teapot
Members-
Posts
1679 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by teapot
-
Dawaj, dawaj maleńka! Toż to dla Ciebie nie pierwszyzna- trzeba jak najdłużej utrzymać się na szczycie! I żadnego gadania o ostatnich, którzy będą pierwszymi nie chcę słyszeć! Ty już teraz masz być w czołówce, bo szybko fajny domek musi się zgłosić! :loveu: Cioteczki najmilsze- ja uciekam na chlebek pracować, więc do wieczora hopanie na Waszej głowie! Trzymajcie się cieplutko! :loveu:
-
Alfik - zestarzał się i musiał odejść z domu. MA CUDOWNY DOM!!!
teapot replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
To my chyba jakąś jamniczką krzyżówkę mieliśmy. Bo zawsze wracała i piłkę wkładała w rękę, byle szybciej ponownie rzucić. Nic się wtedy nie liczyło -była tylko piłeczka... Brakuje mi tego, choć pamiętam, że nieraz miałam tak serdecznie dosyć bycia miotaczem, że klęłam na czym świat stoi. Bo dla Zuzi 2 godziny dziennie i tak było mało... -
[quote name='Isadora7'] [SIZE=2]Baaaaardzo śmieszne, baaaardzo :roflt::roflt::roflt: Faktycznie pospałam dzisiaj, poza tym weekend gotuję włąsnie gar żarełka. Bo Tymczas-Alfik ma głęboko w poważaniu puszki i suche karmę specjalną przy schodzrzeniach urologicznych. Siusia juz normalnie, dużo pije, nie widzę sensu psa gnębić sztucznościami nawet najlepszymi. Jak widac on nie widzi marki karmy :roflt::roflt::roflt: No i dzisiaj chcę im poświęcić więcej czasu. Laleczko przepraszam musiałam się wytłumaczyć bo tu ciotka "kalumnie" na mnie rzuca :roflt::roflt::roflt: Ja i kalumnie? Gdzieżbym śmiała... Toż to tylko zdziwienie i wykorzystanie okazji na porwanie małej na poranny spacerek było! :oops: Szczęściarz z tego Twojego sierściucha - szef kuchni do własnej dyspozycji... :loveu: Czyżby kuraczek z ryżykiem i marcheweczką? (ulubiony zestaw Zuzki -pierwsza rzecz, którą nauczyłam się gotować) Wygłaskaj cioteczko rudzielce ode mnie! :loveu: Ps. Co do nazwy karmy to może widzi, tylko nikt go jeszcze czytać nie nauczył! :evil_lol:
-
Alfik - zestarzał się i musiał odejść z domu. MA CUDOWNY DOM!!!
teapot replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Bardzo dobrze że tak potraktowałaś linka :loveu: Widok jeżdżącej poduszki z pasażerką - rewelacja - musiało to świetnie wyglądać [/quote] Dziękuję bardzo :loveu: Co do poduszkowca -fakt,wyglądało rewelacyjnie, zwłaszcza, że i napęd i pasażerka były przeurocze! Gorzej jak nastąpiło trafienie - Joko piszczała jakby ją kto zarzynał, po czym czekała 5 minut i znów przystępowała do dzieła! :evil_lol: [quote name='Isadora7'] Jeszcze do pipi dochodzi takie bardzo delikatne i subtelne łapanie za nogawkę. No i oczywiście to spojrzenie[/quote] A akcja koła w górę? Dla mnie to synonim jamniorostwa :loveu: A propos, czy Wasze paróweczki aportują? Moja Zuzka mogła godzinami latać za piłką tenisową, do tego stopnia, że gdy była starsza i łapały ją skurcze, biegała na 3. Za to Joko, z tego co czytałam zupełnie nie po labradorzemu, ma aport w serdecznym poważaniu. :placz: -
Alfik - zestarzał się i musiał odejść z domu. MA CUDOWNY DOM!!!
teapot replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Cześć cioteczki, Isadorko linka u Laluni potraktowałam jak zaproszenie - mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu... A że tu dyskusja na temat moich dwóch ulubionych ras się toczy, to nie byłabym sobą, gdybym się nie wtrąciła. ;) Zresztą tak miło -wspominkowo mi się zrobiło: Przez jakiś czas mieliśmy w domu piorunującą mieszankę -rudą miniaturkę emerytkę i blond juniorkę. Zuzka (jamnisia) niemal nic nie widziała, do tego jeszcze od wypadku w dzieciństwie była głucha i od dłuższego czasu chorowała na cukrzycę (dwa razy dziennie robiliśmy jej zastrzyki). Praktycznie cały czas leżała sobie spokojnie na podusi. Tymczasem młodej wyraźnie nudziło się towarzystwo statecznej damy, więc cholera jedna, łapała za róg poduszki i dawaj jeździć po salonie. Nie muszę chyba pisać, że zabawa nie bardzo pasowała pasażerce tego "pojazdu", która w ramach zemsty atakowała w ciemno, próbując utrafić labiszcze, a że nie raz jej się udało, zabawa zyskała miano rosyjskiej ruletki. Joko niewiele zostało z jamnika- może tylko to, że na powitanie nadstawia brzusio do całowania... -
Dzięki za informacje. Widać, że to maleństwo, jak już kogoś pokocha to na zabój. Jej przyszły właściciel będzie prawdziwym szczęściarzem - istota która kocha tak mocno i zupełnie bezwarunkowo. :loveu: Co do cieczki - mhmm, wszystkie suńki z którymi jestem bliżej związana (jak widać na przykładzie małej wystarczy więź wirtualna) właśnie cieczkują :diabloti:
-
[quote name='malagos']To dopiero bedzie metamorfoza, jak Lalcia będzie chodzić na 4 zdrowych łapkach :loveu: Ale trzeba będzie koniecznie zadbać, żeby do zdrowych łapek dołączył szczęśliwy, merdający ogonek! [quote name='Selenga']Swego czasu robiłam bazarek dla psów z wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103396 Ale Rubik wrócił do swojego domu, a Logan nie daje się złapać i nie potrzebuje pilnie pomocy. W tej sytuacji za zgodą Marleny, przelałam pieniądze z tego bazarku na 2 inne bidy w pilnej potrzebie. Jedną jest Lalka właśnie, a drugą Ignaś z wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9983005 Ta Lalka to naprawdę teraz już tylko na samych wspaniałych ludzi trafia! :loveu: