-
Posts
1819 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania i Kajber
-
Marcel,wyjątkowy onek z białym ogonkiem JUŻ W NOWYM DOMU
Ania i Kajber replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Widzicie Ciotki i miaąłm racje, ze tak trułam, ze szkoda, ze nie w schronie.... Pies w schronie ma wieksze szanse na dom, niż na ulicy.... Żeby tak jeszcze mój Gotyk kogoś zaintetresował, ale to chyba niemożliwe-nienajmłodszy i bez ogona: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197972-Zniszczony-DON-GOTYK-w-schroie-już-stracił-ogon-czy-starci-życie-potrz.cud-BDT[/URL] -
Traper u jamora robi się na psa - POMOCY z finansami...!
Ania i Kajber replied to mru's topic in Już w nowym domu
Jeżeli pies ugryzł kogoś, to powinna byc dwutygodniowa obserwacja w kierunku wścieklizny-pan powinien pzrychodizc z psem do lecznicy w trakcie tej obserwacji. Czy w nast. sobotę kończy sie ta obserwacja? Samo ugryzienei kogoś nie jest wskazaniem do uśpienia, rozumiem, ze Pan chce sie psa pozbyć, stąd ten dramatyzm:"uspie go" Wiem, ze Gabi przyjmuje do swojego hoteliku trudne psy i ma jeszcze miejsce, moze Pan też partycypowałby w kosztach: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/191412-Otwieramy-nowy-hotelik-dla-quot-dogomanackich-psow-quot-mamy-wolne-miejsca?p=15310610#post15310610"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1914...0#post15310610[/COLOR][/URL] -
Stary DON GOTYK z odgryz. ogonem-już w hotelu u DONKI
Ania i Kajber replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
Podniosę Gotyka, może kogoś wzruszy.... -
Stary DON GOTYK z odgryz. ogonem-już w hotelu u DONKI
Ania i Kajber replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
Gotyk po amputacji ogona: [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/1994/gotyk3.jpg[/IMG] -
Oto niemłody już, zniszczony DON-ek Gotyk. Psiak jest w schronie od lutego 2010 i jakoś do tej pory dawał radę, choć to "pies szczególnej troski". Cierpi na typowe dla ON-ków przypadłości- piekny, ale "przerasowany", pociaga tylnymi łapkami na skutek dysplazji, ma też kłopoty z przewodem pokarmowym-prawdopodobnie chora trzusta, nieprzyswajanie i nietolerancja pokarmowa, w rezultacie olbrzymia chudość i biegunki. W listopadzie wydarzył sie tragiczny wypadek- kolega z boksu obok wciagnał i dosłownie odgryzł mu ogon- konieczna była amputacja, aż do nasady. Gotyk bardzo cierpiał, a rana, pomimo leczenia i pobytu w szpitaliku nie goiła się, była trudna do wyleczenia przetoka- Gotyk okazał sie jeszcze antybiotykoodporny. Pies lada chwila bedzie musiał opuścić szpitalik i nie da rady na boxach- przy kolejnym pogryzieniu, nawet jeżeli przeżyje, rany mogą sie już nie zagoić- nie podziała kolejny antybiotyk. Dodatkowo GOTYK potrzebuje specjalistycznej karmy i wsparcia lekami , co jest niemożliwe w warunkach schroniskowych. Wraz z Gotykiem czekamy juz tylko na cud- dom - stały lub tymczasowy, choć nie wiem czy wytrzymamy psychicznie i fizycznie te poszukiwania :-(. [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/1096/gotyk.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/4184/gotyk1.jpg[/IMG]
-
Nero odnaleziony! Szukamy mu domu! Stokrotka juz w domu!
