Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='motyleqq']Twój TŻ ma fajowy głos, [/QUOTE] Wiem, w końcu to mój TŻ, hihihi :lol: Przekażę mu :diabloti: [quote name='motyleqq']a Jax zajefajne mięśnie! [/QUOTE] Też tak uważam - w końcu to mój pies :diabloti: :evil_lol: [quote name='motyleqq']pociesznie podaje łapkę, ale najbardziej mnie rozwaliło jak go Twój TŻ odepchnął, a ten aż wyleciał w powietrze :evil_lol:[/QUOTE] Hihi, no to jest właśnie cały on - to nie TŻ tak nim szurnął, tylko on się zachowuje jak piłką :lol:
  2. Mnie nie chodzi o same komendy, tylko o ich naukę ;) Podobnie uczy się w dogtrekkingu czy canicrossie np. Evel, widzisz, wiedziałam co robię, jak Ci ją wyadoptowałam :lol:
  3. [CENTER]Ksenia to [B]trzyletnia[/B] suczka, mix [B]wilczaka czechosłowackiego.[/B] Już od szczenięctwa [B]nie miała szczęścia[/B] do ludzi - została odebrana z [B]bardzo złych warunków[/B], tułała się po domach tymczasowych i hotelach; obecnie również [B]przebywa w hotelu dla psów[/B] niedaleko Krakowa. Ksenia to suczka o[B] bardzo zdecydowanym charakterze[/B], dlatego nadaje się [B]tylko dla doświadczonego właściciela[/B]. Powinna mieć zapewnioną [B]odpowiednią dawkę ruchu, stały schemat dnia i zajęcia[/B], dzięki którym będzie [B]czuła się bezpiecznie[/B] oraz[B] spożytkuje swoje pokłady energii[/B]. Lubi [B]bieganie, aportowanie zabawek[/B], jest bardzo[B] karna i posłuszna[/B] w stosunku do swojego właściciela. Ksenia zna [B]podstawowe komendy[/B], wie, co to [B]obroża i smycz[/B], po przyzwyczajeniu się do właściciela jest odwoływalna. Ze względu na charakter [B]nie nadaje się do domu z dziećmi oraz ze zwierzętami[/B]. Dla Kseni szukamy [B]domu z ogrodem[/B], nie nadaje się ona do mieszkania w bloku czy w mieście. Właściciel powinien mieć [B]doświadczenie w postępowaniu z psami [/B]o trudnych charakterach oraz być osobą [B]zdecydowaną, pewną siebie [/B]oraz jednocześnie [B]spokojną i cierpliwą[/B]. Ksenia jest [B]zdrowa, odrobaczona i zaszczepiona[/B], przed adopcją będzie również [B]wysterylizowana[/B]. [/CENTER] Nie wiem, do kogo kontakt, poproszę o tę informację, zanim będę robić ogłoszenia.
  4. [quote name='motyleqq']a co do tego roweru, to jak uczyć komend kierunkowych? bo ja bym chciała jeździć, ale z suką obok siebie, tyle że w tym momencie zginęłabym śmiercią tragiczną przy pierwszym zakręcie :diabloti:[/QUOTE] To chyba jak przy agi? [quote name='nick_']o widzisz, teraz sprecyzowalas swoja wypowiedz, ktora zmienia postac rzeczy i akurat tutaj sie z Toba calkowicie zgadzam ;) natomiast z wypowiedzi Aniusi wynika, ze nie moga istniec psy, ktorych np w okreslonych warunkach nie da sie odwolac, wg niej WSZYSTKIE psy da sie naprawic i nauczyc odwolywania, nawet gdy biegna na misje (jak to jej seterki). [/QUOTE] A nie. Po pierwsze na misję nie biegną jej seterki, tylko tym terminem został określony inny pies. Po drugie, znamy się z a_niusia prywatnie, a mój Jax jest całkowicie lonżowany, w ogóle nie biega bez linki i niejednokrotnie o tym rozmawiałyśmy - że jeśli ostatecznie psa się nauczyć nie da, to powinien biegać z linką. Zresztą, w mojej galerii, jak i w kilku innych miejscach Anka o tym pisała ;) Eveeeel, a coś mówił TŻ jeszcze o malinku? :lol:
  5. [quote name='sacred PIRANHA']nawet moje zarazki się załapały:-D[/QUOTE] Jak zawsze :lol: [quote name='dog193']Ale terrorysta :evil_lol:[/QUOTE] Hihi, nooo terrorysta, to fakt - ale tylko przy niekontrolowanych zabawach :lol: Bez nich byłaby masakra z nowymi zabawkami, bo pies totalnie nie myśli ;)
  6. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-uU8gVzpykAo/UBA6RpPqoMI/AAAAAAAAEgg/32Wty7dZgWg/s512/P7250203.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-2RsSSKtCWgM/UBA6Sh6QJ3I/AAAAAAAAEgo/bwG7GuQCGC0/s512/P7250204.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-L0J2HztYBkI/UBA6TvVkfqI/AAAAAAAAEgw/cqLV_-XOUNc/s512/P7250206.JPG[/IMG]
  7. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xrDnNzbLtUc/UBA6CL4jo7I/AAAAAAAAEe0/GtkfitTrEhE/s512/P7250172.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ZQa8RmzOTW0/UBA6JJuSeMI/AAAAAAAAEfo/mbMv9NGkgao/s640/P7250185.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-kVdM1A3bxqw/UBA6KEnJ18I/AAAAAAAAEfw/exrnqOHym_A/s512/P7250186.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Bi8Ka0RIkII/UBA6M3aXdTI/AAAAAAAAEgA/orLQ75JVZCw/s512/P7250188.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Us-StAY9_LQ/UBA6QZGttkI/AAAAAAAAEgY/eDDt9W7dHuM/s512/P7250200.JPG[/IMG]
  8. perspektywa to podstawa :lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5MH8B3ZS7Rw/UBA5rWpy-VI/AAAAAAAAEcw/Li6unAj5Pys/s640/P7250129.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-DfBguoICFFc/UBA5uxEmwiI/AAAAAAAAEdA/Q7xk31XICW4/s640/P7250132.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-8dpwAT-dWnc/UBA50v-HUEI/AAAAAAAAEdg/eI446zoj8Hk/s640/P7250143.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-l51UJ_FVLLM/UBA52T-CaJI/AAAAAAAAEdo/oP9cws2nB0I/s512/P7250147.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-EUvjyA4SAHs/UBA6A0SA9GI/AAAAAAAAEeo/-ha9-RZzz54/s512/P7250171.JPG[/IMG]
  9. Mączka mięsna czy mięso na pierwszym miejscu to podstawa, no i trzeba patrzeć, bo bywa, ze skład różni się w zalezności od etykiety, podczas gdy karma teoretycznie ta sama ;) Czasem dajemy Jaxowi mozliwość wyszalenia się w zabawach niekontrolowanych (szczególnie przy nowych zabawkach), wygląda to tak: [video=youtube;ow4ZFBjwUgQ]http://www.youtube.com/watch?v=ow4ZFBjwUgQ[/video] Przy okazji widać jego zerowe umięśnienie :lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-yOYegq0A7kA/UBA43SGfl0I/AAAAAAAAEag/V_23IunwHyU/s640/P7250083.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-rNcwYR3GYOo/UBA44C_Xy5I/AAAAAAAAEao/V0j215_FBQM/s640/P7250091.JPG[/IMG] niedorobiony jrt, czyli próba zabrania piłki :roll: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-QwWkiWapTC4/UBA469fnPaI/AAAAAAAAEa4/eNQlWeR0Gks/s640/P7250098.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-QKeWrvvN6YE/UBA4_hhVPQI/AAAAAAAAEbY/EUq-6xMPfDA/s512/P7250103.JPG[/IMG] wspólne piłeczkowanie [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-9ZZzg4Tm0iI/UBA5Kyzb99I/AAAAAAAAEcI/oSqk_UBmvXM/s512/P7250118.JPG[/IMG]
  10. [quote name='motyleqq']a jak ją będę zamykać na noc, to szybciej się przyzwyczai do długiego spania w klatce?[/QUOTE] Myślę, że tak, tzn. u nas to dawało rezultaty, tylko na początku musiał być odsłonięty, żeby nas widzieć. Myśmy robili tak, że najpierw zamykaliśmy na noc np. na godzinę, jak oglądaliśmy film, a potem wypuszczaliśmy, ale zganialiśmy z łóżka. Potem na dłużej, dłużej - ale wypuszczaliśmy, zanim zaczął piszczeć. Jak opanował klatkę, to był zamykany na całą noc i ignorowaliśmy piszczenie, a większą histerię tłumiliśmy waleniem w klatkę, ale to już zależy od psa, co lepiej znosi. No i u nas Jax siedział nawet przez całe dnie w klatce w pewnej chwili, jak byliśmy z nim w domu, żeby szybciej przywyknąć.
  11. [quote name='motyleqq']o, na filmikach u nas widać, że Etna co chwilę wstaje i idzie się przejść, po czym znów się kładzie i tak w kółko. nagrywałam ją parę razy i nigdy nie spała... ło, to dla mojej pewnie L by trzeba? przy kongach jest napisane dla jakiego psa? extreme jest bardziej twardy?[/QUOTE] U nas też na filmikach widać Jaxa, który wydeptuje ścieżki, nasłuchuje, kładzie się i wstaje, kręci się, czuwa - w klatce tego nie ma, wchodzi i zasypia :lol: Extreme jest bardziej twardy, u nas Jax bardzo niszczy zabawki, a na kongu nie widać żadnych zniszczeń, więc jest okej. Jest napisane chyba wagowo, dla jakich to jest psów. [quote name='a_niusia']robi tak dlatego, ze jest zdenerwowana. kiedy zaakceptuje klatke jako swoja nore spalnicza, to bedzie po prostu spac. ja mam kongi L. mam jednego zwyklego czerwonego i drugiego wersje puppy, bo sie skusilam na zestaw dla duzych szczeniakow. oba daja rade.[/QUOTE] No właśnie też myślę, że dla Etny L byłoby okej. Ja mam tego oryginalnego konga, wiele osób ma podróbki z trixie, ale dla mnie są po pierwsze za miękkie, a po drugie mają mniej miejsca w środku.
  12. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jqQn72XdxwE/UBAYBYs4XvI/AAAAAAAAEZo/J1Jgd4EyH1s/s640/DSCF3210.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-3BcxRhjjSU0/UBAYCpBuMTI/AAAAAAAAEZw/ic2-6x2Qm0s/s512/DSCF3212.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-1L4DgFdzWUo/UBAYEK_K1PI/AAAAAAAAEZ4/21ZVe4gMHMA/s640/DSCF3218.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ENPXtlyUhjs/UBAYFjwQg5I/AAAAAAAAEaA/b-URIb8msZU/s640/DSCF3219.JPG[/IMG]
  13. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-MjUUlwhEdfA/UBAX63MIlOI/AAAAAAAAEZA/RuG9FxAfF3c/s512/DSCF3202.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-2tHkwJl6rH8/UBAX8VAJltI/AAAAAAAAEZI/bEac_A-d0eg/s512/DSCF3203.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-hx0mj0bWLTQ/UBAX9Wao5pI/AAAAAAAAEZQ/-AE83hZ98Cw/s640/DSCF3206.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-QwvXhvZtaho/UBAX-hPvnDI/AAAAAAAAEZY/hGXibP1RG0k/s640/DSCF3207.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-YuJ1pZsg33E/UBAYAFfn_lI/AAAAAAAAEZg/6ecJuFSs8XY/s576/DSCF3209.JPG[/IMG]
  14. [quote name='PACZEK']To może z tej radości weź na siebie obowiązek kontaktu z hotelikiem :lol: Będziesz nas informować co u Kseni i czasem jakieś fotki wrzucać. Bardzo byś pomogła mari23 która ma masę obowiązków ze swoimi psami i teraz jeszcze męża w szpitalu.[/QUOTE] Mam swoje psy, przy których nikt mi nie pomaga, a los Kseni leży mi na sercu, dlatego się cieszę :) Twoja ironia jest tutaj jak piąte koło u wozu. Jeśli mari (bo rozumiem, że ona jest decyzyjna w tej sprawie) wyrazi takie oczekiwanie czy prośbę, to podejmę się kontaktu, bo nie przeszkadza mi to w niczym, a wiele mogę się sama nauczyć ;) Pomagam, jak mogę - mari23 prosiła o zmniejszenie i wykadrowanie fotek do ogłoszeń, co też czynię ;) Potem postaram się napisać tekst, ale nie obiecuję, że dziś, bo padam na twarz. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-yJce5djykWY/UBAXznvbg-I/AAAAAAAAEYQ/9vsB0iM-jbc/s512/DSCF3195.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Y_0woJ0heck/UBAX0kREusI/AAAAAAAAEYY/LB__rWNsN8E/s512/DSCF3196.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ggv1ieKuylw/UBAX1pdViAI/AAAAAAAAEYg/v_yvXyBx6Mc/s512/DSCF3197.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-XiZkrC7EvwY/UBAX4YfIF-I/AAAAAAAAEYw/f89ln5jf5Vc/s640/DSCF3199.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-r1RcYHN795c/UBAX5qUbn6I/AAAAAAAAEY4/mvo4D3MLXjk/s512/DSCF3201.JPG[/IMG]
  15. [quote name='motyleqq']ladyS, dzięki. różnica jest taka, że wiem, kiedy będzie wyć... bo widać po niej, jak jest podekscytowana, a jak leży sobie grzecznie przed wyjściem. generalnie to chyba jej przeszło niszczenie po tymczasowaniu Komy(kot), od tamtego czasu, do tego tygodnia nic nie niszczyła. (chyba muszę przygarnąć kota:diabloti:) trochę się obawiam zamykać ją w klatce na 10h, czy to nie jest za długo? aha, i posiłki dostaje wyłącznie w klatce, jak widzi że biorę miskę, to biegnie tam czekać ;) robimy też crate games co do konga, to mamy taką piłkę do wypełniania, to chyba jedyna rzecz, którą Etna zajmuje się zawsze. ale jest innej konstrukcji niż kong i wystarcza na jakieś 10min... muszę w końcu zainwestować w konga, tylko nie wiem jak dobrać rozmiar?[/QUOTE] My Jaxa zamykaliśmy na taki czas w klatce, tylko potem miał odpowiedni spacer ;) Pies generalnie w domu, pod nieobecność właścicieli (a nasz i w obecnosci) po prostu śpi, więc jeśli klatka pozwala mu na zmiany pozycji, to nie widzę powodu, żeby nie siedział w klatce. Dla mnie ważne jest to, że pies wyje, bo się stresuje, a taki stres nie pomaga psu - szczególnie, że Jaxa np. nakręcało chodzenie w kółko, dlatego klatka jest dla mnie idealnym rozwiązaniem. Konga mamy Extreme, czyli czarnego, rozmiar M. Jak jest dobrze napakowany, to zajmuje Jaxowi i półtorej godziny - zwykle na dno idą chrupki, które wypadna, a do zatkania pasta zrobiona z pasztetowej, masła, oliwy z oliwek i roztartych chrupek oraz rozdrobionych pasków mięsnych. Zatykamy smakami albo serem i wkładamy do zamrażarki ;) Wyjmujemy ok. 10-15 minut przed wyjściem, żeby nieco się ocieplił, a nadal był twardy, bo to zapewnia dłuższe zajęcie ;)
  16. Wszyscy mówią o linczu na Unbelievable, a ja widzę lincz na tych, którzy uważają, że psa da się wychować i którzy nie są za "wolnością" piesków. Dla mnie teksty o psach, które mają radosny wyraz pyska po misji utwierdzają mnie w przekonaniu, że z niektórymi nie potrafiłabym się dogadać. Generalnie nie przepadam za wpychaniem się z radami do osób, które ich nie potrzebują albo nie wyrażają takiej potrzeby, bo sama nie mam jakiegoś wielkiego doswiadczenia, dlatego rozwalają mnie osoby, które takie rady dają, a nie są o nie pytane. Podobnie nie rozumiem bronienia jednych przed drugimi, bo niewątpliwie każdy ma z psami jakieś problemy. No i faktem jest, że to, ze pies umie sztuczki, to jeszcze nic nie znaczy, bo nie musi być posłuszny - posłuszeństwo to słuchanie właściciela równiez poza "trybem pracy". A teraz do motyleqq - widzę, że masz podobny problem, jak i my z Jaxem mieliśmy. Raz wył, raz nie wył; raz niszczył, raz nie; jak spał, raz latał po pokoju. My (poradzę to, co sami robiliśmy) ograniczyliśmy znacznie psu przestrzeń, co się równało w klatką (możesz zawsze przyspieszyć nieco proces klatkowania, u nas Jax też przez pierwsze miesiące za klatką nie przepadał, ale dostawał tam żarcie, zabawki, ćwiczyliśmy na lepszych smakach własnie w klatce, więc się przyzwyczaił). Do klatki dawaliśmy nie gryzak, tylko coś, co pozwalało psu na lizanie, a więc konga odpowiednio wypchanego - do dziś zajmuje go stuprocentowo. Do tego zero reakcji na piszczenie (ew. uderzenie w klatkę/rzucenie czymś w kennel/ryk "zamknij się" z zaskoczenia, gdy pies nie widział, że to my), olewanie psa gdy robi w klatce głupoty, łącznie z niepatrzeniem na niego ;) Wywalenie psa z łóżka na noc, generalnie wywalanie go, gdy sam się kładzie i dozowanie czasu, gdy przebywa z nami, żeby przy zachowaniu dobrej relacji w trybie pracy jednocześnie nieco uczynić psa niezależnym od nas (TŻ ma czujny sen, więc go wywalał na "jego" fotel, teraz pies od kilku tygodni śpi w klatce - na początku było piszczenie, potem spokój). Przy wychodzeniu stosowaliśmy tysiące trików, ale ostatecznie pomogło dopiero... przestawienie klatki tak, żeby pies widział wszystko na dworze, czyli do okna balkonowego. Teraz pies na noc jest przykrywany całkiem w klatce, a jak zostaje sam w dzień, to stawiany przy oknie balkonowym, żeby mógl nadzorować teren. U nas Jax czasem wył od razu, czasem wcale, czasem po 15 minutach, czasem po godzinie przez 5 minut i potem przez parę godzin wcale. Na gryzaki jako takie czy na zwykłe żarcie po prostu się jeszcze bardziej nakręcał i piszczał, wariował.
  17. Aleście popisali, a ja mam mało neta :lol: [quote name='motyleqq']ale jakiej reszty? :lol:[/QUOTE] Takiej reszty, że prócz warunków do posiadania psa (czyli kasy i przestrzeni) trzeba mieć również wiedzę, jakieś pojęcie o wychowaniu, zachowaniach. Oczywiscie, moim zdaniem. Wiele osób tego nie posiada, a nawet - większość osób posiadających psy nie posiada tej wiedzy. [quote name='gops']ja jem mięso jak muszę czyli jak organizm się domaga, co innego chesburgery w macu czy pizza z kurczakiem :lol: z pazurami zawsze idę do weta , bo suka mi nie chcę dobrowolnie dać obciąć a u weta daję bez problemu .. za to akcje zawsze są przy obcinaniu nienawidzi strzyżenia w okolicach uszu .[/QUOTE] U nas pies został spacyfikowany przy każdej próbie nie pozwolenia zrobienia przy sobie czegoś, więc pozwala na robienie wszystkiego. [quote name='Amber'] Nie jestem fanką tych zwierzaków, tj bardzo podobają mi się węże, ale ich nawyki żywieniowe mniej ;) [B]Jednak jak komuś sprawia przyjemność ich trzymanie to czemu nie?[/B] Wąż czy pająk jest na pewno dużo mniej uciążliwy w hodowli niż pies czy kot, więc racjonalnie więcej przemawia za tymi zwierzakami :p[/QUOTE] Dlatego, że przyjemność człowieka nie powinna być ponad życiem w naturalnych warunkach zwierząt dzikich. [quote name='gops']a niema bezzapachowych tych kropel czy co to tam jest do czyszczenia uszu ? wcale się jej nie dziwie że nie lubi , sam zapach jest brzydki nawet :eviltong:[/QUOTE] My mamy właśnie bezzapachowe, świetnie się sprawdzają do czyszczenia, u nas raz na miesiąc w zasadzie ;) [quote name='Unbelievable']ci sami debile oddają psy do schronisk, przywiązują do drzew i wyrzucają je z samochodów, argument żaden[/QUOTE] Argument jest - bo pies jest "towarem", który może mieć każdy, pijak, sadysta itd. A gady, małpki czy co tam nie sa tak popularne, a moim zdaniem powinny być znacznie mniej - szczególnie małpki. [quote name='Izabela124.']Akurat ta osoba sra pieniędzmi, więc ją na to stać i małpka ma super warunki.[/QUOTE] Warunki to za mało, małpki nie sa udomowione i do szczęscia im człowieka nie potrzeba. [quote name='Izabela124.']Nie widuję Cię na wątkach adopcyjnych, akcyjnych, więc raczej aż tak bardzo nie interesujesz się tematem.[/QUOTE] Mnie też jest trudno zauważyć na wątkach adopcyjnych, bo uważam, że pwp na dogo robi się żałosne - to też jest jakaś oznaka? [quote name='Izabela124.']O me psy się nie martw, jestem tech. wet i wiem kiedy im coś dolega [/QUOTE] O, jakże to mało znaczy, znam tech. wet, który ma ogromnie małe pojęcie o zdrowiu psów - studia w tym kraju może skończyć każdy. [quote name='evel']Bo nie mają więzi z przewodnikiem? :)[/QUOTE] [quote name='Aleks89']Bo mają potrzebę wolności?[/QUOTE] Tak, bo pies leży i widzi w myślach siebie biegającego po polach :evil_lol: [quote name='Izabela124.']Ocudzić? :)[/QUOTE] :crazyeye: A co to znaczy? [quote name='gops']to jest kwestia charakteru psa a nie wychowania .[/QUOTE] W rzadkich przypadkach. [quote name='a_niusia'][B]milosc do psa nie wystaczy, zeby stworzyc z nim wiez.[/B] i wreszcie...ja moje psy tez kocham, z jednym mam nawet wspolne serce. i nigdy bym zadnego nikomu nie oddala.[/QUOTE] Szkoda, że cioteczki z dogo tego nie czają - mówię ogólnie :roll: [quote name='gops']ucieczki nie, tylko zamiłowanie do ucieczek :) na pewno da się wypracować w jakimś stopniu ale miałam psa który mimo że miał ze mną świetną więź według mnie , był szkolony posłuszny lubił sobie zrobić wycieczkę całodniową raz na parę tygodni , zawsze wracał i znowu przez pare tygodni był ideałem aż do czasu kolejnej wycieczki i tak w kółko przez 9 lat , potem już mu starość nie pozwalała na te wycieczki miał słabszy wzrok ,słuch . a znam psy które mają w nosie wszystko inne prócz swojego właściciela i są takie od małego .[/QUOTE] Gdyby mój pies robił sobie wycieczki całodniowe, to bym padła na zawał i zabezpieczyła wszystko tak, aby pies nie miał szansy ucieczki. [quote name='Unbelievable']przy takim psie jak Gram pewnie byś swoje wymagania zweryfikowała :diabloti: ja co do jego ucieczek wymagam tylko tego żeby wrócił, i wraca ;) maksymalny czas jaki go nie było to 4 godziny, jak szwędał się po wsi i wyżerał wsiowym psom żarcie z misek :diabloti: ostatnio wraca zawołany nawet jak sobie bez pozwolenia za bramę wyjdzie, więc to jest na prawdę ogromny progres, ja przy tym psie się cieszę z najmniejszych sukcesów. Od Brumy wymagam więcej, lepiej, bo wiem że ją stać na dużo, tylko się jeszcze nie rozumiemy do końca ;) co nie znaczy że ją przeciążam czy coś[/QUOTE] O, znów Gram jako nadpies. Dziwi mnie radość, z jaką mówisz o jego wycieczkach - nie obawiasz się, że wsiowe burki mu w koncu wygryzą dziurę w dupie, albo ktoś przypakuje go śrutem, bo nie lubi szwędających się psów? [quote name='Aleks89']evel-Czar na lince idzie jakby miał zaraz kopnąć w kalendarz.Zwykle kładzie sie i leży. Aniusia -nie k..... nie umiem. 2 pozostałe psy chodzą jak w zegarku ,ale nie psia mać nie umiem.Bo ty jesteś pępkiem świata i wszech wiedzącą istotą.Kupiła se dwa gordony i uważa się za medium.[/QUOTE] [quote name='Aleks89']Dobra Aniusie trza olać ,troli się nie dokarmia. Evel-no własnie w OE też idzie jak na ścięcie.Chodzi o to ,że nie biega.Jak nie biega to szybko traci mase mięśniową (11lat) i gorzej mu sie chodzi. On przy wszystkich takich wynalazkach traci radoche z życia.Nawet szelki powodują jego pac na ziemie leże i sie nie ruszam. Aniusia raz jeszcze do ciebie.Jesli masz takie doświadczenie w szkoleniu itd. to ja nawet podjade do ciebie ,albo przywioze ci psa i zapłace oczywiście za jego szkolenie z wracania na komende.[/QUOTE] A Ty potrafisz wypowiadać się bez przekleństw, czy może to jakiś problem z wyrażaniem emocji? To tylko forum. Rozumiem, że Twój pies chodzi bez obroży, skoro w OE nie chce łazić? No bo tak to wynika? Ja bym po prostu olała nastroje psa - zobaczy, że albo biega w OE, albo nie biega wcale i by biegał ;) Wiem, bo przerabiałam to (tylko nie z OE) z moim psem. [quote name='Unbelievable']proszę cię, ja jestem po jakichś 3 latach łażenia z psem na lince dzień w dzień, nie musisz mi mówić jak to wygląda [/QUOTE] Evel miała na bieżąco przerabiane chodzenie z psem na lince, jak byliśmy na wakacjach - bo ja z Jaxem chodziłam wyłącznie na lince i evel widziała parę razy, dlaczego. Wbrew pozorom, nie zmieniła swojego zdania na temat prowadzenia psa na lince i nawet stwierdziła, że ten lonżowany konik to się ładnie męczy biegajac :lol: Nie rozumiem więc oporów przed linką.
  18. Mari23, odpisałam na Pw. Ciesze się, że Ksenia jest w końcu u profesjonalistów i że tak świetnie wygląda - piękna sylwetka i zadowolony pies :)
  19. Nie wiem, nigdy się nad tym nie zastanawiałam, szczerze mówiąc - ale np. psów ludzie nie powinni trzymać, nawet jeśli mają jedynie warunki odpowiednie, a reszty już nie ;) W temacie gadów, płazów nie siedzę, więc się nie odzywam ;)
  20. Ależ ja uważam podobnie (tzn. o mięsie), nie jestem jakąś specjalną fanką, ale z racji na ostatnią chorobę i dietę musiałam jeść dużo konkretnego rodzaju mięs i nie myślałam o tym, jak ginęły te zwierzątka. Tzn. ja wiem, jak one giną, ale nie czuję w związku z tym jakiegoś totalnego przygnębienia, tak samo, jak używając słowa "zdechł" zamiast "umarł" w stosunku do zwierzęcia. Na wątku pseudo-wege kiedyś zapytali mnie, czy byłabym w stanie zabić i obrobić sobie to zwierzątko, no to cóż - gdybym miała potrzebę zjedzenia mięsa, a to byłby jedyny sposób, to tak ;) Jedyne, o co walczę, to humanitarny ubój zwierząt. Nie jestem specjalnie "wrażliwa" na takie widoki. Pewnie gdybym mieszkała w Chinach, to jadłabym psy, a będąc Aborygenką - oczy wołu i robaki. Ale jednocześnie rozumiem wegetarian i szanuję ich wybór do momentu, gdy moi szanują mój ;) To tak odnośnie tego tekstu o kotletach evel :lol:
