Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. to ja z rana - dzień dobry! Uzupełniłam pierwsze posty o nowe info i zdjęcia Demona 2 (z oszpeconym okiem). Zapraszam do zapoznania z tym przystojnym chłopakiem w garniturze
  2. [quote name='Alicja']Poza tym że wy w schronisku ją wypatrzyłyście i dałyście tu znać ,to ważne jest to ze Asia się nie poddała i z determinacją szukala możliwości uratowana Inki Z podobną siłą walczyła o Szantusię , chociaż pewnie niewielu o tym pamięta ...i obie dziewczynki są teraz w swoich domach .[/QUOTE] Może źle zabrzmiało to, co napisałam. Chciałam tylko zaakcentować, jak bardzo mało wiary w psy TTB jest u ludzi w schronisku, i jednocześnie że ogromnie się cieszę, że taką wiarę odnajdujemy w ludziach spoza "branży". Nikt nie zapomni o tym co zrobiła Fioneczka, a słów uznania to mi już brak. Doskonale wiem, ze gdyby nie jej szybka pomoc, to nic by z tego nie wyszło.
  3. [B]Scully,[/B] pamiętam tę małą jak siedziała we wrocławskiej klatce schroniska, przerażona i bez wiary w ludzi. Nie lubiła podchodzących do krat. Darła się wtedy z dystansu, jakby chciała wykrzyczeć: "co się tak gapisz, na co tak patrzysz? Zabierz mnie stąd, na kanapę, na fotel, przytul albo spieprzaj, bo Ci zęby pokażę!" Zrozpaczona, bezsilna, broniła się atakiem... w biurze kiwano głowami, że bez szans, że się nie nadaje, że histeryk i agresor. Ktoś nawet kiedyś powiedział, że to najcięższy przypadek TTB. Pamiętam też jak usiadłam koło niej przed klatką, tyłem ... mówiłam szeptem jakby do siebie że wszystko będzie OK i kątem oka widziałam jak łagodnieje, jak macha ogonkiem, jak porusza noskiem, by lepiej poznać mój zapach. Łzy mi stały w gardle, tak bardzo się o nią bałam. Uśpiono bullterierka jakiś tydzień wcześniej, bo zawarczał na pielęgniarza. Nikt nie mówił tego jawnie, ale wszyscy wiedzieliśmy, że takie miny obsługi schroniska oznaczają wyrok śmierci i dla tej małej. Ugh, jak ja bym im teraz chciała wykrzyczeć wszystkim w twarz, jak bardzo się mylą i jak bardzo krzywdzą TTB takimi opiniami. Przygryzę język, bo zostały tam inne...:-( Dziewczyny kochane, DZIĘKUJĘ, że w nią uwierzyłyście! Jest silna i niewątpliwie ma ADHD. Będzie zawsze pełnym życia psem, ale myślę, że gdy tylko zrównoważy się psychicznie przy Was, jej dusza odnajdzie spokój i bezpieczeństwo, to i jej ciało nabierze więcej luzu. To tyle, ode mnie. Rozpisałam się nieco:oops:
  4. [quote name='bros']kawaler/panna nr 15 po prostu nieziemska !!!!!! cudo[/QUOTE] to kawaler. Jest niesamowity, diabelnie piękny
  5. aktualizuję pierwsze posty o nowe "twarze". Na razie bezimienne, info uzupełnię jak tylko się dodzwonię do schr
  6. w piątek wydarzy się coś naprawdę SPEKTAKULARNEGO, jak na tę skalę oczywiście ;) nie powiemy co, żeby tradycyjnie nie zapeszyć, ale prosimy o wszelkie modły, kciuki zaciśnięte, czary mary odprawianie - oby się tylko udało..
  7. wymarzony ten domek ... pies tam wchodzi na kanapy, fotele, do łóżka, może kopać w ogrodzie, może szczekać, dostaje gotowane mięsko i Royala, a domownicy to prawdziwi miłośnicy zwierząt wszystkich, wspomagają nawet schronisko jeży, ratują gołębie itd. Uszatku, gratuluję Ci:multi:
  8. Uszaty w swoim domku i ogródku, ze swoją nową siostrą Mają [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/743/14127984dfe3f9be.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/736/ad58a1324208bfc2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/744/8a73c5cb6c0934d8.jpg[/IMG][/URL]
  9. Ja mam nr Pani z Opola szukającej jamnikowatego, Betbet wysyłam Ci PW
  10. nie jestem przekonana, że TAM jest mu lepiej niż w schronisku. Przynajmniej by miał ciepło, codziennie jedzenie i wolny wybieg. Zostałby odrobaczony i obejrzany przez weta.
  11. [quote name='Agata Dymer']ciekawe do czego potrzebny... :mad: dowiedziałam się od pań z TOZu GW,że jest pan na nazwisko ma LIS i pod żadnym pozorem nie wolno mu dawać psów. bierze do walk[/QUOTE] Ze Szczecina jest ten typ?
  12. [quote name='Alicja']diuna , twoje butki pójdą do meggi , tylko musi dać ci swój adres i dogadajcie ile za wysyłkę[/QUOTE] aaaaaaaa, no tak. Dobrze, że mi przypomniałaś.
  13. Uszaty pojechał dziś do domku. Osikał wszystkie drzewka w ogrodzie, ale w domu zachował czystość. ciocia Luna_wro, która odwiedziła po sąsiedzku Uszatka zaraz po przyjęciu w nowym domku, napisała: [I]"będzie miał jak pączek w maśle" [/I]:)
  14. Powodzenia maślana krówko!!! Bądź grzeczna
  15. a ciocia Rutta dziś na kolanach umorusana od błota starała się aparatem uchwycić chwile ulotne. Efektem są piękne zdjęcia, ale z tym poczekamy na Uru
  16. dzisiaj "nasze" asty miały wstęp do profesjonalnego szkolenia. To naprawdę niesamowity atut, że w ogłoszeniach za jakiś czas będziemy mogły dopisywać, że są w trakcie nauki. Co więcej, każdy adoptujący naszego asta ma gigantyczny rabat (płaci dosłownie grosze w formie datku na fundację) na szkolenie w Centrum Szkolenia Psów Czerniejewski i Tatar. Brak mi słów, by PODZIĘKOWAĆ za to wszystko. Ćwiczyć będziemy co weekend i bardzo żałujemy, że nie można w dni powszednie, późnym popołudniem np. Klarcia dziś, tak jak szaleje za psami, tak zaszalała z piłką na sznurku i udało się kupić jej uwagę pomimo biegającego nieopodal Lotosa. Pięknie potrafi "siad" i "zostaw". Tasman zaś się popisał koncentracją i uwagą. A pewien młodziak, którego tu nie przedstawiłyśmy już wstępnie przekonał się, że jak się nie szarpie smyczy to jest jeszcze milej, niż gdy szarpie. Słońce dopisało, część psów wybiegana, część zmęczona ćwiczeniami, na resztę niestety nie starczyło czasu:-(. [B]Bardzo nam brakuje jeszcze jednej/dwóch osób.[/B] Silnych i odważnych, odpowiedzialnych, które przed szkoleniem zajęłyby się wybieganiem psów. Ustaliłyśmy, że szkolić będziemy te, które już są ogłaszane i je znamy. Niestety pozostała część pozostaje w tym momencie bez szans nawet na krótki spacer. Są też te nowe, których wciąż "nie ruszyłyśmy". Brakuje nam też kagańców na amstaffa, może któraś z Ciotek ma gdzieś na dnie szafy jakiś stary na zbyciu? zapłacę za przesyłkę. Mamy w planach zakup dwóch fizjologicznych, do tego gadżety szkoleniowe i smakołyki w ilościach hurtowych. Najzwyczajniej nie starczy nam już kasy, więc [B]chętnie przyjmiemy nawet stary kaganiec, byle pasował na asta. [/B] a co do plakatu, to mamy już projekt graficzny, znamy ideę przekazu i treść. Nawet mamy już "służbowy" adres email na ten cel, ale ... [B]i tu ogłaszam KONKURS[/B]: potrzebujemy hasła przewodniego plakatu, które powinno mieć przekaz: STOP-ZATRZYMAJ SIĘ, NIE TAKI AMSTAFF STRASZNY, ADOPTUJ, którego ja niestety nie potrafię zmixować w dwa słowa-hasło. Może ktoś z Was będzie miał wenę.
  17. Nom. Wiedziałam, kogo na sobotnią kawę zaprosić ;) a teraz poważnie - ta decyzja jest przez nich przemyślana. Od jakiegoś czasu już wiedzą o Uszatku.
  18. Uszatek miał przed chwilą gości. Moi znajomi, prawnicy, dom z ogrodem, w domu sterylizowana mała sunieczka z naszego schro. Zakręceni na punkcie zwierząt, a szczególnie jamników, ich jamniczek Karo w styczniu odszedł za TM. Zdecydowali się przygarnąć Uszatka, więc paróweczka za dzień/dwa będzie już na swoim:multi::multi::multi: Ich suczka Maja też była i widać było, ze dziewczyna w obecności Uszatka odżyła po stracie przyjaciela. Harcom i całusom nie było końca!
  19. dodałam link do wątku tu: [URL]http://psa-animaliada.toplista.info/[/URL] czeka na akceptację admina
  20. witamy xmartix! Uszatek wszystkim Ciociom dziękuje za odwiedziny i pamięć.
  21. zamęczone maleństwo, umarło w cierpieniach
  22. Uszatek cały wieczór wybawił się z Klarą. W nocy spał koło mojego łóżka, zrobiłam mu na posłanku taką norkę z kocy, ale i tak zaglądał parę razy do łóżka. Nie wpuszczam go, zostawiam to dla nowego domku. Wybiorę mu taki domek, w którym będzie spał z człowiekiem i chcę, żeby właśnie dzięki temu nawiązał więź z adoptującym, a nie teraz ze mną.
  23. ja w ogóle nie rozumiem postawy właściciela. Dostaje pięknego [B]amstaffa za darmo[/B] i jeszcze wymaga żeby wolontariusze płacili za leczenie. No jestem w stanie przyjąć, że możecie się trochę dołożyć jeśli dług faktycznie przekraczałby najczarniejsze obawy adoptującego, ale żeby spłacać cały rachunek i to taki w standardowej kwocie to już chyba przesada. Albo bierze się za darmo i liczy się z tym, że to pies w którego trzeba nieco zainwestować, albo zapraszam do hodowli z 1,5 tys. zł w kieszeni
  24. Uszatek znów u mnie. Biedactwo, takie wciąż "na walizkach". Poznał mnie dopiero jak wróciliśmy do domu i zobaczył Klarę. Domku na Zawsze, gdzie jesteś?
  25. telefonie dzwoń !!! młody ma możliwość ciachnięcia za tydzień w czwartek, tylko muszę to jeszcze uzgodnić z drugim dt bo wtedy będzie tam.
×
×
  • Create New...