teapot
Members-
Posts
1679 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by teapot
-
[quote name='Erazm']Jestesmy w Poznaniu. Super domek!!!!!!!!!!!!!!! Wszystko plus fotki później:eviltong:[/quote] :multi::multi::multi::multi::multi::multi: Byle szczęśliwie! I dużo fotków plosiem! ;)
-
[quote name='GoniaP']No i coście zrobili?? Bo ja Parówkę musiałam poddusić poduszką :diabloti:[/quote] Nasz na szczęście nie rzucała się przy tym na "Jedynego Oprawcę", więc gdy nadchodziła "pora" mój ojczym udawał się w miejsce kaźni i "kończył sprawę". Zuza asystowała do momentu gdy ostatnie dzwonko znalazło się na talerzu. Natomiast ja z bratem... chodziliśmy w odległości 2 metrów od psa i bardzo uważaliśmy na nogawki spodni. :oops: Ale tak na poważnie, jeśli ona tak agresywnie reaguje to faktycznie poważny problem. Chyba do momentu gdy poczuje się pewnie powinnaś unikać kuszących smaczków które można gdzieś zachomikować. Jak poczuje się pewnie będziesz mogła jej pokazać jak bardzo Ci się takie zachowanie nie podoba. Teraz chyba lepiej go unikać...\ ps. Goniu - spróbuj jeszcze namoczenie w rosołku...
-
[quote name='Isadora7']Teapot zapomniałaś wspomnieć jak moja Ruda na ciebie warczała :)[/quote] Zapomniałam ...[B] Karpiu! :eviltong::eviltong::eviltong: [/B]Czy wolisz jak się do Ciebie[I] Rybeczko[/I] mówi? :evil_lol:
-
Goniu - uwielbiam Ciebie i twoje opisy! :loveu: Co do małej - był ostatnio gdzieś artykuł o najgroźniejszych rasach. Jamniki zdecydowanie zdeklasowały pitki, zatem to nie pit w jamniczym ciele tylko 100% jamnika w jamniku! Nasza jamolka w taki sposób pilnowała karpie w wannie. :evil_lol: Żadnym sposobem nie dało się zbliżyć! Ps. Rozważałaś przejście na karmę odchudzającą? Gamoń i anetka23 mają spore sukcesy w odchudzaniu i z tego co pisały właśnie dawały psiakom jakąś specjalną karmę. (Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego jako pouczanie czy dawanie "dobrych rad" :oops:)
-
Gizmo jest piękny! Ma cudne umaszczenie - ta czarna mordka jest po prostu urocza! :loveu:
-
W górę śliczna! Wiecie co jest najdziwniejsze - ona wygląda na zadbaną. Przynajmniej tutaj na fotkach sierściucha się błyszczy i choć faktycznie dobrych kilka kg za dużo, to ona naprawdę wygląda na psa o którego ktoś się troszczył...
-
Na 100% panienka jest młodsza- maks 5 lat bym jej dała. Przy czym jestem praktycznie pewna, że co najmniej jeden miot ma za sobą. Jak można tak po prostu chcieć zabić swojego przyjaciela?
-
Przeglądałam wątek o [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/najukochansze-celinkowe-muszkieterki-atosik-dzekus-dumis-hekos-pirat-25114/"]Celinkowych muszkieterach[/URL] i natknęłam się na taki wierszyk, autorstwa Gabryjella [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/najukochansze-celinkowe-muszkieterki-atosik-dzekus-dumis-hekos-pirat-25114/index89.html"](klik do strony)[/URL] W pewnym domku w Opolu Mieszka trzech lokatorów Lokatorzy to, czy ktoś uwierzy Współcześni Trzej Muszkieterzy Dżek i Atos panowie z odzysku Pięć lat życia spędzili w schronisku Hektor rezydent przywitał ich z sercem Podzielił się swoim obejściem Domek znalazła im Bea cioteczka Jamnicza czarodziejeczka Mieszkają tam razem z Celinką I jej wspaniałą rodzinką Idą razem przez życie szczęśliwie Nic dziwnego w tym nie ma właściwie Z tego wszystkiego wniosek jest taki Przygarniajcie schroniskowe zwierzaki
-
On jest piękny! Cudnie się komponuje z kocykiem! A fotka z kotem :loveu: poproszę więcej! ;)
-
[quote name='Isadora7']A wiadomo? Może Rybonowa mutanta jakiegoś zrobiła?[/quote] No właśnie - Rybonowo to miejsce prawdziwych cudów, więc... :evil_lol:
-
[quote name='eurydyka']czyli ogloszenia trzeba bedzie pisac jako jamniczka wielkosci [B]malego basseta[/B] ? :) [/quote] A kto powiedział małego??? :evil_lol:
-
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
teapot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Obrazić się? No coś Ty, za co? Z całowania niestety nici z innych powodów- TZ z 39 stopniami gorączki. :shake: -
Labek Toffik dostal szanse- osobistego behawiora
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Jak trafi do kochającego domu który od początku będzie poświęcał mu uwagę natychmiast się przyzwyczai. My Czako "dostaliśmy" gdy miał właśnie ok roku. Po tygodniu gdy spotkał swojego "starego" pana a i owszem przywitać się przywitał, ale potem bez zastanowienia poszedł za nami. :loveu: -
