teapot
Members-
Posts
1679 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by teapot
-
[quote name='gajesia1985']chyba masz racje..[/quote] Czasem mi się zdarza! ;) Dzień dobry ślepaczku - hopaj, polansujemy się na pierwszej! :multi:
-
[quote name='gajesia1985']nie wiem czemu, ale jak jezdze do schronu, to najczesciej wypatrze sobie takie mega biedy, o ktorych prawie wszyscy pozapominali. a to slepe, a to stare, ale takie chyba sa najukochansze.. fajnie ze tyle osob zaczelo zagladac;) dzieki dziewuchy[/quote] Bo najważniejsze jest niewidzialne dla oczu... :oops:
-
[quote name='Dada']Wstawiam ogłoszenia o nim. Może macie kogoś, kto by psa wykąpał i ostrzygł? Ja niestety mieszkam daleko, ale chętnie bym pomogła.. :roll:[/quote] Super, że chcesz pomóc. Ogłoszeń nigdy dość, zwłaszcza, że jak widzę w banerku masz foxo-kontakty ;) Natomiast strzyżenie i kąpiel na tym etapie nie są jakąś pilną/naglącą sprawą...
-
A ja się dołączę, bo towarzystwo fajne... I chyba ma słabość do ślepaczków...;)
-
[quote name='kikou'][COLOR=indigo]tak naprawde Wszystkie Macie w pewnym sensie racje....[/COLOR] [COLOR=red]zawiesmy [/COLOR][COLOR=red]spory...[/COLOR] zastanowmy sie kto moglby sie zajac przekazywaniem informacji.... Przeciez na pewno jest jakas mlodsza dogomaniaczka, ktora moglaby wykrzesac troszeczke czasu i podjechac tam gdzie sa psiaki....? hmn?[/quote] Kikou, ale to nie chodzi o młodszą dogomaniaczkę, tylko o osobę kompetentną. Znającą sytuacją, umiejącą ocenić stan psów, ewentualną poprawę lub pogorszenie i zasadność konkretnych działań. Dlatego zwracamy się z prośbą o informacje do osób, które uważamy za kompetentne, do osób, które zaczęły akcję i tym samym wzięły na siebie ciężar i odpowiedzialność za nią. My możemy ich jedynie wspierać w takim zakresie w jakim umiemy/możemy/jesteśmy w stanie a nawet po prostu chcemy.
-
Wiktuały kupione. W sklepie zrobiłam z siebie totalną idiotkę, bo mięsa kupować nie umiem i wyszedł mój kolor włosów w całek okazałości... :placz: Dla mnie wszyscy powinni jeść co najwyżej kurczaki. No cóż- pomimo wskazówek wyszło PRAWIE dobrze. [B] Czekam na kontakt w sprawie przejęcia![/B] Mam nadzieję, że dziadek będzie miał smycz, bo ja co najwyżej mogę pożyczyć kocie szelki...
-
Po pierwsze, wydaje mi się, że swoje uwagi przekazałam w sposób grzeczny i nie uwłaczający nikomu. Wydaje mi się, że nie jest problemem zachowanie przynajmniej grzecznego sposobu wymiany argumentów, bo jedynie to sprzyja osiągnięciu porozumienia, a w konsekwencji dobru psów. Wybaczcie, ale swoich czterech liter nie mogę ruszyć. Z tego powodu próbuję pomóc w inny sposób np. pomagając zapoznać się z regulaminem allegro w celu wyjaśnienia wątpliwości z aukcją cegiełkową, proponując swoją pomoc przy tworzeniu i prowadzeniu bazarków, oraz ogłaszaniu konkretnych psów, oraz dokonując, niewielkiej- bo niewielkiej, ale wpłaty. Jeśli to się nie liczy i stanowi wystarczający powód do lekceważenia jest mi bardzo przykro, ale więcej zrobić nie dam rady. Co więcej- jednak ogólnie przyjętym zwyczajem jest to, że z dotacji (pomocy) rozlicza się obdarowany a nie darczyńca. Jednocześnie chciałam bardzo podziękować Pani Joannie, która jako jedyna ze strony osób, które przejęły odpowiedzialność za psy, ustosunkowała się do argumentów.
-
[quote name='Jagoda*']Weź pod uwagę gabaryty "niesionej" i tężyznę "niosącego" ów słodki ciężar...;):evil_lol:[/quote] Spoko, poradzi sobie! ;) W końcu to jedno z kryteriów selekcji było... :evil_lol: Najdziwniejsze jest to, że akurat to mu nie przeszkadzało, ale wkurzył się jak mu powiedziałam, że przechodził także "test na psa". Całkowicie nie wiem dlaczego... :roll:
-
[quote name='Isadora7']To dobry środek transportu, kwestia ustalenia czy ma być "na barana" czy na rączkach[/quote] Się muszę zastanowić - na rączkach romantyczniej, na barana skuteczniej... Trudny wybór! :roll:
-
Pytań kilka miałam- i dzięki za odpowiedź! Visenna jeszcze się nie odezwała... Moje gg jest dostępne, telefon też podam więc jestem raczej dostępna. Nie bójcie się kontaktu nie zamierzam unikać ;-) tym bardziej, że TZ już uświadomiony... Wyraził tylko wątpliwości natury zapachowej i poprosił, żeby w sytuacji krytycznej dziadusia wykąpać... Isadorko -poproszę instrukcję gotowania papu, tylko taką coby w połowie dało się oddzielić porcję dla TZ, bo jak się dowiedział, że wejdę w gary to wyraźnie zażądał czegoś jadalnego dla siebie. :cool3:
-
PONek, sto machnięć ogona na minutę- już w magicznym domu
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
W razie problemów z logowaniem na dogo: "Klikamy na ten link: [URL]http://www.ekmll.com/viewpage.php?page_id=6[/URL] Uruchamia nam się menu serwera proxy. Następnie wpisujemy jakikolwiek adres z dogo (np. link z paska adresu przeglądarki, który akurat nam nie działa), w analogiczny pasek adresu, w niebieskim kwadracie powyższego linku. Teraz wystarczy kliknąć na dole przycisk \"SURF\". To naprawdę działa." Nie można wprawdzie wrzucać fotek i pisać PM, ale informacje o Was można jak najbardziej wpisywać. ;) A jakby był kłopot z fotkami - poproszę na maila to wrzucę, bo u mnie w domu dogo śmiga jak talala. -
[quote name='Joannka']Przeczytalam to wszystko i macie racje, prosilam Grzegorza o wiecej informacji, on stwierdzil ze jest przeciwny ich ujawnianiu na forum, jak ktos bedzie ich potrzebowal to moze zadzwonic a on udzieli wyczerpujacych informacji...[/quote] Myślę, że w tej sytuacji rozwiązanie z indywidualnymi telefonami jest złym pomysłem. Wszyscy na raz mamy chwycić za telefony? Zapewniam, to będzie dużo bardziej uciążliwe niż napisanie jednego posta raz na 3-4 dni. Ponadto, jeśli wątek już tu trafił, naturalną konsekwencją jest, że powinny znaleźć się tu dalsze, w miarę szczegółowe informacje. Kwestia odpowiedzialności, gwarantującej ludzkie zaufanie i poparcie. Bo na emocjach- nawet powodowanych ogromnym współczuciem, niczego trwałego się nie zbuduje. W wypadku tych psów potrzebna jest przecież długofalowa pomoc, a nie nagły, krótki zryw. Bez informacji na taką pomoc nie ma co liczyć. [quote name='Joannka'] W ten weekend sprobuje uzyskac wiecej danych- odn. psiakow, kosztow, mam nadzieje ze mi sie uda. Przepraszam w jego imieniu, nie wiedzialam ze tak sie sprawy przedstawiaja. Napisalam juz do wszystkich ktorzy zglaszali chec pomocy, niestety nie moge tu czesto sie wypowiadac bo mam problemy z wejsciem na dogo.[/quote] Dzięki. Co do dogo -istnieje możliwość wejścia przez proxy (zaraz poszukam namiarów). Choć nie można wklejać zdjęć i czytać PW do opieki nad wątkiem powinno wystarczyć. EDIT: namiary na proxy: [url]http://www.ekmll.com/viewpage.php?page_id=6[/url] (i potem, z tego co pamiętam, link do konkretnego wątku)
-
[quote name='Erazm']Ciotka nie strasz, bo na dogo ogłosim godzinę ciszy:p[/quote] Myślisz, że na godzinie by się skończyło??? Ja coś podejrzewam, że niektórzy to nawet wieńce by zaczęli słać... :eviltong:
-
No tak- dziewczyny już się szykują...może i ja powinnam pomyśleć o jakimś środku transportu...:knuje: Co powiecie o TZecie? :evil_lol:
-
PONek, sto machnięć ogona na minutę- już w magicznym domu
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Erazm']czy Taepot ma może mnie na myśli?;)[/quote] ??? Pod kryptonimem "akcja kot" czy "i nie tylko..." ??? :knuje: -
[quote name='majqa']Tu nie ma co rozważać, nazwałaś rzecz po imieniu, a ja się do Twojego zdania przyłączam i dziękuję za taki odzew.[/quote] Zbierałam się już kilka dni i co najgorsze to nie jest jedynie moje zdanie. Nawet osoby, które deklarowały konkretną pomoc (przekazanie fantów na bazarek) wolą zmienić ich cel, żeby wiedzieć na co idzie ich pomoc. Smutne, ale prawdziwe i to nie jest już tylko teoretyzowanie. Ja też wolę wystawić bazarek na psa, o którym będę coś więcej wiedziała i otwarcie będę mogła o wszelkich postępach/zmianach raportować ofiarodawcom. Bo oni mają prawo żądać informacji, a nie tylko o nią prosić! A ja nie mam zamiaru stracić zaufania tych ludzi. Bo musimy pamiętać, że [SIZE=3][B]przyjmowanie pomocy zobowiązuje![/B][/SIZE]
-
PONek, sto machnięć ogona na minutę- już w magicznym domu
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Cudowna fotka - a Kiwak jest coraz piękniejszy!!! :loveu::loveu::loveu: Jak Wy to robicie??? A ja zobaczyłam i znowu ryczę... Ściskam Was wszystkich bardzo mocno i naprawdę mocno trzymam kciuki za powodzenie akcji "KOT". Pam[I]iętajcie, gdyby coś było nie tak -mój telefon jest do Waszej dyspozycji... z resztą nie tylko telefon...[/I] -
[FONT=Verdana]Nie wiem czy zauważyliście, ale ten [B]wątek[/B] powoli [B]umiera[/B]. Niestety moim zdaniem jest to wina osób bezpośrednio związanych z tą sprawą. Liczba osób chętnych do pomocy spada, coraz rzadziej tu zaglądamy. Dzieje się tak ponieważ [B]brakuje konkretnych informacji[/B], tak jakby nikt (np. autor wątku) nie poczuwał się do odpowiedzialności za informowanie dogomaniaków o postępach sytuacji.[/FONT] [FONT=Verdana]Tymczasem [B]przez Dogo[/B] (m.in. za sprawą Isadory i aukcji cegiełkowych[B]) przeszły[/B] już nie setki a [B]tysiące złotych[/B]. Bazarki, z których dochód jest wielokrotnie niższy są skrupulatnie rozliczane[B], a tu – NIC, ZERO INFORMACJI.[/B] [/FONT] [B][FONT=Verdana][SIZE=3][U]Uważam, że jest[/U] [U]to niepoważne i bardzo podkopuje wiarygodność całej akcji![/U][/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Verdana]Jeśli pan Grzegorz nie ma czasu informować o tym co się dzieje z psami – [I]nie uzyskaliśmy nawet konkretnych informacji na temat liczby psów u p. Biedrzyckiej ([SIZE=1]która jest osobą –powiedzmy delikatnie- dość kontrowersyjną[/SIZE])[/I]; -osoba odpowiedzialna za wątek i przekazanie informacji na tym forum, skoro już zdecydowała się pomóc, powinna doprowadzić sprawę do końca. [U]Być może wystarczyłby telefon raz na kilka dni i krótka notatka z rozmowy?[/U][/FONT] [FONT=Verdana]Zastanawiam się jak to jest, że ludzie proponujący pomoc, nie uzyskują odpowiedzi na swoje pytania. Nikt nie podejmuje się skontaktowania z nimi i choćby odpowiedzi, że za pomoc w tej chwili dziękujemy.[/FONT] [FONT=Verdana]Pozostawiam to pod Waszą rozwagę, choć moim zdaniem takie postępowanie zraża osoby, które były gotowe do pomocy. [/FONT]
-
Musi... choć mała nie jest takim brzydkim misiem, którego uroku trzeba szukać głębiej. Ona jest piękna - nie tylko wewnętrznie!