-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
LadyS replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Dopiero się zorientowałam, że dwa dni temu minął rok, odkąd Jax u nas jest ;) -
[quote name='gops']rośnie rośnie , miesiąc temu a teraz to dużą różnice widać w jego wyglądzie . [B]uroczy , ładny tylko w głowie pusto[/B] ;)[/QUOTE] Czasem mam wrażenie, że te białe tak mają :lol:
-
U nas też trochę ropienie + zacieki były, podejrzewam, że właśnie z karmy, bo nic innego się nie zmieniło :) Clayton wygląda bardzo dobrze, widać, że rośnie - no i uroczy z niego białaś :loveu:
-
Z nami pies sypia w łóżku, tzn. przychodzi nad ranem, pakuje się pod kołdrę i śpi między nami, nieraz z łbem na poduszce ;) Jeśli pies jest zdrowy i odrobaczany, to nie ma powodu ku temu, by obawiać się, ze "czegoś się nabawimy".
-
[quote name='a_niusia']sa ciemne, bo to jest typowe na jagniecinie:)))[/QUOTE] Ano, u nas tez na jagnięcinie były ciemne. A nie ma problemu młody z wyciekiem z oczu? Bo u Jaxa był wyciek ciemny, tzn. jakoś nie upierdliwy, ale mi przeszkadzał.
-
Na nas też rzucił się shih, ale udało mi się tak wpłynąć na psa i zaszokowac właścicielkę, że potem go łapała "na szczupaka"... Niestety, ale z takimi ludźmi trzeba postępowac na ich poziomie.
-
Jeśli ktoś psa porzucił, to nic się nie stanie ;) Jeśli pies zaginął, to według prawa prawowity właściciel ma dwa lata, w czasie których pies nadal pozostaje jego własnością - i może oczekiwać od Ciebie jego zwrotu w czasie tego okresu, rzecz jasna za zwrotem okreslonych kosztów, które poniosłas i jesteś w stanie udowodnić. Co więcej, właściciel musi również udowodnić,że pies faktycznie należy do niego, a skoro pies nie był na niego oznaczony w jakikolwiek sposób, nie jest charakterystyczny z wyglądu czy nie ma jakichś chorób również charakterystycznych, na których leczenie własciciel posiada dokumenty - to raczej nikła szansa, ze to udowodni.
-
[quote name='Tree']Witam. Nie wiem, czy to odpowiedni dział. Mój pies uwielbia szkolenie pozytywne i bardzo się nakręca już od samego początku sesji szkoleniowej. Podczas kształtowania nowych zachowań to trochę przeszkadza, bo mój pies nie może się skupić na myśleniu tylko proponuje różne zachowania w bardzo szybkim tempie ;) Są jakieś metody, żeby pies był trochę spokojniejszy podczas tej metody, ale nie stracił motywacji do nauki?[/QUOTE] Miałam podobny problem, rozwiązałam go przede wszystkim skracając sesje do minimum - trwały nawet po 30-40 sekund, jeśli była taka potrzeba ;) I rozłożyłam je jeszcze bardziej na czynniki pierwsze, tzn. nagradzałam mniejsze kroczki :)
-
[quote name='rozi']Ależ ja też mam pokrzywione maleństwo po totalnych przejściach i nie chodzi mi o to, żeby ostrzej, tylko o to, żeby bez ciumkania. Znaczy generalnie chodzi mi o to, żeby nie traktować psa jak niedorozwiniętego, bo istnieje realne zagrożenie, że on się do tego dostosuje. Mam przynajmniej dwa przykłady naprawdę inteligentnych psów, które strugają niedojdy przy ciumkających właścicielach, a rozumieją doskonale normalny język i widać, że cieszą się, kiedy potraktuje się je po dorosłemu. Nawiasem mówiąc to samo można zaobserwować u dzieci.[/QUOTE] O, to powinni sobie wziąć do serca wszyscy na dogo, zwłaszcza z PwP - szkoda, ze nie ma opcji "lubię to" :lol:
-
[quote name='rooob90']Ej a komu byscie polecili jack russell terriera? ja szczerze mowiac jeszcze nie wybralem rasy dla siebie, teraz akurat wyjezdzalem do roboty za granice i u goscia u ktorego pracowalem byla jakas rodzina z dwoma "dżakami", super psiska, z wielka korbą, wieczne adhd, nawet z jednym sobie na spacery pochodzilem i sztuczek go kilku nauczylem (dzieciaki mnie za to uwielbiały :)), nie wiem jak inne jacki ale ten był superowy, suka, bardzo przyjazna do ludzi i innych psów, szybko chwytała różne komendy i sztuczki, łatwo się ją motywowało. Ma tu ktoś jacka?[/QUOTE] Nieco z opóźnieniem - m.in. ja mam JRT. Na pewno nie poleciłabym go osobie, która nie miałaby dla niego czasu i nie miałaby pojęcia o wychowaniu psa i chęci, aby taką wiedzę nabyć ;) Niestety, ale bawienie się ciągle z JRT to szybki wstęp do problemów - dlatego ważne, aby właściciel zdawał sobie sprawę z tego, że wazne jest nie tylko ćwiczenie i zabawa, ale również pracowanie nad wyciszeniem ;) Jacki, zwłaszcza samce, ale suki również, nieraz mają problem z agresją do innych zwierząt, na pewno są mocno łowne i goniące - oczywiście, to pierwsze to nie zasada, ale to drugie już raczej tak ;) No i przyszły właściciel musi mieć pokłady cierpliwosci i być zmotywowany do ciągłej pracy z psem, nawet mimo licznych przeszkód i możliwości, że długo nie widać efektów pracy ;) Nie jest to też malutki piesek do ciumciania - JRT z typowym dla rasy charakterem + ciumciający właściciel = czworonożny terrorysta i człowiek, który mówi, że piesek tak ma, "bo to jack". To tak z mojego punktu widzenia ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='MakeBelieve']A to szele z DS? :D Fajne, tylko te napisy jakoś duże się wydają ;P[/QUOTE] A to nie juliusy? Bo pamiętam, że przy robieniu szel dla nas Marta mówiła, ze nie wie, czy wyjdzie taki mały rozmiar.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
Człowiek robi sobie urlop od dogo, wraca i okazuje się, że teraz IPO jest sportem NADpsów i mistrzów :lol: Ciekawe, co będzie następnym razem :lol: Bo argumenty powalają. A ja chce foty Zu, bo to własnie jej galeria ;) -
[quote name='gato']Dzięki za opinie co do szelek siodełkowych ;) . Chciałabym jeszcze wiedzieć czy nie krępują psu ruchów przy np. skokach, ciasnych zakrętach, nie są zbyt masywne dla psa? Czy się nie przekręcają to przede wszystkim, bo ciągle rozważam używanie ich jako i plecaka i szelek... A nadal nie jestem przekonana do końca...[/QUOTE] Nic się nie przekręca, u mnie w galerii jest masa fotek psa w siodełkowych własnie i wszystko jest ok z nimi. Nie krępują też ruchów, przynajmniej nie zauważyłam. No i mój pies ma 5 kg, więc podstawą było to, aby szele nie były masywne;)
-
[quote name='badmasi']Twoje zdanie na mój temat mało mnie obchodzi. Następnym razem zanim skopię jakiegoś psa próbującego zagryźć mojego zastanowię się czyja to jest wina a że wszystko wskazuje na to że moja jako człowieka to w imię idei i samobiczowania pozwolę załatwić mojego szetlanda.[/QUOTE] No, nie chciałabym Cię spotkać na spacerze - Ty w ogóle panujesz nad swoimi emocjami? I umiesz czytać? Bo zdaje mi się, że wszyscy jak jeden mąż piszą Ci o jednym, a Ty odpowiadasz o drugim. zmierzchnica - ja z zasady, idąc z moim psem, obawiam się nieco każdego dużego, szczególnie luzem, bo wiem, że mój nie miałby większych szans. Nieraz atakowały mnie i duże, i małe, ostatnio trzy naraz, skończyło się zębami na ręku i na kostce, zdartym gardłem i zjechaną do granic możliwości właścicielką jednego z nich - ale nie zmienia to faktu, że ja nie nienawidzę tych psów, tylko ich właścicieli, jeśli w ogóle odczuwam do nich nienawiść, bo sprawa wydaje się jednak zbyt mało emocjonalna. Zamiast płakać nad tym, ze asty są takie groźne u mnie na osiedlu,dzwoniłabym do upadłego do odpowiednich służb, dostarczyła im odpowiednie pisma i zareagowali by, żebym się choć odczepiła. Na pewno zaś nie zasłaniałabym się tym, że to "patologia" - bo taką patologię już u siebie w centrum miasta załatwiłam właśnie reagowaniem na wszelkie nieprawidłowe zachowania. I jakoś się da :roll:
-
[quote name='badmasi']Pies urodził się już całkowicie zdebilały po amstafce, którą znam - ta suka nigdy nie powinna mieć szczeniąt. Jej debilizm plus siła i upór typowo astowy czynią ją bardziej niebezpieczną niż by to miało miejsce w przypadku np. przytaczanego tu jamniczka. Cały jej przychówek odziedziczył agresywne nastawienie do innych psów dodatkowo wzmocnione przez nieprawidłowe wychowanie zafundowane dzięki właścicielom z alkoholowym zanikiem mózgu. Uważasz, że wszystkie psy rodzą się czyste i niewinne? Taka tabula rasa? Bardzo to naiwne i dziecinne.[/QUOTE] Nie, nie uważam tak, ale nie sądzę również, że jesteś jedyną pokrzywdzoną i ofiarą, wokół której nagle nagromadziły się same "zdebilałe" asty. Natomiast z każdą Twoja wypowiedzą wyrabiam sobie o Tobie coraz gorsze zdanie - sorry, ale nawet jeśli astka jest agresywna, to nie jest jej wina, tylko człowieka, który ją rozmnożył, a przedtem rozmnożył jej przodków. To nie jest jest sam z siebie "zdebilały", tylko ludzie nie myślą. A Ty - naiwnie właśnie i dziecinnie - próbujesz winę człowieka zwalić na psa. Jak Ci opadnie adrenalina i emocje, to się nad tym zastanów.
-
Ależ ja uważam, że właściciel tego psa to debil. Natomiast pies nie. I to jest tak różnica, której Ty nie zauważasz.
-
[quote name='Pestkaa']Możecie podać link do szelek siodełkowych z DS? Czy już nie sprzedają?[/QUOTE] Z tego, co mi wiadomo, nie sprzedawali nigdy - moje i psów Marty były jakby "prototypem", ale na allegro nie mają wystawionych i nie wiem, czy w końcu robią dalej. Wyglądają tak: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-kTcFUAHklAk/T_nIoPqFSNI/AAAAAAAADYw/1Ol6drzL_tk/s640/P7080049.JPG[/IMG]
-
My mamy z DogStyle szelki siodełkowe na rozmiar i sprawdzają się bardzo dobrze - i nad rzeką, i nad morzem, i w górach, i w mieście. Pies się nie przegrzewał specjalnie, nie wyłysiał, a chodził w nich chętniej niż w zwykłych, no i ze zwykłych wychodzi, a z tych nie. Tyle, że zaczynają nam się pruć, ale to każdy typ szelek może ;)
-
Białe psy generalnie na fotach wychodzą większe, z tego, co udało mi się zauwazyć ;)
-
[quote name='badmasi']No i co z tego co ma w przodkach, podobny do asta i tyle w temacie. Mój szetland też wielki nie jest a z kurduplami, agresorami dobrze sobie radzę. Osobiście wolę atak kurdupla niż asta czy jego mixa. Gdzie ja napisałam, że nienawidzę jakiejś rasy?[/QUOTE] Kipi to praktycznie ze wszystkim Twoich postów, widocznie i beznadziejnie :roll:
-
[quote name='badmasi']Ladys - Małe, atakujące psy mnie wogóle nie ruszają. To asty to asty bez rodowodów posiadające cechy fizyczne asta i skrzywioną psyche. Znam się na rasach i umiem rozróżnić asta od jamnika. Znam hodowczynię, która jako pierwsza wprowadziła asty do Polski. Powiedziała, że gdyby wiedziała co się stanie z tą rasą w Polsce to nigdy by tego nie zrobiła. Myślisz, że w momencie kiedy atakuje mojego psa "maszyna" o wyglądzie asta to ja się zastanawiam czy ta bestia ma rodowód? Widzę kupę mięśni, szeroką kufę i zajadły charakter i tyle.[/QUOTE] No to równie dobrze ten "ast" może mieć w przodkach matkę asta,a ojca zupełnie innego. Bawi mnie i przeraża jednocześnie "nienawidzenie" danej rasy, bo "zna" się kilku jej pseudo-osobników. Na mnie małe atakujące psy robią wrazenie, bo i mój ma 5 kg - i nieraz atakowały go i małe psy, i duże. Ale nie sprawia to, że uważam jakąś rasę za znienawidzoną - nienawidzić moge jedynie ludzi, nie psy :roll:
-
[quote name='badmasi']Wiesz dlaczego ja boję się astów? Bo kretyni, którzy je mają pomijają socjalizację, szkolenie. Rosną psy asocjalne, negatywnie nastawione do psów, prowadzane na kolczatach co w momencie spinki jeszcze bardziej je nakręca. Potem są puszczane luzem aby sobie pobiegały albo urywają się ze smyczy i konsekwencje są opłakane. Agresja do psów plus brak przywołania no i mamy "mordercę"...[/QUOTE] No to u mnie pies morderca to przerośnięty jamnik :roll: A może miał być astem, tylko nie wyrósł? Wiesz, współczuję szczerze sytuacji, ale tutaj nie ma nic do rzeczy rasa - u nas jest wylęgarnia debili z kundelkami własnie z takimi zachowaniami. No i przemyśl - czy te asty to faktycznie asty? Bo ja wątpię :roll:
-
[quote name='sleepingbyday']nie wiem, czy padła tutaj na marka, ale jestem duża fanka britt care. no soya, no beef, corn, no GMO, no wheat, naprawdę dobra karma.[/QUOTE] Jako karma dla psa bez problemów alergicznych idealna, ale dla alergików się już nie nada - tłuszcz drobiowy w składzie.
-
Na allegro jest napisane, że DogStyle do 17stego września ma urlop - może to jest powód braku odpowiedzi ;)
-
Mała Kaja, 5kg mix cairn terrier już w domu stałym!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Kaja już w swoim DS - jest nieco oszołomiona podróżą i zestresowana, ale i tak jest o wiele lepiej, niż się spodziewałyśmy. Państwo dostali caaaaaałą masę rad od piranhii, więc mamy nadzieję, ze wszystko będzie dobrze :)