-
Posts
4980 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by diuna_wro
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Itulec - może czas na zaczipowanie i wyrobienie [I]pet passport? [/I] To tak - na dobry początek:roll: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Spoko, [B]pilnujcie mnie[/B], bo moge coś przeoczyć/ nie zauważyć, a i zgubić mi się może zdarzyć:oops:. Dzięki wielkie, sbd:loveu: CC bedzie widzieć się z Niemcami 15 sierpnia. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']pisałam ci, to ta sprawa z koordynatorem adopcji niemieckich - dokładny opis sprawy wraz z wymiarami psa nawet - i oni szukają odpowiedniego domu.[/quote] Pisałaś o CoolCaty i z nią mam stały kontakt. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
SBD - do Anny nie napisałam, nie wiedziałam, że mam do niej napisać, chyba mi umknęło, bo nawet nie kojarzę kim jest i że ktoś o niej wspominał... zaraz napiszę. Erazm, Malicja - rozliczyłam Wasze wpłaty na wątku rozliczeniowym. DZIĘKUJEMY:loveu: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Odpisała mi już miła Pani z 4.Animals w Niemczech, że są bardzo poruszeni sytuacją Itiego i rozesłali info... więc czekamy.... -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[B]PRZEPRASZAM wszystkich, którzy czekali na info ode mnie - przez te wichury chyba cos się zerwało i przez 1,5 dnia nie było u mnie prądu. Już jestem. Postaram się dziś odpisać komu tylko mogę, dokończę jutro bo już późno.[/B] Feliksik:loveu: - złota dziewczyno, niebo i ziemię poruszyłaś!!! DZIĘKUJĘ. Za chwilę skontaktuję się z tymi osobami. Dziś krótko. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']co to sie porobiło. żeby zrobic komus przyjemnośc, trzeba trzymać mocz i koope, a potem samemu zrobić na widok miski :cool3:[/quote] no. Ja niedawno do Josi napisałam, że super i bardzo się cieszę, że Frotce z zadka pielucha nie zjeżdża. Potem myślę sobie: i z czego się tu cieszyć? :shake: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Wczoraj po południu miałam ciut więcej czasu, ale nie na tyle by wziąć Itulca na długi spacer, więc wzięłam Smrodka na ręcę i położyliśmy się na łózku ULV. Bardzo mi się żalił, że Ciotka Ulv go nie zabrała nad jezioro i że nikt więcej go nie odwiedza;) A poważnie, to bardzo się uspokoił wtedy, normalnie inny pies ... słuchał co mówię, lizał mnie po rękach, przytulal się. Bidulek, niedopieszczony. Pewnie najchetniej spałby w łóżku z człowiekiem. A dziś rano Ciotka Diuna znów wpadła w pośpiechu przed pracą, zrzuciła marynarkę, szpilki, załozyła kuchenny fartuch i już się zabiera do wyciskania z Itka wszystkich soków, a tu Ituś zaczął sam ładne siuuuuuu do miski i kuuuu na papierek. Wystarczyło potem pomasować pęcherz, by odcedzić do dna i było OK. Jesli sytuacja bedzie się powtarzać, to znaczy , że chyba coraz lepiej z tym sikaniem itd. Już mu się zakodowało, że micha to WC, teraz przydałoby się go tak kilka razy dziennie na trawke wysadzać. Pieluszka z ostatnich 12h byla prawie sucha, więc ładnie trzyma:multi:, dużo gorzej z wysikiwaniem się do końca, jeszcze trzeba pomagać. Mam nadzieję, że jest coraz lepiej, i nie jest to urojenie mojej psyche, która brzytwy się chwyta. Bóg jeden wie, jaką mam WIELKĄ nadzieję, piesku:roll: -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Togaa, to ciekawy pomysł. Mam prośbę, czy mogłabyś zrobić fotkę - zbliżenie na tę kombinację gumek i szelek i wstawić mi na wątek Itka. Proszę ... to co ma teraz uwiera go w barkach i ogranicza ruchy, strasznie mi go żal w takiej uprzęży gumiasto - skórzanej:-( -
Funia już w swoim domu w Niemczech.Trzymamy kciuki.
diuna_wro replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
OK, jutro, bo już padam, a u Itka muszę być o 6tej. [B]Michał, trzymaj się!!! [/B] -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Kolejny pieluchowiec się szykuje? Oby nie:-( Ile on waży? Na Promyka chyba będą dobre SENI dla dorosłych rozmiar S. Najlepiej zielone, bo mają olejki p/odparzeniom i można w nich przebywać nawet 12h. Cena: 17-20zł za 10 szt. Tylko w aptekach. No i jakaś kombinacja szelek dziecięcych, połączonych z psimi (zszytych), bo skoro on wciąż sunie zadkiem, a nie chodzi, to będą mu zjeżdżać, jak Itkowi. -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
diuna_wro replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
A Frotce to się pieluszka sama na dupinie trzyma? Jeśli tak, to super:multi: nie trzeba ani uwierających szelek, ani ciasnych kaftaników. To "super"? Co ja mówię? Boże, z czego to się człowiek już zaczyna cieszyć:shake: -
Funia już w swoim domu w Niemczech.Trzymamy kciuki.
diuna_wro replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Togaa, ja mam wrażenie, że coraz więcej ich przybywa. To znaczy coraz więcej takich psów pozostawianych jest przy życiu. Problem zaburzeń czynności fizjologicznych jest jak sama wiesz skomplikowany i nie każdy od razu wie, co robić. Co wet, to inna terapia. Jak dzieci we mgle... