-
Posts
1185 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wilczyca
-
jest obolały po zabiegu. Czuje dyskomfort, na pewno przeszkadza mu rana i szwy. Jak tylko się podgoi/zagoi i poczuje się dobrze, to wróci do poprzedniego zachowania ;)
-
prazsky..... bzdury piszesz
-
a czy masz jakąś znajomąz psiakiem z którą chodzisz na spacery? Bo wówczas możesz z nią i jej psiakiem poćwiczyć wchodzenie do klatki. Moja znajoma miała tak ze swoim znajdkiem. On bał się wogóle wchodzić do klatki, i do mieszkania. Tak samo było z wychodzeniem z domu. I ja z moim psem przychodziłam do niej do domu żeby jej pies wyszedł i potem odprowadzałam ją do domu. Trochę to trwało, ale nauczył się,
-
ja miałam ten sam problem z lekiem seperacyjnym mojej suni również wziętej ze schroniska. Tylko moja sunia oprócz wycia, szczekania robiła totalną demolkę. Mojej suni pomógł drugi pies. Od kiedy się pojawił sunia zrobiła się spokojniejsza, nie robiła demolek i była cicho. Od tamtej pory zawsze mam w domu dwa psy.
- 15 replies
-
- lek separacyjny
- lęk
-
(and 5 more)
Tagged with:
-
poza tym, to są dwa psy/samce z jednego miotu. Są razem, więc tworzą sforę która "potrzebuje" przewodnika. Oba psy mają takie same szanse na zostanie takim, więc ich próby objęcia przewodnictwa są takie same. Stąd u nich taka zaciętość w "walce".
-
pies będzie warczał na ciebie z obawy/strachu przed tobą. Każde zwierze potrzebuje spokoju, twój pies również, a ty mu w tym przeszkadzasz. Piszesz że leży, leży więc odpoczywa chce miec trochę "prywatności", niekoniecznie ty jesteś mu potrzebny do towarzystwa w danym momencie. A ty podchodzisz do niego bo chcesz go pogłaskać. Pies warczeniem daje ci dozrozumienia żebyś dał mu spokój, a ty co robisz - walisz go w pysk bo przecież on warczy. Tak się nie robi, następnym razem pies nie bedzie cię ostrzegał warczeniem żebyś mu nie przeszkadzał bo utwierdzasz go w przekonaniu że warczenie (ostrzeganie) nic nie daje, i od razu cie ugryzie.
-
zaburzenia obsesyjno kompulsywne.ganianie za ogonem, samookaleczanie, agresja
wilczyca replied to krnl's topic in Wychowanie
to nie ty idziesz do behawiorysty, ale behawiorysta przychodzi do ciebie. Do domu, Bo tylko w domu może ci coś powiedzieć odnośnie zachowania szczeniaka. Nie na "obcym terytorium" ale na "swoim". Natomiast trener "po" behawioryście -
a czy to napewno psie szczenię?
-
a może zwiększ jej ilośc spacerów. Dwa, w przypadku młodego psa to jednak troszkę mało.
-
zaklinacz pod każdym względem nie dorasta Pani Zofii do pięt.
-
wysłałam ci PW
-
nie, psy nie odbierają żałoby tak jak ludzie. Masz pewne rzeczy które zapewne są dobre, nie zniszczone, więc z powodzeniem możesz je wykorzystać przy pozostałych psiakach. Bezsensem jest wyrzucać coś co może przydać się. Tym bardziej że prędzej czy później obroże które noszą twoje pozostałe psy, zużyją się. A nikt też nie każe ci od razu zakładać. Wyprane,wyczyszczone mogą poleżec do czasu, aż żal i smutek minie, i założenie ich pozostałym psiakom nie będzie sprawiało bólu, a jedynie przywoływało miłe wspomnienie
-
to psie dziecko, zachowuje się normalnie jak na szczeniaka w tym wieku przystało. Nie jest agresywne, zachowuje się tak jak normalne zdrowe szczenie, gryzie, bo tak bawiło by się z rodzeństwem. Błędem jest izolowanie tak małego szczeniaka "za karę" w łazience i na dodatek jeszcze na tak długo. W ten sposób faktycznie wychowasz agresora przeczytaj bardzo uważnie i ze zrozumieniem (nawet po kilka razy) http://ciekawe.onet.pl/pies/artykuly/bedzie-sikac-piszczec-i-gryzc,1,4952289,artykul.html a potem ten artykuł, również bardzo uważnie i ze zrozumieniem http://ciekawe.onet.pl/pies/artykuly/niespotykanie-agresywne-szczenieta,1,4952993,artykul.html poprawiłam, powinno działać
-
pytanie od zielonego właściciela :)
wilczyca replied to RzonS_123's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
  to jeszcze szczeniak, i jak na razie trudno doszukiwać się podobieństwa do któregokolwiek z rodziców. Nawet rasowe szczeniaki w początkowym okresie nie przypominają przedstawicieli swojej rasy. -
pytanie od zielonego właściciela :)
wilczyca replied to RzonS_123's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Brezyl, ja nikogo nie wprowadzam w błąd. Napisałam wyraźnie że takie psy rodzą się jeśli oboje rodziców (krótkowłosych) noszą gen recesywny i po takich psach z tymi genami mogą w miocie urodzić się zarówno szczniaki z krótkim włosem jak i z długim. Owszem nie były uznawane przez FCI, ale tak jak napisałam bodajże od 2011 zostały uznane przez FCI. Mogą- jako odmiana owczarka- być wystawiane na wystawach ZKwP ze wszystkimi uprawnieniami. Tu masz fragment znalezionego artykułu na ten temat: - "Do niedawna Owczarek Niemiecki Długowłosy nie był uznawany przez Międzynarodową Federację Kynologiczną, a co za tym idzie ZK w Polsce. W sierpniu 2010 roku FCI zatwierdziło wzorzec owczarka niemieckiego długowłosego, nadając mu jednocześnie status odrębnej odmiany oraz wszelkie prawa wystawowe i hodowlane od dnia 1 stycznia 2011." I drugi fragment: - "Klasyfikacja FCI - grupa I, sekcja 1, nr wzorca 166. Próby pracy wymagane." -
pytanie od zielonego właściciela :)
wilczyca replied to RzonS_123's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
o ile dobrze pamiętam, chyba w 2011 FCI zatwierdziło on-ki długowłose jako odrębną odmianę, nadając im wszelkie prawa wystawowe i hodowlane. Jeśli chodzi o nr wzorca to jest taki sam jak u krótkowłosych (166) -
pytanie od zielonego właściciela :)
wilczyca replied to RzonS_123's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
jest owczarek staroniemiecki - o prostej linii grzbietu, i eksterier - kątowany (spadzisty zad). Natomiast jeśli chodzi o owczarki długowłose - są potmkami on-ków krótkowłosych które są nosicielami recesywnego genu długiego włosa. I jeśli oboje rodzice krótkowłosi mają ten gen, wówczas w miocie oprócz szczeniaków krótkowłosych mogą się urodzić również szczeniaki z długim włosem -
a czy omawiałas adopcję z właścicielem mieszkania, czy wyraził zgodę na psa? Co zrobisz z psem, jeśli właściciel się nie zgodzi i postawi warunek wy albo pies. Nie chce również "krakać", ale takie sytuacje się zdarzają, a co będzie jeśli się rozstaniecie, kto wówczas zaopiekuje się psem, kto go weźmie ze sobą?
-
to bardzo miłe że wspierasz schronisko, wiele osób tak robi, i dzięki takim osobom jak ty te schroniska funkcjonują. Wiesz w schroniskach dużo jest psów w typie rasy i rasowe (ale te najszybciej są odbierane ponieważ ludzie nauczyli się że zaginionego psa zgłasza się również do schroniska) i zwykłe kundelki. A czemu tam są mimo "tysięcy ogłoszeń"?. Tak jak pisała Naupali - są wizyty przed i po adopcyjne. Są osoby które mają na względzie wyłącznie dobro psa i na takie wizyty się zgadzają, bo nie mają "nic do ukrycia". Ale są osoby które na słowo wizyta dostają "gęsiej skórki", zastrzegając się ze takowej niechcą. Ile jest psów które wracają z adopcji własnie po takich wizytach poadopcyjnych, bo własnie stwierdzono nieprawidłowości, bo pies/kot trafił do jakiegoś psychopaty. Po ludziach nawet można poznać jakie mają intencje. Ktoś kto przychodzi nawet po psa "w typie" w większości rezygnuje jeśli dowie się że pies którego chce wziąć jest czysty sterylnie. Z prostej przyczyny, nie będzie produkować szczeniaków więc nie będzie kasy
-
a kto mówi o zabijaniu, wiele z tych psów może być owszem uśmierconych, ale są równiez odsprzedawane jako psy przynęty dla psów szkolonych do walk, niestety
-
spike, wątpię i nie tylko ja, żeby ludzie świadomie "gubili" dorosłe psy, tym bardziej jeśli to rasowce lub swoim wyglądem takie przypominają. Na wszystkie tego typu psy, jak pisali przedmówcy popyt był jest i będzie zawsze. Szczególnie jesli można takiego psa "wcisnąc" (jako rasowego) komuś kto się niezna. A przeważnie giną psy które są łgodne i garną się do obcych. Działają szajki, które zajmują się kradzieżami, potem czekają czy pojawi się jakieś ogłoszenie o nagrodzie, wówczas okazują się cudownymi znalazcami. W ten sposób zarabiają, jeśli ogłoszenie sie nie pojawi, to wówczas pies albo jest porzucany, albo wywożony do innego miasta i tam sprzedawany niekoniecznie "za grubą forsę" (najczęściej pada stwierdzenie że muszą psa sprzedać bo wyjeżdżają, a do schroniska nie chcą oddawać). I rzadko kiedy "nowy właściciel" wpadnie na pomysł zeby iść do weterynarza i sprawdzić czy pies jest zachipowany. Albo kończy ...... można sobie dopowiedzieć. Wiesz ja chodzę na spacery z moimi psami w rózne miejsca, i jakoś nigdy nie udało mi się znaleźć choć jednego psa, nikt też jakoś nie podrzucił mi psa. I przypuszczam że na forum jest więcej takich osób którym też nie udało sie znaleźć, ani przygarnąć podrzuconego psa.
-
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
wilczyca replied to karlik13's topic in Wychowanie
......."wyje przy odgłosie karetek też już wspominałem,"...... - wiele psów reaguje wyciem na sygnał karetki. ....."I oceńcie sami czy zwykły kundel się tak zachowuje?"..... - tak, tak się zachowują wszystkie psy, począwszy od rasowych, poprzez mieszańce na kundelkach skończywszy. I nie obruszaj się że forumowicze mówią o twoim piesku kundelek, i na siłę nie doszukuj się rasowości u psa, który rasowy nie jest. -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
wilczyca replied to karlik13's topic in Wychowanie
to jest zwykły, najzwyklejszy kudelek. I doszukiwanie się tu jakiegokolwiek podobieństwa do w/wym przez ciebie - i innej osoby - ras jest bezcelowe. -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
wilczyca replied to karlik13's topic in Wychowanie
ani twój pies, ani ta sunia z linku który podałeś, tak jak napisali przedmówcy, nie mają nic wspólnego z wilczakiem -
tu masz bardzo przydatny artykuł. Przeczytaj, może coś zrozumiesz i wyciągniesz jakies wnioski http://ciekawe.onet.pl/pies/artykuly/niespotykanie-agresywne-szczenieta,1,4952993,artykul.html i drugi również przydatny http://ciekawe.onet.pl/pies/artykuly/bedzie-sikac-piszczec-i-gryzc,1,4952289,artykul.html
- 33 replies