Losy Mikołajka śledzę na miau zawzięcie, ale fot tam wrzucać nie umiem. Tymczasem właśnie kilka zdjęć z pobytu małego u nas znalazłam -cudny był (i jest!) :loveu::loveu::loveu: Tutaj sam początek -Persik jeszcze nieco onieśmielony pod kanapą: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/46/c5d92e7bc1036510med.jpg[/IMG][/URL] A tu jakieś 10 minut później :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/431/c1ac864172e898f2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/46/2e21b369dcf8a10fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/46/a0d71ef0770065d4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/46/91d29c00bc137020med.jpg[/IMG][/URL]
-
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
teapot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Wiesz, facet widział, że zrobił nie tak i tak jak napisałam - zmył się przechodząc ode mnie w dużej odległości. Prawdę mówiąc początkowo nawet nie byłam pewna czy jest jej właścicielem (suńka oglądała wszystkich facetów) a on nawet na nią nie spojrzał. Dziewczynka po prostu za nim pobiegła. Mnie w tym wszystkim po prostu wcięło. Żeby zareagować musiałabym pobiec za kolesiem (musiał widzieć przez okno, że krążę wokół jego psa i po wyjściu dostał niezłego dopalacza), co niestety dodatkowo mojego "autorytetu" by nie podniosło. . Dodatkowy problem jest w tym, że w większości takich starć jestem na straconej pozycji, bo pomimo,że dużo bliżej mi do 30 niż 18, ludzie wciąż biorą mnie za dziecko. -
Piękna Pipi znalazła człowieka do przytulania :)
teapot replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
A foty będą? (uwielbiam fotki z nowych domów!) -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
teapot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Yunona- wiesz może kto z klatki obok ma czarną podpalaną jamniczkę krótkowłosą (tak95-97% jamnika w jamniku). Dziś mało szlag mnie nie trafił, jak zobaczyłam toto stojące (bez smyczy -tylko w obroży) przed Carrefourem czekające na pana. Mała była przemarznięta - co chwila unosiła łapki, stawała na 2, popiskiwała. Miała kuleczki z lodu przyczepione do brody i brzuszka. Koszmar! Nauczona bidulka nie podchodzić do ludzi więc nie mogłam jej nawet na ręce wziąć. Bałam się, że mała się zgubiła i czeka przed sklepem łudząc się, że pan wyjdzie. Nie sądziłam, że właściciel może być takim idiotą. Okazało się, że był -po ok 20 minutach jak gdyby nigdy nic wylazł ze sklepu i poszedł do domu. Widział, że stoję przy suni - więc skręcił zaraz po wyjściu w drugą stronę. Nawet słowem się do suczki nie odezwał a ona za nim poleciała. Z jednej strony to dobrze, że ona "domna" z drugiej miałam ochotę zrobić kolesiowi drakę. Przecież wiadomo, że w "naszym sklepie" zakupy to minimum 20 minut, więc właściciel nie mógł się łudzić, że szybko wyjdzie. Jestem wściekła, wciąż mam zmarznięte ręce i na dokładkę popękały mi usta. Do tego jak sobie pomyślę, że "pan" częściej robi takie numery cho'lera mnie bierze. :shake: -
[quote name='danka1234']jamnik nie jamnik,najważniejsze że chce być z nami :lol:[/quote] Danusiu, musisz przyznać, że jest podobna do jamnika... ma takie jakby kłapnięte uszka i łapki ma i oczka... O, ogonek ma- zupełnie jak jamnik! :evil_lol:
-
Beza Psotka- Tasza i Śpiący Miś- Haruś- w domkach
teapot replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Jak to co wyrośnie? OBIEKT MIŁOŚCI!!! :loveu::loveu::loveu: -
A to mój osobisty "prawie-jamnik"... Też prosi o przyłączenie się do jamniczej skarpety. Zobaczcie jak łapkę wyciąga. :evil_lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/310/6814ad95b0ae4004.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='rybon36']...liczył dziad n cudzy obiad..... a tymczasem jest tragicznie, nie mamy się gdzie poruszyć, w chirurgii zamieszkał Kruszynek, ma zapalenie płuc , złam,ana kośc udową i nie ma go kto wzi.ąć i gdzie, ja ju.z nie mam gdzie ich umieszczać:placz:, nie mgę normalnie pracować... ten pies waży ze 40 kg a powinen z 50 , jest olbrzymi . Niestety ma 40,5 temperatury, strasznie kaszle i ma gołe udo po operacji. Na dwór nie ma mowy go wystawić, w kojcu Kazan, w socjalu Baby z Dziadem , w szpitalu Placek z Kostką, w szafie Babka, w łazience Myjek w kuchni z psami Kociuba .... aaaaaaa, ratunku!!!!!!!![/quote] O cholera- to się zadziało. Olbrzymi pies - działa na mnie jak magiczne zaklęcie- włącza mi się "mój". Uwielbiam wielkie psy! :loveu: Kombinuję jak mogłabym pomóc, ale wiesz, że z teściową układów raczej zrobić się nie da. Choć oczywiście to był mój pierwszy i jedyny niestety pomysł. Chyba trzeba dobudować garaż... albo sprawdzić czy masz strych w celu uskutecznienia podniebnej kociarni...choć "ruchome" koty to chyba najmniejszy problem. :shake: A olbrzym domowy czy też znajda? Ps. Kazan i Gałka - zostają u Ciebie na stałe, prawda? Ps2. A co z tamtą labką powypadkową?