teapot
Members-
Posts
1679 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by teapot
-
My wysportowane dziewczyny som! :eviltong:
-
PONek, sto machnięć ogona na minutę- już w magicznym domu
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
I jak sytuacja koto-rodzinna? Eksperymentowaliście już? Jakieś zmiany? Postępy? -
Tylko nie za forsownie! Chłopak może jeszcze nie być w szczytowej formie maratończyka, a po Tobie Isadoro można się wszystkiego spodziewać! :diabloti:
-
Piękna sunia nie doczekała domu. ODESZŁA ZA TM
teapot replied to Isadora7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co u suni? Uspokaja się? Zaczyna ufać? -
Alfik - zestarzał się i musiał odejść z domu. MA CUDOWNY DOM!!!
teapot replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Bo jamnik dla Pani Domu nie zawadzi! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wtedy kicia będzie panią/panem (???) wszystkiego! ;) -
Śliczna i zobaczcie jaka bystrzacha! Inteligencja bije z oczu! :loveu::loveu::loveu:
-
PONek, sto machnięć ogona na minutę- już w magicznym domu
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Pomysł z zamykaniem wydaje mi się niezły. Można też pojedynczo - brać kota na ręce i wnosić do salonu w którym jest pies. Inna osoba dla pewności może zajmować się Kiwim, żeby on gwałtownego ruchu nie zrobił - np. karmić go z ręki. Kociaka trzymamy, głaszczemy, podtykamy smakołyki i ...zbliżamy się powoli do psa. Każda akcja trochę bliżej. To też ma szanse, ale pod warunkiem, że koty Wam na tyle ufają by nie drapać i nie uciekać w panice, bo wtedy mogą być straty w ludziach. Kurcze, jak to z tymi kitkami jest - moja niezaradna pierdoła, bez instynktu samozachowawczego i Wasze małe panikary z instynktem nakazującym lament i ucieczkę? :shake: Ps. Behawiorystka Beaty jest psia a nie kocia... -
Przeczytałam wszystko i tak jak mówiłam, nie mogę go wziąć, bo: 1) Kicia jest straszną pierdołą i musiałabym mieć 100% pewność, że on jej nic nie zrobi (a takiej pewności nie ma); [LEFT]2) TZ jeszcze nie jest gotowy na następnego tymczasika (Kiwi wyjechał we wtorek, a dla TZ to nowa sytuacja i po prostu chce chwilę odpocząć przed następnym); 3) Na razie mam zgodę na tymczasy krótkie - tutaj nie wiadomo ile będzie trwało wyadoptowanie psiaka; 4) Utrzymujemy się z pieniędzy TZ (ja tylko trochę popracowuję) więc niestety nie mam płynności finansowej, a od TZ nie mogę bez przerwy ciągnąć kasy, zatem mogłabym nie dać rady zapłacić za weta, szczepienia itp. a jak pisałam ten tymczas może potrwać; [SIZE=1]5) i, co mam nadzieję nie nastąpi, z powodu panicznego lęku kotów-rezydentów, być może Kiwi będzie musiał do mnie wrócić... (odpukuję, wypluwam przez lewe i odczyniam na wszelkie sposoby) Więc na razie "trzymam miejsce" w pogotowiu...[/SIZE] [/LEFT]
-
Ona pięknieje w oczach! Szukamy domu z dobrym aparatem, bo ta modelka zasługuje na ustawiczne sesje! ;):evil_lol:;)
-
PONek, sto machnięć ogona na minutę- już w magicznym domu
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
I co? I jak? Kolejna noc pewnie też bez problemów, bo on lubi spać w swoim posłanku... A jak oczka? Radzicie sobie z maścią i kropelkami? Uszko? Daje sobie ładnie czyścić? Ono szybko powinno się poprawić bo też po pierwszym czyszczeniu od razu zauważyłam zmiany (na nim goi się jak na psie ;)). Czy Kiwi jest grzeczny? Koty już go ustawiły, czy dalej obchodzą się szerokim łukiem? Tosca chyba za nim tęskni, bo zrobiła się jeszcze głośniejsza. Teraz małpie wieczorem praktycznie gęba się nie zamyka. Pozdrawiamy Was bardzo ciepło i wytarmoście proszę ode mnie Dywanika! :loveu: -
PONek, sto machnięć ogona na minutę- już w magicznym domu
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Dzięki za cudowne wieści! Właśnie miałam pisać maila z pytaniem jak minęła pierwsza noc i jak się ma "mój księciunio". Bo choć Kiwi ma najwspanialszy dom pod słońcem zawsze zostanie tak troszkę mój...mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko temu. Przesyłam Wam moc najserdeczniejszych uścisków i miziaków dla sierściuchów. :loveu::loveu::loveu: Piszcie proszę jak najczęściej! -
[quote name='danka1234']I co,udała się wizyta?[/quote] Jeszcze nie wróciła, więc albo jest wyjątkowo dobrze i Isadora postanowiła wyadoptować także samą siebie, albo całkiem do bani i zapijają smutki pod jakimś krzakiem! :evil_lol: Ps. Tosca oczywiście czymś bezalkoholowym!
-
[quote name='Erazm']Foksik ma all, przerobione pięknie przez ciotkę Isadorkę, ale cisza straszna, nawet <kretynusie> nie dzwonią[/quote] Dlatego doszłyśmy do wniosku z Dorotą, że Foksiowi szukamy - PANI - kobiety z charrakterrkiem! :evil_lol: Niedługo (tj. pewnie wieczorkiem) Isadora przedstawi efekty naszej bojowej narady!;)
-
Psiaki i kociaki z Fundacji Azylu Koci Świat - SZUKAMY DOMKÓW
teapot replied to paros's topic in Schroniska
:oops: Cieszę się, że mogłam pomóc! A teraz mam pomysła - poproszę o fajnego psiaka dla wędkarzy! Znajdzie się? Bo tekścik mi się już kroi...:razz: -
[quote name='Erazm']To zajrzyj na wątek Kiwi, mam nadzieję, że A. mnie nie udusi:evil_lol:[/quote] Ja Cię uduszę...albo nie, wybiorę bardziej wyrafinowane metody...takie, że będziesz błagała bym humanitarnie Cię udusiła! :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
PONek, sto machnięć ogona na minutę- już w magicznym domu
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Erazm']NIIIIIIIIIIIIIIIIIIIEEEEEEEEEEE:crazyeye::crazyeye::crazyeye::modla::modla::modla::painting:[/quote] Cy ktoś się boi kotecka? :eviltong::eviltong::eviltong: -
PONek, sto machnięć ogona na minutę- już w magicznym domu
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='GameBoy']ciotka teapot to Twoj tymczas byl?[/quote] Tak. Prawda, że piękny! :loveu::loveu::loveu: -
PONek, sto machnięć ogona na minutę- już w magicznym domu
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Erazm']A teraz ciotka Teapot w akcji z aparatem czyli ....:evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/quote] Wrrrrrredota! :mad: Poszczuję Cię kotem! ;) -
To się będzie działo! :cunao: :knajpa::drink1::pepsi::drink1::knajpa::cunao: A jak długo będziemy świętować? Tydzień? Dwa? :evil_lol:
-
A jak będzie fajny wynik- idziemy na lody! (Isadorka przegra zakład :evil_lol:;))
-
Ja już nie mogę się doczekać efektów tej sesji! :loveu::loveu: Ps. Mała dziś na imprę idę sama, bo mi ciotki jakieś dziwne pomysły na podryw podsuwają...a ja nie jestem pewna, czy chcę wiedzieć o co im chodzi... :oops: