-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
A nam tłumaczyli właśnie inaczej. Coś na zasadzie, że w realnych sytuacjach pies ma przede wszystkim rewirować teren, ponieważ wcześniej było na nim prawdopodobnie dużo innych osób, które albo tamtędy przechodziły, albo rownież uczestniczyły w akcji. I też - osoby, które maja czynne psy ratownicze tłumaczyły, że pies głównie rewiruje, a nie idzie śladem. Był nawet jeden pies, który bardziej próbował szukać śladu i pracowano nad tym, aby tego nie robił, tylko szukał z wiatrem. Nie bez powodu każdy był wyposażony w talk dla niemowląt, żeby sprawdzić kierunek wiatru :diabloti:
-
[quote name='Hessa']Czy to tropienie czy rewirowanie to już jedna broszka. Jeśli ktoś decyduje się na ratownictwo to dobiera psa pod ratownictwo i organizuje sobie życie pod ratownictwo - bo to masa pracy, poświęconego czasu o każdej porze dnia i nocy, jeżdżenia w te i we wte, bo grupa ratownicza, treningi i egzaminy pod domem raczej nie są. Psa brałabym raczej lekkiego, bo czasem go trzeba gdzieś przenieść, nie wyobrażam sobie brać na ręce i nieść bouviera, ctr czy rottka, no ale ja jestem trochę chuchro ;) Generalnie albo poważna praca albo zabawa. A mając obok podobnych zapaleńców można się bawić w tropienie albo i przygotować się np. pod egzamin ratowniczy wg IRO.[/QUOTE] Chodziło mi bardziej o to, że tropienie jako takie nie ma wiele wspólnego np. z treningiem psów ratowniczych, który ja widziałam w jednostkach SP.
-
[quote name='Maron86']Myślę że macie rację i że samo uczestnictwo w seminariach nie jest rozwiązaniem dobrym, trzeba czegoś więcej. Tak więc pójdę za waszą radą, nie mówię że jutro bo zwyczajnie jestem na wakacjach z psami :eviltong:. Odniosę się jeszcze do 'monotonii' odnośnie obedience. Mnie nudzi chodzenie w ten sam określony sposób, tłukąc te same komendy 'siad, stój, zostań, aport, do mnie, noga' itp. Nie widzę w tym głębszego sensu, możliwe że właśnie dlatego moje psy również w tym nie widzą sensu - a może przez to że moje psy to nudzi to ja nie widzę hmmm. W każdym razie z psem 2-3x w tygodniu zgodnie z zaleceniem ćwiczę tropienie ludzi, widzę jak mu sprawia to radochę, widzę jak pies wysila łepetynę i po założeniu szelek wie że ma zadanie do wykonania. Zupełnie inny widok niż przy obroży do obedience (tak, obroże specjalnie pod obedience zakupiłam żeby pies wchodził w tryb pracy, miał ją zakładaną wyłącznie na obi) od której na jej widok uciekał aż się kurzyło... Reasumując, mnie nie zniechęca monotonia jeśli widzę jak morda się psu cieszy. Lubię pracować z psami, więc systematyczność też nie jest dla mnie problemem. Dla mnie najważniejsze żeby pies widział sens w pracy i sprawiało mu to przyjemność, jeśli faktycznie okaże się że pies się w 100% nadaje to super pójdziemy dalej - naprawdę wiele potrafię poświęcić dla swoich psów i ich szczęścia. Mój pies jest za duży i za ciężki, nie będzie w stanie fizycznie uciągnąć zadania, szybko się zmęczy, a przy wysokich temperaturach całkiem może paść. Tak przynajmniej dowiedziałam się od osoby prowadzącej seminarium ;).[/QUOTE] Ale poczekaj, bo my może mówimy o różnych rzeczach. Ty mówisz o tropieniu ludzi, czy o szukaniu ludzi? Bo zasadniczo, tropiąc ludzi - to pies może tropić po ziemi. Pies ratowniczy np. w terenie pracuje przede wszystkim powietrzem, dlatego odpowiednio się go prowadzi i może on nałapać złych nawyków (właściciel również), które potem trzeba będzie odkręcać. Tropienie użytkowe (czyli po śladzie) to jednak inna praca niż ta, którą wykonuje pies ratowniczy w terenie.
-
Trening na psiego ratownika jest bardzo monotonny, a do tego powoduje, że w większości przypadków (chyba że trafisz na wszechstronnego specjalistę) masz bardzo ograniczone możliwości warunkowania psu niektórych rzeczy. I tak jak mówi Berek - pies może odpaść nawet po roku treningu, a często bywa i tak, ze nie jest wzywany na akcję przez długie tygodnie, a potem musi pracować co kilka dni/nocy. Pójscie na pozoranta, żeby sprawdzić, jak to wygląda - dobry pomysł. Sama pozorowałam, potrzeba cierpliwosci, ciepłego ubrania, odporności na robactwo plus umiejętności kontrolowania emocji. Najlepiej ubrać się możliwie grubo - ja po treningu z psami miałam całą siną nogę ;) Mnie też się ratownictwo bardzo podoba, niestety poznałam je trochę i wtedy spodobało mi się mniej ze względu na atmosferę i sposób pracy.
-
A może Hifica, jeśli jeszcze nie wybrałaś? My kupiliśmy pas + amortyzator, testowaliśmy w górach na różnym terenie, bardzo dobrze się spisał :)
-
Echinus - spod Warszawy - czy ktoś wie co się stało
LadyS replied to Panbenonium's topic in Owczarek kaukaski
Możesz zadzwonić do oddziału ZKwP, gdzie należą, i dowiedzieć się, czy hodowla nadal prowadzi działania. Jeśli tak, to pewnie tam podadzą Ci też jakiś kontakt ;)- 23 replies
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']odległość, powiedziałabym, bezpieczna :diabloti:[/QUOTE] Tia, Zu w środku oznacza zwykle bezpieczną odległość. Na ich harce w domu przybierała zdegustowaną minę i domagała się wpuszczenia do klatki :diabloti: -
Bardzo konkretną radą jest: najpierw nauka wyciszenia, a leki jedynie wspomagająco, jeśli już. Jest tutaj, na forum, wiele pobudliwych psów z trudnościami w wyciszeniu, co jednak da się wyćwiczyć, aby ulżyć psu bez konieczności stosowania rozwiązań farmakologicznych.
-
No dobrze, piszesz, że z psem pracowali szkoleniowcy - ale jak rozumiem nad posłuszeństwem. Jak pracujecie nad opanowaniem psich emocji, wyciszeniem, odstresowaniem psa?
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Nie aż tak długo jakby się mogło wydawać, nasza pani fotograf była bardzo zdeterminowana i się udało ;)[/QUOTE] A nikt we mnie nie wierzył! Ale ja miałam parówki w kieszeni i buty, w których mogłam wejść do strumyka, więc zwycięstwo :lol: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
Ale też, wbrew temu, co mówi jej Pańcia :diabloti: daje się usadzić do foty. O tak! [url]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/10563167_867374433280201_2655111715167911082_n.jpg?oh=3284e6b2435e999db4a655154d7fff26&oe=5473FE86[/url] -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
Nie, wbrew pozorom nie bardzo ;) Trzeba mieć opracowaną technikę :lol: Za to Rejwen dziś prowadzał Jaxa na jego lince, młody miał przekomiczną minę :lol: Rejwen po prostu pokazał, jak oni się bawią :diabloti: Młody miał taką samą minę, tyle że wybrał ujęcie "z dupy strony" :lol: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
Generalnie pieseczki znalazły porozumienie - oba bawią się jak psy strzegące bram piekieł. Warkot, przewalanie, gonitwa, pokazywanie zębów, znów warkot, kłapanie. Czekam na pierwsze oskarżenia o walki psów :diabloti: Macie przedsmak :lol: [url]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t1.0-9/10401875_866903289993982_7221859931081455556_n.jpg[/url] -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
:diabloti: Żyjemy :lol: -
[quote name='LadyPandora']Pies przechodzi tylko rutynowe badania podczas szczepień. Nigdy nie miał robionych żadnych konkretnych badań ponieważ nie było ku temu wskazań natomiast to zachowanie psa jest przez lekarzy traktowane jako natury "psychicznej". Co do przerostu serca są też inne objawy i żadne z nich nie występują u mojego przyjaciela. Natomiast jeśli chodzi o gruczoły nigdy nie saneczkuje oraz nie wydziela przykrego zapachu i nie wykazuje nadmiernego zainteresowania swoim odbytem.[/QUOTE] Tam też pies nie miał żadnych innych objawów. Niemniej trudno mówic, że pies jest zdrowy, skoro nigdy nie był konkretniej przebadany. Jednak od tego bym zaczęła - i od zaprzestania ciągłego noszenia na rękach.
-
Próbuj pracować najpierw z odległości, czyli pozytywnie skojarz psu innego psa, który jest na tyle daleko, ze Twój jeszcze się nie nakręca. Prócz spalania fizycznego daj mu też regularne zajęcia psychiczne. Wymagaj od niego, ucz posłuszeństwa i nowych rzeczy. Pies reaguje na Twoje upomnienia? W ogole w jakikolwiek sposób pokazujesz mu, że coś, co robi, jest niemile widziane?
-
A jakie badania mu robiliście? Miał badane serce, tchawicę? Znajomy pies miał podobne objawy przy przeroście serca.
-
Nasz też tak nieraz robi, też tylko przez sen ;) Dodatkowo potrafi przez sen szczekać, biegać, lizać, poruszać szczęką jakby jadł. Pełen zestaw ;)
-
Mój do każdego psa podchodzi rozmerdany i zadowolony, przed dużo większymi od siebie się wywala i daje obwąchać, przy szczeniaczkach nachalnych trzeba mu przypomnieć, że ma być dobrym wujkiem :diabloti: i nie skakać po nich. Ale on np. w bójkę się nie wdaje, jak pies do niego wypruwa, to on odchodzi i patrzy jak na idiotę :lol: Raz jeden strasznie znienawidził psa, który w zasadzie nic mu nie zrobił - tylko kładł się na jego widok (jak na widok każdego psa). Ale też, co ciekawe - jego ulubioną zabawą jest bieganie i zapasy, ale nie lubi bawić się zbyt długo. Po prostu odchodzi, a jak pies jest nachalny, to mu jasno pokaże, gdzie ma jego zachęty :lol: Ale generalnie cieszy mnie, ze od początku miał dobry socjal z psami :) A Wam PP coraz lepiej idzie, z tego co czytam ;)
-
"Ulewanie" po wypiciu wody przez dorosłą sunię - pomocy!
LadyS replied to zmierzchnica's topic in Zatrucia
[quote name='zmierzchnica']W sensie na odwrót? Chore nerki objawiały się ulewaniem? Tylko to była jednorazowa akcja, a teraz już nic takiego się nie dzieje. A ta sunia miała to często? Za to Hera ma często takie wymioty poranne. Raz-dwa razy na tydzień wstaje rano, wymiotuje niczym (w sensie ślina, trochę żółci i piany). Odkąd pamiętam tak ma, w sensie od szczenięctwa, ale miała wszystkie badania robione i nigdy nic nie wyszło :roll: Ja to związałam z jedzeniem trawy dzień wcześniej, ale nie wiem..[/QUOTE] Odnośnie wymiotów porannych - kilka psów znałam, które tak robiły. U niektórych pomogło przeniesienie posiłku wieczornego na później, a u jednego - zrobienie jednego dnia głodówki w trakcie tygodnia. -
U nas młody praktycznie nic nie niszczył, ale... no właśnie, raz się zdarzył koniec świata (po którym dostał kennel). Najpierw przewrócił mokre pranie z suszarką taką stojącą na ciemnoszarą wykładzinę... Potem rozgryzł tubę z wapnem musującym, takim dla alergików, i rozniósł ją po pokoju, aż się zapieniła cała wykładzina :diabloti: Następnie wysikał mi się na poduszkę, a na środku łóżka rozgryzł oliwkę dla niemowląt, która przesiąkła przez narzutę, pościel i kupiony 2 tygodnie wcześniej materac - i kapała sobie na podłogę. Jak przyjechałam i zadzwoniłam do weta, że pies zeżarł prawie całą oliwkę (pachniał nią jeszcze ze 2 tygodnie) i czy coś mu będzie, to wet najpierw dostał ataku śmiechu :roll:, a potem stwierdził, że będzie mu łatwiej robić kupkę, a mnie sprzątać - bo pachnąca będzie :diabloti: Szybkie jedzenie do dziś mu zostało, po prostu ten typ tak ma, bo potrafi i zostawić, jeść powoli, ale zwykle szkoda mu czasu :lol: Na spacerach jest żarcie trawy powstrzymywane komendą ("nie żryj trawy!"), ale resztek raczej nie tyka, dużo to ćwiczyliśmy, co nie było łatwe w blokowisku - ludzie traktują to, co za oknem, jak śmietnik :roll:
-
[quote name='Yuki_']Napisałam im że potrzebuję na 24-25 ale oni powiedzieli że szyć mogą jak wpłacę kasę i oni zaksięgują :mdleje:[/QUOTE] Dziwisz się? ;) Wiesz, ile osób zamawia, a nie płaci? To strata materiałów, czasu i pieniędzy. To normalna droga: wpłacasz, a potem masz. A jak masz wcześniej niż maksymalny czas oczekiwania, to tylko uprzejmość firmy. Z DS mam kilka zestawów, niestety po dwóch latach większości nie używamy. Najbardziej mi szkoda półzacisku łańcuszkowego, który strasznie brudzi psa...
-
Mieszanie w głowie będzie wtedy, kiedy teraz pozwolicie jej wchodzić do sypialni, a potem znów będziecie zakazywać. Zastanówcie się, czy nie 'odwidzi się' Wam, jeśli okaże się, że suczka chce np. dostać się na łóżko czy piszczy ;)
-
"Ulewanie" po wypiciu wody przez dorosłą sunię - pomocy!
LadyS replied to zmierzchnica's topic in Zatrucia
A nie jadła może trawy? Znajomych pies najadł się trawy, ta się "przykleiła" gdzieś w żołądku i pies miał podobne objawy. -
Ryss, Twoje poglądy na temat klatki znam i nie musisz ich uzewnętrzniać. Musisz natomiast zaakceptować, że to forum dyskusyjne i nie masz prawa obrażać innych osób, nie przedstawiając RZECZOWYCH argumentów.