Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. A wymagane jest stałe zameldowanie na terenie Wrocławia?
  2. [quote name='Kashdog'](Chyba muszę zmienić nick, bo ten mnie strasznie irytuje :diabloti:), także tego, Kasia wystarczy :lol:. Tak, wiem i o to też się wypytuję hodowców, a właściwie to tylko jedną hodowczynie..jak na razie. Tylko teraz ma małe piranie do odchowania i brak jej czasu. Jak czasami tak sobie czytam niektóre wpisy ludzi to mi się odechciewa tego psa i po głowie zaczynają mi chodzić zupełnie inne rasy. No, ale zobaczymy jak to będzie.[/QUOTE] Bierz poprawkę na takie wpisy, bo wiele rzeczy jest przez właścicieli wyolbrzymianych, a niektóre zwyczajnie wynikają z jakichś błędów czy zawierają niedopowiedzenia - zanim wzięłam JRT, to wiele osób pisało, ze to taki super hiper trudny pies i w ogóle terier nie do opanowania, nie da się go ogarnąć, NA PEWNO nie dam sobie rady (albo jak mówiłam, ze dam, to widziałam taki uśmiech pełen politowania, na zasadzie "tak, tak, nie wiesz, co mówisz, ale niech Ci bedzie"). Rzeczywistość jest inna ;)
  3. Jax też łapie bardzo szybko, choć mamy taki system, ze jak coś nam nie idzie, to to odkładam na bok - jak wróce za jakiś czas, to magicznie coś się odblokowuje i pies robi daną rzecz bez problemu. Ale początki były cięzkie, głównie dlatego, że ja nie widziałam, jak go czegoś nauczyć. Wiele osob, które mają JRT i psy w typie jest zaskoczonych, że Jax w ogóle robi jakieś sztuczki, a nauka przywołania na dworze czy w ogóle chodzenie na smyczy to dla nich jakiś kosmos - ale nie dlatego, ze pies tego by nie ogarnął, tylko oni wyszli z założenia, ze skoro mają JRT, to on na pewno niczego się nie nauczy, "bo to terier" :lol:
  4. [quote name='bdom']LadyS gabinet na bacciarellego (bartoszowce, obok dembowskiego) chipuje za darmo (ten gabinet nazywa się chyba 'wesoła łapka' ale nie jestem pewna). Oczywiście o tym nie wiedziałam i zapłaciłam 60 zł u innego weta.[/QUOTE] O, dzięki bardzo.
  5. [quote name='Pestkaa']Jack russel to moje niespełnione marzenie :loveu: Jest cudowny! Zazdroszczę :) A szczur też fajny, uwielbiam gryzonie. :D[/QUOTE] Witaj, dzięki :) Szczur to właściwie mysz, no i niestety zmarł ok. miesiąca temu... Ale Stefanek był już staruszkiem.
  6. Wrocławianie - wiecie, które gabinety chipują psy i za ile mniej więcej? Bo chyba nie ma darmowej akcji chipowania teraz?
  7. [quote name='a_niusia']ja tam uwazam, ze sa cechy behawioru typowe dla ras, ale akurat nie jest to "nieposluszenstwo".[/QUOTE] Oczywiscie, że są, zwykle są to skłonności (np. do bycia szczekliwym albo do agresji do innych psów) - ale nieposłuszeństwo to raczej wynik braku wychowania :lol: Choć tyle jest psów niewychowanych (np. biednych yorków), że łatwiej sie tłumaczyć "cechą specyficzną dla rasy" :lol:
  8. A to już kwestia niepanowania nad psem, typowa dla... właścicieli większości psów :diabloti: Bo jeśli pies robi wszystko naraz, zamiast wykonać po prostu polecenie, to właściciel popełnił gdzieś błąd ;) I o ile nie przeszkadza to w chwili, gdy ktoś ćwiczy tak dla siebie, to jeśli ktoś planuje sportowe przedsięwzięcie, to już pojawia się problem ;)
  9. Jak będzie szybciej niż u nas, to na pewno będzie z górki :lol:
  10. Jeszcze co do wcześniejszej kwestii, bo nie mam wątku w subskrypcjach, a evel mi podesłała, że i o mnie poniekąd mowa ;) Gram jest po prostu parsonem, a Jax jest jackiem - no i Jax ma jeszcze niespełna półtora roku cały czas, konkretniej to walnie mu w przyszłym miesiącu, a jego ojciec, jak i matka, zmieniali się pod względem wyglądu do 2,5 roku, także biedna, nieprawidłowa głowa Jaxa ma jeszcze czas - sama hodowczyni mówiła, ze widać, że on młodzież jeszcze ;) Ale wielkościowo (stosunek masa - wysokość) jest idealny, ubarwienia też nie bardzo jest się jak przyczepić obecnie (gorzej, jak był młodszy), a na pewno jeszcze się bardziej wybarwi. Tylko że on był kupiony jako pet ;) Co do pracy - osławione nieposłuszeństwo terrierów często wynika z tego - według moich obserwacji - że właściciele nie mają do nich cierpliwości i nie sa w stanie ich przechytrzyć. Ale podobnie jak dog193, wątpię, że gdyby ci sami ludzie mieli owczarka, to byłby on posłuszny. Owczarki, które pracują, po prostu robią to, co mają robić, ale często brak temu dynamiki, którą bez problemu widać u terierów. Jax też uwielbia kliker, wszelkie zabawy, jest chętny do pracy i generalnie w domu z posłuszeństwem problemu nie ma, na dworze zależy - i tutaj widać kolejną zależność, że jeśli sobie odpuszczę parę dni, to zwyczajnie pies się zaczyna resetować, a po paru dniach dociśnięcia "szpili" od razu jest, jak ma być ;) Trudno jest w ogóle porównywać życie i pracę z owczarkiem czy z terierem, bo to dwa różne style i dwa różne charaktery. Pamiętajmy też, że cechy "specyficzne" dla rasy wynikają ze stereotypów szerzonych na bazie niewychowanych psów ;)
  11. No własnie ja słyszałam różnie - że teraz jeszcze po roku, a potem można co 2 lata, w zależności od szczepionki, bo zaleca się co rok, ale szczepionki tak naprawdę działają dłużej i nie ma co psa szprycować :roll:Musze jeszcze się zorientować, co i jak dokładniej.
  12. O, klateczka ;) To teraz będzie z górki :)
  13. Co ile szczepicie psom wirusówki? Bo czeka nas szczepienie, wściekliznę już przebyliśmy, a teraz właśnie wirusy będziemy robić -a gdzie zajrzę i co zapytam weta, co słyszę/czytam coś innego :roll:
  14. Żeby w ogóle znaleźć interesującą hodowlę, trzeba przede wszystkim dowiadywać się o tym, co dzieje się poza forum, w realnym życiu. No i pomaga bardzo obserwowanie hodowców na wystawach, ale niekoniecznie na ringu, tylko bardziej poza nim ;)
  15. Bez zmian, jedynie wiemy, że Kaja może zamieszkać ze spokojnym psem oraz starszymi dziećmi. Nadal szuka domu.
  16. U nas Jax się dobrze bawił z yorkami Piranii, ale z Zu też - nawet w pewnej chwili biegali za jedną piłką, zwykle jednak się po prostu ganiali, z inicjatywy Zu :loveu: On ma coś takiego w sobie, ze każdy pies, łącznie ze Żmiją, oddaje mu swoją zabawkę - oczywiscie, nie pozwalam mu podbiegać do bawiących się obcych psów, mówię o momentach, gdy znane sobie psy biegają razem. Z innej beczki: karmimy już od ok. 3 tygodnia tą Nutrą Gold i jest całkiem spoko, tzn. nie widzę pogorszenia sierści czy problemów przy załatwianiu, wiec pewnie będziemy kupować na zmianę.
  17. [quote name='Hanako']tu wszyscy planują psy, tylko nikt nie chce powiedzieć jakie i kiedy. wątek Zu jest owiaaany tajemiiicą, a bu.[/QUOTE] Bo w zasadzie - moge to chyba zdradzić - evel bierze pod uwagę dwie-trzy różne rasy. A kiedy - pisała, za minimum rok ;) [quote name='chi23']Zastanawiam się czemu wszyscy robią z planowania psa teorię spiskową:razz: nie można po prostu poinformować że planuje się takiego czy innego psa a nie wysyłać sobie sekretne pw i robić inne tego typu dziwne rzeczy?:roflt:[/QUOTE] Można, jak się wie, co się planuje. Poza tym, evel napisała wyżej, że woli nie pisać, bo na forum jest wielu "życzliwych" ;) Chyba można przetrawić taką niesubordynację z jej strony na jej własnym wątku :diabloti:
  18. Nie tłusta, tylko przestała być młodzieżą, nie ma co się oszukiwać :lol:
  19. [quote name='a_niusia']na zoobotanice to raz bylam, ale nic tam ciekawego nie bylo. na show sie nie zglaszam, bo dygam, ze terminowo mi nie przypasi w tym roku, bo jest powazne ryzyko i nie chce tracic kasiuty, bo zbieram na lozko z ikei:))) najwyzej pojde jako gosc. w zeszlym roku na show we wro moj maly chudy piesek w wielkim stylu wybiegal mlodziezowy championat, a bylam przekonana, ze ta chwila sie jej nigdy nie przytrafi:)))[/QUOTE] No ja też jako gość na wystawę, moze wezmę Jaxa, a jak nie, to tylko aparat ;) Na ZooBotanice podobno w tym roku ma być wiele ciekawych, nowych rzeczy, tak mówiła mi moja znajoma - współorganizatorka. A w sumie, to moze mam Ciebie na fotach z tamtego roku? Poszukam w wolnej chwili :lol: Łóżko z IKEI mam, sprawdza się doskonale,a przede wszystkim - nadal żyje, nie tak jak poprzednie, które po krótkim czasie umierały (evel z TŻtem dotąd się z nas śmieją :lol:). I mebli z IKEI mam mnóstwo też, tylko gówniano się stamtąd wraca bez samochodu własnego :lol:
  20. [quote name='Aleks89']jaxowa-no moje psy właśnie się tak zachowują w domu=leżymy na posłaniach i nie odchodzimy od nich dalej niż do miski z wodą ,ew.można przejść przez pokój i uwalić się na kanapie.Nic więcej w domu nie wolno.Ale bez względu na pogodę wychodzimy na jeden długi spacer.Ale ja jestem wychowany i szanuję sąsiadów więc moje psy nie szczekają w domu ,nie biegają po nim itd. I tak JA pojmuje wyciszenie psa. Spacer=szalejemy ,pracujemy ,Dom=śpimy[/QUOTE] Ja pojmuję inaczej, wyraziłam się wyżej ;) [quote name='a_niusia']taaa....zostawie se nierownosci z czasow komunistycznych:))))))[/QUOTE] Moi rodzice robią remont, kładą na ściany płyty jakieś (nie pytaj, jakie, nie znam się) :lol: I wychodzi lepiej, a też nierówności są kosmiczne, no i przestrzeni wiele nie zabiera, ew. parę milimetrów na każdą ścianę. Swoją drogą, Jax nauczył się chodzić przy nodze i ogólnie na luźnej smyczy - ave obroże łańcuszkowe półzaciskowe :lol: Eeeeeedit znów :lol: [quote name='dog193']No ale po co od razu takim tonem? [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Tak tylko napisałam, serio w dobrej wierze, no ale już się zamykam, skoro to komuś przeszkadza [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Coś ostatnio drażliwi są wszyscy [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Ciekawe, Jupik właśnie o wiele lepiej aportuje w domu, bo są zerowe rozproszenia [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Na dworze też przynosi, jasne, ale jakość (szybkość przyniesienia) aportu zależy od jego stopnia najarania (jak cały dzień nic nie robimy i wieczorem chwilę się pobawimy na spacerze to jest SZAŁ), ilości rozproszeń, no i sposobu motywowania psa (czasami po prostu mi się nie chce piszczeć, uciekać w drugą stronę itd). W domu zazwyczaj jest szał, bo on jest przyzwyczajony, że w domu mało co z nim robię [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Więc jak od święta się pobawimy, to jest super najarany. Śmiesznie, że u Jaxa jest odwrotnie [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Tzn tak zrozumiałam.[/QUOTE] No właśnie to jest dziwne od samego początku, bo Jaxa początkowo przynoszenie aportu nie interesowało wcale, a mi nie zależało na tym, żeby go to interesowało :lol: W domu szału jako takiego nie ma, bo my z nim w domu codziennie ćwiczymy (tzn. takie coś, jak na filmiku, uwazam też za ćwiczenie, bawi się z nim TŻ o wiele mniej elegancko :lol:). Na dworze jest naprawdę różnie, u niego widać, jak parę dni nic nie robimy czy jak była gorsza pogoda (evel widziała jego reakcję na deszcz, lol) i mieliśmy krótsze spacery - jest mniej zainteresowany jakąkolwiek pracą. Jedynie regularne, codziennie mrówkowanie, jak ja to nazywam, daje jakiekolwiek efekty. U niego jakość aportu zależy od nastroju i otoczenia (tylko odwrotnie - im więcej bodźców takich pobudzających, ale nie odciągających psa, tym lepszy aport), a także głównie od samego aportu - pyszczka piłkę przynosił i obnosił super, natomiast zwyczajna piłka nudzi się po jednym spacerze, nawet, jak zabawa trwa dosłownie pół minuty. Piranha widziała na spacerze jednym naszą pracę z komendami na piłkę - wychodzi super, ale nie jset to aport, a praca na zabawkę po prostu ;)
  21. [quote name='a_niusia']u nas nie mozna rzucac pilki w domu, bo nasz dom w oczekiwaniu na remont i tak nie jest w najlepszym stanie i styknie mi, ze musimy klasc gladzie na wszystkich sufitach-nie potrzebuje jeszcze latac w nich dziur:)))[/QUOTE] Hihi, no nie da się porównac masy naszych psów, zwłaszcza, ze Ty masz dwa, bo na pewno wzmaga konkurencyjność biegów po piłkę czy inną świnię :lol: Swoją drogą, w połowie września wracam do Wroca - musimy iść na spacer jakiś, bo tutaj Jax jest jak na pustyni, żadnego normalnego psa :roll: A na ZooBotanicę się wybieraz, a potem na wystawę?
  22. [quote name='Aleks89']No własnie u mnie ani Luc ,ani Kaja nie wezmą do ryja żarcia jak jest piłka.No nie ma bata można im wsadzać karme do gardła a i tak wyplują.(a oba są mega żarte i zeżrą wszystko w każdej ilości nawet suchy makaron). Tyle walczyłaś w wyciszeniem psa w domu ,a teraz sama sobie rzucasz kłodę pod nogi pokazując mu ,że w domu można jak najbardziej szaleć.Więc gdzie tu sens i logika?[/QUOTE] Hihi, nie wiem, jak Ty widzisz wyciszenie psa - przede wszystkim, ja nie walczyłam z wyciszeniem psa w domu, coś Ci się popieprzyło chyba, bo Jax nigdy nie miał problemu w wyciszaniem się w domu :diabloti: Po prostu był uczony wyciszenia - i działa, bo od początku gdy nic nie robimy, pies śpi, a gdy SAMI zapraszamy go do zabawy, to się bawi - po zakończeniu zabawy idzie spać. Nie wyobrażam sobie wybiegać go w zimie, w śniegu, kiedy on nawet nie chce wejść na mokry śnieg, bo chyba się boi, że mu siusiak odpadnie :diabloti: Wtedy, jak i w gorszą pogodę, jest "męczony" w domu - w niczym nie przeszkadza to w wyciszeniu. Naprawdę, nie rozumiem, jak Ty widzisz wyciszenie - pies leży, nie rusza się co by się nie działo i śpi twardo, bo jest w domu? :lol: Bo dla mnie wyciszenie jest wtedy, gdy pies sam z siebie potrafi po prostu spać i nie szuka sobie zajęcia w domu.
  23. Pirania teraz celuje w coś większego :diabloti:
  24. [quote name='Unbelievable']ale ja całkiem serio pytam ;) bo na dworze rozumiem, że wybiegać i takie tam, ale w domu? przecież ani go nie wybiegasz ani nic. U mnie aportowanie w domu dla samego aportowania(nie jako nagroda) było tylko jak Grama nakręcałam na zabawki i uczyłam aportować, czyli z jakiś tryliard lat temu. Nie rozumiem po co sobie psuć aport łupowy aportem na smaczek, na prawdę[/QUOTE] No, w domu też go wybiegam, zwłaszcza że prócz rzucania piłką robi jednocześnie sto innych rzeczy - dziś np. tak było, bo dwór nie nadawał się do wyjścia ;) W żaden sposób to nie wpływa na jego pracę na dworze, bo tam pracuje super na łup pod warunkiem, że piłka jest nowa - praca np. na wymianę zupełnie nie działa, przeciąganie go ciekawi raz czy dwa. Wolę tak pracować z moim psem, jak jest mi wygodnie i jak to na niego działa - gdyby nie działało, to nawet bym tego nie robiła. Zresztą, do niego wiele rad się nie sprawdza, które dostaję tutaj, na dogo - nawet nasza szkoleniowiec była zaskoczona jego zachowaniem w sytuacjach teoretycznie czytelnych :lol: Od najmłodszych lat bawił się zabawkami praktycznie prawie tylko z nami, co zupełnie nie wpływa na jego popęd łupu - a gdybyśmy nie zaczynali od smaków, to nie przynosiłby zupełnie nic ;) Skoro dostaje smaki w domu, a ja widzę poprawę w tej kwestii, co jednocześnie nie wpływa na pracę na dworze - nie widzę powodu, żeby tak nie pracować. W końcu znam swojego psa najlepiej ;) [quote name='a_niusia']no niestety tak to jest jak sie tu prowadzi galerie:))) ja przyznam szczerze, ze zaden z moich psow nawet nie spojrzalby na zarcie przy zabawie pilka. a mam dwie skrajnosci-jedno kocha pilke i dla pilki zrobi wiele, a drugie ma w dupie pilke chyba ze to jest czyjas pilka i przez te pilke jej posiadacz zapewnia sobie uwage panciusi...[/QUOTE] U Jaxa to jest różnie, najbardziej ciekawią go piłki innych psów, zwłaszcza jak biega za nimi właśnie z tymi psami. Na dworze wypracowaliśmy sobie określony rytm i wówczas nie ma problemu. Ale ja go na zabawki nakręcam w zasadzie od kilku dni ;) Edit: W sumie może taki tryb pracy wynika z tego, że my w domu pracujemy głównie na smaki, a na dworze od poczatku głównie na zabawki i zwyczajnie Jax do tego przywykł? Tak czy siak - zupełnie mi to nie przeszkadza.
  25. [quote name='Unbelievable']a po co ma ci aportować w domu?[/QUOTE] Żeby głupi miał pytanie :diabloti: Sorry, nie mogłam się powstrzymać :lol: A po co miałby aportować na dworze? Swoją drogą, to ciekawe - jak filmik jest okej dla wszystkich, to nikt się nie odzywa, bo po co powiedzieć,że coś jest spoko - ale jak komuś się coś nie podoba, to pojawia się masa milej i mniej miło widzianych osób :lol:
×
×
  • Create New...