Ania i Kajber replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No i zawiedliśmy psa -jako dogomaniacy. Były pieniądze na 1-szy miesiac hotelu, ale nie było komu znaleźć tego hotelu i zabrać Nera .... Zafundowaliśmy mu prawdopodobnie samotną smierć w morzy :-(. Bardzo mi go szkoda, pies był piękny, nie czekałby długo w hotelu na dom. -
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
Ania i Kajber replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A czy barnaba nadal Kreonu potrzebuje? I czy słać na Brzyście , jak poprzednio ( mam nadzieje, że doszedł) ? -
Nie chcę sie wymadrzać, ale przypuszczałam, ze tak będzie, jak przeczytałam, ze spędza noce na ulicy- bardzo wiele jest takich wątków- pies do czasu zorganizowania DT nie jest zabezpieczony i potem go po prostu już nie ma, a cała para idzie w gwizdek......ech :-(.
-
Wszystko pieknie, tylko jak rozumiem suni nie ma....:-(.
-
KORNEK 8 latek porzucony przez najbliższych ... ma dom
Ania i Kajber replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Bardzo chciałabym mieć możliwośc pomagania wszystkim tym biedakom, ale za dużo ich....:-(. Mogę najwyżej porozsyłać. -
Aston - pocziwy, kudłaty olbrzym MA DOM
Ania i Kajber replied to kajkoowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='DogAngel'][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/9752/dsc01772bn.jpg[/IMG] [/QUOTE] Aston ma za krótką skórę, zupełnie jak mój Kajber- jak mu sie skóra maciągnie przy siadaniu, to coś mu wyłazi :-). -
Dawno nie było wieści od Lady i Gapcia. Co u psiaczków?
-
Biala, jak byś ją mogła przechować to byłoby cudnie, ja tak sie zawsze boje o psy na ulicach-żeby zwrodnialcy nic im nie zrobili, jak np. tu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197726-Bestialskie-zakatowanie-psa-husky-aĹĽ-do-urwania-mu-gĹ‚owy?p=15878016#post15878016[/URL] Zastanawiałam sie juz nawet, czy schron nie lepszy.
-
KORNEK 8 latek porzucony przez najbliższych ... ma dom
Ania i Kajber replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Kornelek jest piękny, ale mało otwarty- strach prosić HUNDEHILFE o pomoc, bo nie mozemy gwarantować jego zachowania. -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
Ania i Kajber replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam nadzieję, ze psiaki nie marzną :-(. -
KORNEK 8 latek porzucony przez najbliższych ... ma dom
Ania i Kajber replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Dziś ciężko było mi wyprowadzić Kornelka na spacer, bo wszystko zasypane śniegiem. Ale już mnie wita też bardzo serdecznie. Co do tekstu do ogłoszeń, to poproszę Asię. -
Gdy ktoś, kogo Mother mniej zna wchodzi do gabinetu, jest w pierwszej chwili strasznie obszczekany. Wystarczy jednak do małej przemówić łagodnie, by sunia stała się pozytywnie zainteresowana a po chwili przyjazna- można głaskać, przytulać, całować po łebku... Sunia powinna jak najszybciej znaleźć się w dobrym domu.
-
TEDDY jedzie do NIEMIEC z Hundehilfe w tę sobotę :-). Na południe Niemiec, od razu do DS. Ewa Schuetz pisze : "Ludzie są wspaniali, nie ma tam żadnch innych psów, tylko jeden kot który od czasu przychodzi do domu i króliki w ogrodzie w pięknej, ogromnej zagródce. W domu nie ma schodów Teddy ma piekny ogrod a jego rodzina to mama, tata i dwie córy, 13 i 15 lat. Wszyscy juz na niego czekają i cieszą sie na jego przyjazd." Do soboty udało się zadekować Grzybka w szpitaliku, na "6-tce zamkniętej", więc póki co,ma ciepło.
-
Zamir ze smutną historią. Nieudana adopcja, znów na lodzie.
Ania i Kajber replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Dostałam zapytanie o mojego Szamana, pięknego,3-letniego DON-ka z łódzkiego schronu. Państwo gotowi byli przyjechać po niego do nas z Rudy Śl. w nast. niedziele, Szaman został wykastrowany, ale w miedzy czasie znalazł sie właściciel. "Nasze psy nie są dominujące,a wybieg mamy podzielony na dwie części,oddzielone od siebie.Owczarka chcemy mieć przed domem i w domu,na wybiegu byłby sporadycznie.Mieszkamy blisko lasu i często chodzimy z psami na spacery.Przed domem będzie zostawiany z 12-letnią suka husky,gdy będziemy w pracy.Pracujemy na zmiany,także przeważnie ktoś jest w domu.(...)Mamy doświadczenie z psami,jak żył nasz owczarek niemiecki,a przyjeliśmy do siebie samca husky,który miał już 10 miesięcy,zdarzały sie miedzy nimi starcia aż do momentu ustalenia hierarchi w stadzie a my mieliśmy to pod kontrolą.Nigdy nie oddalibyśmy psa z powodu jakiś trudności,kochamy psy i umiemy się z nimi obchodzić. Nasza decyzja jest przemyślana,mamy doświadczenie z dominującymi psami.To będzie nasz trzeci owczarek niemiecki,ten ,który nam padł w czerwcu był psem bardzo dominującym i nieufnym,nikt oprócz rodziny nie mógł go nawet pogłaskać. Pozdrawiamy" Jeśli jesteście ciotki zainteresowane, mogę przesłać na pw kontakt do Państwa. -
[quote name='Iljova']Dopiero dzisiaj przeczytałam co się stało. Podłość ludzka nie ma granic! Nie mogę powstrzymać łez :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: , a jednocześnie jestem potwornie wściekła. Jak mogli zrobić takie świństwo. To stworzenia które niewiem jak nazwać. Trzymajcie się psiaczki! Wprawdzie wydarzeń przez komórkę nie mogę tworzyć a tylko tak mogę korzystać z internetu, lecz mogę chociaż krótko napisać i wstawić link na moim koncie na FB. Napiszcie czy mam to zrobić.[/QUOTE] Myślę, ze to swietny pomysl z tym FB, na pewno opiekunki psiaków nie bedą miały nic przeciwko temu.
-
[quote name='minia7']Dziękujemy za piękny banerek :) cały czas mało osób na wątku....Mother potrzebuje pomocy, potrzebuje domu!!!! Do góry maleńka![/QUOTE] Mother chyba miała w swoim życiu bardzo mało pozytywnych bodźców i doświadczeń, jej delikatna psychika powoduje, że dobrze i bezpiecznie czuje sie tylko w znananych już miejscach. Mieszkała juz w boxie z "moim" Fakirkiem-Sukinsynkiem, ale uciekła do gabinetu- do znanego miejsca i znanych ludzi.
-
Filutek zdjęty z łańcucha, pojechał do domu, można się cieszyć:)
Ania i Kajber replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='minia7']Do Filutka nadal podchodzi tylko jedna wolontariuszka, ale ona się nim zajmuje odkąd trafił do schroniska. Tylko jej ufa, tylko ją toleruje. Niestety ona go zabrać do domu nie może, bo też zapsiona.[/QUOTE] Myślę, że sekret tkwi w codziennym, regularnym kontakcie i codziennym karmieniu. Być może mały zaufałby kolejnej osobie, która kupiłaby go, regularnie przynosząc pyszną miseczkę. Myślę, że są dwie metody : -albo pozwolić psu ,żeby sam zadecydował o kontakcie- wtedy trzeba przez kilka dni po prostu siedziec przy jego budzie, bokiem do niego, wyprostowanym i spokojnym, aż psiak po jakimś czasie sam podejdzie zainteresowany -albo tak jak Cezar w ktorymś odcinku- po prostu zdecydowanie i asertywnie podchodzić, zajmującc przestrzeń i nie cofając sie , a impet atakow zębami rozładować, zasłaniając sie np. rakieta tenisową. Pewnie pierwsza metoda jest dobra dla psa wycofanego, a druga dla dominanta. Ja mam "swoje " psy w boxie , tuż za buda Filutka i nie mam specjalnie dużych problemów z przechodzeniem koło niego- otwierałam furtkę, wchodziłam, wychodziłam, wyprowadzałam i wprowadzałam psy-moja łydka zawsze w zasiegu Filutka, ale nigdy do mnie nie wyskoczył i mnie nie ugryzł, raczej był zainteresowany, co robię. Wiec nie taki z niego znów agresor.