Jump to content
Dogomania

Kuna

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kuna

  1. [quote name='asika5']dreag dzięki za allegro monia3a wstawiaj śmiało formułka jest w pierwszym poście:) Kuna a co u was?[/QUOTE] u nas wszystko w porządku :), Luka szaleje juz z psami, także socjalizacja pełna. Jak ściągne szwy i jeszcze u nas bedzie, to zaczne wprowadzac ją w inne konfiguracje. Generalnie chodzi mi o to, aby wyszła ode mnie bez obaw do czego- i kogokolwiek :)
  2. [IMG]http://i49.tinypic.com/35i0xsh.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/6pcldl.jpg[/IMG] takie portreciki:)
  3. Bardzo pilnuję Moniu, aby miała ogłoszenia, poza tym ma wątki na forum husky, shiby w potrzebie... nie wiem, nie rozumiem tego braku zainteresowania :( Nawet ostatnio zastanawiałysmy sie z Sayrel czy nie wyrzucic z jej opisu haszczaka i ogłaszać jako tylko mix shiby?
  4. To ja dzisiaj podniosę wątek, bo jakos cichutko tutaj :(
  5. [quote name='monia3a']Sprawdzałaś czy może posiada czipa ??[/QUOTE] nie posiadała, ale już posiada :), w piątek została wykastrowana, troche histeryzowała, ale już jest OK. Od siebie dodam, ze Luka lubi tez koty, w domu zachowuje czystość, siada i kładzie się na komendę jest trochę wycofana w stosunku do psów, ale po mieszkaniu z moją siódemką na pewno jej przejdzie:evil_lol: Co do tego, ze moze ktoś ją zgubił... też tak myślałam, bo sunia jest czyściutka, w sumie w nie najgorszej kondycji, ale... no własnie... krzyknąć przy niej nie można, bo wieje, gdzie pieprz rośnie, bita była na 100 %:angryy:, aż mnie szlag trafia, bo takie to grzeczne psisko... W kazdym razie mam nadzieję, że domek znajdzie sie szybciutko, co najmniej taki Asiu, jak Jacka :)
  6. [quote name='Manu']Bartek mi wspominał, że Pani, która opiekowała się poniekąd tą rodzinką na działce, wykonała przy okazji kawał roboty socjalizacyjnej w stosunku do szczeniąt. Bawiła się z nimi i efekt jest taki, że nie stronia od ludzi, ptrzychodzą na cmoknięcie itd... W zasadzie są mniej dzikie od własnej matki. To bardzo dobrze i również świetnie się stało, że jest mozliwość ich natychmiastowego odseparowania od niej - żeby nie przekazała im swoich wzorców zachowań związanych ze strachem w stosunku do ludzi. Trzymam kciuki za pomyślne odłowienie całej rodzinki ![/QUOTE] no właśnie o tym pisałam powyżej... w takim razie dobrze to rokuje :)
  7. Betbet, chyba się nie zrozumiałysmy. Myślałam, że pisząc o miłośnikach rasy miałas na myśli miłośników rasy - tych, w przypadku grenlandów na palcach można policzyc. Natomiast wcale nie było moim zamiarem namawianie kogokolwiek na odwodzenie od pomocy szczeniakom, ja wręcz uważam, że należy! jedyne na co zwracam uwagę, to fakt wyboru domu, bo te szczeniaki to prawdziwe wyzwanie.
  8. Betbet... na to raczej nie licz:( ja zaadoptowałam chyba największą liczbę grenlandów w Polsce... w sumie 13... i nie zauwazyłam, aby były jakies specjalne ruchy w tej rasie... grenlandy bez papierów, to wogóle porażka, bo po co maszerom takie? z papierowymi nie pobiegają, a te niepapierowe klasy to formułaI przy gronkach... mix gronka to zatem tragedia... bo miłosnikami tych ras sa z reguły własnie maszerzy.
  9. Pomimo, ze wiem o sprawie od wczoraj :), dopiero teraz udało mi sie wejść na dogo... Jeszcze kilka dni temu, gdy Bartek był u mnie w odwiedzinach mówiłam, że być może Viza jednak zyje... nie sądziłam jednak, w zasadzie już nie wierzyłam, że się odnajdzie... jestem w szoku, euforii, ale tez pełna obaw. Przy czym nie boję się o finanse, nie są to aż takie pieniądze, aby wpadać w panikę i nie poradzić sobie ;) To wspaniałe, że znalazłyście dom szczeniakom, pamiętajcie, ze grenlandy, to niemal wilki i proces socjalizacji jest u nich bardzo ważny. W zasadzie one mają go już niemal za sobą i mam nadzieję, że mimo to uda się je postawić do pionu, tym bardziej, ze tu mamy jeszcze dodatkowo gen strachu, który przekazuje Viza. Może ta Pani, która je dokarmiała coś się z nimi bawiła, bo jak nie... to szczerze mówiąc niewesoło... zanim mnie zaatakujecie, powiem, że nie piszę Wam o tym po to, aby ostudzić emocje, ale po to, aby DT, w sposób szczególny zwróciło na to uwagę! A druga moja obawa, to wprowadzenie Vizy w stado... oczywiście jestem pewna, ze da się to zrobić, ale będzie to trwało... wg mnie Viza nie powinna trafić do kojca, powinna znaleźć się w domu i spędzać jak najwięcej czasu z Bartkiem. Obserwując Go, przyzwyczajając się do Niego i uczestnicząc w codziennym Jego życiu. Długa droga przed Tobą Bartek - trzymam kciuki. ps. oczywiście zaraz zmienię tytuł
  10. [quote name='zachary']Makówkę zabrała od kuny kobieta, która znalazła sunię i dała kunie na dt.Też sądzę,że te Niemcy to mydlenie oczu i ona jest gdzieś niedaleko....tylko dlaczego to taka tajemnica gdzie ona została umieszczona docelowo????!!!! To właśnie napawa niepokojem ciotki z dogo...[/QUOTE] dokładnie tak, Makówka trafiła do mnie na DT, ale osobą za nią odpowiedzialna była, kobieta, która ja do mnie przywiozła. Oczywiście przez okres pobytu Makówki u mnie tłumaczyłam jej, o co chodzi w adopcjach, dlaczego sterylizacja jest ważna itp. wydawało się nawet, że dotarło. Tłumaczyła również te sprawy nasz wspólna znajoma, która również działa na niwie adopcyjnej i jest z TOZ w W-wie. Makówka została zabrana, bo pojawili się chętni, których ta osoba nie znała, ale byli znajomymi jej znajomoych... potem niby okazało się, że jednak ich zna, a nawet ja znam 3 osoby, które znaja ich:roll: Pokręcone to... na pytanie czy została podpisana umowa adopcyjna dowiedziałam się, że Makówka nie została wyadoptowana... potem ten uspokajający sms i mms ze zdjęciem leżącej Makówki w jakimś pokoju, a na koniec posądzenie o manipulowanie informacjami... Sprawa wygląda dziwnie, nie wiem co o tym myśleć... jestem, jak napisałam, mocno zaniepokojona i generalnie wkurzona. Niestety nie ja znalazłam Makówkę...
