Jump to content
Dogomania

Kuna

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kuna

  1. [quote name='ambird']a może to mix jednego z drugim?[/QUOTE] czy ja wiem? patrzę na niego i po prostu nie mam wątpliwości, że to golden. Nie jestem wprawdzie znawcą tej rasy, ale jak pisałam z goldenami miałam duzo do czynienia, z labkami mniej, ale również je znam, kiedys nawet miałam okazję asystować przy ocenie labradorów na wystawie międzynarodowej w Rzeszowie, było ich 120, wiec troche sie opatrzyłam :p. Poza tym jestem "rasistką" ;). No, moze byłam... ale cos mi zostało i raczej trafnie oceniam rasy :eviltong:
  2. No nie wiem... kilka goldenów w zyciu znam, jeden u mnie nawet pomieszkiwał od czasu do czasu. Goldi ma głowę goldena, budowę goldena i jedyne czego mu brakuje, to futra na klacie i pod brzuchem. Ja stawiam na goldena i przypominam, że zdjęcia nie zawsze oddaja prawde:p
  3. Hallo!! dlaczego nikt tu nie zaglada:(, Suri to taka piękna, grzeczna i cudowna suczka!!!!!
  4. NIby idziemy idziemy, a niby nie:), bo... po pierwsze karmie wszystkie psy mięsem, więc karmy nie potrzebuję, no chyba, że od czasu do czasu jakiś mały woreczek na smakołyki:). A co do kastracji, to akurat mamy mozliwość ciechnięcia go bez naciągania fundacji;), zreszta trzeba to zrobic jak najszybciej, może mu testosteron spadnie:P Co do reszty zgadzam się, trzeba sprawdzic w schronie czy nikt go nie szukał. Tak jak dziewczyny mówiły pies zna dość duzo komend, możliwe, że był szkolony (piszac zna, nie mówie, że wykonuje :P). Sugeruję więc, aby popytac u Aliny Bendiuk i innych szkoleniowców, może go znają... goldeny z nienajlepsza psychiką zapadaja w pamięci...
  5. A ja przepraszam, bo rzeczywiście nie o tym psie pisałam... mam nadzieję, że mimo wszystko chłopak odnajdzie własciciela!
  6. No, troszke pracy z nim będzie... przede wszystkim muszę odkryć podłoże tego zachowania. W kazdym razie, jeżeli pies miałby trafic teraz do nowego domu, to musiałby byc to dom, gdzie własciciele mieli do czynienia z dominującymi psami i naprawdę wiedzą co robią... takie domy, to złote domy... Kochane, wklejam zdjęcia chłopaka, uważam, że zdecydowanie bardziej oddające jego urodę niż te powyżej:P [IMG]http://i45.tinypic.com/symqer.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2hh26wh.jpg[/IMG] i moja cała, domowa ferajna [IMG]http://i47.tinypic.com/6fd2sh.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Dora']Super chlopak wyglada, no i powoli na psy wychodzi :D[/QUOTE] ja tam uważam, że wcale nie powoli, on robi niesamowite postepy, w zasadzie jest już naprawdę OK! :) Oczywiście nadal uważam na niego w kontaktach z psami, ale to chyba jeszcze tak na wszelki wypadek. Z ludźmi ma kontakty świetne, zreszta jak widzicie na zdjęciach pozwalam go prowadzać 13-latkowi i to w towarzystwie drugiego samca :) Także domu, domu mu szukamy, musi byc dobry i odpowiedzialny. Mam taki w zanadrzu, ale jest wiele wątpliwości... nie moich, co dla mnie jest akurat dodatkowym plusem.
  8. [quote name='Dora']Super chlopak wyglada, no i powoli na psy wychodzi :D[/QUOTE] ja tam uważam, że wcale nie powoli, on robi niesamowite postepy, w zasadzie jest już naprawdę OK! :) Oczywiście nadal uważam na niego w kontaktach z psami, ale to chyba jeszcze tak na wszelki wypadek. Z ludźmi ma kontakty świetne, zreszta jak widzicie na zdjęciach pozwalam go prowadzać 13-latkowi i to w towarzystwie drugiego samca :) Także domu, domu mu szukamy, musi byc dobry i odpowiedzialny. Mam taki w zanadrzu, ale jest wiele wątpliwości... nie moich, co dla mnie jest akurat dodatkowym plusem.
  9. Heh... nie miała okazji, bo wróciłam i zamknęłam ją do klatki:) Jest poza klatką tylko jak jesteśmy oboje w domu.
  10. [quote name='Sayrel']Napewno nie, on jakis super w ciagnieciu jak mowi Kuna nie jest;> ALe nauczylam go komend a Kuna go tam zmusza do roboty;)[/QUOTE] A pewnie, że go zmuszam :), wczoraj Bursztyn był nawet w pracy - biegał w kopnym śniegu i pokazywał ludziom jak fajny jest canicross. Muszę przyznac, że zrobił furrorę :) A to kilka zdjątek nowych, dokumentujących jego pełną socjalizację :), Bursztyn dzisiaj został w domu z psami na kilka godzin bez dozoru i zamknecia w klatce, po powrocie wszyscy żyli i nikt nie miał obrażeń :D [IMG]http://i47.tinypic.com/30j1m5j.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/sm3nl4.jpg[/IMG] a tu jego ekipa, a nasi rezydenci: stali LIszka i Fafik oraz tymczasowi Bursztyn, Jack, Suri i Fiona oraz od wczoraj - jeszcze klatkowy - Goldi. Siódemka, gdyby się ktoś nie doliczył:eviltong: [IMG]http://i47.tinypic.com/6fd2sh.jpg[/IMG]
  11. Suri rzeczywiście na inne psy warczała, ale robi to ewidentnie ze strachu. W każdym razie u mnie biega juz po domu razem z pozostałą piątka :) Natomiast co do braku wad... to raczej jedną ma... za to dośc istotną... może byc problem z zostawaniem w domu. Gdy wychodze jest pisk, drapanie drzwi i ogólna rozpacz... A to jej zdjątka [IMG]http://i49.tinypic.com/15nt6za.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/eg9zzl.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2558lrr.jpg[/IMG]
  12. Może mylę psy... ale jeżeli ten "biszkoptowy labrador" jest tym samym psem, który jest w tej chwili u mnie na DT, to: 1. jest to najprawdziwszy golden retriever 2. przyjazny jest tylko, gdy nie każe się mu zrobic czegoś, co mu się nie podoba Generalnie mam nadzieję, ze znajdzie sie właściciel, bo pies jest średnioadopcyjny na ten moment. Oczywiście popracuję nad nim, ale po jednym dniu trudno mi stwierdzic czy jego agresywne zachowania to po prostu skrzywienie do wyprowadzenia czy niestety coraz częstszy u goldenów "defekt" psychiczny, który zawdzięczamy pseudohodowcom zarówno tym papierowym jak i niepapierowym :|
  13. Witam, Suri to maleńka, zaledwie sięgająca kolan suczka, którą, jak zwykle, bbgm wyciągnęła z opresji :) i "wsadziła"do mnie na DT. O charakterze jeszcze niewiele mogę powiedzieć, bo mała jest u mnie zaledwie kilka godzin. Ale już wiem, ze jest bardzo sympatyczna, grzeczna, koty są przy niej bezpieczne;), troche nawarczała na inne psy, ale ponieważ jest świeżo po kastracji i na pewno nie czuje się w pełni sił... ma prawo. Dziewczynka to najprawdopodobniej mix siberiana i shiby. Wg mojej przyjaciółki - hodowczyni shib, mamy niestet na naszym terenie taka "hodowlę", z której mogło wyjść dziewczątko... Suri jedno oko ma niebieskie. Poniżej wklejam kilka zdjęć, narazie klatkowych, jutro postaram się o lepsze:) [IMG]http://i45.tinypic.com/262tnia.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/optg8p.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2dhv3ah.jpg[/IMG]
  14. Przepiękne psiska, a Rulon powala :) mam nadzieję, że szybko znajdą kochające, dobre domki!!
  15. [quote name='dreag']:shake:Ach te wydawałoby się wspaniałe domki z zakochanymi w psach ludźmi....[/QUOTE] Dobrze, że przynajmniej Jack się nie przejmuje, a wręcz powiedziałabym, że ucieszył się na powrót do ojca i matki:eviltong:Nic to... czuję, ze ten własciwy domek czai się za rogiem i juz niedługo Jack go odnajdzie :) A na otarcie oczu psia rodzinka Jacka, wyobraź sobie Asiu, że z Bursztynem sie juz bawią:multi: [IMG]http://i46.tinypic.com/2gy8ysz.jpg[/IMG]
  16. [quote name='bbgm']Dziewczyny,on jest piękny i tylko czeka na naprawdę wyjątkowego człowieka.Do góry Bursztynku![/QUOTE] i chyba masz rację:cool3:, obym nie zapeszyła, ale będę Cie prosić o wycieczkę do W-wy:eviltong:
  17. Dzisiejsze zdjątka, dowody postepującej socjalizacji :) [IMG]http://i45.tinypic.com/23uutx.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2i9t94g.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/33c87rl.jpg[/IMG]
  18. Dzisiejsze zdjątka, dowody postepującej socjalizacji :) [IMG]http://i45.tinypic.com/23uutx.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2i9t94g.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/33c87rl.jpg[/IMG]
  19. [quote name='asika5']jaanna019 no nie wiem kto lepszy ludz:roll: nie wytrzymałam i dziś zadzwoniłam Jack jest grzeczny wszystko w porządku tylko pierwsza noc miał nieprzespaną (buszował:evil_lol:), bo nie mógł znależć sobie miejsca, ale juz drugą noc przespał normalnie. Pani Wioletta powiedział, że problemu nie ma z psem tylko z dziećmi, bo kłócą się kto ma z psem wychodzić:cool3::cool3::cool3:. Fajne dzieciaki[/QUOTE] hehe, pewnie szukał Fionki:), oni się uwielbiają i zawsze spali w nogach łóżka, obok siebie. A to, że nie będzie z nim problemu, to wiedziałam od razu :), przeciez to słodkie psisko jak miód :D
  20. [quote name='Joanna B']Przepraszam, że się wtrącę i może to głupie co napiszę:), ale miałam kiedyś jamniczkę, która miała padaczkę, nie pamiętam jaki lek brała, ale pamiętam, że najważniejsze było aby pilnować jaj diety, za żadne skarby nie wolno było dawać jej nic tłustego, zabronił tego lekarz i pamiętam, że jak ktoś o tym nie wiedział i dał jej np. tłuściutkie żeberko to drgawki były murowane. Dwa razy w jej psim życiu wiozłam ją w środku nocy na zastrzyk, bo było już bardzo żle. Było to ok 15 lat temu. Czy Kropuś też ma dietę?[/QUOTE] Kropek nie ma żadnej zaleconej przez lekarza diety, ale mam nadzieję, że ta, na której jest - jest ok. W kazdym razie Kropek jest na BARF-ie, głównie mięsie drobiowym, choć czasami zadarza się cielęcina i łosina. W każdym razie po tym ataku u mnie, odkąd dostaje bromek, historia się nie powtórzyła, a maluch czuje się świetnie :lol: Wiecie co... wkurza mnie ta dogomania, wczoraj napisałam post, wyszło na to, że serwer zajęty i mam spróbować później, wiec cyknęłam drugi... to samo :angryy: A teraz czytam i widze, że obydwa są... to po co ja się tyle produjkuję?? [INDENT][quote name='dalmibea']Kuna - zgadzam sie z Toba, nowi wlasciciele musza sobie sprawe z tego zdawac ze Kropek mial czesciej jak tylko raz czy dwa ataki padaczki , a to tylko dlatego zeby byli swiadomi ze Kropek nie jest calkiem zdrowy i nie zbagatelizowali tego, ale wazne tez jest zeby nie dramatyzowac tej sytuacji i tym nie potrzebnie odstraszac nowych wlascicieli,z ta choroba moze Kropek tak samo zyc ,biegac, szalec i kochac z calego serca swojego nowego pana jak kazdy inny pies. Jezeli go ktos pokocha to pokocha go takim jakim jest[/QUOTE]Mnie tez o to chodzi... ja nie panikuję, ale nie widze sensu wkręcac sobie temat, że to na pewno po kastracji. Jest jak jest i tak jak napisałaś, nie jest to tragedia. Z padaczką da się żyć, a Kropkowa wcale nie taka straszna;) [/INDENT]
  21. [quote name='monia3a']Zapomniałam o najważniejszym - miałam dziś telefon od fajnego domku, który od jakiegoś czasu zastanawia się nad Kropkiem. Pani jest bardzo wzruszona historią Kropka i ona jest na TAK ale musi jeszcze porozmawiać z mężem, mieli psa kilkanaście lat i odszedł ze starości a teraz w domu brak piesa. Zobaczymy :)[/QUOTE] Super :multi:, maluch zasługuje na swój domek, jest taki słodziutki, bezproblemowy i kochający:loveu:. Trzymam kciuki!! Natomiast mam uwagi co do Waszych dywagacji na temat jego ataków... po pierwsze po kastracji zdarzyły się dwa razy, a nie, jak piszecie, raz. Po raz pierwszy zaraz bezpośrednio po kastracji, kolejna seria ataków, bo były ich 4. juz u mnie 8 dni po przybyciu. Poza tym jego zęby wskazują na to, że takowe ataki mogły mieć miejsce już wcześniej... nie chodzi o to, że jestem upierdliwa:cool3:, tylko uważam, że nie ma sensu dorabiac sobie teorię, że Kropek nie ma albo ma padaczkę. Faktem jest, że były ataki i nie wiemy jak było wcześniej, więc dom, do którego Kropek trafi powinien być przygotowany na to, że jednak jest chory. Inna sprawa, że ja naprawdę wierze, iż kastracja zrobi to co powinna i ataki już nigdy się nie powtórza:lol:
  22. [quote name='monia3a']Zapomniałam o najważniejszym - miałam dziś telefon od fajnego domku, który od jakiegoś czasu zastanawia się nad Kropkiem. Pani jest bardzo wzruszona historią Kropka i ona jest na TAK ale musi jeszcze porozmawiać z mężem, mieli psa kilkanaście lat i odszedł ze starości a teraz w domu brak piesa. Zobaczymy :)[/QUOTE] Wow byłoby fantastycznie:multi: Maluch jest naprawdę bezproblemowy, wszystkich kocha, zerowy poziom agresji i straszny obżartuch:eviltong: Zaś co do uściślenia info o atakach, zapomniałyście powiedziec, że pierwszy atak miał bezpośrednio po kastracji, drugi, a w zasadzie druga seria ataków była dokładnie 8 dni po tym jak trafił do mnie na DT. A co z jego zębami, które jak dotąd były wskaźnikiem tego, że te ataki raczej wcześniej też się zdarzały? nie żebym była upierdliwa, ale uważam, że nie ma co uzdrawiać go na siłę, Kropek musi znaleźć dom, który będzie gotowy na padaczkę. Inna sprawa, że ja naprawdę wierzę, iż kastracja zrobi to co powinna i ataki się nie powtórzą:lol:, ale to dopiero się okaże...
  23. [quote name='karina1002']No właśnie chciałam napisać: Jaki on spasiony !!!![/QUOTE] ja z tym nie mam nic wspólnego:cool3:, Kropek uciekł z kojca i zjadł sobie zanim go namierzyłam tyle ile dał rady...:evil_lol:Na zdjęciach jest nie tyle spasiony, co nażarty... choć nie powiem, rzeczywiście dbam przy tych mrozach, aby miały na sobie trochę więcej tłuszczyku do grzania:p
  24. [quote name='asika5']poza tym zapowiadają słońce będzie pięknie[/QUOTE] i było:p, a jeszcze piękniejsze jest to, że Jack pojechał do.... nowego domu:multi:, trzymajmy kciuki żeby juz na zawsze!! No i oczywiście, mam nadzieję, że dziewczyny zamieszczą zdjęcia, nie tylko Jacka, na właściwych wątkach:cool3:
  25. [quote name='snoopy 3']No niestety :-(.Wizyta została przełozona na sobotę.[/QUOTE] no niestety dziewczyny, sobota też Wam nie wyjdzie, bo nas nie ma... Zresztą nie bedzie nas 3 soboty pod rząd. Także zapraszam w niedzielę.
×
×
  • Create New...