  21. [quote name='motyleqq']a ja tam uważam, że nie ubędzie mi psa, jak go ktoś sobie pogłaszcze. i jakoś nie narzekam na brak skupienia. ale oczywiście można sobie nie życzyć i inni powinni to uszanować. swoją drogą, kiedyś jeden facet bardzo chciał pogłaskać Etnę, ale ona go obszczekała, więc postanowił zadowolić się grzywkiem, którego miałam na DT. w rezultacie grzywek wyjął mu szynkę z reklamówki :evil_lol:[/QUOTE] Owszem, psa nie ubędzie, ale człowieka też nie ubędzie, jak nie pogłaska. Oczywiście sa osoby, które Jaxa głaszczą - głównie psiarze, ludzie bez psów też, szczególnie, gdy ktoś sympatycznie zagada. Małym dzieciom nie pozwalam go głaskać, bo rodzice potem mają pretensje, że polizał/popatrzył/skoczył nie daj borze szumiący. Dzieciom bawiącym się na podwórku i biegnącym do niego hordą tez nie pozwalam go głaskac, bo widze, ze on jest przytłoczony ilością osób. Tak samo dzieciom z wszelkimi zabawkami, bo Jaxa bardziej interesuje zabawka, niż dziecko ;) A jak ktoś podchodzi i zadaje pytanie, czy moze oraz próbuje głaskać, nie czekajac na odpowiedz - nie pozwalam z czystej złośliwości :lol:
  22. Argumenty typu "czy wiesz, jak umiera Twój kotlet" to trochę intelektualna nizina, moim zdaniem. Ja uważam, że trzymanie dzikich zwierząt jest w większości przypadków niehumanitarne głównie dlatego, że mało kto potrafi zapewnić im odpowiednie warunki. Ale takie samo zdanie mam o zwierzętach udomowionych, żeby nie było :lol:
  23. [quote name='lika1771']Takie sytuacje sa nie do przyjecia,ale czy sie dziwisz,ze dziecko chce poglaskac yorka? Sama jak widze szczeniaka to z checia bym go poglaskala, chyba kazdy tak ma...Tylko my dorosli potrafimy sie powstrzymac dzieci niekoniecznie.[/QUOTE] Dziecko ma rodziców, którzy powinni je uczyć zasad kultury i, jakby nie było, bezpieczeństwa. Więc o ile nie dziwię się, że dziecko CHCE pogłaskać yorka, o tyle dziwię się, że nie zostało nauczone, że chcieć a móc to dwie różne sprawy. Ja bym chciała czasem palnąć obcą osobę w jej durny łeb, ale zdaję sobie sprawe, że istnieją jakieś zasady postepowania, więc tego nie robię.
  24. [quote name='lika1771']Przeciez to nie zbrodnia,ze dziecko chce poglaskac pieska, bo w domu ma pluszowego.Jako dziecko bardzo chcialam psa moi rodzice nie zgadzali sie....Wiec chodzilam na spacer z psem sasiadow i chcialam glaskac kazdego psa.Rozumiem dzieci ktore chca poglaskac i tlumacze dlaczego nie...[/QUOTE] Zbrodnia nie, ale to nie znaczy, że każdy ma ulegać. Tak samo nie życzyłabym sobie dotykania mojego dziecka/TŻta/kota/torebki czy czego tam, bo ktoś w domu ma/nie ma/ma inne/chce mieć takie i chciałby dotknąć. A już zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie zachodzenie mi drogi czy zatrzymywanie mnie, gdy ktoś widzi, ze owszem, idę z psem, ale nie tempem spacerowym, tylko marszem, przed siebie, nie zatrzymując się na trawnikach i trzymając psa krótko, albo jeszcze mając psa i np. torby/walizki/zakupy czy co tam.
×
×
  • Create New...