Jump to content
Dogomania

Ania i Kajber

Members
  • Posts

    1819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania i Kajber

  1. Jeżeli będę w schronie ( codziennie 16.00-18.00) to mogę pomóc ( 505105026), jest też przecież Hania,ale myślę,żę w dniu odbioru Zulusa trzeba uprzedzić wetów i być przed 18.00,żeby jeszcze byli. Nie wiem,na kogo trzeba napisać umowę adopcyjną.
  2. [quote name='anovip1'][CENTER]Nr 747[/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/131/b9c4fba8c941d81f.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/131/68a6ab0f1b7597a0.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/127/e6abfaa4707115b6.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl"][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl"][/URL][/CENTER] [/quote] Wiadomość dla Zbójnii o łódzkich ON-kach: [COLOR=black][FONT=Verdana]Moja ulubienica w schronie, najbardziej godna polecenia - DON-ka Amelka nr. 747, bardzo łagodna, bardzo posłuszna. Znaleziona w Łodzi na ul.Drewnowskiej. Mieszka w zagródce z 4 innymi psami i suniami, chodzi na wybieg bez smyczy, bardzo pilnuje się stada i opiekuna, prześliczna,niekonfliktowa-niestety starszawa, może mieć nawet 10 lat,ale nie widać u niej problemów ze zdrowiem czy poruszaniem się.Oczywiscie przed opuszczeniem schroniska zostanie wysterylizowana.[/FONT][/COLOR]
  3. [quote name='malawaszka']to znaczy, że nie szuka domu? :niewiem:[/quote] Oczywiście ,szuka domu.
  4. [quote name='malawaszka'] a moje pytanie o tego staruszka sznaucerka też pozostało bez odpowiedzi - on też nie potrzebuje pomocy? co ma z kręgosłupem, ze taki wygięty?[/quote] Sznaucerkiem opiekuje się nasza najbardziej oddana staruszkom wolontariuszka, psiak mieszka w pokoju wolontariuszy, na pewno ma najlepszą opiekę lekarską, jedzonko, spacerki.
  5. [quote name='Zbójini']jeśli kolejka to nie ma sprawy, ale może wypowie się ktoś kto sie psem opiekuje... Wstępnie jest dom dla yorka a nie dla kundelka.[/quote] Rozmawiałam z dr. Luizą w niedzielę i z tego,co wiem, prosiła, by wstrzymać sie z szukaniem domku-yorczka jest jedna z Jej ulubienic, chce na razie psiaka wyprowadzic z nużycy i miec pewność,że trafia zdrowa do dobrego domu.
  6. Yorczka jest pod bardzo dobrą opieką dr. Luizy, jest po zeskrobinie, jest leczona, wiem,że było nią duże zainteresowanie. Trzeba poczekać,aż będą widoczne skutki leczenia.Wydaje się,że na tą chwilę nie jest ona pieskiem potrzebującym w pierwszej kolejności uwagi i pomocy dogomaniaków, w przeciwieństwie do wielu innych.
  7. Szkoda Devilka. Też zawsze go głaskałam i przytulałam. Gdy przeprowadzałam koło niego psy z hospicjum, nigdy nie reagował agresją, nie przeszkadzał, leżał spokojnie w budzie.
  8. Dziś schronisko opuścił Hienolek -naprawdę Krecik nr.410 ( jego zdjęcia dawała Iwonka na wątku Zulusa). Odebrali go jego właściciele, kt.szukali go od 3 m-cy i znaleźli na stronie schronu.Dzieci Państwa codziennie modliły się,żeby Krecik wrócił.Ponieważ Krecik często uciekał,Państwo wzięli też sunię, z którą Hienolek mieszkał w drewniaku.:lol:
  9. Dziewczyny,zastanówcie się jeszcze nad propozycją Tamb.Może warto podjąć ryzyko? Sprawdzenie Zulusa na koty w war.schroniskowych nie ma sensu-jedyne,co można zrobić to zaprowadzic go do kociarni i pokazać mu koty ( większośc w klatkach, kilka luzem). Sprawdzałam już tak kilka psów i każdy jest tak zaaferowany tym,że człowiek sie nim zajął, odpiął od budy i jest blisko,a jednocześnie jest skonfudowany nowym miejscem,że nie zwraca na koty uwagi-najwyżej powącha lub obsika klatki. Nie ma więc możliwości oceny,jak Zulus zachowa się do kota. Myślę,ze problem mógłby ewentualnie byc,gdyby musiały byc razem w jednym ponieszczeniu - w przypadku ogrodu każdy ma tak dużą możliwość ruchu i manewru,że można uniknąć nawet nieprzyjaznych spotkań. Nawet w przypadku czarnego scenariusza( tfu,tfu,odpukać.....) Zulus w hotelu miałby o niebo lepiej niz teraz, gdzie cały czas jest przypięty do budy. Ja wyprowadziłam go na spacer przez ostatnie pól roku tylko 5-6 razy-( nie bardzo mogę go utrzymać) i to wtedy, gdy miał budę przy wybiegu. Teraz, gdy tę budę stracił i siedzi na samym środku placyku , jego wyprowadzenie jest b.trudne ( Asia z przyczyn rodzinno-zdrowotnych nie może na razie przychodzić, na jeden spacer z nim odważyła się pójść nowa wolontariuszka Dagmara-mówi,że nieźle ją przeciągnał). Adopcja b. trudna, bo Zulus wygląda już na zrezygnowanego i ma siwy spód pyszczka,każdy od razu mówi: "za stary.." Zulus potrzebuje spacerów,wybiegania się, wiecej uwagi ze strony człwieka.....
  10. [quote name='Zbójini']Czy moge wiedzieć coś o jego kuracji w tej chwili i zaleceniach. Jakie są koszty leczenia? Zdjęcie przekazałem. W czwartek ma konsultowac ze swoim wetem.[/quote] Wg. informacji od dr.Emilii, która leczy Gacka-kuracja powinna trwac 3-6 m-cy. Nie jest zbytnio kłopotliwa- 1 raz w tygodniu spryskiwanie roztworem amitrazy( ok. 40 zł/2 m-ce) i równiez 1 raz w tyg. zastrzyk ( chyba inwermektyna ok. 10-15 zł/zastrzyk). W pakiecie dodatkowym : -obroża Preventic( jedyna w Polsce z amitrazą), zmieniana za 1-szym razem po 3 tyg., potem co m-c, koszt obrozy 35 zł. -wit. z gr. B -zapach nielubiany przez roztocza, tran w dowolnej postaci -preparaty zwiekszające odporność: ludzka Echinacea lub inne spacjalne dla zwierząt. -kąpiele w szamponie Hexaderm -ok. 30 zl/3 mce -gdy na skórze pojawią sie komplikacje i zmiany ropne- objawowo leczenie antybiotykiem. Posłanie psa często zmieniać, miski wyparzać, Podczas kuracji psiak niezbyt ładnie pachnie-charakterystyczny dla nużycy mysi zapach i nieciekawie wygląda, ale nie jest to raczej zaraźliwe dla innych psów.Oczywiście lepiej ,żeby nie spały na jednym posłaniu,przytulone. Gacek potrzebuje też jakiegoś Canvitu , bo jest w okresie wzrostu i ma trochę krzywe łapki. Rokowania są dobre, zwłaszcza,że psiak młody, energiczny,chętnie i dobrze je, biega, skacze.
  11. [quote name='Zbójini']Czy on ma podszerstek , ponawiam pytanie ( nie wszystkie dlugowłose mają a to jest związane z odpornością na warunki atmosferyczne) i poproszę zdjęcia tej ONki lub innych Onków w typie rasy.[/quote] Tak, Gacek ma podszerstek,choć na razie jego sierść przypomina bardziej szczenięcy puch, ale jest długowłosy i podszestek widać.Z tą sterczącą sierścią i plackami gołej, pofałdowanej skóry jest b.śmieszny-wygląda jak stwór z bajki. Zdjęcia starszej DON-KI Amelii będą,jak tylko ciotka Anovip 1 pojawi się w schronie-do tej pory miała urlop, więc była codziennie, ale od dziś znów chodzi do pracy-będzie w sobotę. Jest jeszcze jeden krótkowłosy ON-ek, Felek, ok. 2-3 lata, kończy leczenie po wypadku,też damy zdjęcia w weekend Trzymam kciuki, by któryś ON-ek się spodobał, najbardziej potrzebujący jest Gacek.
  12. [COLOR=black][FONT=Verdana]Na temat "zaraźliwości" nużycy zdania są podzielone, choć większość wetów twierdzi, że jest to choroba słabej odporności- łapią ja psy słabe, niedożywione,trzymane w złych warunkach, chore ,niezadbane suki w ciązy oraz często szczeniaki od chorej matki. Generalnie wszystkie psymają te roztocza w okrywie włosiowej, tylko w okr. sytuacjach namnażają się one nedmiernie. Psy zdrowe,odżywione, trzymane w czystości i szczególnie na dużym terenie mają małe szanse zarazic się. Lepiej jednak na zimnie dmuchać i nasz Gacek siedzi w oddzielnym boksie na zwierzetarni, bez innych zwierząt. Krótkie kontakty z innymi psami na świeżym powietrzu nie są mu zakazane, stąd chodzi na spacery, ale typowe szczenięce zabawy, gonitwy, tarzania się i barowania są niestety zabronione.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Gacek jest w dobrej formie, dużo i chętnie je, jest bardzo energiczny, ruchliwy,skoczny,ma sporo siły- tylko te wciąż odnawiające sie rany na skórze........[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jest bardzo spragniony zabaw i kontaktów z innymi psami i człowiekiem,[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]trochę nieokiełznany, na spacerze skacze , podgryza mnie i smych-staram się to korygować , ale bez porządnego wybiegania się i wychasania z innymi psami to trudne.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Przy przeprowadzaniu przez teren schroniska nie zaczepia innych psów,ale potrafi się odszczeknąć bardziej agresywnym- generalnie nie jest ciepłą ,uległą kluchą, ale z racji młodego wieku jest materiałem do wychowania- niestety wychowanie w stadzie ,tak potrzebne w tym wieku jest mocno ograniczone ,a i kontaktów z człowiekiem mało.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zapraszam do kontaktu ze mną ( 505105026), chętnie dowiem sie u wetów szczegółów,jeśi będą dalsze pytania.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Mamy też w schronie od kilku dni przepiękną, o rasowym wyglądzie DON-kę, niestety starszawą (8-10 lat), ale w dobrej formie,łagodną dla ludzi i zwierząt,posłuszną. ładnie dogadującą sie z innymi psami i sukami w zagródce-zdjęć na razie nie mam, Iwonka zrobi w weekend.[/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  13. Pogubiłam się. Czy pies jeszcze w schronie? Czy warczy na wszystkich , czy tylko na tych,którzy wydadzą mu się słabsi? Też miałam takiego owczarka w schronie. Wielki i przepiękny.Osobiście i własnoręcznie wyciągnełam go z boksu ogólnrego do budy , a po kilku wspólnych spacerach zaczął się na mój widok marszczyć i dalsze spacery musiały być poprzedzone założeniem mu centralnie kagańca.Po ok. 2 miesiącach mu przeszło, poszedł do domu i jest O.K. Czy pies ma jechać do hodowcy na szkolenie i potrzebne deklaracje na kilka miesięcy?
  14. Agatko, mamy dwa takie Hienolki, na tym wątku ,na 34 stronie ciotka Iwonka wstawiła zdjęcia Zuluska biegającego na wybiegu z obydwoma. Hienole wyglądaja jak klony, trafiły do schronu ok. 2 m-cy temu, w tym samym czasie, choć na kwarantannie były w osobnych boksach.Muszę sprawdzić w kartach, czy nie trafiły z tej samej okolicy-może to bracia. Siedzą w sąsiednich drewniakach na ścianie hospicjum, każdy z sunią, Po wybiegu biegają w 6-tkę: Zulus, dwa hienole, ich sunie i Zafira ( 846)-łysawa owczarka z problemami hormonalnymi. Acha ,dziś jedna z suń od hienli, 10-letnia, żółta colliczka Bona (443) znalazła bardzo dobry domek-siedziała w schronie 8 m-cy. Hienole niestety nie mają wątku,mam ograniczony dostęp do kompa i nie mam się kiedy nauczyć.
  15. Jakich informacji trzeba,żeby dorzucić moją Bonę , link kilka postów wyżej do pierwszej strony?
  16. " Prawie colliczka" ,10 letnia,Bona z łódzkiego schronu, jedna z moich ulubienic,łagodna dla ludzi i psów, słodka [url=http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=2473]Schronisko dla Zwierząt w Łodzi[/url] Może ciotka anovip1 znajdzie trochę czasu i wklei zdjęcia.....
  17. Dziś w prezencie Wielkanocnym nowy dom dostał nasz hospicyjny podopieczny-Fakir ( nr. 96) . Po 1,5 roku w schronie nasz 8-letni owczarkowaty Fakirek pojechał pod Lodz, do Państwa, którzy wypatrzyli Go na stronie - jest podobno klonem ich psa. Wiosna,Wielkanoc, nowe życie dla Fakira.
  18. Budy na dziedzińcu to towar deficytowy, w tej chwili wszystkie zajęte i rzadko któryś pies z budy idzie do domu, zwalniając ją. Zresztą trzeba byc wtedy na miejscu i szybko wolną budę zajmować, a ja czy Asia nie jesteśmy codziennie. Z drugiej strony trzeba brać pod uwagę argumenty pracowników-budy są dla psów,które nie radzą sobie w boksie,są zagrożone lub same sprawiają zagrożenie.Jeżeli jakiś pies siedzi zgodnie w boksie z innymi i dogadują się, to lepiej tego układu nie rozbijać.
  19. Sunię oceniono przy przyjęciu na 4 lata, ale wygląda na więcej, pewnie liczne porody- teraz priorytetem jest sterylka- trzeba truć Tomkowi.
  20. U Barego bez zmian - siedzi w boxie z dwoma kolegami, jest zgodny, czasem pójdzie na spacerek lub wybieg, chetnie je, jest już całkiem grubiutki. Czeka z utęsknieniem na domek, wdzięcząc się do każdego, kto z rzadka zaglada na hospicjum.
  21. Dziadek jest teraz w jednym z małych,nowych boxów na hospicjum- nie ma wiecej miejsca,niż przy budzie,ale za to nie na łańcuchu. Jest sam, bo i miejsca mało, i trochę się boimy dać go nawet z sunią-mogłyby byc kłotnie przy jedzeniu. Dziadek chodzi w miarę moich mozliwości czasowych na spacerki, na łapkę wciąż utyka, ale poza tym zdrowie na razie dopisuje.Wciąż prosi o głaski i pieszczoty. Jak po drodze spotkamy niezaczepnego psa czy sunię, nie ma konfliktu , ale jak zwierzak warkotliwy- konflikt murowany,Dziadek nie ustępuje. Dla ludzi pies jest przesłodki.
  22. Iwonko,dzięki za zdjęcia DON-eczki. Sunia jest już przy budzie na hospicjum,jest słodka i przemiła.Wg. tego,co powiedziała mi dr.Grażyna miała robione badania przy przyjęciu, nie jest to świerzb ani nużyca, tylko prawdopodobnie zmiany hormonalne. Prosiłam już dr. Tomka o jej wysterylizownie.
  23. Czasem, jak jest więcej czasu, wyprowadzam na spacery Maxia i sunie z jego zagródki, dwójkami. India idzie ze staruszką Dianą ( po zmarłej Pani,też ją tu pokażcie,proszę) albo z młodą,energiczną Dueną i w obu przypadkach świetnie sobie radzi. To naprawdę super sunia.
  24. Wczoraj w nocy po 6 miesiacach w schronisku odszedł nasz hospicyjny Pysio ( nr. 206). Do niedawna jeszcze dobrze się trzymał, ładnie jadł, chodził ze swoją towarzyszką z boxu Arią na spacery na pole, na którym ładnie biegał bez smyczy. Miesiąc temu zaczęły się kłopoty - spuchł ,musiał mieć przecinane i udrażniane slinianki. Po zabiegu zregenerował się dość szybko, ale był już powolniejszy, częściej przebywał w budzie. W weekend bardzo zaniemógł, nie chciał jeść, nie wychodził z budy, do gabinetu ledwie doszedł, temeratura spadła mu o 1,5 stopnia poniżej normy.Został w zwierzetarni,miał podawany antybiotyk,kroplówki, temp. nieco wzrosła,ale nadal nie jadł,trochę tylko pił. W poniedziałek głaskałam Go, mając nadzieję,że to nie pożegnanie, w nocy usnął i rano dr. Emilka Go znalazła-już nie żył. Porównywałam jego zdjecia z momentu przybycia i wygląd ostatnio- Pysio bardzo się posunął i naprawdę wyglądał jak stary pies-miał już 12-13 lat. Będzie mi bardzo Go brakowało, był naprawdę świetnym, przymilnym psem. Przez jakis czas byl na stronie Hundehilfe, w "psach seniorach", miał nawet pozytywny komentarz, miałysmy z Asią nadzieję,że może........
  25. Karolinko, a czy Rabiś podobał się Twojemu Tacie? Czy tak Twój Tata wyobrażał sobie jego i jego zachowanie, które znał tylko z Twoich opowiadań, relacji ze schronu i zdjęć ? Pozdrowienia dla Psiaka.
×
×
  • Create New...