-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
Przede wszystkim, nie można uśpić zdrowego psa- to jest niezgodne z prawem. Po drugie - skoro psy się gryzą, to po prostu je rozdzielcie na stałe. Młodszego wykastrujcie, będzie mniej latał za sukami i mniej się wyrywał do psów, a stróżował tak samo. Jedyne, co można poradzić, to pracę z psami, pozytywne warunkowanie obecności drugiego psa - ale najlepszym wyjściem będzie po prostu puszczanie ich na zmianę.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Nie byłoby "ale", gdyby nie było ku temu okoliczności. To tyle z mojej strony. -
[quote name='panbazyl']no też to słyszałam, ale jak wrzuciłam na szukaj połączeń pkp to mi takie cuda na kiju wywaliło, że szok.... ale nie poddaję się :) muszę coś znaleźć :)[/QUOTE] Hihihihihi, bo to trzeba umieć szukać, ja mam doświadczenie :lol: Do Jarosławia bezposrednio z Lublina masz dwa połączenia, jedno ok. 10, drugie ok. 15, oba jadą ok. 5 godzin, ale Ciebie i tak interesuje stacja wcześniejsza, wiec musisz konkretniej tego poszukać ;)
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610']Jeżeli mam być szczera powiem tak- to , że odchodzę ze Stowarzyszenia to nie mam zamiaru rezygnować z pomocy zwierzakom. Ale ok. Dla mnie to i lepiej. Wiec ktoś z Waszej "Elity" musi zostać opiekunem Kseni;)[/QUOTE] [quote name='Ladymonia0610']Zapomniałam dopisać dostałam pw od osoby która napisała mi , że nie wejdzie na ten wątek bo za dużo osób się kłoci. Ma racje. Może lepiej będzie jak skupimy się na pomocy dla Kseni?A nie pisaniu bzdur i oczernianiu się[/QUOTE] Nie unoś się, bo jeśli ktoś się kłóci, to głównie Ty - a że ktoś nie chce wejść na wątek, cóż, jego sprawa. Nikt też nikogo nie oczernia i nikt nie pisze bzdur wyssanych z palca. Ja nie napisałam, że Ty masz nie być opiekunem - obawiam się tylko, głównie z racji na Ksenię, że za jakiś czas znów się okaże, że jednak przestaniesz być zainteresowana jej losami - i nie uważam tego bezpodstawnie, tylko na bazie tego, co już się działo. Dziewczyny znają Cię dłużej, niech one decydują, mój zakres pomocy Kseni pozostaje póki co bez zmian. -
No ja tym szynobusem z Lublina do Zamościa jechałam, baaaaaaardzo wygodna sprawa (jechałam z psem), klima i w ogóle - super się jechało. A wiem, że do Jarosława są dwa połączenia bezpośrednie.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Jeśli mam być szczera - nie chciałabym, żeby Ksenią zajmowała się osoba, która co rusz rezygnuje i wraca, nie chodzi o to, żeby znalazł się obojętnie kto, tylko ktoś, kto faktycznie się w to zaangażuje. -
A to który to Jarosław?
-
[quote name='zmierzchnica']Oj, fakt. Nie wiem czy pisałam, ale ciekawie rozwinęła się sprawa z babcią, która rozpowiadała głupoty o mnie i moich psach (że pogryzły jej agresywnego pieseczka i dlatego jest agresywny; szkoda, że rzuca się na wszystkie psy - miałam 6 w domu w pewnym momencie i wychodziłam z nimi po dwa - na wszystkie wyleciał z ryjem). W każdym razie szłam z tymczasowiczkami, które były malutkie i delikatne, nie chciałam ich psuć takim doświadczeniem, więc w końcu odezwałam się do kobiety, żeby zapięła swojego psa. ON NIE GRYZIE. Co skomentowałam: Taaa, jasne, widzę właśnie - pies z zębami na wierzchu doskakuje do dziewczyn. W skrócie, dowiedziałam się, że: -jestem zj***aną małolatą -specjalnie chodzę z moimi psami, żeby ją wk***ć -mam sp***lać :mdleje: Powiedziałam pani drogiej, że jest żenująca i poszłam. Od tej pory wysyła mi nienawistne spojrzenia, ale na mój widok kundla trzyma.[/QUOTE] Takich ludzi nie znoszę, zwłaszcza, że zwykle w parze z podobnym zachowaniem idzie totalna nieznajomość zachowań własnego psa... [quote name='Soko']Przez tę dyskusję o karmieniu miałam sen, że ja mojego dziecka (?!) nigdy piersią nie karmiłam i obudziłam się z przekonaniem, że muszę to napisać na forum :lol:[/QUOTE] Hihihi, prawie sie kawą oplułam, jak to przeczytałam :lol: [quote name='socurek']A'propos chamskich psiarzy... wykazałam się dzisiaj szczytem chamstwa. Mój pies się dziś rzucił na bernardynkę. Wychodziłam sobie z moimi kundelkami na spacer i zaraz przed blokiem zauważyłam panią z bernardynką. Mój pies nie lubi tego psa, pomimo, że to suczka. Pociągnęłam Norka za sobą i chciałam Panią jak zwykle ominąć szerokim łukiem przez parking.i właśnie kiedy wychodziłam z drugiej strony parkingu, akurat kiedy byłam między dwoma samochodami Norkowi udało się wyrwać z obroży zaciskowej, która dodatkowo ściągnęła mu kaganiec i chwilę potem kotłował się z bernardynką. Na szczęście szybko odpuścił i wrócił... Po prostu nie zauważyłam kiedy suka podeszła do nas od tyłu... Przeprosiłam Panią i wszystko, ale nadal się czuję okropnie...[/QUOTE] Wiesz, to był przypadek, zwłaszcza, że przeprosiłaś - różnica jest znaczna ;) [quote name='Culineo']u nas jest wysyp berneńczyków, mają je ludzie, którzy nie mają o nich pojęcia (pieski przecież są takie słodkie [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG] jak pluszaczki) także za pare miesięcy strach będzie chodzić do parku...[/QUOTE] U nas jest wysyp labradorów (znów!) i, niestety, wszelkich małych ras, które już jako szczeniaki - niektóre - rzucają się na inne psy...
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']A w ogóle był [B]ktoś taki, kto czuł się odpowiedzialny za Ksenię?[/B] [B]Psiak został podrzucony i przerzucany wielokrotnie z największą szkodą dla siebie.[/B] Stowarzyszenie użyczyło konta do wpłat ( o Kseni dowiedziało się w momencie kiedy przyszedł rachunek od Funi za jej hotelik) i teraz stało się zakładnikiem...sorry, ale mierzi mnie taka jawna nieodpowiedzialność osób, które miały do czynienia z Ksenią od wieku szczenięcego :shake::angryy: Wszystko skupia się teraz na mari23 :(, która jest księgową SHA. A skąd ma brać pieniądze skoro konto Kseni jest puste :([/QUOTE] Marinko, ja to wszystko wiem i tak powiedziałam p.Agnieszce - że SHA jedynie użycza konta do wpłat, a zostało zostawione prawie same z tym wszystkim; w końcu użyczanie konta do wpłat nie oznacza przecież płacenia za psa. Obiecałam p. Agnieszce, że dowiem się, co i jak, bo ona nie wie nawet, do kogo się zwrócić, żeby porozmawiac o sprawach finansowych. Wzięłam na siebie póki co kwestię ogłaszania i szukanie kogoś do wizyt, ale nie jestem w stanie wziąć finansowo następnego psa, bo mam jednego w hotelu od prawie dwóch lat, też z długiem. Dlatego pytam - kto czuje się odpowiedzialny za Ksenię i będzie odpowiadał za finanse Kseni? P. Agnieszka, zgodnie z prawdą zresztą, powiedziała, ze szkoda psa... -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
LadyS replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z p. Agnieszką i poprosiła ona, żeby wyznaczyć jedną osobę odpowiedzialną za Ksenię w hotelu - proszę więc, aby osoby, które dotychczas poczuwały się do odpowiedzialności za sunię, wytyczyły kogoś, kto będzie się nią zajmował na większej płaszczyźnie. Edit: widzę, że z ulv p. Agnieszka też rozmawiała - dzwoni do nas, bo do nas ma kontakt i się znamy z wcześniejszych adopcji, a tak naprawdę niewiele wiemy o sytuacji Kseni. -
panbazyl, a patrzyłaś na szynobus? Bo wiem, że jeździ w tamtą stronę.
-
Czasem chciałabym mieszkać w spokojnej dzielnicy - gdzie nie pojadę, tam choć jeden przypadek zdarzyć się musi :lol:
-
W takim razie sięgnij wcześniej - zresztą, w ciągu ostatnich 5 stron inne posty też się zdarzały ;) To jest podforum "wszystko o psach", offtopic to coś, do czego trzeba się przyzwyczaić ;) Jeśli masz jakas historię o chamstwie psiarzy czy w stosunku do psiarzy - pisz, to najlepiej przywraca dyskusję na właściwy tor, a nie próby upominania użytkowników ;)
-
Owszem, tylko to nie dziecka wina, że ma matkę, która za nic ma resztę świata - tylko dziecka szkoda.
-
Nie, tego się nie porównuje - choć jestem zdania, że takie sprawy kobieta powinna ogarnąć w domu. Co innego, gdy "zdarzy się", a co innego, gdy ktoś robi to, o czym pisałam, z rozmysłem - i to własnie nazywam nie karmieniem, a walką o wolność cyca. Są kobiety, które mają i czwarte dziecko, a zachowują się po prostu obrzydliwie - nie wynika to z tego, że one nie potrafią, tylko tego, że uważają, że mają prawo wywalać cycki, bo "one mają dziecko". Dziecko to żaden przywilej czy karta przetargowa, tylko prywatna decyzja każdego człowieka.
-
Anka, zrozum - niech te kobiety karmią, tylko dyskretnie. To nikomu z tych "po drugiej stronie", niż Ty, nie przeszkadza. Niech robi to wygodnie na kanapie w sklepie (choć nie wiem, gdzie tu komfort i wygoda), tylko niech zrobi to tak, żeby to było karmienie, a nie pokazywanie cycka. Wiadomo, że cycka widać, jak się wkłada/wyjmuje, tego się nie zmieni - ale nie to razi ludzi tutaj, tylko fakt, że niektóre baby podciągną sobie bluzkę pod brodę i każą wszystkim się przyglądać, bo co - nagle mają się ludzie odwrócić? Skoro matki karmiące chcą kompromisu i możliwości karmienia, to dlaczego same na ten kompromis nie pójdą i nie będa teraz robić po prostu subtelnie?
-
[quote name='a_niusia']a ja uwazam, ze kazda kobieta ma 100% prawo robic z karmienia piersia rytual i nie nam oceniac, co kto inny uwaza za swietosc. a juz szczegolnie jesli dzialanie kobiecych hormonow w poczatkowej fazie macierzyynstwa znamy tylko z lekcji biologii lub nawet niekoniecznie w ogole je znamy.[/QUOTE] Niech robi - w domu. Na zewnątrz żyje w społeczeństwie, a życie w społeczeństwie wymaga poświęceń i nie rozumiem, czemu większość miałaby się poświęcać w imię mniejszości ;) [quote name='asiunia']Nie napisałam że nikt nie jest dla mnie partnerem do rozmowy-a tylko że osoba nie posiadająca praktyki nie jest-i Ty jako pani polonistka,dziennikarka,redaktora i Bóg wie kto jeszcze powinnaś posiadać zdolność czytania ze zrozumieniem:diabloti: Dla mnie "wolność cyca" jest równoznaczna z karmieniem publicznym i na odwrót.I jak słusznie zauważyła a_niusia nie da się karmić dziecka bez chociażby minimalnego i chwilowego pokazania piersi. Ja również mam określenie na osoby które wiedzy nie posiadają a robią z siebie alfe i omege. Tyle ode mnie-dla mnie koniec tematu.[/QUOTE] Przestań odchodzić od tematu - widać lubisz sobie pogadać, tylko niekoniecznie lubisz sobie poczytać. WSZYSCY, którzy mają jakieś "ale" do karmienia, nie mają go do karmienia jako takiego, nawet z mignięciem tego gołego cycka w chwili wkładania/wyjmowania z biustonosza, tylko mają "ale" do rozsiadania się na środku, podnoszenia bluzki pod brodę i pokazywania caaaaałych cycków przy okazji karmienia jednego, małego dziecka :roll: I tak, jest to dla mnie nienormalne i jest to ekshibicjonizm. Jak nie ma nic przeciwko karmieniu dziecka w sposób subtelny, naturalny - ba, nieraz przy mnie tak dziecko karmiono i jest okej - tak mam coś przeciwko pokazywaniu wszystkiego, w pełnej okazałości, szczególnie w miejscu, gdzie człowiek takich widoków się nie spodziewa. Twoje uwagi osobiste w stosunku do mnie pominę milczeniem i złożę to na karb zmęczenia ;) A_niusia - 99% znanych mi kobiet, które dopiero co urodziły, nie wychodzi sobie ot, tak na spacery czy centrum handlowego, żeby pokarmić dziecko - zwyczajnie fizycznie nie jest w stanie.
-
[quote name='a_niusia']a np. kto broni wolnosci cyca? jakie mamuski? masz na mysli kobiety urzadzajace happeningi np. na lotniskach czy tez babki oburzajace sie, kiedy ktos debilnie komentuje publiczne karmienie cycem?[/QUOTE] Mam na myśli kobiety, które z karmienia piersią robią rytuał i coś świętego, albo po prostu lubią pochwalić się swoim biustem z cieknącym mlekiem - da się karmić piersią i nie siać zgorszenia i zniesmaczenia, a da się też zrobić to tak, że obrzydzi się otoczeniu cały dzień :roll: I przypominam - nie chodzi o samą czynność karmienia, tylko o to, że tego cyca wyjąć można w sposób subtelny, a nie robiąc pokaz.
-
asiunia, po to w takim razie się w ogóle wypowiadasz, skoro nikt tutaj nie jest dla Ciebie partnerem do rozmowy? Ty też dla nikogo nie jesteś. Mamuśki broniące wolności cyca (nie karmienia w miejscu publicznym, tylko wolności cyca) mam już od dawna sklasyfikowane pod jednym terminem.
-
[quote name='a_niusia']wydaje mi sie, ze zmienisz zdanie, kiedy pojdziesz ze swoim dzieciakiem do parku, zacznie ci sie on drzec, ze chce zrec tu i teraz, a tobie jeszcze na skutek tego zacznie leciec niekontrolowanie mleko z cyca. jesli oczywiscie kiedys bedziesz miec dzieci. a jesli chodzi o wykorzystywanie naturalnosci...tak szczerze to nie wiem, czy jak ktos nosi duzy dekolt to nie widac mu podobnie duzo piersi jak karmiacej kobiecie. i co...tez moze ktos to wykorzystac. z tym ze to, ze komus widac cycka nie jest zadnym usprawiedliwieniem dla tego, ze ktos inny ma chce tego cycka dotknac. ja raczej nie, ale i tak nie przeszkadzaja mi karmiace publicznie piersia kobiety. za to przeszkadza mi jak od kogos smierdzi, gdy ktos robi kupe w miejscach publicznych i nie umie sie zachowac.[/QUOTE] Jeśli będę miała kiedykolwiek dziecko, to nie przewiduję długiego karmienia piersią, to po pierwsze ;) Po drugie - ja wbrew pozorom jestem dość kompromisowa i dla własnej wygody odeszłabym w jakieś zaciszne miejsce. Mojej koleżance zdarzyło się, gdy karmiła dziecko, że najpierw podszedł facet, który zapytał, czy może spróbować (w parku, przy ludziach), a potem uciekł w krzaki i zaczął się przed nią onanizować. Nie jest to dla mnie sytuacja komfortowa i z tego powodu nie wyobrażam sobie wywalania cyca przy ludziach - natomiast znam kobiety, które karmią publicznie i nawet tego nie widać. Cyca wyjąć można, owszem - ale da się tak, żeby reszta ludzi nie musiała go oglądać. Pierś pozostaje piersią, niezależnie czy karmi dziecko, czy nie.
-
[quote name='a_niusia']moj brat urodzil sie 29 maja. w porze, gdy zaczal wychodzic na spacery bylo juz upalne lato. na spacerach byl karmiony piersia jak byl malutki. byl glodny, to jadl...po prostu. nikt go nie nakrywal pielucha, bo dla takiego malego dzieciaka ssanie piersi to naprawde ciezka praca i sama tez nie chcialabym, zeby mi ktos nakrywal glowe pielucha, kiedy sobie kroje dobrze wysmazonego steka. i kiedys siedzialam z moja mama na lawce w parku, ona karmila dzieciaka, a dwie gowniary przechodzac pozwolily sobie na komentarz o wywalonym cycku. czy cycek byl wywalony? byl wywalony na tyle, zeby jego zawartoscia bez problemu moglo sie najesc 2 miesieczne niemowle. czy karmienie dzieciaka w parku bylo chamstwem? bynajmniej. kometarz gowniary o wywalonym cycu? owszem, 100% chamstwa.[/QUOTE] Nie zgadzam się do końca, ale cóż - nie ma co dyskutować, bo żadna strona nie przekona drugiej. Życzę tylko matkom, żeby nigdy nie spotkał ich przypadkiem facet, który zechce na swój chory sposób wykorzystać ich naturalność przy karmieniu cycem - a taką sytuację miała moja znajoma, właśnie w trakcie karmienia. Tego na miejscu matki obawiałabym się najbardziej.
-
Hihi, jestem właścicielką małego, prawie dorosłego psa (mentalnie jeszcze ma fiu bździu w głowie) i spotykam się raczej z tym, że właściciele dużych psów uważają mojego psa za super zabawkę dla ich czworonoga :roll: A pozwolenie na gryzienie, podbieganie wynika po prostu z braku wyobraźni i chamstwa. Ja na takie sytuacje reaguję najpierw miło i kulturalnie - proszę zabrać psa - a jak nie pomaga, to zaczynam się bardzo niemiło wydzierać i zwykle to dopiero skutkuje ;)
-
[B]asiunia[/B], nie pouczaj - wiele z nas wychowywało rodzeństwo, matka karmiła przecież przy nas piersią. I przeczytaj jednak uważniej, co się pisze - większość nie ma NIC przeciwko dyskretnemu karmieniu piersią, nawet czasem nie widać, że matka karmi - da się to widać zrobić tak, żeby nie raziło w oczy. Wszyscy mają coś przeciwko wywalaniu CYCÓW - tak, cyców właśnie - w imię zasady "jestem wyzwoloną kobietą i karmię piersią tak, żeby [U]wszyscy[/U] widzieli". Nikt nie mówi, że matka ma nie karmić publicznie - tylko niech robi to tak, żeby nie rzucało się w oczy. Na pijaka wzywa się policję, na pijących w miejscu publicznym też - na matkę rozumiem, że też trzeba, bo się obnaża? Pomyśl trochę, zanim wysnujesz jakieś porównanie.
-
Jeszcze trochę i sprawicie, że pożałuję, że mieszkam we Wrocławiu, a nie w Wawie :lol:
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Aha, w pyszczkach piszczałki wpadają do środka, przynajmniej u mnie - w sensie, że dalej piszczą, ale ciszej ;)[/QUOTE] :mdleje:Toś mnie pocieszyła :lol: