-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[B]Ffrubka[/B] - tam jest czynne od 15 do 22. Jeśli nie będę musiała jechać najpierw do domu, wyjść z Klarą, to mogę od razu po pracy, tj. około 16:00. Jak Tobie najlepiej pasuje? Czy opcje 16:00 lub 18:00 są możliwe? -
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
[B]W jakich dokładnie okolicznościach ugryzł?[/B] To ważne... bo moze ja z nim nie znalazłam się w takiej sytuacji. -
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Być może się mylę. Opisuję tylko to, co się wydarzyło. Nie twierdzę, że jest entuzjastycznie do ludzi nastawiony i biegnie do nich uśmiechnięty. Wydają się być mu obojętni. Nie zaczepia ich pierwszy, ale podejrzewam, że nie spodobałoby mu się gdyby nagle ktoś obcy go obłapywał. Ale to nie podoba się sporej części psom. Jestem dla niego osobą obcą i poprosiłam koleżankę by dołączyła do nas w połowie spaceru, żeby sprawdzić i też ją polubił. Zdjęłam mu kaganiec, gdy byliśmy sami, głaskałyśmy go, tarmosiłam przez chwilę. Potem był na dlugiej, luźnej lince, siedzieliśmy w miejscu słabo uczęszczanym, ale przechodzili ludzie i nic. Więc nie wiem... zobaczymy dalej, będę z nim wychodzić. Może on nie lubi Niemców:roll: może nie rozumiał co mówią, bo on bystro reaguje na słowa. -
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Byliśmy dziś na długim spacerze. I w mieście i w parku. Przyszła do nas moja koleżanka, zareagował bardzo pozytywnie. Biegał na długiej lince, mijali go ludzie, nic się nie działo. Chyba mnie już polubił, bo odganiał ode mnie moją Klarę. Zazdrośnik:loveu: Fajnie się przytula. Zna kilka słów: idziemy, tu, zostań, wróć i inne. Jest grzeczny, nie ciągnie na smyczy. Dziś się rozweselił i nawet podskakiwał. Za jakiś czas sprawdzę jak reaguje na grzebanie w misce i podnoszenie. Na tę chwilę mogę powiedzieć, że na spacerach jest bezproblemowy, nie wykazuje złowrogiego podejścia do ludzi, ani psów. Dziećmi przechodzącymi się nie interesuje. Potem wstawię zdjęcia. [IMG]http://www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images41.fotosik.pl/94/7b4ea5fdd40e61e0.jpg[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7b4ea5fdd40e61e0.html[/IMG] -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[B]Frubka[/B] - na rehab nie jeździmy, ale przydałoby się żeby nas ktoś zawiózł na Uniwerek Przyrodniczy w środę. Powrót sobie załatwię. Mogłabyś? Tak, pieluszki prześlij Lolkowi, z Itkowej wyścigowej dupiny spadają i nie obejmują siurka. Byliśmy dziś chwilę na spacerku. Jutro może będzie coś wiadomo w sprawie wózka ze schronu. Trzeba go koniecznie kiedyś wykastrować, od zadka mojej Klary nie mógł sie dziś odczepić, choć wysterlizowana. Może wtedy się trochę uspokoi. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Może na moje bezpośrednio, bo Dorotikus i tak prześle mi, więc nie ma co płacić prowizji za przelew. Podaję na PM. Dziękuję w imieniu Itulca:loveu: -
Najważniejsze, że jest spokojny podczas zabiegów. Iti z mojego podpisu wije się jak oszalały, wierci i trzeba go siłą uziemniać, bo inaczej nie da się nic wykonać. Fajny psiurek, ładny, jak maskotka. Niech tylko wstanie szybko na łapki, a domki będą się o niego bić - czego Wam i Jemu życzę!
-
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Wg mnie najważniejsze jest to, ze da się nad nim panować. Moja suka Klara np. szaleje na punkcie każdego wróbla, muchy, roweru, samochodu itp. Jest niezrównoważona i ma ADHD. I tu jest problem, w nadmiernie rozwiniętych popędach. Dex tego nie ma, jest spokojny i słyszy co się do niego mówi. Jest po prostu istotą podobną do ludzi - introwertyków. Ma teraz zbyt dużą osobistą przestrzeń, czyli ten obszar szczególnie chroniony. Trzeba go wyrwać z tej skorupy, ale zawsze pamiętać, że Dex wymaga poszanowania swoich granic. Mój jamnik Felek jest identyczny. Zresztą nie wiem, nie jestem psim psychologiem:oops: Po prostu tak mi się wydaje. Poproszę znajomą, która zajmuje się szkoleniem by się kiedyś z nami przeszła. Mieszka obok Ulv. -
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Nie wiem też, może niech się chwilę przyzwyczai do mnie, a potem pojawisz się Ty. Możemy nawet na początku iść razem, a ja zabiorę moją Klarę. Rozrusza chłopaka, diablica:evil_lol: Jest smutny i nerwowy. Potrafi jednak współpracować. Nie ciągnie jak lokomotywa, zawraca gdy go wołam, podchodzi. Nie boi się samochodów, przez ulice chce przejść jak przez trawnik - nie zatrzymując się, jeśli by mu pozwolić wszedłby na jezdnie ot tak. Tu trzeba uważać. Nie lubi kagańca, ale po chwili o nim zapomina. Jak już się lepiej poznamy - pobawimy się patykami. Teraz jest za wcześnie, może to inaczej zinterpretować. Siedzieliśmy sobie dziś razem na ławce, a co! Jutro może też nam się uda. Ociera się czasem o nogi jak kot. Trzeba do niego dużo mówić, wykąpać go i odkarmić. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
No i badanie moczu koniecznie, w przyszłym tygodniu. -
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Byłam dziś na długim spacerze z Dexem (tak go nazywa Ulv). Byliśmy sami. Dex mnie w sumie nie zna. Był bardzo przyjazny. Poszliśmy w stronę centrum, szedł na długiej lince wśród ludzi, nikogo nie zaczepiał, zamachał przyjaźnie ogonem do pana na przejściu dla pieszych, na którym staliśmy. Potem poszliśmy do parku, pobiegaliśmy, tarzał się w trawie, były inne psy i czuł się przy samcach trochę nieswojo, lecz nie atakował. Potem posiedzieliśmy chwilę na placu zabaw, boi się dźwięków wydawanych przez wózki dziecięce. Bał się bardzo uniesionej ręki z kijem (facet rzucał kija swojemu psu), aż przykucnął i chciał uciec (może był bity?). Potem był znów relax na trawie, wygłaskałam mu brzuszek, wytarmosiłam uszy i ciągnęłam za wszystkie nogi. Był luz. Jedynie podczas odwijania linki, ktora się wokół niego zawinęła i nieco skrępowała - był spięty. Starałam się być delikatna i rozmawiałam z nim, reagował spokojnie. Jest piękny, jakby czarny w białe plamki, zwraca uwagę ludzi, przydałaby się chusta z napisem "szukam domu", bo mam zamiar częściej go zabierać "na miasto";) -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Byliśmy dziś z Itim na spacerku, sam na sam:razz: Nawet się kawałek przebiegłam z nim. Ulv wyciska mu regularnie pęcherz, pieluszki są suche, nie posikuje, nie kropelkuje, i dzięki temu udało się zauważyć na suchej pieluszce wyciek ropny z siuśka. Pewnie doszło do zakażenia od tego, że on mu często wystaje odsłonięty, zresztą przyjechał do Wrocławia z siuśkiem pogryzionym przez szczeniaki w schronie. Stosowaliśmy maść z antybiotykiem miejscowo, ale jutro zadzwonię do Doroty z FizjoWetu - zapytam o coś ogólnoustrojowego, doustnego. Przydałoby się też niuńka ciachnąć za jakiś czas. Poza tym Iti ma się super, mieszka w pokoju z dalmatyńczykiem, dwoma gołębiami i królikiem, bywa też, że wpada do pokoju część z reszty bandy Ulv, prawie same dziewczyny, więc jest kogo popodrywać. Śmieszny jest, bo cały dzień nie szczeka ani na gołębie, ani na króla, ale gdy tylko przychodzę podskakuje na doopce i zaczyna na nie ujadać. Popisówka jak nic;) -
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Nie wiem Goska. Większości ludziom nie chce się pracować z psem. Chcą mieć ładnego kropka, co im się ładnie komponuje z ogrodem. Nie wiem. Nie wydał mi się furiatem, mordercą, Ulv nie narzeka, wystarczy trochę pracy, stanowczości i poszanowania jego cech. Nie lubi obmacywania - nie narzucaj mu z dotykiem się na początku, nie lubi obcych - chroń go przed nimi. I pracuj, pracuj. Fakt, jest zdystansowany i może trochę lękliwy, ale przecież to się da zniwelować. Sama mam sunię, która podobnie jak on kiedyś reagowała i być może dlatego ją wcześniejszy właściciel przywiązał do drzewa. To nie jest dziki pies. -
Koleś - niewielki kundelek z wielkim sercem
diuna_wro replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
Koleś ma jeszcze jedno imię - PIKUTEK:loveu: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']myslę, ze to dla tak młodego pisaka bardzo wazne, wyszaleć się. dobrze, zeby mu cos ten cieżar z tyłu podnosiło i podtrzymywało. niech chłopak szlaeje. od czgeo jest młodość?[/quote] Też tak myślę. Wydaje mi się, że stąd to jego ADHD, z niewybiegania. Jak wracamy ze spaceru to się zapiera, nie chce. A na spacerze trzeba z nim biec, a jest to niemożliwe przy takim sposobie podtrzymania tyłu. Biedak, tak by sobie pobiegał:-( współczuję dzieciakowi. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='BIANKA1']Pewnie wózek po Nóżkinie [*]. Diuna , jeśli lubisz domowe zoo , to zapraszam w wolnej chwili do mnie :diabloti:[/quote] Lubię, lubię ... wychowałam się w takim, ale to stare czasy, teraz mam tylko dwa jamniko- i gończo-podobne zwierza. Koty zawsze miałam i teraz za nimi tęsknie, bo te dwa moje czorty łowne są za bardzo, koty gonią. Z wolną chwilą może być gorzej:roll: ale dziękuję za zaproszenie, będę o tym pamiętać. -
Oryginalny dalmatyńczyk pilnie szuka ODPOWIEDNIEGO domku!
diuna_wro replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Widziałam go i poznałam się z nim. Wydaje się być OK. Wczoraj byłam z nim i Ulv na spacerze, a dziś może pójdę z nim sama, do parku.... zabiorę coś do jedzenia i sobie pogadamy:mad: Jest piękny i drobniutki, taki elf. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[I]OFF I NIEOFF: [/I]Dalmatyn Dex, który jest u Ulv został już dwa razy oddany/zwrócony z adopcji. Ludzie są tacy słabi i tchórzliwi. Raz - bo kłapnął zębami jak chciano go [B]zepchnąć (!)[/B] z kanapy, a drugi - bo dziabnął kogoś obcego na spcerze. Powiem tak: wypisz wymaluj moja Klara kiedyś, ale pracowaliśmy nad tym... i jest lepiej, przecież to tylko przerażony, biedny pies, któremu wystarczy pokazać co jest dobre, a co złe i dodać pewności siebie. Oj, Dex - dziś Cie chyba zabiorę do parku:-( znalazłam wątek. 4 razy go zwracano:crazyeye: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Zapytam tylko Ewy czy taki wózek nie rozleniwi jego nóg, bo tak to się chociaż tą jedną odpycha, a w wózku nie będą pracować wcale.:roll: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Byłam wczoraj u Ulv parę godzin. Mówię Wam - bajka:p. W każdym zakamarku jakiś zwierz. Tu kot, tam kocie, tu zupełnie ślepy i stary jak świat ratler na nóżkach jak szczudła, tam przechadza się Gaba, pomiędzy nogami śmiga ratlerka Pika, z posłania szczerzy zęby chory Pałek, a z klatki spogląda dalmatyn, który chyba za każdą winę dostał kropkę, bo jest niezłym łobuzem prawie już całym czarnym. itd. itd., bo to nie wszystkie futrzaki... Wyspacerkowałyśmy całą bandę, Itusiowi Ulv wycisnęła ile się tylko dało z pęcherza, założyłyśmy nową pieluszkę i wymiziałam smrodka. Kupiłam mu pieluchy Seni dla dorosłych, najmniejsze, zielone czyli takie z olejkami zapobiegającymi odparzeniom. Karma przyjedzie do niego dzisiaj. Ulv załatwia ze schronu wózeczek, po psie, który już TM. Był podobnych rozmiarów, przy wyregulowaniu miałby mały tymczasowo na czym się wybiegać podczas spacerów, bo takie noszenie na nosidle nie daje mu upustu (nie sposób za nim biec) i nie chce wracać do domu. sie rozpisałam:oops: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']diuna i ulv są niesamowite. ja bym po jednym dniu mieszkania z taką ekipą zakupiła kałasza, wymordowała pół miasta, a potem z błyskiem w oku latała po zakładzie zamknietym przekonana, że jestem nie wadomo kim...:cool1:[/quote] No, no Cioteczko, widzę, że masz potencjał:diabloti: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Za chwilę kończę pracę i lecę do Ulv:loveu:. [B]Stan finansów Itusia, na moim koncie:[/B] z konta Dorotikus - 858zł od Erazm - 110 zł Wypłacam dziś Ulv reszte kasy za tymczas, łącznie będzie 1050zł. Do tego wydam na pieluszki i zamówiłam karmę z dowozem do domu :razz: (13 kg wór Happy Dog Light- 104zł). Czekam na wpłatę z konta Ewy za cegiełki, sesję i wpłaty indywidualne. -
Koleś - niewielki kundelek z wielkim sercem
diuna_wro replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
Jak to nikt? Silke zagląda:loveu: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Erazm - hehe:diabloti: Są jeszcze prywatne wizyty u lekarzy, stomatologów. Praktycznie ceny i rodzaje zabiegów nie do sprawdzenia:diabloti: Można zaszaleć;) Iti u Ulv... w otoczeniu 5 psów, 3 kotów, 2 ptaków i królika. Wspaniały klimat tego domu, no i Ulv:loveu:, która od razu fachowo wycisnęła z Itka siuśki, kupkę, pieluche na zadek zamontowałyśmy i po wszystkim. Iti szalał, tyle tam zwierza, że będzie miał chciaż z kim pogadać;). Kraksa - też niepełnosprawna, ślicznota, od razu się z Itkiem zapoznała i tak sobie wspólnie sunęli zadkami po ziemi. Podobnie jak Itek, ma swojego rodzaju psie ADHD, więc będzie wesoło. Jutro po pracy zawiozę większe pieluchy, bo tamte są za małe i pójdziemy na wspólny spacer. Będę, na ile to możliwe, tam często zaglądać. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Na rtg widać było mocz w pęcherzu, pomimo, że pies sikał pod siebie, a ja mu trochę także wyciskałam. Dopiero dr Toś pokazał mi jak wyciskać prawidłowo i po wyjściu z lecznicy wycisnęłam także. Nie wiem jednak czy wszystko. Badanie moczu - zrobię na pewno, tylko muszę się zorientować gdzie. Wcześniej miała wysłać próbkę do badania Ewa, no ale nie udało się, więc skoro na razie nie jeździmy do FizjoWetu - zrobię to ja.