Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. [quote name='Erazm']najtrudniej bedzie o tymczas, ale rozumie, ze miejsce u Ulw bedzie aktualne? Bo jesli maly ma przyjechac tylko na badanie to tymczas moze nie byc potrzebny, chyba, ze okaze sie, ze maly ma szanse po operacji[/quote] Tu chyba nie będzie mowy o operacji. Jeśli wynik badania da nam nadzieję, powinien wrócić do Wro na rehabilitację. Jeśli jednak okaże się, że zniszczenia są trwałe i rozległe - zostanie tylko przymiarka do wózka i szukanie domu. Muszę zapytać Ulv czy to coś zmieni. Bo jeśli mały nie wstanie nigdy, to i szanse na dom są małe, więc tymczas stanie się duuuuużo bardziej długoterminowy, niż te parę miesięcy jakie zakładaliśmy.
  2. Rozmawiałam dziś z Dorotikus. Może ona po niego przyjedzie.
  3. [quote name='Erazm']Czyli znow jestesmy w punkcie wyjscia... Czy jesli Iti trafi do Ulv to i tak trzeba bedzie go przewiezc do Warszawy na badanie. Uff, jakis nocleg zalatwie, tylko kto bedzie mogl sie ruszyc z Wrocka? Bo przeciez wszyscy zapsieni:shake: a nie byloby dobrze zeby maly jechal z obca osoba[/quote] Ja nie dam rady na pewno, nie mogę wziąć urlopu w pracy w tym okresie, poza tym nie prowadzę samochodu. Myślę, ze Itiemu jest wszystko jedno z kim będzie jechał, jest przyzwyczajony do ciągłej zmiany ludzi wokół niego.
  4. No, płakać mi się chce jak o tym myślę, a czasem to i nawet zapłaczę. Odwiedzam TruFelka, ale takie wizyty są dość bolesne, szczególnie wyjścia. Pociesza mnie fakt, ze Feluś uwielbia mojego Ojca, moze nie tak jak mnie, ale w części mu on mnie zastępuje. Eh..
  5. Potrzebna więc mobilizacja sił w Warszawie. Dogadanie wizyty, terminu badania i tymczasu. Potem możemy podjąć decyzję: wraca do Wro na rehab., albo zbieramy na wózek i szukamy domu dla kaleki.
  6. [quote name='Erazm']Co mam napisac:shake: Szukamy domu dla psiaka, ktory na 99,9 % nie bedzie chodzil...?[/quote] Erazm, kochana, nie wiem jak oszacować ten procent. Widzisz jak wygląda różnica w opiniach. Trzeba go solidnie przebadać i wtedy ocenić rokowania. Jeden pomacał i powiedział - będzie chodził. Inny pomacał i powiedział wózek. To takie wróżenie z fusów wg mnie. Na badanie kontrastowe jest także za późno. Teraz tylko dokładne prześwietlenie tomograficzne.
  7. [quote name='sleepingbyday'] aha, diuna, jest kong, zadryndał do ciebie mój kolega?[/quote] Chyba nie dryndał:roll:
  8. Wyniki konsultacji z neurologiem/chirurgiem: Iti nie będzie chodził. Jest na to za późno. Wyłącznie natychmiastowe zdiagnozowanie zniszczeń w okolicy rdzenia kręgowego i od razu podjęte leczenie, [B]tuż po upadku[/B], silnymi lekami sterydowymi, a może i operacją by go uratowało. Na trwałe uszkodzenia w obrębie rdzenia kręgowego wskazuje chociażby fakt, ze on nadal nie kontroluje czynności fizjologicznych. Faktycznie - tak intensywnego zapachu moczu nie da się inaczej zinterpretować (myłam ręce mydłem kilka razy i wciąż mi śmierdzą). Ewidentna zastoina. Poza tym sika gdzie popadnie, a na rtg wciąż pęcherz jest pełny, więc kompletnie nie pracuje, a siki się po prostu ulewają lub są wyciskane. Michał także mówi, że wciąż ma niespodzianki, takie i takie. Zrobiliśmy dwa zdjęcia rtg, ortopedycznie jest OK, tzn. stawy na swoim miejscu, jednak widać już zwyrodnienia na wypustkach kręgów, a gorsza noga ma wypadniętą rzepkę, przykurcze, zniszczone mięśnie. To samo z mięśniami przy kręgosłupie. Wg dr Tosia rehabilitacją dojdziemy tylko do pewnego momentu i dalej stop, nic więcej, nie wstanie i nie będzie się poruszał sam nigdy. Z badania neurologicznego także nie wyszło nic optymistycznego. Więc, jednym słowem - wózek. Wątpliwość pomiędzy dwiema tak rozbieżnymi opiniami (Ewy i dr Tosia) rozwieje jedynie badanie tomograficzne w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, we Wrocławiu nie ma ani urządzenia ani specjalisty, który opisałby wynik tomografu.
  9. [quote name='sleepingbyday'] dlatego uważam, że mamy obowiązek sprawdzić dom, który deklaruje chęć opieki nad niepełnosprawnym psem, takich propozycji duzo nie będzie. [/quote] Ta propozycja to być może jedyna jaką znajdziemy. Zgadzam się. Kto mógłby poprowadzić korespondencję w jez. niemieckim?
  10. Koleś, na górę, na górę! hop!
  11. Cicho, bo w większość dni Felusia u mnie nie ma:placz::placz::placz::placz:. Bywa czasem lecz nie długo, bo kopuluje Klare i jest to na dłuższą metę nie do wytrzymania, i dla mnie i dla niego. Męczy się chłopak. Jest z rodzicami. Klara jest po sterylce, jednak wydzielina z gruczołów okołoodbytowych jest tak silnym wabikiem, że samce ją obskakują. A Feluś nie jest ciachnięty, bo się bałam, że przytyje. Mieszkaliśmy w domu, gdzie są także moi rodzice, którzy go dokarmiali bez opamiętania. A to krótka droga do paraliżu. Przeszedł kastrację chemiczną, ale to nic nie dało. Nie wiem co mam robić, tęsknię za nim starsznie, brakuje mi go, żal mi, że nie może mieszkać z nami, biegać po pobliskim lesie. Nie wiem co dalej... Kastracja na pewno nie pomoże, jest za stary, ma już ten nawyk, a suni podawanie leków antykoncepcyjnych też nic nie da, poza tym rozwali jej wątrobę. Straszna sprawa. Przygarnęłam jednego psa, a straciłam swojego.
  12. [quote name='majqa']Może przeróbka tytułu by dopomogła? Ludzie zwróciliby uwagę na bieżącą pilność potrzeb Itunia?[/quote] [B]Trafny pomysł. [/B]
  13. [B]To ja może wspomnę o Itusiowych finansach:[/B] Otóż tymczas u Ulv jest płatny. Z lekkim sercem przyjęłam jednak tę opcję, ponieważ za tę kaskę Ulv utrzyma swoje stadko, które w części jest mniej więcej w Ituisowym stanie, a może nawet i gorszym. Ituś będzie miał dziewczynę na wózeczku inwalidzkim, o imieniu Kraksa. [I]Tak na marginesie, to Ulv trzeba się bliżej przyjrzeć, bo mam wrażenie, że gdzieś nad jej głową świeci się aureola:saint1: i warto takie cudo dostrzec.[/I];) Tak więc dogadałyśmy się, że zapłacę za miesiąc z góry, tj. 35zł za 30 dni = 1050zł. U Dorotikus jest nieco ponad osiem stówek, u Ewy trochę ponad 650 (530 za cegiełki + 100 za sesję + wpłaty indywidualne). Daje nam to ok. 1500zł. Po odjęciu kasy za dt Ulv i jutrzejsze badania (80zł) zostaje ok. 400zł. Karmę, leki i takie tam - myślę, że będę w stanie pokrywać z własnej kieszeni. FFrubka, jak ją na tyle zdążyłam poznac z tej strony, pewnie też grosik dołoży, ale oczywiście nie musi. [SIZE=4][B] [SIZE=3]Cegiełki Izadorooo prosimy[/SIZE][/B][/SIZE]:modla: Musimy uzbierać co najmniej ok. 1000 zł, czyli na tymczas u Ulv:saint1: za kolejny miesiąc.
  14. [quote name='Erazm']Dziewczyny moze byc tak, ze mnie zbanuja. Watek Itusia bedzie przeniesiony, kontynuowany na innym forum. Gdybym zniknela bedziemy w kontakcie.[/quote] Mam nadzieję, że tak się nie stanie, bo się pare osób wykruszy, a i popularność owo "inne forum" ma mniejszą.
  15. [B]Jutro Itusia przebadamy. Mam nadzieję, że diagnoza będzie pomyślna i dająca nadzieję. [/B] Erazm - czy do Ciebie można wysłać PM czy już Ci zablokowali?
  16. [IMG]http://images42.fotosik.pl/89/81bfccb7ea8110a6.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Isadora7']Ituś a gdzie fotencje?[/quote] Izadora - właśnie przesyłam Ci e-mailem. Przepraszam za jakość, ale mam rozklekotany aparat i żeby zrobić zdjęcie muszę dociskać palcem obiektyw. Iti i jego pluszowy brat: [IMG]http://images37.fotosik.pl/89/49f614f963b9571e.jpg[/IMG]
  18. Dziewczyny! Czy Któraś z Was zajęłaby się wstępną korespondencją w sprawie psiny z mojego podpisu.
  19. Zdjęcia porobiłam. Wstawię i prześlę później.
  20. Byłam u Itusia - smrodka:loveu: Żarełko kupiłam, gryzaki z wołowej skóry, tabletek niestety nie udało mi się kupić, chcieli receptę. Załatwię to w mojej aptece, chwilę to potrwa bo hurtownia zapomniała, ze już raz zamówiliśmy. Iti jak to Iti. Wije się jak opętany, próbuje dźwignąć dupinę, np. gdy je. No i spacerek mu tylko w głowie. Sioo oczywiście pod siebie jak tylko weszłam. Nie wiem czy taka jestem śliczna czy straszna, że aż się chłopina zsikał:evil_lol:;) Co do tej adopcji... Jeśli skontaktuje się ze mną ktoś z dogo, ktoś kto zna tych ludzi, miejsce i zajmie się korespondencją w języku niemieckim - rozważę temat. Ktoś musiałby się zająć sprawą, bo ja nie znam (i nie chcę znać z powodów czysto rasistowskich:diabloti:) niemieckiego. Ważne by była rehabilitacja, a nie wózek. Poza tym, sama nie wiem.... Doświadczenia z Niemcami miałam różne. Z Ligoty psy ratowali, ale mi kiedyś jedna Niemka owczarka zmarnowała. Nie wiem... Erazm i Dorotikus mają decydujące zdanie.
  21. [CENTER][SIZE=5][COLOR=Magenta][B]Itusiuuuu! W środę jedziesz do ciotuni Ulv i jej stadka!!!![/B][/COLOR][/SIZE] [/CENTER] :multi::multi::laugh2_2::jumpie:
  22. [quote name='sleepingbyday']diuna, nie kupuj konga, zosia ma ale go zlewa, ja mu wyslę! nawet dziś jest w wawie mój kolega z wro, to może damy radę sie spotkać i zabierze?[/quote] okej, byłoby super bo kong w sklepie zoo cenkę ma sążną:roll: Daj znać gdzie i kiedy mogłabym odebrać. Możesz też znajomemu podać mój nr tel
  23. Szkoda. Mam jamnika niekastrowanego, bo za stary i sunie po sterylce, jednak wciąż atrakcyjną. No i musiałam jamniczka do rodziców oddelegować, bo wisiał na niej dzień i noc. No i widzę, że rady nie ma na to żadnej. Felusiuuu:placz:
  24. Michał nie może, pomimo zalogowania, wysyłac wiadomości. Pokazuje mu się komunikat, że wiadomość ma mniej niż 10 znaków, za każdym razem, nawet przy bardzo długich wiadomościach. Zawiozę dziś (mam nadzieję) tabl. na pęcherz, chusteczki i postanowiłam kupić Itiemu KONG. Może się trochę uspokoi, bo chwilami szaleje: szarpie kapę albo kapcie, a zabawkami się nie bawi (poza misiem:loveu: od Ffrubki).
  25. SBD - oczywiście potwierdzę, tylko proszę puść mi linkę do tego bazarku Majqa - Ulv nie ma komputera teraz. Podłączy się do netu w przyszłym tygodniu i poczyta wątek. Wiem już na pewno, że Lolek do niej nie trafi, więc miejsce jest. Uzgodniłyśmy cenę i wstępnie była na TAK, ale nie wiem... zadzwonię do niej. za chwile bede dzwonić do Michała, zapytać co słychać. Może dziś, a na pewno jutro odwiedzę Itusia.
×
×
  • Create New...