Jump to content
Dogomania

dog193

Members
  • Posts

    4751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dog193

  1. Instant, nie przejmuj się, ja z moim foksem też nie zamierzam chodzić na lisy... ;) Powiem więcej - uczę go życia w zgodzie z moimi królikami. Jupi jest po psach pracujących, więc predyspozycje na myśliwego ma na pewno duże. A mimo wszystko, dzięki bardzo dobremu hodowcy na jakiego trafiłam, Jupi jest świetnie zsocjalizowany, nie jest pobudliwy i póki co wie, że moich królików się nie goni (zobaczymy, co będzie za 2 miesiące, jak się instynkty ostatecznie będą kształtować ;)). Jedyny problem mam z zostawianiem go samego, ponieważ u hodowcy żył w sforze psów i nie jest przyzwyczajony do samotności - i kiedy zostaje sam, to jest jedyna sytuacja, w której szczeka. Mam w domu zrównoważonego teriera (a nie czułą, tykająca bombę zegarową, jakie się często spotyka) i jest to zasługa przede wszystkim hodowcy. Szukaj więc odpowiedniej hodowli, nie bój się pytać, rozmawiać z hodowcami, ja z hodowcą Jupika rozmawiałam już na rok przed kupnem psa, zadawałam najgłupsze pytania, a on cierpliwie odpowiadał, tak samo zresztą jest teraz.
  2. Wydaje mi się, że posokowce to dość niezależne psy, jak przystało na gończe.
  3. Hmm, na tle czarnego chłopaka wygląda jak taki misiu-puchatek :D
  4. Czy ja wiem, czy erdel jest trudniejszy od dalmata czy wyżła? Nie wydaje mi się ;) Flat będzie dobrym rozwiązaniem :) A z hodowcą jak najbardziej można się dogadać, żeby się spotkać, zobaczyć jego psy, potem odwiedzać maluszki itd :)
  5. Mnie też się najbardziej ten gładki chłopak podoba, takie moje zboczenie :evil_lol: Twój puchatek jest przekomiczny :D
  6. No faktycznie, możliwe :)
  7. Ona na końcach jest związana? Bo tak to jakoś wygląda ;)
  8. Miło Haniu cię tu widzieć :) Brakowało mi twoich postów i porad, na terierkowie tylko Gueriera ma jeszcze foksy gładkie. 220zł na 10 kg to dla mnie cena kosmiczna, ale jeśli będzie trzeba, to kupię - póki co chcę skończyć ten worek WhiteWolfa. Ostatnio wetka kazała mi wybierać - albo szczepimy i gdzieś obok ustalamy przyczynę, albo nie szczepimy, tylko robimy testy alergiczne i odczulamy, ale siedzimy w domu. Wybrałam szczepienie... Socjalizacja z otoczeniem jest dla mnie bardzo ważna, dla Jupsa tym bardziej. Dzisiaj mieliśmy intensywny trening na dworze na lince 15m. Jestem z małego zadowolona, z siebie mniej ;) Odwołał mi się w 90% - raz jak przechodzący york zaczął szczekać, musiałam go zastopować linką, bo nie zareagował na komendę (jak pociągnęłam linkę to już przyleciał przy drugim wołaniu) i drugi raz przez moją nieuwagę, podczas przepinania linki na smycz, Jupi się wymknął i poleciał do gołębi. I znowu spaliłam komendę, bo go 2x zawołałam, a on oczywiście mnie miał gdzieś, a ja nie miałam za co go pociągnąć. Zaczęłam iść w drugą stronę z sercem pod gardłem (obok była dosyć ruchliwa droga), przyleciał po jakimś czasie, nagrodziłam. Zapięłam go jeszcze raz na linkę, żeby poćwiczyć przy tych gołębiach i jak na złość nie było żadnego ;) W innych sytuacjach super - olał szczekającego husky i przyleciał na komendę, olał ciumkające babcie i dzieci, raz poleciał do jakiejś kobiety, zawołałam, wrócił się - ludzie się uśmiechali, ci z psami i ci bez, muszę przyznać, że to miłe :) Myślę, że po południu znowu sobie poćwiczymy, teraz siedzi w klatce i liczę na to, że niedługo zaśnie :D PS. zajmujesz się jeszcze adresówkami? Bo myślę, że czas najwyższy zamówić, a nie wiedziałam, gdzie cię złapać (na gg nie odpisywałaś).
  9. Erdele to fajne psy, ale nie są gładkowłose ;) Trzeba się bawić w trymowanie itd, a to jest trochę pracy.
  10. Od czasu kiedy mi przejechał tą mokrą brodą po łydce :diabloti:
  11. [quote name='Unbelievable'] na razie będzie niezdarnym fuj fuj fuj szczeniakiem :evil_lol: niech rośnie jak najszybciej! [/QUOTE] Hehe, łączę się w bólu :evil_lol:
  12. Tylko ja wyraźnie widzę, że go swędzi. On potrafi przebudzić się w środku nocy i zacząć się wygryzać, potrafi w czasie zabawy, kiedy jest maksymalnie nakręcony, przerwać, usiąść i zacząć się drapać. On nie boi się dotyku, wręcz przeciwnie, sam garnie się do człowieka :) Hmm, czyli nie dawać mu michy przed wyjściem? Konga nie mamy i póki co funduszy brak...
  13. Nerwowym raczej nie, bo jak się go dotknie, to on aż drży, tak go swędzi (+ oczywiście drapanie się albo machanie łapą w powietrzu przy najlżejszym nawet przejechaniu ręką po ciele). To jest ewidentnie świąd. Pewnie, jak wychodzę, to dostaje michę z żarciem i dzisiaj dostał jeszcze żebro wołowe. I szczekał...
  14. [quote name='klaudusia0219'] i jak ? taki zajebisty jak chciałaś ? :evil_lol: [/QUOTE] Jeszcze bardziej :diabloti: Oprócz chwil, w których mam ochotę go posiekać :diabloti: Na pewno się polubią, biorąc pod uwagę charakter Sharkiego i mojego gnojka - taaaa, bardzo polubią... :evil_lol: Aha. Byliśmy wczoraj na tych badaniach. Jups jest czysty, żadnych pasożytów. Czekamy jeszcze na wynik posiewu w kierunku grzybicy, ale w to akurat szczerze wątpię. Ocipieję z tym jego drapaniem. Dzisiaj znowu szczekał cały czas, jak nas nie było...
  15. Mizianko dla Sharka :D Mam traumę jak widzę tą jego mokrą brodę :diabloti:
  16. Oczywiście żaden pies nie nadaje się do samotnego egzystowania, ale jednak niektóre rasy potrzebują zdecydowanie mniej kontaktu z człowiekiem niż inne.
  17. Brneński jest bardzo pro-ludzki, musi mieć częsty kontakt z człowiekiem...
  18. Ale te wyłysienia właśnie nie są po strupkach. Bo ma takie paski łyse na kufie, a tam nie miał strupków.
  19. Tzn on przy pysku ma takie właśnie jakby wyłysienia, ale nie pamiętam, czy nie miał już tak u hodowcy (hodowca mówił, że Jupi lał się z rodzeństwem, ale to chyba chodziło o strupki, które miał na pysku, a nie wyłysienia). Zobaczymy jutro :)
  20. Tak, teraz np odpoczywa sobie w zamkniętej klatce po krótkiej serii ćwiczeń i spacerze - klatka jest w przedpokoju, ja jestem u siebie. Z tym nie ma najmniejszego problemu, tzn kiedy ja jestem w domu... Czasem coś popiszczy, ale wtedy go ignoruję i się uspokaja. Niestety, z moją mamą robi co chce - po pierwsze dzisiaj zamknęła go w klatce za karę, bo ją mocno złapał za rękę :roll:, a po 5 minutach wypuściła, bo piesek piszczał... Niestety nie stosuje się do moich zaleceń i są efekty - pies ma ją w poważaniu. Już widzę jak to będzie - przy mnie pies będzie chodził jak w zegarku, a jak mnie nie będzie to będzie robił, co mu się podoba. A że mądry jest, to szybko sobie mamę wychowa. A dla niej to wygodne pójść na jego warunki, 'bo ileż można słuchać piszczenia', 'bo jak mnie ciągnie na smyczy, to przecież nie będę się z nim szarpać' itd. Więc niestety nic nie mogę na to poradzić, mój pies będzie rozpuszczony jak dziadowski bicz, gdy mnie przy nim nie będzie - przy mnie wie dokładnie, na co może sobie pozwolić, no, przy mamie też wie... Co do zeskrobiny - jutro jedziemy do weterynarza zrobić właśnie badanie w laboratorium. Bo tak myślę, czy on może nużeńca nie mieć? Odporność mu spadła w dzień jego przyjazdu do mnie, bo był szczepiony + stres związany z podróżą i zmianą miejsca - nużeńce chyba wtedy dają o sobie znać? Karma rybna niestety nie pomaga, więc ja sądzę, że to nie jest kwesta pokarmowa.
  21. Fajny filmik :evil_lol: Myślę, że to ma związek z ich dziwnym, terierzym sposobem siadania - najpierw trzeba się cofnąć o krok i dopiero później usiąść :evil_lol: Bo widziałam wcześniej na filmikach jak Jax siada - Jup robi dokładnie to samo :evil_lol:
  22. [quote name='evel'] Ale "do mnie" = siądź przede mną, a "do nogi" = dostaw swój zadek do mojej lewej nogi. [/QUOTE] To tak jak u nas :) Tylko my jeszcze nie ćwiczymy obiegania na około mnie - dokręcam go smakiem do nogi. Ale mój pies generalnie szuka ze mną ciągle kontaktu i np jak jest 'noga', to dokręcam, pies siada i opiera przednią łapę o moją stopę, byleby mnie dotykać ;) Terier od siedmiu boleści :diabloti:
  23. ON bez stałego kontaktu z człowiekiem może sprawiać nie lada kłopoty... Więc ONa bym wykluczyła (chyba że codziennie będzie miał sesje treningowe, połączone z intensywnymi spacerami, czyli ćwiczenia zarówno fizyczne, jak i psychiczne). Malamut wydaje mi się tu dobrym wyjściem, trzeba tylko trafić na odpowiedniego hodowcę. Znam jedną malamutkę, świetna, zrównoważona suńka, nie potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem, poradzi sobie sama np zostawiona na cały dzień, a z drugiej strony jest przyjazna i słucha się bezgranicznie swojej pani. Ale wiadomo, że nad tym trzeba popracować, bo malamuty to psy pierwotne, więc dosyć specyficzne ;)
  24. Dawaj zdjęcia Docza :D
×
×
  • Create New...