Jump to content
Dogomania

teapot

Members
  • Posts

    1679
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by teapot

  1. Ufff.... Taką Cię wolę! :loveu:
  2. No tak- my małą od klejnocików, broszek a Ewa od mopów! :evil_lol:
  3. [quote name='gagata']Saphiro,nie strasz Dzidzi,a i nam przy okazji...No wiesz..lęki nocne i takie inne..:evil_lol::loveu:[/quote] No właśnie! Ona na mnie KSYYYYYYYCYYYY... :placz::placz::placz:
  4. Jej, jaka ona zgrabniutka! :loveu:
  5. AAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaa bojam się!!! :-o:-o:-o
  6. [quote name='EVA2406']Ależ ona piękna :loveu:, chyba "numer większa" od tradycyjnych klonów od Malagos :evil_lol:[/quote] Malagos przestała się ograniczać! :evil_lol: A sunia faktycznie prześliczna.
  7. [quote name='Ninka']I one wszystkie w schronie siedza? maja tam opieke weta jakiegos? Odrobaczenie? Szczepienia?[/quote] Ninka -te psy nie mają NIC!
  8. Czyni czyni- najbardziej jak się czymś zainteresuje albo wkurzy. I oczywiście jak chce się załatwić - wtedy najchętniej poszłaby w zupełnie inny koniec, bo przecież damie nie godzi się siusiać tam gdzie leży. Do tego jak siusia próbuje się podpierać na łapce - tak jakby chciała przykucnąć. Myślę, że gdyby nie to wcześniejsze zaniedbanie mała mogłaby naprawdę dużo sprawniej funkcjonować.
  9. [quote name='ewa36']USG jamy brzusznej to bardzo dobry pomysł .... Przy nowotworach często podaje się antybiotyki celem opanowania towarzyszącego guzom (i przez nie wywołanego) stanu zapalnego), ale antybiotyk nowotworu nie pokona .... To doraźne, ale i zarazem konieczne działanie ...... Moja Brenda z nowotworem też dostawała m.in antybiotym kiedy nastąpiło krwawienie z jelita, wywołane obecnym tam guzem. No cóż, poczekajmy. Ważne że już jest leczony, pod opieką i obserwacją. Taki kochany pies. Wiecie, rozważam zabranie go na DT ale nie wiem czy dam radę to psychicznie wytrzymać. Rok temu w czerwcu odeszła Brenda z nowotworem, w styczniu moja ukochana niepełnosprawna Bonusia. Człowiek niby wie, że to "tylko" działanie i opieka paliatywna ale w głębi duszy zawsze jest nadzieja i w ślad za nią wypruwanie żył a optem straszny ból. Takie poszkodowane kocha się najbardziej. Ewo, znam Cię z wątku Boni, który trochę podczytywałam, ale nie śmiałam nic napisać. I po tym Twoim wpisie (niezależnie od tego jak sytuacja się dalej potoczy) muszę się zgodzić w 100% z Erazm i Isadorą - jesteś niesamowitą kobietą!
  10. WOW - coraz bardziej "utrzymane" te pozy się wydają! :multi: A i opalanko chyba się podoba... Ps. Reakcja TZ na potencjalne waletowanie Zuzy: "Ty chcesz najpierw wyjechać na cały weekend, potem babską bibę zrobić, potem drugi dzień z Erazm i później wziąć Zuzę..." Mhmm- zdaje się, że moje "Tak" go rozbroiło... oczywiście jestem w 99% pewna, że się zgodzi! ;)
  11. [quote name='diuna_wro']Miejmy nadzieję, że jest doświadczona. Może coś podpowie. Jak sobie myślę o Suzi, albo jak czytam wątek, to w myślach od samego początku nazywam ją Broszką. Suzi - to ozdobna Broszka, nie większa jest od groszka. Czasem miewa foszka, choć raczej z niej pieszczoszka.:diabloti: :loveu: Z Zuzki faktycznie mały klejnocik, a przy dobrym ułożeniu w butonierce nosić też można. :evil_lol: Jak dzisiaj u pań rehabilitantek?
  12. [quote name='Bella1']Tak ma ale czy to ma znaczenie skoro wylądował w takim miejscu[/quote] Jeśli prawdą jest to, co mówiła "pani" która oddała go do schronu i faktycznie go znalazła, to tatoo może mieć znaczenie. Może on się zgubił i przez hodowcę da się znaleźć prawowitego właściciela. A jeżeli trop poprowadzi do niej - to wtedy w miejsce cudzysłowu należy wstawić pierwsze niecenzuralne słowo jakie nam przyjdzie na myśl.
  13. Małgosiu trzymaj się! Pelaśki są silne, może jeszcze da radę...
  14. A fryzjer? A maseczki? Zapominasz, że ona nie tylko sportsmenka ale i kobieta! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Super, że dziś lepiej z tym szamankiem. Wiesz, że tęsknię za tym chomikiem? Pociągnij ją za łapkę ode mnie i podrap za lewym uszkiem! :loveu:
