Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. [quote name='Poker']pytajcie wetów, można zrobić usg z pełnym pęcherzem i po wyciskaniu i wtedy będzie można ocenić na ile wyciskanie jest efektywne i czy nie ma po nim zalegania moczu. Któraś pisała,że z niego szlam wycieka, to znaczy,że już raczej jest zakażenie.Może by sie dało mocz złapać do badania. Ale to już ULV będzie się z tym zmagać.[/quote] Ulv nie bedzie się z tym zmagać! Ulv udostepnia płatny tymczas, to tyle. Wszystkim nadal zajmuję się ja, aresik, ffrubka, FizjoWet. Nie wycieka szlam. Fakt, mocz cuchnie jak cholera, ale nie jest ciemny. Miał robione badania krwi pod tym kątem, wynik bardzo dobry. Mocz miał być przebadany, ale Ewie się nie udało. Jak już będzie u Ulv dam jej pojemniczek, może uda się złapać i przebadać.
  2. Już parę procent wymiotłam:razz:
  3. [quote name='Erazm']Diunka podaj jeszcze raz numer konta bo mi wcielo, a wlasciwie wycielo[/quote] Przesłałam maleńka:lol:
  4. [quote name='Aga_Mazury']Trzymam mocno kciuki :kciuki: Pod opieką do tej pory miałam kilka psów spraliżowanych i każdy z nich to inny przypadek. W kilku lekarze nie dawali żadnych szans a psiaki biegają o własnych siłach i nawet śladu urazu nie ma. Czy Ślicznota szuka także domu zagranicą? Czy jest to wykluczone?[/quote] Nie jest to wykluczone, szukamy wszędzie
  5. [quote name='sleepingbyday']Aga, najwyższy czas... Sonikową także witam - i także najwyższy czas ;) diuna, ja wiem, ze ty wiesz, ale ja musze powiedzieć: jak będziecie 8go u weta to opowiedz o różnicach i postępach. może cos to w kwestii rokowań powie lekarzowi. teraz trzymać kciuki za sunie mojje siostry, starą jak świat i starsznie schorowaną, bo własnie jest operowana na sggw.[/quote] Tak, dlatego ściągam teraz wcześniejsze zdjęcia rtg i opisy, żeby pokazać całą drogę jaką przeszliśmy i co udało się uzyskać. Trzymamy kciuki za babciunię siostry!!
  6. [quote name='sonikowa'] Miałam jamnika, mój pierwszy pies, padł mu kręgosłup, nie stawał na tylne łapki, prawie rok nosiliśmy go na spacery na ręczniku pod brzuchem. Całe osiedle się z nas śmiało :angryy: [/quote] Też mam jamnika. Jak czytam takie historie, to aż mi słabo. Dzięki, że tu jesteś [B]Sonikowa.[/B]
  7. Sprawdzone: na koty poluje, urwis mały. Poza tym to super psina. Niemcy po prostu nie odpowiedzieli na nasz apel o adopcję.
  8. Michał także wierzy w cud. Twierdzi, że Iti dźwiga zadek, że próbuje wstać, że łapki coraz lepiej pracują, tylko te siki i kupy go martwią, bo pomimo spokoju jaki mały zaznał, częstych i długich spacerów - wciąż robi pod siebie. [B]Ogromny szacunek dla Michała[/B], za pracę jaką z nim wykonuje, za zaangażowanie i widoczną czułość. Michał żyje tym małym smrodkiem i widać, że się bardzo przejmuje. Analizuje i szuka wciąż nowych sposobów na polepszenie jego stanu. Myślę, że będą za sobą tęsknić. Jutro o 20 Iti będzie już u Ulv.
  9. Nie wiem, nie jestem lekarzem, nigdy nie miałam pod opieką porażonego psa. Iti był pod kontrolą Fizjo Wetu i zdawałam się na ich decyzje. Poza Ewą jest tam także Dorota - weterynarz. Wszystko okaże się 8 kwietnia. Zapytam także o cewnikowanie. Opinia tego cenionego specjalisty będzie przesądzająca. Wg mnie wózek to ostateczność. Na to zawsze jest czas. A jak wsadzimy go w wózek możemy zaprzepaścić szanse na poruszanie się, w co Ewa tak bardzo wierzy, ba! można rzec: jest przekonana.
  10. Ewa wykonała kawał dobrej roboty. Przecież on był sztywny i bezwładny, a teraz macha ogonem i przebiera łapą. Boże, jaka to będzie szkoda, gdy okaże się, że już dalej nie zajdziemy... Dobrze, że choć tyle. Dobrze, że czucie wróciło, inaczej pewnie skończyłoby się amputacją którejś części. Ta nadzieja jaką mamy, wynikająca z niewiedzy, ma jeden wielki plus - walczymy. Gdyby ktoś na początku powiedział, że nie ma szans na chodzenie - Iti pewnie już jeździłby na wózku, nie miałby takiej intensywnej rehabilitacji, a kończyny i ogon mogłaby zawładnąć martwica. Tak mi się wydaje:roll:.
  11. Martwi mnie fakt braku kontroli nad fizjologią. Mocz zastoinowy, kupy też mają konsystencję piasku i śmierdzą zgnilizną. On nie wydala, z niego wypływa co się uzbiera ponad miarę. To musi być męka dla niego. :-(
  12. [quote name='BIANKA1']Aaaaaaaaaaaa......................., to ja nie doczytałam . Czyli czekamy do 8 . To jeszcze tydzień . Ale był prześwietlany u nas na Norwida ?[/quote] Nie na Norwida, na Ślężnej.
  13. Miał kiedyś Allegro, ale się skończyło. Ogłoszeń nie ma.
  14. Ogromna strata, że od razu po upadku nie został zbadany i zoperowany. EDIT: POMYLIŁAM Z LESIEM:oops:
  15. [quote name='Bambino']Diunka, a te zaniki mięśni co powodują ( co to oznacza dla właściciela ? ):-([/quote] Dla właściciela oznacza, że będzie miał brzydkiego psa (oszpeconego przez zanik mięśni głowy) i takiego, któremu trzeba codziennie dać coś do zżucia i mocnego gryzienia, teraz codziennie dostaje skrzydełko surowe i super sobie z nim już radzi, nie boli i bardzo ładnie żuchwa pracuje. Poza tym będzie żył krócej. Do dzieci na pewno super, on kocha ludzi przez duże K. Wprost wlazłby Ci za skórę. Co do kotów nie wiem, jednak nie sądzę, by było OK, ma silny popęd łowiecki.
  16. BIANKA1 u dr Wrzoska będziemy 8 kwietnia. Piszesz dokładnie to, co powiedział wczoraj chirurg. O tomografie także wspomniał, tzn. jesli dr Wrzosek powie, że nie ma sensu to nie ma po co robić tomografu, bo jest ryzyko, że nie da dobrego wyniku, a my stracimy parę stówek, które należałoby zainwestować w dobry wózek. Rezonans nie miał, teraz to już za późno, teraz - jeśli już - to wyłącznie tomograf. Tak generalnie jest za późno o dobre pół roku, na cokolwiek:shake:
  17. Formica odpisała: robi rezonans, nie tomograf. U tego samego doktora Wrzoska, do którego ja zapisałam Itiego.
  18. [quote name='sleepingbyday']diuna, piotrek mówi, że nie odbierałas. powiedziałam, zeby ci wysłał smsa, to będzicei mieć nawzajem namiary.[/quote] Już się dogadaliśmy.
  19. W środę 8 kwietnia Iti ma badanie u dr Wrzoska. Tomografu do wykonania [B]takiego badania[/B] we Wrocławiu nie ma. Potwierdzone przez doktora. Pozostanie tylko SGGW. Koszt konsultacji 50 zł. Wczoraj zapłaciłam 100 zł, wzięłam dowód wpłaty na TOZ w Piotrkowie.
  20. Zapytałam Formicę. Czekam na odp. Na wątku jest mowa o rezonansie i doktorze, do którego ja także chcę jechać. Dr Wrzosek.
  21. Maupa4 - prześlij mi proszę link. Dowiadywałam się. Jedyny weterynaryjny tomograf jest w Wawie i tylko tam są ludzie, którzy będą potrafili dobrze opisać jego wynik.
  22. Rozmawiałam jeszcze dziś rano z dr Tosiem. On twierdzi, że jeśli opinia dr Wrzoska (neurolog z Katedry Chorób Wewnętrznych i Pasożytniczych z Kliniką Chorób Koni, Psów i Kotów Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego) potwierdzi to, co on powiedział - nie ma sensu robić badania tomograficznego i lepiej te pieniądze zainwestować w dobry wózek. Jeśli chcemy - może nam dać namiar na bardzo dobre wózeczki. Ituś:placz:
  23. Nie ma tomografu we Wrocławiu, ale zadzwonię jeszcze na Uniwerek Przyrodniczy. Tam jest jeden dr, ceniony neurolog, zapytam o konsultacje.
  24. Aha, przypomniało mi się jeszcze, ze podczas badania odruchów neurologicznych "gorszej nóżki" wet mówił o tym, że noga reaguje zupełnie odwrotnie niż powinna. Naciskanie, które powinno powodować zgięcie, wywoływało nagłe sztywnienie. I to usztywnienie wg niego pozostanie. Idę spać, mam jutro ciężki dzień w pracy, ale będę na dogo od rana (więc mogę wolno odpisywać).
  25. Cholera, dobrze mi się wydawało, że Iti kompletnie nie kontroluje fizjologii. Nie znam się na tym, pierwszy raz mam pod opieką niepełnosprawnego psa, ale od początku miałam wrażenie, że coś z tym sikaniem i koo jest nie tak. A to jednak od uszkodzeń rdzenia. Jego pęcherz jest rozdęty i nie pracuje. Martwi mnie to, bo nawet wyciskanie nie przynosi ulgi w pełni. A może źle wyciskam, nie wiem.
×
×
  • Create New...