Jump to content
Dogomania

Ania i Kajber

Members
  • Posts

    1819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania i Kajber

  1. [quote name='papatkiole']O pamietam ta furiatkę ;) Kochana psina, choć nad wyraz ruchliwa i ciekawska.[/QUOTE] Justyna pisała, ze Vega musiała prawie miesiac chodzic w kagańcu, żeby sie przystosowac do życia w kocio-psim stadzie, a Gitta twierdzi, ze to suka była dla nich prawdziwą karą boską ( tylko nie wiem za co?). Teraz juz jest lepiej. Vega obserwuje koty godzinami, ale na nie nie poluje :-). Ale myślę, ze Maja jest bardzo grzeczną panienką. Oby udało sie jej pomóc.
  2. Trzymam kciuki za sunieczkę, bardzo mi zapadła w serce. Też mieliśmy taką łysą Don-ke Wegę w schronie, wygladała tak: [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98205598.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98205600.jpg[/IMG] Pomimo wrednego charakterku trafiła do Fundacji Przyjaciele 4 Łap z Rokitna, i dzieki cierpliwości nowych opiekunow została wyleczona-już wcale nie jest łysa- pomogła sterylizacja i leczenie hormonalne. Wierzę, że i Mai sie uda.
  3. [quote name='bela51']Ja tez zagladam, ale tu ciagle bez zmian. Pewnie choroby nie opusciły jeszcze toyoty.[/QUOTE] Też chciałabym zobaczyć info, ze sunai juz u yumanjii.
  4. Jeszcze przypomnę mail do mnie: [EMAIL="amisko@o2.pl"]amisko@o2.pl[/EMAIL] :-). Oby Ruduś był jak najdłużej sprawny. A fajerwerków na Sylwestar to pewnie nie słyszał?
  5. Zdjęcia do wstawienia wysłałam - jest ich dużo, wiec po trochu librze i bros. Cioteczki, prawdopodobnie kolega Gotyka z łódzkiego schronu i z hotelu u Donki- ślepy owczarek Jasper z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/187934-Niewidomy-ONek-Jasper-już-w-hotelu-uczy-się-życia-od-nowa-i-prosi-o-wsparcie/page39[/URL] też ma problemy z nietolerancja pokarmową i być moze z trzustką. Zaproponowałam, żeby Donka podebrała na próbę od Gotyka trochę klarmy i amylanu dla Jasperka- jak to pomoże, a badania krwi potwierdzą,to wraz z cioteczkami jasperkowymi będziemy sie starać o lek i karmę dla Ślepaczka. Mam nadzieję, że sie zgadzacie? Czy "ludzki" lek Kreon działa u ps atak samo jak weterynaryjny Amylan ( skłąd ma taki sam)? Pytam, bo gdy zabraknie nam Amylanu, być moze bezie bezpłatna wersja Kreonu.
  6. [quote name='OLA00']Witamy.Psiaki mają się dobrze.Rudolfowi nic nie przeszkadza i to jest wyjatkowy pies który nie chce w żaden sposób zimy spędzać w domu.Jak zostawialiśmy go na noc w domu,to połowe nocy przewył a wyskakiwał na dwór taki zziajany jak w środku lata.Było mu chyba za gorąco,potem juz nie podchodził do drzwi,żeby nie zabrać go do domu.Podupadł też z chodzeniem przez tą zime.Nie wychodzi juz na spacery,bo przejdzie kawałek i siadają mu łapy.Po podwórku dosyć pomyka ale krótko,zaraz się kładzie.Może prześlę następnym razem zdjęcia.Pozdrawiam.[/QUOTE] Dzięki za informacje o Rudolfie i suni. Biedny Rudolf, łapki siadły :-(. Teraz jest najlepszy, nowy środek-DalfosArthroH, bardzo skuteczny, może warto poszukac w internecie czy u wetów i dawać.............. Jak będą juz kłopoty poważne i nie będzie sie podnosił , to pomożedoraźnie kuracja z zastrzyków ze sterydowymi środkami przeciwzapalnymi, ale to już ostateczność.... Są też dożylne zastrzryki z kw. hularonowym- polski HYONATE f-my Bayern( b.drogi- 1 zastrzyk 180 euro , trzeba min. 3 zastrzyki) . Jest też odpowiednik z Czech- Bonharen , tańszy, ale nie zarejestrowany w Polsce, mozna spróbowąc sprowadzić prywatnymi kanałami, z tym ,z tego też powodu nie każdy wet. chce podawać. Jakby sytuacja z łapkami Rudolfa byłą, tragiczna, prosż eo kontakt ( moj tel. 505105026), bedziemy myśleć, a na razie doradzam ten DolfosArthroH. OLA00, zgubiłam gdzieś do Ciebie telefon, jakby co, to dzwoń do mnie -505105026.
  7. Nowe życie Teddyego- ledwo sie zaczęło, a już sie skończyło.
  8. Myślę,, żę tak jak napisała Iwonka-mysza1, morfologia i pełna biochemia , z profilem trzustki, watroby i nerek ( to chyba będzie niestety ponad 100 zł) , no i badania kału też- nie na wszystkie pasożyty działaja standardowe odrobaczanie. A może spróbować karmić Jasperka przez jakis czas tą sama karma co Gotyka i tez dawac mu amylan ( podebrany Gotykowi) ?- zobaczymy, czy będzie efekt i czy warto starać sie o spec. karmę i leki też dla Jasperka. Chyba sie Gotykowe cioteczki nie obrażą, owczarek powinien pomagac owczarkowi, zwłaszcza że są z tego samego schronu i mieszkają w tym samym hoteliku :-).
  9. Kastracja powinna być obowiązkowo poprzedzona pełną morfologią i biochemia krwi-z profilem trzrustki, watroby i zwłaszcza nerek.
  10. To życie ledwo się zaczęło, a już sie skończyło :-(. Dobrze, że nie odszedł w cierpieniu na poboczu drogi, jak pewnie dziesiatki innych każdego dnia....
  11. [quote name='Aska7']W okolicy mojej wsi są ogłoszenia o zaginionym owczarku, ale ok. 6-miesięcznym. Ten chyba taki młody nie jest ?[/QUOTE] Ogłoszeń o zaginionych owczarkach w Łodzi i okolicy jest w sumie chyba ze trzydzieśći z ostatnich 3-4 tygodni- aż sie nóz w kieszeni otwiera na niefrasobliwość opiekunów i brak należytej staranności w zabezpieczaniu zwierzęcia na posesji.
  12. [quote name='Borówka16']Takie psy w domu na prawdę bardzo się zmieniają. Przykład-moja tymczaska, Dżaki. W schronie siedząca od kilku miesięcy, bardzo agresywna, rzucająca się do gardła, przerażona na maxa, zza budy tylko pysk jej było widać.Łapaliśmy ją w 10 osób po schronie.Udało się, w końcu się poddała, wiozłam sztywnego ze strachu psa.W domu 1 dzień znów była agresja, ale już na wieczór przyszła mnie niuchnąć, dała się dotknąć i przyszła do mnie spać na łóżko :) Drugiego dnia powitała mnie lizaniem po buzi i machaniem ogona :)A teraz to jest przytulas na maxa, choć nieufna do obcych. I myślę, że gdyby Kornel poszedł do DT/DS też by tak było :)[/QUOTE] Ale jest zasadnicza różnica w podejsciu ludzi do psów duzych i małych. Te małe, nawet z problemami behawioralnymi mają o wiele wieksze wzięcia- nawet tu, na dogo zdecydowaan wiekszośc pomocy jest dedykowana psom małym. Pies duży, nawet młody i łagodny ma już na starcie o wiele mniej szans, a co dopiero taki wymagajacy pracy :-(. A Kornelek w weekend był bardzo miły i radosny , dopóki były tylko głaski - gdy zaczęłam majstrować przy zapieciu łańcucha , zrobił chyc do budy i widziałąm tylko wystajacy nos :-(.....
  13. [quote name='Donka5']Aniu -wysłałam do Ciebie zjęcia Gotyczka.Jest BARDZO fotogeniczny:-)[/QUOTE] Dotałam zdjęcia, ale mam kłopoty ze wstawieneim, bo nie mam infraview, kt. zamienia duze JPG na małe jpg. Może pomoże jakaś inna cioteczka....
  14. [quote name='Donka5']Zauważyłam ,że Gotyk bardzo łapczywie zjada jedzenie.Połyka w całości,a póżniej wymiotuje. Karma jest drobna i jej nie przeżuwa.Pomyslałam ,że będę namaczać karmę.Może to rozwiąże problem.[/QUOTE] To prawda, Gotyk w schronie też jadł łąpczywie wszystko- kiedyś na spacerze za 6-tym pawilonem złapał i pożarł szczura (fuj...)- nie dawałam mu później buzi przez miesiąc :-). A nieraz dawałam mu swoje niezjedzone kanapki, a Gotykowi sie ulewało, a potem to i tak zjadał.... W ogóle Gotyk bardzo lubi suchy chleb.....
  15. Pilna prośba. Czy możnaby pomyśleć o badaniach krwi Dziadzia Śpiewaka? :-).
  16. [quote name='bela51']Tak sie ciesze. Dziewczyny jestescie WIELKIE, bardzo mu pomoglyscie ![/QUOTE] Największe dzieki Librze, za to, że pokochała Gotyka .Ona robi najwiecej-wielkie dzieki dla Joasi :-).
  17. [quote name='Zbójini']ja wiem , że Ty wiesz ale ludziska to czytają i później myślą że psy chore są bo są hodowane. A ten jest niestety ale rozmnożony a nie wyhodowany. Biedny psiak. Sunia znaczy[/QUOTE] Ajtam, ajtam..... To dobrze, ze na świecie są zwolennicy i rasowców i kundelkow, bo kazdy psiak ma szanse znaleźćc swojego amatora. No i w ogole pies znaczy :-).
  18. Jest chęc pomocy Dziadkowi. Dodatkowo pojawil sie problem kastarcji, jutro zapytam sie w schronie, czy mozna Dziadzia kastrować, ze wzgledu na wiek i stan zdrowia. Mam nadzieję, że już niebawem Kasia wróci i będzie mogła koordynować adopcję Dziadzia Śpiewaka.
  19. [quote name='magiraf']:( Serce sie kraje... Uwazam, po raz kolejny, ze trzeba podjac szybka akcje umieszczenia Majeczki w DT! Napisalam dzisiaj do Dasi w tej sprawie, bo rozumiem ze do tej pory nikt z zalozycieli watku nie uzyskal z nia kontaktu, chyba ze ktos z nia jednak rozmawial? Na watku innego Onka-Gotyka byly dwie oferty DT, jedna z nich zostala wybrana (w Promnej), natomiast druga u yumanij moze byc jeszcze aktualna, bo sprawa swieza (sa to boksy). Mozemy szukac tez DT domowych i rozpoczac zbiorke. Dajcie znac co o tym myslicie. Naprawde szkoda czasu i zal niemilosiernie Malej, ktora jak widac w info powyzej fatalnie znosi warunki schroniskowe...[/QUOTE] TAK, TAK,sprobujcie u yumanji, są chyba jeszcze miejsca. Zwłaszcza, że jak Mała sie wykuruje z grzybicy i nie bedzie już zaraźliwa, to moze yumanji umieści ja w boksie z psem -samcem i zgodzi sie zredukować koszty hotelowania. A czy dostaje doustnie ketokonazol na grzyba czy iwermektynę w zastzrykach? Koniecznie ochronnie coś na wątrobę. Moze trzeba pomoc w zakupie leków?
  20. [quote name='Zbójini']prosze Was nie piszcie takich rzeczy. ten pies to radosna twórczość pseudohodowcy a nie przemyślanej hodowli stąd jego przypadłości i choroby.[/QUOTE] Robert, napisałam "przerasowany" w cudzysłowiu, nie chodziło mi o to, ze wszystkie On-KI tak mają, tylko właśnie te ze złej selekcji , albo w ogole bez selekcji. Gotyk nie ma tatuażu, wiec jest chyba właśnie z pseudo..... Też kocham tę rasę i ubolewam bardzo nad tym, że taka duża, niepotrzebna "podaż" i "niefachowa produkcja" :-(.
  21. Cieszę się, że Lucjan dobrze zaopatrzony. Pamiętam Miśka, jak dreptał niezgrabnie na spacerach za 6-tką, fajnie, że teraz ma własny teren i stado, no i ukochanych Opiekunów :-).
  22. Sprobuj zrobić jakieś zdjęcia - widok pieknego, bezdomnego On-ka będzie lepiej oddziaływał, niż tylko tekst. Zdjęcia sa b.ważne. Myślisz, że dałby załozyć sobie pętlę i zabrać z tego miejsca? Nie znam niestety nikogo z Kielc, na pw wyślę Ci telefon do Pani, kt. zna wiele osób an dogo, moze kogos Ci wskaże.
  23. [quote name='Donka5']Witam Wszystkich.Znalazłam wątek:-).Mam dobrą nowine- leki zaczeły działać-dzisiaj już bez biegunki:-) :-) :-).Gotyczek chętnie spaceruje .Na spacerach jest zainteresowany tym ,co Go otacza . Jest spragniony człowieka i bardzo przyjażnie nastawiony do każdego.Psów nie akceptuje-może wynikać ,to z jego złych doświadczeń-odgryziony ogon. Łapki chwieją się w chwili wyprowadzania ,ale póżniej w trakcie spaceru jest już dużo lepiej. Czy Gotyk był odrobaczony? Może warto za chwilę,to zrobić?[/QUOTE] Gotyk był odrobaczany latem 2010, ok pół roku temu - dostał trzykrotne powtórzenie, co 2 tyg, po 4 tabl.Pratel-u .-więc porządnie. Cieszę się, że biegunka ustapiła, mam nadzieję,że przestawi sie na specjalistyczna karmę. Jak skończy sie ta, kt. przywiozła Libra, to jest już zamowiona jakas specjalistyczna przez p. Monikę, tylko nie wiem, jaka i ile, kurier przywiezie na dniach - więc chyba mamy na 2 m-ce, mam nadzieję, ze Gotyk bedzie ją jadł i że bedzie mu służyła. Teraz jeszcze kwestia dysplazji i stawów- trzebaby chyba powoli, jak misiek zacznie przytswajac wprowadzać leki.
  24. Zobaczę w sobotę, czy po dłuższej przerwie Kornel da się odpiąć od budy na spacer.
×
×
  • Create New...