  11. [quote name='olga7']Z tych slów wynika ,że znalazczyni /oddawczyni/ Makówki świadomie umożliwila rozmnażanie suni -gdyż nie dala im nawet umowy adopcyjnej do podpisu -gdzie byl warunek sterylki Makówki do konca sierpnia . Chcieli miec tę sunię ,ale nie bylo mowy o sterylce -a wręcz przeciwnie . Trzeba koniecznie pilnie sprawdzić dom i ludzi -gdzie trafila Makówka. bo na slowej tej dziewczyny nie można polegać.[/QUOTE] no tak, trzeba... tylko jak? stąd moje wczorajsze pytanie... czy jest jakas podstawa prawna, aby wyciągnąć od tej osoby namiary na ludzi, którzy maja Makówkę? bo skoro do tej pory nie powiedziała, to raczej dobrowolnie juz nie powie, no chyba, że pójdzie po rozum do głowy... niemniej jednak, pomimo, ze bardzo martwi mnie ta sytuacja i jestem pełna obaw, prosze nie wpadajmy w jakąś paranoję, byc może wszystko jest w jak najlepszym porządku i sprawa wyglada tylko podejrzanie... Oby:placz:
  12. Widzę, że wątek ożył... moje Drogie, zgadzam się z Wami w 100%, zresztą już po zabraniu Makówki ode mnie uprzedzałam tę osobę, że napisałam o fakcie wydania Makówki na wątku, ponieważ czuję sie w obowiązku poinformować wszystkie zaangażowane osoby. W kazdym razie sprawa wyglada bardzo niefajnie, nie wiem gdzie jest Makówka, osoba, która ja zabrała nie tylko nie chce tego powiedziec, poza tymi enigmatycznymi informacjami, o których już pisałam. Na dodatek stwierdziła, że powiadamiając Was o sytuacji, manipuluję informacjami:crazyeye: A w czerwcowy weekend od naszego wspólnego znajomego dowiedziałam się, ze jakoby Makówka pojechała do Niemiec:-o W związku z tym ja już nie wiem co o tym wszystkim sądzić i co powinnam zrobić? czy jest na to jakas podstawa prawna? jeżeli tak, to bardzo proszę o wskazówki. Do tej pory nie podawałam namiarów na tę osobę, ale jeżeli ma to pomóc w zlokalizowaniu Makówki, to moze powinnam? niemniej jednak cały czas mam nadzieję, że psina trafiła do mądrzejszych ludzi niż osoba, która ja wydała...
  13. Dwie aktualne fotki Suri, moze one ruszą coś w jej sprawie... bo jakos dziwnie, pomimo wielu ogłoszeń, Suri nadal jest u mnie... [IMG]http://i50.tinypic.com/28h2b8i.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2jcyrsj.jpg[/IMG]
  14. [quote name='iwi10']Małe diabełki:evil_lol:[/QUOTE] Czas sobie leci, Liszka dojrzewa, niedługo skończy 2 lata :) Pannica jest charakterna, ale trzeba przyznać dobrze wychowana :)... skromność przeze mnie przemawia :D Oczywiście w dalszym ciągu jej najlepszym przyjacielem jest Fafik, ale Liszka niezmiennie ma wiele kolegów i koleżanek. Wprowadza nowych pensjonariuszy w arkana pobytu w Szamańskim Kręgu, pilnuje, aby ci, którzy mieszkają tu już dłużej byli mili dla tych nowych. Nadzoruje ich zabawy, broni koty przed ewentualnymi atakami, słowem kierowniczka z niej pierwszorzędna :) Co zaś do jej problemów z nogami... no cóż... nie ma ich :) Załączam do sprawozdania kilka fotek z różnych okresów, w ostatnim roku :) Liszka z Dżekim, który równiez został u nas [IMG]http://i37.tinypic.com/15q86pw.jpg[/IMG] a tu z Funią - dzięki Liszce Funia nie tylko wyzbyła się strachów, ale również spędziła kilka miesięcy beztroskiego, wolnego i pełnego zabaw zycia [IMG]http://i50.tinypic.com/bgcz08.jpg[/IMG] z Kropkiem i Sabiną - zimowe szaleństwa :) [IMG]http://i50.tinypic.com/2gx06me.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2mgrse8.jpg[/IMG] z pensjonariuszami: Bursztynem, Jackiem, Suri, Fioną, Goldim oraz swoim Fafikiem. [IMG]http://i47.tinypic.com/6fd2sh.jpg[/IMG] szaleństwa z Suri [IMG]http://i44.tinypic.com/9r2fcn.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/14vbyq.jpg[/IMG] prawda, że piękna :)?
  15. [quote name='monia3a']Kuna a jak z jej łapką, dalej jej nie obciąża ??[/QUOTE] to zalezy od okolicznosci, jak mi ucieka albo ja jej :evil_lol:, to zasuwa na czterech, ale czasami kica na trzech... Wg mnie to problem w stawie łokciowym, ale cóż, dopóki nie stanie sie 10 kg laska... i tak nie ma sensu nic robic. Stawiam po dokładnej i dogłębnej analizie, że to corgi cardigan
  16. KIlka fotek Foczki, tak sprzed miesiąca.. [IMG]http://i46.tinypic.com/59wj9d.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2utlu8p.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/20if3ie.jpg[/IMG] co do ogłoszeń, to w zasadzie nie wiem, mój net i czas (a raczej brak) ani mi na to pozwalają ani sama nie mam umiejętności
  17. Hm... nie dość, że mi dwa razy wkleiło, to jeszcze pocieło... Fotki wstawię jak tylko zakupie nowy czytnik do karty, ponieważ stary uległ zepsuciu. Mam nawet pare fajnych fotek, ale... :|
  18. [quote name='monia3a']Jak Foczka się miewa?? Schudła już dziewczyna troszkę??[/QUOTE] Foczka miewa się bardzo dobrze, całymi dniami kica po podwórku, wszystkie domowe psy ja akceptują, a nawet szanują, wiec nie ma przeszkód :) No a w związku z tym, że duzo kica, to i schudła:cool3: Kajtek jest w fazie linienia, troche w związku z tym - zmatowiał, ale jest w bardzo dobrej formie, a Nurek jak to Nurek - interesuje go tylko żeby spacer był wystarczająco długi:evil_lol: Nie pamiętam czy już o tym pisałam, ale obaj chłopcy sa juz wykastrowani i czekają na domki:p
  19. [quote name='monia3a']Jak Foczka się miewa?? Schudła już dziewczyna troszkę??[/QUOTE] Foczka miewa się bardzo dobrze, całymi dniami kica po podwórku, wszystkie domowe psy ja akceptują, a nawet szanują, wiec nie ma przeszkód :) No a w związku z tym, że duzo kica, to i schudła:cool3:
  20. no i wywołałam wilka z lasu, właśnie dostałam sms, w którym zostałam poinformowana, że z Makówką jest wszystko ok. Żadnych więcej szczegółów oprócz tego, że nowi własciciele są Jej jedbnak znani oraz, że znaja Ich 3 osoby, które znam ja... dośc enigmatycznie, ale z iskierka nadziei
  21. [quote name='monia3a']Błagam Was nie zakładajcie z góry najgorszego. Nawet najlepsze domki mogą okazać się nie teges.[/QUOTE] to prawda, ale faktem jest, że osoba, która jakby była odpowiedzialna za Makówkę, nie chce udzielić żadnych informacji o niej, nie wiem czy dała umowę do podpisania, za to dowiedziałam się, że w rozmowie z pewna Panią, powiedziała, że nie zamierza sterylizować suki, bo przeciez nowy własciciel mógłby chcieć szczeniaczki:angryy: Jeżeli o mnie chodzi to jak bbgm znajdzie namiary na tę pseudo, to jade tam, aby się upewnić czy nie ma tam Makówki...
  22. Surówka otrzymała od Sayrel po raz kolejny pakiet iogłoszeń, mam nadzieję, że tym razem bedzie to owocny pakiet :) Dziękujemy, Martyna!
  23. [quote name='monia3a']Ładnym w życiu lżej ;)[/QUOTE] niestety to tylko jedna strona medalu... ja, w przypadku psów, uważam, że właśnie ich uroda to przekleństwo :( płaca za niebieskie oczy, sliczne futerka itp...
  24. Bardzo prosze wszystkich o pomoc!! Nadir zaginął. Wczoraj wieczorem dostałam maila od jego właścicieli, że szukają go już 2 tygodnie!! Nadir mieszkał w miejscowości Łapy Łynki, niedaleko Białegostoku, gdyby ktoś widział żółtego boksera proszony jest o kontakt pod numerem 511067351 lub 669102288
×
×
  • Create New...