-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by LadyS
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']no u mnie jest kawałek typowego sralnika, gdzie wychodzą ludzie na 5min żeby pies się odlał, w tym ja, i serio, [B]nie mam zamiaru tam sprzątać zwłaszcza, że nikt o to nie dba[/B], śmieci się walają, chwasty czasem do pasa. Nie uważam się za polaczka cwaniaczka ;) Trochę dalej jest ładna skoszona łączka na której już sprzątam, tak samo sprzątam w parkach z trawników (bo jak w krzaki się załatwi to nie za bardzo mam ochotę tam łazić)[/QUOTE] A masz świadomość, że nikt o tym nie dba, bo każdy myśli w ten sposób? :diabloti: -
U nas pies stał jak słup, jak się na niego szło - udało nam się nauczyć cofania, tzn. w ogóle cofnięcia się do tyłu tak, że zagrodziłam psa z trzech stron (tzn. z jego boków i jego tyłu), usiadłam naprzeciwko i siedziałam :evil_lol: Jak pies ze zniercierpliwienia zrobił krok do tyłu, to klikałam i nagradzałam, zaczaił po drugim razie, a przedtem w ogóle nie dało się go tego nauczyć - albo stał jak słup, albo uciekał w bok. [quote name='evel']Ej, Zu ma komendę na przesuwanie się z miejsca, gdzie aktualnie siedzi/stoi/leży/wisi. Komenda brzmi... pibip [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_redface.gif[/IMG][/QUOTE] Hahaha, dobrreeeee, tak właśnie mi się zdawało, ze to wczoraj słyszałam :diabloti: Ale i tak nic nie przebija dzikiego mięsa :lol:
-
[quote name='lenky']OK postaram się tylko zastanawiam się kiedy będzie okazja, bo do domu wracam w środę przyszłą, raczej nie dam rady tego zrobić, bo wtedy będziemy w domu wszyscy... Ale przy najbliższej okazji. W razie czego to odkopię wątek i Ci napiszę PW, OK ? :) Tylko będę w stanie nagrać jedno pomieszczenie. Powiem Ci jeszcze, że mieszkam w woj. świętokrzyskim jeśli znasz jakiegoś specjalistę z okolicy to też byłabym wdzięczna za namiary. :)[/QUOTE] Jasne, nie ma sprawy. Ja w tym czasie poszukam kogoś, może akurat ktoś sensowny jest z Twojego otoczenia ;) Napisz mi na PW, koło jakiego większego miasta mieszkasz, ja mam TŻta ze Skarżyska, wiec okolice są mi znane :lol:
-
[quote name='lenky']Nie chciałam jej zwiększyć przestrzeń tylko zmniejszyć :) OK, nagram i postaram się kogoś znaleźć. A nie masz namiaru do tego kogoś komu Wy wysyłaliście film?[/QUOTE] Jeśli uda mi się złapać "naszą" behawiorystkę, to mogę jej podrzucić - ale jak wrzucisz tutaj, też mogę zawołać kilka osób, które znają się na rzeczy ;)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='sacred PIRANHA']ja jestem jedyną znaną mi osobą na osiedlu sprzątającą po swoich psach....ale za to czuje się doceniona, bo ostatnio dostawiono nowy smietnik na psie kupy:-D to chyba specjalnie dla mnie, bo do poprzedniego daleko miałam, a teraz postawili mi na mojej stałej trasie spacerowej:-D[/QUOTE] Nieprawda, czasem jeszcze ja przyjeżdżam :lol: Też uważam, że nie-sprzątanie, bo nikt nie sprząta, jest bezsensowne - mnie szczerze mówiac zalatuje troszkę polaczkowatością i wioską :diabloti: Ja sprzątam, bo jestem człowiekiem wychowanym i zdaję sobie sprawę, że nie każdy może przepadać za wchodzeniem w gówno mojego psa :lol: Ale u nas coraz więcej osób sprząta, bo jest presja psiarzy, żeby to robić - mamy jedną niewielką łączkę do dyspozycji, więc ludzie starają się dbać. Mówię oczywiscie o mieście, bo na dzikim polu czy w lesie nie sprzątam, choć w parku jak najbardziej. -
[quote name='lenky']To sprawdzę i ją nagram :) Ale trochę się obawiam, bo w salonie nawet potrafiła nam narobić na kanapę... Będę musiała położyć jakąś ceratę pod narzutę czy coś.[/QUOTE] Nie powiększaj jej przestrzeni - zostaw ją na tej, na której jest i to postaraj się nagrać. Nawet, jak znajdziesz kogoś znającego się nieco na psich zachowaniach i mu pokażesz filmik przez net, to dużo zyskasz- myśmy tak robili ;)
-
Wiesz, trudno jest mi poradzić przez Internet - może masz kogoś w okolicy z dogo, kto by podskoczył i pomógł ocenić sytuację? U nas akurat zostawianie przestrzeni działało na niekorzyść, u większości znanych mi psów z lękiem separacyjnym też - ale jak nie sprawdzisz, to tak naprawdę się nie dowiesz.
-
Wiesz, jeżeli odrzucasz wszystkie propozycje pomocy, to nie wiem, czemu pytasz ;) W przypadku naszych psów adopcyjnych, które w nowych domach miały problemy z lękiem separacyjnym, jak i w przypadku mojego prywatnego psa pomogło maksymalne ograniczenie powierzchni do dyspozycji w czasie samotności, maksymalne wyciszenie przed i zajęcie dla psa. Wiadomo powszechnie, że lizanie psa uspokaja (dlatego np. psy z lękami i stresami wylizują się czasem do gołej skóry), dlatego zaproponowałam konga - my konga napychamy, lekko mrozimy, dajemy psu takiego odtajanego, żeby nie był za zimny i pies sobie wylizuje. Nagrywałam go przez dwa miesiące, gdy zostawał sam i dlatego wiem, że to (tzn. klatka + kong) pomaga. Nasz np. miał do dyspozycji jedynie pokój i aneks, bo mieszkamy w kawalerce i to było zbyt wiele - pies sam się nakręca łażeniem w kołko, więc nasz pies na pocżatku łaził i popiskiwał, a im dłużej łaził, tym głośniej piszczał i się frustrował; w końcu sikał na dywan i zaczynał wyć ;) W klatce takiej opcji nie ma. No i klatki są na różne rozmiary, skoro ttb sobie z nimi nie radzą, to wątpie, żeby inny pies dał radę - nie mówię o wsadzaniu psa na krzywy ryj do klatki i oczekiwaniu, że to pomoże, tylko o przyzwyczajeniu stopniowym psa do klatki.
-
Oj, ja bym na błędy wychowawcze nie stawiała tak szybko. Byliście u weta, robiliście badania? To jest podstawa przy takiej zmianie zachowania - dla własnego spokoju warto wykluczyć takie kwestie; ja bym zrobiła morfologię, ew. USG, zwróciłabym uwagę, czy nie ma objawów ropomacicza. Druga kwestia - jeśli widzicie, ze to za mamą pies tak tęskni, wprowadźcie pewne zmiany. Suczka koleżanki też załatwiała sie w domu pod jej nieobecność - pomogło wprowadzenie klatki kennelowej i zostawianie w niej psa, a dodatkowo dawanie mu np. części posiłku w ramach KONGa. Niech mama się z psem nie żegna, bo to tylko nakręca reakcję suki - raczej niech mówi po prostu "zostań" (jeśli pies tę komendę zna) i wychodzi. Godziny posiłkow nie mają tutaj nic do rzeczy, szczególnie jeśli pozostały niezmienione - nasz pies np. wychodzi na spacer ok. 9, ok. 10 dostaje pierwszy posiłek, potem ma spacer (albo i czasem nie ma) ok. 13-14 krótki na siku, potem ok. 18-19 (albo wcześniej, jeśli nie było tego drugiego) dluższy; potem ok 22 posiłek i potem znów krótki spacer na noc, ok. 23. Załatwia się na pierwszym i trzecim w zasadzie, ale jak miał problem z zostawaniem, to potrafił się wysikać w domu w między czasie - w klatce takie zachowania całkowicie wygasły.
-
Przedstawiłam MaDi pewną propozycję, co prawda tymczasową, ale zawsze - ma dalej zająć się sprawą i określić,co i jak.
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='omry']Muszę być szybsza od niej, dzisiaj normalnie zawracała jak była luzem, ale od razu ją wołałam. Gorzej, jak ona psa wypatrzy pierwsza i leci w długą. Dwa razy się udało, komenda chodź, siad i zostań. Poczekałyśmy aż pieski przejdą i wszystko było super :) Co do tych dysków to wolę nie próbować, to jest pies po przejściach, na gwałtowne sytuacje reaguje bardzo różnie, nie chcę jej dodatkowo stresować :) Wczoraj byliśmy nad jeziorkiem. Zapomniałam wziąć aparatu, ale najprawdopodobniej w weekend też jedziemy na trzy dni i wtedy coś pocykam. Avril nie miała spokoju, Majki cały dzień za nią biegał i próbował ją gwałcić. Cały dzień, nic na niego nie działało. Jak nie mógł wejść na kładkę, to płynął, żeby tylko ją dopaść i krążył, bo nie było wejścia.. On chyba pójdzie pod nóż niedługo. Nie wiem, co będzie z tym psem w weekend :roll:[/QUOTE] Dobrze dobrze, fotki mile widziane, bo Avril jest przecudnej urody ;) Z bieganiem do psa też to przerabiałam, teraz mam oczy dookoła głowy, choć i Jax nieco opanował swojego popędy. -
9 miesięczna suczka husky po wypadku - DT/DS albo ... ?
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Panca']ona jest w DT prawda? widzialam foty i cudna to malo powiedziane <3[/QUOTE] Tak, jest w DT :) -
My nie mówimy o nauczycielach, którzy dorabiają korkami, tylko o tych, którzy korków nie prowadzą. Uważasz, że nauczyciele klas 1-3 tez mają tak wspaniale? Rozmawiamy o pensjach, a nie o nielegalnym zarabianiu na boku.
-
MaDi, napisałam do Ciebie na Fb ;) Edit: MaDi, określ proszę, jak oceniasz zachowanie Muszki, najlepiej w porównaniu do suczek, które obie widziałyśmy - Zuzi i Rozi. Jest od którejś lepiej, gorzej, podobnie?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
LadyS replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[B]Dziuniek[/B], przyznam Ci szczerze - mnie martwi moda na JRT. Moda ta wystepuje jedynie dlatego, że te psy zostały uznane za doskonałe do reklam. Niegdyś już był "rzut" na rasę - głównie przez film "Maska", ale wówczas JRT było bardzo drogie, a problem pseudo nie był tak nagminny. Do nas na spacerach podchodzi wiele osób (głównie z dziećmi, bo Jax uwielbia dzieci) i praktycznie wszystkim odradzam tę rasę (a części i psa w ogóle), bo po prostu pies o takim charakterze nie nadaje się wszędzie, jak sugerują reklamy, i nie jest zabawką z wrytymi w głowę pozytywnymi cechami i sztuczkami. Niestety, z modą rośnie ilość pseudo, ale nie rośnie ilość szczeniąt kupowanych z hodowli - wiem, bo mam kontakt z hodowcami praktycznie codzienny, podobnie jak z hodowczynią mojego psa. I nadal nie widzę tutaj snobizmu ludzi, którzy kupują psa rodowodowego - to raczej snobami są ci, którzy kupują z pseudo, bo nie dość, że chcą coś, co jedynie wygląda na rasę, to jeszcze chcą zaoszczędzić. Ja swojego psa wybierałam ponad półtora roku, tzn. wybierałam tyle rasę - wahałam się między kilkoma. Na samego psa czekałam prawie rok, bo chciałam psa konkretnego: peta, o konkretnych charakterze, popędach, z konkretnej linii, o danym wyglądzie, nieco już starszego. I takiego psa, po takim czasie oczekiwania, kupiłam - nie czuję się z tego powodu snobem, raczej cieszę się, że potrafiłam wytrwać przy swoich oczekiwaniach i nie brać psa, bo mam taki kaprys. Co do yorków - moja bliska przyjaciółka ma dwa, jednego adoptowanego jako szczeniaka, odebranego przez wolontariuszy z pseudo (pies ma zapad tchawicy, chore serce), drugiego z rodowodem, również adoptowanego, tylko jako dorosły pies. Oba są regularnie strzyżone. Drugiego adoptowała, bo akurat nie było takiego psa, którego by mogla kupić z hodowli - a ten z hodowli również byłby strzyżony. To oznacza, że powinna wziąć psy ze schronisk - bo strzyże swoje yorki? Naprawdę dla Ciebie skala psów ogranicza się do wystawowych rasowych, tych z pseudo i tych ze schronisk? -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Dziwne by było , gdyby terrier nie miał instynktu pogoni ... cóż to by był za terier ? :evil_lol: raczej ciepłe kluchy o wyglądzie terriera. Taka przynależność do grupy niestety. Nauka z linką , może jest i ok .. zależy to w dużej mierze od stopnia inteligencji psa. Jak moja Lalka ma coś przyczepione do łba , słucha 10/10 , to samo z OE czy imitacją OE. Gdy wie że tego nie ma , wie że jest wolna gdy przekroczy 50 m :evil_lol:[/QUOTE] Dlatego ja prócz nauki na lince, ZAWSZE (w każdych okolicznościach - w domu, na ogrodzie, na spacerze zwykłym na smyczy, na lince, gdziekolwiek) nagradzam psa za trzymanie się blisko mnie, co też ogromnie nam pomogło w całej nauce. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']chodzi mi o samą reakcję na ruch, według mnie poprawny instynkt jest wtedy kiedy pies widzi kątem oka ze coś się rusza i jego odruch jest taki że zaczyna to gonić, odwoływanie 100% dla mnie to takie, kiedy psa jesteśmy w stanie z tej pogoni odwołać, bo odruchu nie możemy powstrzymać[/QUOTE] No to reakcje ma, praktycznie zawsze - nawet jak rzucę skarpetką w TŻta :evil_lol: Tylko po prostu teraz jest nauczony, że jak tylko coś zobaczy, to podbiegnie parę kroków, ew. napnie się (co widać), a potem wraca do mnie albo patrzy na to, czy ja widzę to, co on :diabloti: -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Bo był nadpobudliwy seksualnie.Teraz ten bodziec go nie rusza , więc masz efekt. A fakt że mino to nadal musisz stosować linę - jest pozostałość z tej nadpobudliwości. Nie pozostałość po seksualności , tylko tym że wyuczył się uciekania lub ew: Są psy które są "jasiami wędrowniczkami" takie się rodzą i już. A to zachowanie rodzi się wraz z psem.To już widać w kojcu u mamusi , duszę niezależną. I da się zaleczyć głuchotę ;) Rozmawiamy naturalnie o psach które są poddawane procesowi edukacyjnemu.;)[/QUOTE] Oczywiście, nie mówię, ze każdy pies nauczy się przywołania całkowicie - ale w takich przypadkach i kastracja niewiele da ;) To, co teraz mam to efekt nie tylko tego, że wcześniej nie wracał (nie nauczył się uciekania, bo nie był puszczany luzem ;) ) oraz tego, że był u nas dopiero od 6 miesiąca - na pewno prościej by się pracowało od małego szczylka. I nadal nie widze tutaj sytuacji, w której kastracja - jak napisałaś wyżej - nie dała efektów czy dała mizerne efekty, bo poprawa odwoływalności o 80-90 % to dużo; stąd wnioskuję, że kastracja w naszej sytuacji była pomocna. Co nie zmienia faktu, ze gdy ktoś pyta mnie o rade, jak uczyć psa przywołania, to najpierw proponuję, żeby zaczął z linką, a nie wykastrowanie psa :lol: Kastracja sama w sobie nie sprawi, że pies zacznie przychodzić, jedynie wyeliminuje czynnik seksualny, który - jak w naszym przypadku - potrafi psa bardzo wybić z rytmu. Mam nadzieję, że teraz jest jasno :lol: [quote name='BBeta']Czytając niektóre posty coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nigdy nie chciałabym mieć terriera [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] Hihi, trzeba naprawdę lubić terierzy charakter (szczególnie tych małych terierów niegdyś pracujących), żeby nie popaść w nerwicę :lol: -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']znaczy nie ma instynktu pogoni? ;)[/QUOTE] Owszem, ma. Bo ptaszki pogoni, piłeczki pogoni, tak samo wszelkie jeże, jaszczurki itd. Sarny są dla niego za duże, a zające są jak koty - "zostaw kota" i już :lol: -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']a jakie to są rozproszenia? bo ja w mieście mam też jakieś 70-80%, w ogrodzie 99% poza momentami kiedy np. zając wbiegnie :grins: w lesie czy na polu to jest 20-30% on do psów, ludzi nie lata, lata do żarcia (a wcześniej był niejadkiem :diabloti: ) i do zapaszków ;)[/QUOTE] Rozproszeniem jest np. pies, którego on zna i z którym zawsze się bawi. Nie ma konkretnych rzeczy, które zawsze stanowią rozproszenie, prócz dzieci. Gdy ćwiczymy na łączce i jest standardowy dzień, tzn. nie przyjdzie nikt ze znajomym psem, nikt nie wyrzucił resztek (zazwyczaj im bardziej spleśniałych, tym lepiej) czy ktoś nie zacznie go wołać namiętnie, kucając, ciumkając i gestykulując, to jest przychodzenie 100%. Co ciekawe, w polu (czy na łące) też mamy dobre przywołanie, tzn. Jax nie biega za zającami, sarnami itd. (bo był tego oduczany od małego ze wzgledu na to, że w domach u mojej rodziny są koty). Największym i wiecznym rozproszeniem są u nas dzieci (im mniejsze i głośniejsze, tym lepiej :lol:), ale ostatnio i z tym walczymy - pies merda do dziecka, ale wraca do mnie, a nie odwrotnie :diabloti: -
[quote name='ulvhedinn']Moje najmniejsze wypłosze czasem bawią się ze sobą tak, że dla osób postronnych może to wyglądać jak walka na śmierć i życie :eviltong:[/QUOTE] Ja w ogóle zauważyłam, że im mniejsze, tym czasem brutalniejsze zabawy :evil_lol:
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']ja pracuję i efekty mizerne :diabloti: ale szczur to jednostka niereformowalna, i szczerze mówiąc to już mi się nie chce z nim walczyć, szczególnie że nie mam go na co dzień. Wystarczy mi, że skupia się wtedy, kiedy chcę i potrafi fajnie pracować[/QUOTE] A u nas efekty niezłe, tylko nie idealne - a póki nie będzie idealnie, to nie ma mowy o spuszczeniu psa. Poza tym, mieszkam w samym centrum - i tak nie ma opcji puścić tutaj psa luzem, wiec ćwiczymy sobie przywołanie w rozproszeniu ;) [quote name='Vectra']przychodzi zawsze Twój pies na wołanie ? ;)[/QUOTE] Zawsze nie, ale efekty pracy są - mizerne były, gdy miał jajca, bo w ogóle nawet nie reagował na wołanie ;) W tej chwili ma odwoływalność bez rozproszeń 100%, a z rozproszeniami (zależy jakimi) jakieś 80-90 ;) Co, patrząc na nieregularność naszej pracy ostatnio, jest bardzo dobrym wynikiem. Gdy miał jajca, nawet się nie odwracał, gdy ktoś go wołał - w domu pracował podobnie (tzn. tak, jak zawsze), gdy nie miał akurat czego kryć ;) -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']z kastracją to są po prostu mylone pojęcia .. dla niektórych "lek na całe zło" owszem kastracja sprawdza się, przy procesie edukacyjnym psa , ale tylko na egzemplarze które są nieposłuszne ze względu na nadmierny popęd seksualny. Na niewychowanego psa , nie działa NIC , nawet transplantacja mózgu.A doradztwo na dogo , no cóż , pozostawia wiele do życzenia. Bo nie bierze się jednej prostej rzeczy pod uwagę , że każdy pies jest inny i nie każdego tak samo się da.Tu pracujecie zawzięcie z psami , nad przywoływaniem i co ? efekty mizerne ;) mimo kastracji :evil_lol: dobrze że jakoś idzie w zapomnienie , teoria dominacji .. bo to też była definicja na mało wychowanego psa .... dominujący i najlepiej wykastrować.[/QUOTE] Ale że gdzie pracujecie i efekty mizerne? Bo chyba nie rozumiem Twojego posta :lol: -
Wproszę się z prywatą, ale może ktoś akurat szuka i chce oszczędzić na przesyłce: Sprzedam klatkę kennelową (czas sprzedaży: ok. 2 tygodnie, muszę to zgrać z kupnem nowej klatki). Klatka to [B]Double Door[/B] [B]S[/B], czyli rozmiar[B]: 63 x 55 x 61[B] (dł x szer x wys)[/B].[/B] Jest cała metalowa - ma [B]metalową tacę[/B],[B] dwoje drzwi[/B] zamykanych na [B]dwie zasuwy[/B]. Do tego [B]plastikowa rączka do noszenia[/B] - klatka [B]składa się do rozmiarów walizki[/B]. Odległość między kratami - 4 cm. Używana [B]ok. 5 miesięcy[/B], zupełnie [B]niezniszczona[/B], zero rdzy, wygięć, wgnieceń itd. - [B]zupełnie jak nówka[/B]. Sprzedaż pewnie [B]za ok. 90 zł + przesyłka[/B], chyba że ktoś z okolicy albo odbierze przy okazji czy będzie miał dogo-transport. Kupiona jakiś czas temu za ponad stówkę. [B]Odbiór osobisty - Wrocław.[/B] Fotki dla zainteresowanych (a nawet filmiki :lol: ). Fotka poglądowa: [IMG]http://media.mediazs.com/bilder/klatka/transportowa/double/door/1/300/15108_1_detail_1.jpg[/IMG]
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
LadyS replied to omry's topic in Foto Blogi
Avril jest piękna, za nią przybyłam do galerii :loveu: Co do przywołania - u nas nauka trwa ciągle, bo Jax ma co jakiś czas regres, a i ja miałam więcej pracy ostatnimi tygodniami i się to odbiło na naszej pracy. U nas ciągle jest stosowana linka + nauka, inaczej się niestety nie da - u nas bardzo pomogła kastracja :diabloti:. Ja już się pogodziłam z tym, że Jax będzie całe życie chodził na tej lince (jeśli będzie taka potrzeba), da się spokojnie w ten sposób psa zmęczyć i nie jest to jakaś specjalna tragedia. Widze też, że Avril doskonale by się dogadała z Jaxem - on też jest niestrudzony i może biegać, biegać i biegać. [SIZE=1]Boże, uwielbiam ludzi, którzy mają samca normalnie funkcjonującego z jajcami i wypowiadają się jako znawcy, bo "oni wiedzą" i "oni mają". To trochę tak, jakbym ja się wypowiadała na temat agresji do samców, a mam psa zupełnie nieagresywnego, wręcz uległego. No i ja wykastrowałam mojego biednego, rasowego jrt :diabloti: po tym, jak próbował gwałcić kota, ludzi, inne psy i jak zupełnie nie dało się z nim pracować, zupełnie nie dało się do niego dotrzeć. Ale nie od razu - próbowałam dwa miesiące. Po tym miarka się przebrała. Mój pies po kastracji jest zupełnie inny niż przed, jeśli chodzi o skupianie itd i to nie tylko z korzyścią dla mnie, ale i dla niego samego. [/SIZE]