-
Posts
1023 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kinya
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Kinya replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Gdzie to jest dokładnie,jaka część Krakowa? Namiar na Panią Lucynę na pewno ma dziennikarka Magda Hejda z TVP Kraków (ta od "Kundla burego"). Numer do redakcji -nie wiem czy działa tylko podczas programu: (12) 423-60-77 -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Kinya replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='ayla1'] w Harbutowicach zostało 87 psów-w tym 18 z Winiar[/quote] Rozumiem, że w Winiarach nie ma już psów, a 87 to liczba wszystkich, jakie znajdują się obecnie w Harbutowicach, tak? A czy w Winiarach zostały jakieś koty? Była tam gromadka :shake: -
Pomocy!! SuwaŁki-kot Przejechany Przez SamochÓd ZA TM :([*]
Kinya replied to emdziolek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może warto byłoby zrobić mu Allegro? Nie ma Tweety, więc nic nie poradzi, ale BeataSabra Ją zastępuje, może Ona podrzuci jakiś pomysł :niewiem: -
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Kinya replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Jest już wczorajszy program pod linkiem [URL]http://ww6.tvp.pl/7400,20080530725266.strona[/URL] :) -
Jednemu z maluszków (temu starszemu o godzinę) już chyba zaczyna się otwierać prawe oczko. Na razie pokazała się taka maleńka kreseczka od zewnątrz, ale już błysnęło :multi: Dość wcześnie, ma dopiero 4 dni. A w ogóle to rosną jak na drożdżach - mimo, że widzę je codziennie, to za każdym razem dostrzegam różnicę.
-
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Super, bardzo Ci dziękuję. Cwany, wszyscy skaczą pewnie koło niego, a on to wykorzystuje i jeszcze każe sobie pyszności gotować ;) Biedak, to przecież maleństwo, może za wcześnie wzięto go od mamy?:shake: A przytulak z niego niesamowity, to prawda. Strasznie go pokochałam :loveu: -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Patia, dzwoniła do mnie dziś wetka Agnieszka, że otrzymała wyniki Babuni (nie wiedziała, że staruszki już nie ma z nami). Z tego co zrozumiałam to była poważna grzybica plus jeszcze coś (nie słyszałam zbyt dobrze). Uczuliła mnie żebym pozbyła się wszystkich przedmiotów, z których korzystała Babunia, zdezynfekowała pomieszczenie gdzie ona przebywała i nie dopuściła aby inne koty miały z tym wszystkim styczność, a zwłaszcza kępkami jej sierści, które gubiła. Dlatego bardzo Cię proszę żebyś wybrała się z Marcelkiem do niej i przegadała sprawę pod tym kątem, że on (co prawda w klatce, ale jednak) mieszkał z nią w jednym pomieszczeniu. Przepraszam, że jestem taka upierdliwa, ale bardzo boję się o małego :-( -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Wczoraj próbowałam się podzielić tymi radosnymi nowinami, ale dogo mnie nie wpuściło ;) [quote name='Patia']KINYA rodzice dziękują Ci za Marcelka , takiego kota miał mój tata , gdy był studentem , Marcelek to było jego marzenie .[/quote] Patia, przestań, przecież wiesz, że nic lepszego niż domek u Twoich rodziców nie mogło go spotkać. Mam z tego powodu ogromny komfort psychiczny. Pozdrów Ich serdecznie i przekaż, że w razie potrzeby zawsze mogę zająć się kociakiem, zawiezieniem go do lecznicy itd. A swoją drogą taki Marcyś to pewnie marzenie niejednej rodzinki ;) -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tweety']jasne, najszczęśliwszy byłby pod tym sklepem z futrem wlekącym się po ziemi:roll: Kinya, zdajesz sobie sprawę, że już by może nie żył jakbyś nie wzięła ogona??!! To co ja bym musiała powiedzieć, jak wzięłam ze schronu Tolkę z rodziną z końcówką kociego kataru a u mnie mało nie umarła na zapalenie płuc? Jeszcze raz bardzo Ci dziękuje za opiekę nad Marcysiem:loveu:[/quote] Wiem Tweety, tylko jakoś tak się nie układa ze zdrowiem Marcelka i Babuni ostatnio i mam jakieś zwątpienie czy gdzieś nie nawaliłam. Czekam na tel. od Patii, nie mogła być rano w lecznicy i obfocić małego, bo chociaż tyle, że futerko zaczyna się pokazywać no i rana traktowana Chepatinem ładnie się goi :multi: -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tweety']a to tytuł jeszcze nie zmieniony?;) Marcys już chyba w swoim domu:loveu:[/quote] Wreszcie udało mi się zalogować na forum, od tej pory jak kilka dni temu mnie wywaliło próbowałam kilkanaście razy dzienniei nic. Niestety wszystko byłoby zbyt piękne. Dzień przed umówionym zabiegiem Marcelek zaczął kichać, a juz we wtorek rano był po prostu mocno chory :-( Pojechałam z nim tak czy inaczej, weci sami decydowali, że w takim stanie nie można go poddawać zabiegowi. Dostał dwa zastrzyki, dzisiaj rano pojechałam z nim znowu. Jest poprawa, ale dostał antybiotyk, więc póki co musi być kurowany. Kicha, prycha, ma zatkany nosek i zamglone oczka:shake: Przypuszczam, że to od siedzenia w wilgoci; sikał po klatce, a potem w tym siedział. Ja nie mogłam przy nim siedzieć cały dzień i sprzątać na bieżąco, na ile się dało, kilka razy dziennie czyściłam, ale jak widać to za mało. No i ten brak futerka - przecież prawie kompletnego naguska z niego zrobiliśmy:oops: Drugie moje przypuszczenie jest takie, że mógł się po prostu zarazić od Babuni. Ona ma ciągle problem z oskrzelami, świszczy jej nieustannie - raz głośniej, raz ciszej, ale taki stan utrzymuje się cały czas. Kurczę, biedny ten Marcyś, a taki słodki. Mam wrażenie, że patrzy na mnie z wyrzutem; że go wziełam, ogoliłam, zamknęłam w klatce i jeszcze doprowadziłam do choroby:shake: -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tweety']mówiłam, że po Marcysia będzie kolejka;) do mojej Sońki też by pasował;-) [/quote] Mógłby udawać jej dziecię ;) A mój Kacper tatusia Marcelka. Niestety nie naumiałam się jeszcze wklejać tu fotek :oops:; proste kopiuj-wklej nie działa, pewnie są jakieś tajemnicze procedury na tym forum ;) A Sońka to bardzo kulturalna dziewczyna, pamiętam jak przyjechałam po Babunię to przyszła do drzwi i przywitała się :lol: -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patia'] Kinya , mam wielką prośbę , jak będziesz Marcysia zawozić we wtorek do Arwetu weż kenelkę , bo jest bardzo potzrebna AdzeG i zostaw w Arwecie , nie myj jej czasami , to się zrobi potem .[/quote] No pewnie, kuwetkę też zawiozę. Baaardzo Ci dziękuję za te sprzęty :loveu:, Marcelek dzięki temu miał jakiś komfort, no a ja nie stresowałam się, że dojdzie do niechcianych sytuacji ;) Jak rozumiem we wtorek ktoś od Was go odbierze? ;) Bo jak nie to lecznica go mi nie odda, ostatnio wetka Agnieszka mówiła, że chętnie by go tam zatrzymała:lol: -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Wszystkie ogony się chyba wieczorem zmówiły: moje chłopaki zaminowali całą piwnicę, tak że nie było gdzie nogi postawić (oczywiście poza kuwetą stojącą w tym celu). Babunia uparła się od dwóch dni na sikanie na biurku (koopki na podłodze w łazience pomijam, koło sedesu je robi ;)), no a Marcelek po prostu wszystkich pobił pomysłowością :lol: Jedna Lusia nie wzieła udziału w tym niecnym projekcie zasmrodzenia domu od piwnicy po dach:lol: A ja dałam się wyprowadzić z równowagi :oops: -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Teraz przypuszczam, że ktoś sprawił sobie (albo dziecku) pięknego, puchatego kotka, tylko kotek nie został wykastrowany, sikał nie tam gdzie trzeba i znaczył teren... Najpierw pewnie był za to karcony i bity, a w końcu został wyrzucony :-( Byłam u niego przed chwilką, wymiziałam pieszczocha, ale za te moje poranne złości dalej mam :wallbash: -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, mam dziś przez Marcysia takiego kaca moralnego, że cały dzień chodzę jak struta. Okrzyczałam go dzisiaj rano , bo znowu zasikał całą klatkę, wszystko pływało, a on w tym siedział cały mokry i śmierdzący, a co najgorsze - miał też zamoczoną tę ranę, nad którą tak się trzęsę. Kiedy otworzyłam klatkę i wyciągnęłam po niego rękę on wcisnął się do kąta, sklulił, zacisnął oczka i zaczął się trząść jak w malarii :-( Po prostu w całej rozciągłości wyszedł z niego syndrom bitego zwierzaka. Jak sobie przypominam ten widok to mi się po prostu wyć chce - jak można uderzyć takie bezbronne maleństwo?? :placz: A on mimo tego ma w sobie tyle ufności i sympatii do ludzi... Wypieściłam go potem za wszystkie czasy, delikatnie wykąpałam, wysuszyłam w ręczniczkach, ale i tak gryzie mnie sumienie :shake: -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Dziś już wiadomo: Marcyś będzie miał dom:multi: I to wyjątkowo sprawdzony, bo u rodziców Patii. Czeka go jeszcze tylko kastracja (we wtorek) i już będzie mógł zamieszkać z nimi. Wczoraj odpadł chłopakowi strup z tej rany, ale wetka powiedziała, że to bardzo dobrze; pod spodem pokazała się coraz ładniej gojąca się skóra. Odrastająca sierstka zaczyna się pokazywać. Tweety, Patia mówiła, że koszty jego "obsługi" rodzice wezmą na siebie, ale to musicie jeszcze dogadać, bo nie chciałabym nikogo wprowadzać w błąd. Czyli wiadomości jak najbardziej pozytywne :) -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='KWL']Bardzo prosimy o dokumentowanie kociej metamorfozy :-)[/quote] Postaram się. Poki co nie jest to widoczne, jedynie lekko odczuwalne;) -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Widzę, że Marcelek podbija coraz większą rzeszę serc:) I nic dziwnego, to takie słodkie, wiecznie niedopieszczone maleństwo. Cały dzień mógłby nie schodzić z kolan :loveu: Zaczyna pokrywać się delikatnym puszkiem :) -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tweety'] Kinya, jakie mamy koszty do tej pory? bo muszę coś już rezerwować dla Marcysia, o Babuni nie wspominając[/quote] :oops: ojej, ja do tej pory starałam się do spraw finansowych nie mieszać; wszystko załatwiała Patia. Ale oczywiście dowiem się jak najprędzej, mam zamiar podjechać z Marcelkiem do lecznicy jeszcze w tym tyg. to poproszę o podsumowanie. Koszty na pewno podniosły te ostatnie badania Babuni, na wyniki których czekamy, bo skóra + wymazy z oczu (każde oddzielnie - żeby nie było za łatwo to każde zupełnie inaczej jej ropiało :-() to pewnie nie są tanie rzeczy. Dam znać jak tylko będę wiedziała. -
Biedactwo:-( Ale jest taki kochany i śliczny, że na pewno znajdzie jeszcze domek. Na zawsze :)
-
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
Kocurek ma się śiwtnie, apetyt mu dopisuje, tylko pieszczot ciągle mu mało ;) Rana powoli się zasklepia, musi to potrwać, ale wydaje mi się, że już jest ciut lepiej. Jest przeuroczy - wiem, że się powtarzam po raz któryś, ale nie mogę przestać się nim zachwycać :loveu: -
Marcyś-pogryziony,zaniedbany kocurek w skorupie z własnej sierści MA DOM!
Kinya replied to Kinya's topic in Już w nowym domu
[quote name='GreenEvil']Japiernicze... chyba tylko mi sie trafiaja ordynarne (yyyyyyy po polsku to chyba zwykle) krowy .. skad Wy macie takie cuda? :loveu: pzdr GreenEvil[/quote] U nas koło Krakowa tylko takie po wsiach chodzą :evil_lol: (bez animozji - bardzo lubię Wawę, kiedyś omal tam nie zamieszkałam:roll:) Pozdrawiamy z Marcysiem!