  15. Zuza, dokop Erazm! :evil_lol: A jak apetyt dzisiaj?
  16. [quote name='Nanhoo']Sorry, ale wydaje mi sie ze stala deklaracja 500 zl od "bananowej krolewny" nie pokryje calego kosztu opieki nad Ajaxem. Daje jednak wolna reke osobie ktora to koordynuje wydawac moja skromna wplate na jakiekolwiek potrzebujace psy pod warunkiem, ze wystarczy srodkow na Ajaxa :roll:. I nie bede kontrolowac czy z wplaconych przezemnie monet zakupiono psie chrupki i wszystkie te chrupki zjadl Ajax. Po prostu deklaruje pomoc przedewszystkim dla niego, jesli on bedzie mial nadmiar niech idzie kazda zlotowka z moim blogoslawienstwem na kazdego innego psiaka, kota, szczura lub lemura w potrzebie ;). Zgodnie z PW czekam na podanie konta przez Zosie :lol: i niech ona sama lub gremialnie z innymi dziewczynami pomagajacymi tym psiakom decyduje ktoremu pomoc, nie bede sie bawic w Pana Boga z odleglosci 550 km i na podstawie zdjec, ufam tym ktorzy biora na siebie obowiazek i trud pomagania na miejscu. Taki drobny dowod podziwu i zaufania :loveu: Nanhoo, ponieważ Zofia jest teraz w pracy a Anna koordynuje kolejną akcję (ratowanie szczeniaka z uszkodzonym okiem) pozwolę sobie podziękować w ich imieniu- nie tylko za wsparcie ale i za zaufanie. Możesz być pewna, że nawet grosz się z Twojej wpłaty nie zmarnuje, bo dziewczyny są naprawdę WIELKIE.
  17. [quote name='Anna_33']Tel juz znalazlam, teraz myslmy jak to sfinansowac.[/quote] Anno - post Erazm wskoczył powyżej. Napisała, że pomoże a Ona nie rzuca słów na wiatr!
  18. "Bananowej królewnie" (której nawiasem mówiąc bardzo podoba się to miano) podziękowałam i w ramach dalszej podzięki obiecałam ciasto! ;) Więc rezerwuj sobie termin Zofio, bo 1.06 spędzamy na "Wyspach Bananowych"! :evil_lol: Z tego co piszecie, a raczej czego nie piszecie, Ajaks jest dzielny i nie wyje?
  19. [quote name='Zofia.Sasza']A ja chyba dogchodzę do wniosku, że ta dyskusja zmierza szybkim krokiem w kierunku STEFANA :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Shin, jak tam Twoje wierzby?...[/quote] No właśnie, Shin dawno nie pisał o Stefanie! Czy Stefan ma kompleksy z powodu swojego wzrostu? Bo moja Krystyna wciąż narzeka na to, że drzewko nie może szpilek założyć! I co 3 dni trzeba ją na strzyżenie zabierać! Czy wierzby, choć małolaty, też tak próżne?
  20. :multi::multi::multi: A nie mówiłam! I człowiek w takiej chwili głupieje ze szczęścia! :loveu:
  21. Isadora zrobiła [URL="http://www.allegro.pl/item639844413_ajaks_waleczny_szukam_miejsca_na_smierc.html"]aukcję cegiełkową dla Ajaksa (klik)[/URL] :loveu:
  22. :-o A kupka była? Bo może przedobrzyłam z tym indykiem i mała nie ma poślizgu i się męczy i dlatego nie chce jeść... :oops::shake:
  23. Na ten sam pomysł wpadłam i rozmawiałam o tym z Zofią w sobotę. Uznała, że dobra myśl i podziała w tym kierunku, choć nie ma pewności, czy w obliczu tamtej tragedii pacjent paliatywny jest najlepszym pomysłem... Miała przemyśleć sprawę.
  24. [quote name='Ewa i flatki']On ma niesamowitą godność w sobie, jestem dumna, że mogę z nim spacerować. Wiecie co? - ja sobie wymyśliłam, że do O.Sz. oddał go nie właściciel, tylko ktoś, kto go ukradł i stweirdził, że pies nie jest "zły", więc się nie nadaje do stróżowania. Już był taki przypadek ze trzy lata temu - dziewczyny wyciągnęły cudownego owczarka z Ostrowii, okazało się, że wiele lat temu został ukradziony z hodowli, jako młody pies o fantastycznym rodowodzie i charakterze. Nawet lata gehenny go nie zmieniły. Tylko się nie śmiejcie ze mnie, ja po prostu nie mogę uwierzyć, że ktoś pozbywa się przyjaciela. Tej wersji zamierzam się trzymać, bo traktor i świńska klatka sprawiają, że rzygać mi się chce na samą myśl o tym, że jestem człowiekiem. W kontekście wszystkiego, co działo się w Boguszycach człowiek naprawdę NIE brzmi dumnie...
  25. On jest piękny, zniszczony, ale piękny. I z jego postawy przebija niesamowita godność. Nie mogę w tej chwili pomóc, ale jak się spotkamy to przynajmniej osobiście podziękuję Tobie Zofio i naszemu Szpiegowi z Wysp Bananowych.
×
×
  • Create New...