Jump to content
Dogomania

dog193

Members
  • Posts

    4751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dog193

  1. Szczenięta to straszne stworzonka, zło konieczne :evil_lol:
  2. Własnie tak próbowalam robic, ale niestety w ogóle się nie umial skupić, tylko rozglądał się, uciekał... I potem już ciężko było z nim zrobić cokolwiek, nawet jak już wracaliśmy, to nie potrafiłam go usadzić (a zawsze robimy tak, że przed każdą ulicą daję mu 'siad' i siedzi aż powiem 'biegaj', wtedy dopiero przechodzimy).
  3. No wlasnie dzisiaj z tą kolezanką wiązalam duze nadzieje, ale sama nie wiem - jej pies ciągle chcial malego dominowac, gwalcil go, byl natrętny. Chwilę się pobawili, a ten znowu. Tylko jego Jupi akurat się nie bał. A tak, to niestety nikt mi do głowy nie przychodzi. Spotkałabym sie z Anulą (Tepes) i Boczem, ale ich nie ma. Wczoraj byliśmy na tym samym skwerku i znowu chwilę bylo pusto, a potem przyszla babka z jakims husky czy malamutem (za wysoki na husky, ale znowu nie byl taki 'potężny' jak malamut) i go puścila, to ten po prostu mi psa staranował i Jupi znowu uciekał z podkulonym ogonem, skomląc...
  4. [quote name='sacred PIRANHA']niby inny terier a jednak spojrzenie takie jakies Jaxowe (psiak ladySwallow) przylazłam tu z galerii Ubelievable;-) szczylek sliczny po prostu o :-)[/QUOTE] Hehe, witamy i dziękujemy :) Teriery już tak mają... ;) Co do prawka, to ja się podjęłam i jednak chciałabym to zdać... Matko, gdybym chociaż na mieście oblała... Ale na łuku...? :shake: Byliśmy sobie dzisiaj na takim wybiegu dla psów. Byliśmy sami, więc mogłam małego spuścić i trochę poćwiczyć. Po jakimś czasie przyszedł facet z dwoma psami (o dziwo od razu odgadł rasę Jupsa, a nie wyglądał na znawcę ;)), Jupi już chciał polecieć, ale zawołałam go, przybiegł, nagrodziłam i... zerwał mi komendę i poleciał do psów zanim zdążyłam powiedzieć 'biegaj'. Suńka go olała, natomiast drugi pies przeciorał go po ziemi... I aż do domu mały wracał z podkulonym ogonem. Boi się szczekających psów. Jesteśmy na spacerze, gdzieś coś szczeknie, a on od razu ogon pod siebie i skomli. I np potem jak wyszliśmy w inne miejsce z koleżanką i jej psem, to wszystko było ok, dopóki obok nie przeszedł jakiś szczekający kundliszon. Nie mogłam go zupełnie uspokoić, ogon cały czas miał spuszczony, uszy położone po sobie, był spłoszony. I ogólnie to chcialam nakręcić dzisiaj filmik, ale jak na zlość Jupi nie jest skory obecnie do współpracy :evil_lol: Jest komenda 'noga', chwilę posiedzi i się kładzie :eviltong: Szarpaczek też coś go nie interesuje, więc postanowiłam dać mu spokój, może za dużo wrażeń miał dzisiaj ;)
  5. Hihi, fajnie wygląda ;) Też muszę mojemu coś sprawić, bo się trzęsie jak osika, gdy wychodzimy ;)
  6. Ooo, godzina to i tak dużo :diabloti: Mój już POWOLI wyrasta z tego najgłupszego wieku, właśnie śpi od dwóch godzin klatce, podczas gdy pańcia odreagowuje oblany egzamin...
  7. Ale jestem strasznie zła, bo oblałam na łuku, a ten mi wychodził dość dobrze...
  8. Ja dzisiaj oblałam na łuku...
  9. Drapie się dalej. Po wszystkich szczepieniach robimy testy alergiczne. A ja właśnie oblałam egzamin na prawko... :roll:
  10. Nie ma więcej :D Taka niespodzianka... mój puszek okruszek jako 5-tygodniowy klusek: [img]http://www.foksterier.com.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/pb1114803.jpg[/img]
  11. Śmieszna jest :evil_lol:
  12. Dzięki :) Jutro się bierzemy ostro do roboty, familia wyjeżdża na ferie, więc mogę wreszcie popracować z nim [b]po swojemu[/b]. Bo teraz jest tak, że ktoś zawsze jest w domu, a jak ja wychodzę, to piesek w klatce piszczy, więc rodzinka go wypuszcza... Świetnie. Dziwne, że jak ja jestem w domu, to nie piszczy zostawiony w klatce, tylko idzie spać.
  13. Czasem jestem grzeczny... ;) [img]http://img444.imageshack.us/img444/8458/img4518h.jpg[/img] [img]http://img822.imageshack.us/img822/5083/img4520w.jpg[/img] [img]http://img542.imageshack.us/img542/2955/img4522h.jpg[/img] [img]http://img337.imageshack.us/img337/1218/img4523pb.jpg[/img] Koniec moich wspaniałych zdjęć :evil_lol:
  14. Haniu, filmiku żadnego nie mam, ale pomyślę nad tym ;) W sprawie adresówek wysyłam PW. Mam kilka nowych zdjęć z komórki :D [img]http://img535.imageshack.us/img535/4349/img4514g.jpg[/img] [img]http://img15.imageshack.us/img15/9452/img4515wj.jpg[/img] [img]http://img35.imageshack.us/img35/3443/img4516cu.jpg[/img] Z serii 'świetna ostrość i artystyczny kadr' :diabloti: [img]http://img856.imageshack.us/img856/6260/img4517h.jpg[/img] [img]http://img220.imageshack.us/img220/3072/img4521s.jpg[/img]
