniedziałek trenerkę. Po jakim czasie działa Fiprex? Bo ja naprawdę mam nadzieję, że to była pchła, jeśli nie, to ja zwariuję, a pies tym bardziej. Mam nowe fotki :D Stwierdzam, że mój pies na każdym zdjęciu wygląda jak idiota :diabloti: [img]http://img15.imageshack.us/img15/989/img2902f.jpg[/img] [img]http://img692.imageshack.us/img692/1098/img2903a.jpg[/img] [img]http://img822.imageshack.us/img822/951/img2908jf.jpg[/img] [img]http://img194.imageshack.us/img194/2751/img2909f.jpg[/img] [img]http://img855.imageshack.us/img855/9315/img2910qb.jpg[/img]
-
[quote name='Unbelievable'] pytałaś o te zostawanie?[/QUOTE] Właśnie zapomniałam, w poniedziałek o tym pogadam. Dzięki Anula za banerek, zaraz sobie stawię :)
-
Byliśmy dzisiaj na pierwszych zajęciach i wrażenia świetne. Powitał nas pan Fryc i pani Karolina, pogadaliśmy chwilę w trójkę (pierwsze pytanie pana Fryca - dlaczego ta rasa? :evil_lol:), potem pan Fryc poszedł do innych kursantów (nie z przedszkola, tylko inny kurs), a pani Karolina została z nami. Podpisaliśmy umowę i dzisiaj króciutko ćwiczyliśmy skupianie się na przewodniku, tzn reagowanie na imię i podążanie za przewodnikiem w stymulacji pokarmowej. Jupiś spisał się świetnie :) Mimo obecności innych piesków na placu, które czasami szczekały, mały ładnie się na mnie skupiał. Następne zajęcia mamy w poniedziałek. Od razu pojechaliśmy do weta, ponieważ drapanie się nasiliło. Jupi dostał Fiprex. Mam nadzieję, że po tym mu przejdzie, bo widać, że bardzo go to męczy. Jeśli nie, trzeba będzie jechać do laboratorium i przebadać go dokładniej. Z Fiprexem problem jest jednak taki, że dla królików jest on trujący - więc teraz musimy bardzo uważać, żeby one w żaden sposób nie miały z psem do czynienia, bezpośrednio ani pośrednio. Teraz mały odpoczywa w klateczce po tych wszystkich wrażeniach. Oby jak najdłużej :diabloti: Daaajcie mi ktoś jakiś ładny banerek:placz::eviltong:
-
Smaki oczywiście też mu daje w klatce ;) Ale chodzi o zwykle karmienie, bo z tym jest problem. Bloga mam w zakładkach i jakoś ciągle brak czasu na przeczytane ;) W końcu się za to wezmę (pierwszą stronę już przeczytałam). Muszę przyznać, że nie mogę się doczekać soboty :) A pani weterynarz bardzo się ucieszyła, że Jupi ma rodowód i zaczęła mówić, jak tłumaczy setnemu właścicielowi "yorka" albo "ONa", że jego piesek nie jest rasowy i że potem najczęściej tacy właściciele już się w tej lecznicy nie pojawiają :diabloti:
-
Tylko że jak się zamyka drzwiczki, to on już się na niczym nie skupia, tylko na tym, żeby wyjść. Jak ja siedzę obok, to stoi albo siedzi przy drzwiczkach i patrzy się na nie, jakby je miał wzrokiem otworzyć (i gwarantuję, nie przestanie, choćbyśmy mieli 3 godziny tak siedzieć), a jak trochę odejdę to drze japę. Więc póki co wszystko robię przy otwartych drzwiach, żeby się nie zniechęcił do klatki. Jak wchodz po chrupka i potem chce wyjść, to zatrzymuję go ręką aż zje, to co ma w paszczy (czasem zjada, a czasem wypluwa i się pcha o wyjścia). Ale uwaga, mamy mały sukcesik - Jupi właśnie śpi w otwartej klatce :D Po moich wielu, ekhm, prośbach, żeby nie kładł się na wycieraczce tylko w klatce, w końcu padł :diabloti:
-
Na górę jest położony koc ;)
-
No więc... szczyl wchodzi do klatki, bierze chrupki, wychodzi i konsumuje na zewnątrz :diabloti: Pozwolić mu na to? Stanowczość stanowczością, ale jak on tam po prostu nie chce być, to co ja mam zrobić? Na siłę go nie wepchnę...
-
Ma nie jeść w ogóle? ;) Teraz właśnie siedzi zamknięty w kennelu, póki co jest cicho, zaraz do niego pójdę, znowu wrzucę salami i znowu wyjdę :lol: A jak tam z banerkiem? :cool3:
-
Próbowałam, ale wtedy nie chce jeść w ogóle, tzn wsadza głowę, podnosi przednią łapę i po chwili wahania cofa się. Ja pierdziu, wzięłam teriera czy jakieś ciepłe kluchy? :evil_lol: