teapot
Members-
Posts
1679 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by teapot
-
[quote name='izzie1983']Teapot, do Gwiaździstej dojeżdża 197. I stamtąd tak jak pisałam SBD - w prawo wzdłuż kanałku. Weź plakaty ;) Jeśli chcesz możemy się tam spotkać i razem dojdziemy do pubu.[/quote] Jestem zdecydowanie na tak! :multi::multi::multi:
-
[quote name='izzie1983']SBD od Gwiaździstej to wzdłuż kanałku (prawą stroną) i dojdziesz. Chyba, że wolisz wpaść do mnie (niedaleko skrzyżowania Podleśnej i Marymonckiej), wziąć mój drugi rower i być 3 razy szybciej :lol: (ja jadę rowerem, drugi mam na zbyciu :-) tylko musiałabyś mi go potem odwieźć :-))[/quote] A jak do tego wszystkiego ma się komunikacja miejska? Czym najlepiej dojechać?
-
Mała jest fajna! Kuraka wcina aż jej się uszy trzęsą! z Gerberkiem radzimy sobie słabiej - tzn. ja sobie słabiej radzę... :oops: Wszystko dookoła, włączając w to małą, wygląda jak wielka, pomarańczowa paćka. Więc po posiłku jest zuzomycie, teapotomycie i dywanoczyszczenie... Teraz mała sobie leży "prawie na powietrzu" - z kotą zgodnie wygrzewają się na słonku przy otwartym balkonie. Zuza glamie kawałek psiego kabanoska - ciamka niemożebnie, ale widać, że sprawia jej to przyjemność. Kota swoją porcyjkę wciągnęła z równą rozkoszą. ;)
-
Jak leży bez ruchu przykrywam ją - ona nie ma ani grama tłuszczu, nie mówiąc o tkance mięśniowej. :shake: Ponadto rano u mnie było naprawdę chłodno. Bo miłość nie wybiera... no i zawsze miałam słabość do chłopów, zwłaszcza łysawych. ;) Kota jest wybitnie pokojowa, do tego małej się trochę boi. Wczoraj dziewczyny były nawet chwilę same i żadnych strat w kotoyoorkach nie było.
-
Wrr, co za babiszcze! SPA nie pozwalają uskutecznić! Myślicie, że mała sroce spod ogona wypadła? Ona musi mieć prezencję! Trzeba się przecież umyć, uczesać, wypachnić! A nie tylko koo i sioo...:mad: Niemniej uprzejmie sprawozdaję - noc bez sensacji. Wczoraj koło 1 jeszcze była kupka, poszliśmy spać ok 2. Chomik pomimo stworzenia wyściełanej woliery nie zdecydował się na opuszczenie kontenerka i grzecznie doczekał w nim do rana. Po porcji porannych pieszczot (przez innych zwanych torturami) nasza panienka została napojona, odsiusiana, odkupkania (czyżbym ją wczoraj przekarmiła ?), wymasowana. Następnie wtrężeliła convalescence. Niestety okazało się, że kota także z przyjemnością pożarłaby ten przysmak, więc wiem, że michy nie mogę nawet na chwilę zostawić. Potem było mycie pyszczydła (doskonale się sprawdziła niebieska gąbka kuchenna specjalnie wygrzebana z szafki) i czesanie bródki. A potem był telefon Erazm, która zdaje się w międzyczasie zniosła jajko! :eviltong: Jeśli panie pozwolą oddalę się na chwilę celem sprzątnięcia sioo, które znając życie już jest w drodze...
-
Bliskie spotkanie trzeciego stopnia - czyli o tym jak brzoskwiniowy kot się do wiewiórki zbliżał... http://img7.imageshack.us/img7/8425/ss853231.jpg http://img7.imageshack.us/img7/ss853231.jpg/1/w3264.png i wycofywał nieco zniesmaczony: (zwróćcie uwagę na minę wiewióry) http://img261.imageshack.us/img261/7360/ss853232.jpg Zuza jadła pierś z lubością (pięknie gryzła!): Albo ona jest mikroskopijna albo ja mam monstrualną łapę :p
-
6. UWAGA!!! Teraz JA mam głos! Jestem okrutnym pogromcą szczurów i zaraz będę gryźć!!! :mad: 7. A może lepiej wywierać presję psychiczną? Mina zabiedzonego, bezbronnego stworzonka wszystkich zwodzi... :cool3: 8. Blondyna da się zwieść. Na nie to zawsze działa! A nie mówiłam, że zadziała - dała różowe! Lubię różowe! 9. No i MAM!!!
-
Zuzka chwilowo waletuje u mnie. Kota przyjęła małą jak nieszkodliwego kosmitę - fajne, ciekawe, ale lepiej trzymać dystans. A zaraz będą dowody: 1. Małe, dziwne, jakieś mało ruchawe... 2.Pachnie psem, a wygląda jak chomik... 3. No tak, bawi się kocią zabawką... Może to jednak kot? 4. Ma rószoFFy język! 5. Coś kombinuje... kombinuje...
-
:evil_lol::evil_lol::evil_lol: No tak, mała wie, że dla urody można cierpieć, ale cierpienie dla zdrowia to już wyraźna przesada!
-
[quote name='Zofia.Sasza']Czekam z utęsknieniem :placz: Jestem już na etapie, że nie mogę się ich doliczyć...[/quote] Nie możesz doliczyć się kóz? TO one się już u Ciebie rozmnożyły? :crazyeye: Na rozród "po ludzku" chiba za młode - poszło przez pączkowanie? Strasznie dziwne rzeczy... :roll:
-
Zofia - a co Ty będziesz focić jak małą oddasz? (biorąc pod uwagę częstotliwość zamieszczania fot na Twoim wątku najwyraźniej inne modele, choć piękne, zdecydowanie słabiej Ci leżą) ;)