  15. Olbrzym na pierwszego psa? Mogą być problemy z ogarnięciem go.
  16. Mnie się smooth collie niesamowicie podobają, na wystawach zawsze cieszę nimi oczy :loveu: Myślę, że jak kiedyś zdecyduję się na owczara, a jeszcze nie będę gotowa na ONa, to sobie kupię krótkowłosego collaka :D
  17. Co to jest DSPP? Bo nie mam pojęcia :D
  18. To pewnie zając, one są większe. Instynkt nie instynkt, polowaniom mówię stanowcze NIE. I jeśli ktoś nie panuje nad instynktem swojego psa, to go nie spuszcza ze smyczy, koniec kropka. Jak kotek ma zapędy łapania mniejszych zwierząt (niektóre nie mają) to też się go nie wypuszcza, proste. I nikt mnie nie przekona do innego stanowiska. Udomowione zwierzęta nie powinny ingerować w dziką naturę, obojętnie czy to mysz, zając, dzięcioł czy sarna... Jeśli mój pies będzie nieodwoływalny przy innych zwierzętach, to do końca życia będzie na lince.
  19. [quote name='Justa']Może to i lepiej, psa sobie wychowam jak JA chcę a nie jak rodzina mi będzie w tym POMAGAĆ :diabloti:[/QUOTE] To niewątpliwie plus... Ile ja bym dała, żeby teraz w tym najważniejszym okresie dla mojego gnojka, rodzina zrobiła sobie jakieś wakacje... Co ja wypracuję, to oni mi zniszczą, spalają mi komendy (np brat wchodzi do pokoju swojego, pies się ciśnie i brat wrzeszczy 5 razy 'zostań'... kiedy 'zostań' to była komenda, którą Jupi już rozumiał, czyli 'siedzisz/stoisz/leżysz bez ruchu i czekasz, aż cię zwolnię', musiałam zamienić komendę słowną na 'STOP', takich przykładów jest dużo więcej) i uczą złych nawyków (piesek piszczy, wypuszczamy pieska z klatki). A ja mam dwa razy więcej pracy.
  20. [quote name='sacred PIRANHA']no pracujemy pracuje codziennie ciągle w kółko i mam dość:-)[/QUOTE] No to jest nas dwóch... ;) Choć wy pewnie dużo więcej czasu już pracujecie :) [quote name='sacred PIRANHA']tłuściutki york???:-)[/QUOTE] Fuj :evil_lol:
  21. Ok Lady, dzięki za zrozumienie :) Tłuściutki terier - fuj :diabloti:
  22. Piszczenie i szczekanie, to też dwie różne rzeczy. Ok, koniec tematu, zatrzymajmy się na tym, że pracujemy cały czas nad zostawaniem samemu w domu.
  23. Nie chęć, a ew. konieczność. Ostateczne rozwiązanie, jeśli nie podołamy (bo oddania psa sobie nie wyobrażam). No i tak jak Sacred PIRANHA zauważyła, pisałaś, że Gram też hałasował, ale wtedy pewnie mieszkałaś w domu, a sąsiadów miałaś za płotem... To jest inna sytuacja.
  24. Cóż za dyskusja... Martyna, wybacz, ale nigdzie nie pisałam, że teraz zaraz założę mu OE... Napisałam, że ROZWAŻAM to, jako ostateczność, jeśli moja praca (a tak, pracujemy nad tym ostro, jeśli kogoś to obchodzi) nie da żadnych rezultatów (a póki co nie daje). Nie dla moich widzimisie, tylko z konieczności - inaczej będę musiała oddać psa. Daję na to kilka/kilkanaście miesięcy, ponieważ tyle będzie mój tata w domu (jeszcze niewiadomo ile dokładnie), więc przez ten czas pies będzie zostawał sam tylko na krótko (góra godzina/dwie). Potem, będzie zostawał w domu na kilka godzin sam i NIE MOŻE szczekać (a jeśli tfu tfu nam nie pójdzie, to wiem, że będzie szczekał przez te kilka godzin non stop). Dlaczego? Ponieważ sąsiadów wyrozumiałych nie mam, na dodatek większość to emeryci, którzy siedzą całymi dniami w domu - Jupi szczeka bardzo głośno i wku*wiająco, tzn bardzo piskliwie... Napisałam wyraźnie, że będziemy przez te miesiące intensywnie pracować, cały czas konsultuję to z naszą trenerką, hodowcą i jeszcze jednym trenerem, kombinuję z coraz to nowymi gryzakami, zabawkami (teraz kula-smakula), czasem ignorowania itd. Dla mnie to naprawdę ciężka sytuacja, ponieważ niejako jestem przyparta do muru - sąsiedzi powiedzieli jasno, albo przestanie szczekać, albo pies musi zniknąć, a jak oni tak powiedzieli, to dotrzymają słowa, uwierzcie...
  25. Podczytuję sobie i myślę 'jak to dobrze, że nie jestem z moim problemem sama' ;) Jupi ma dokładnie to samo - w klatce może spać ile ja sobie wymyślę (o ile jest wysikany i wykupkany oczywiście), ale tylko wtedy, kiedy JA jestem w domu. Kiedy zostaje sam, albo z kimś z rodziny - szczeka, wyje, piszczy, skamla... A_niusia, pomogła u was OE? Jups to jeszcze szczeniak oczywiście, więc OE nie wchodzi w grę, ale właśnie jeśli za kilka/kilkanaście miesięcy się nie poprawi, to będę musiała to rozważyć. Póki co walczymy - niedługo ferie, rodzinka wyjedzie, będę mogła spokojnie zająć się nauką zostawania samemu.
×
×
  • Create New...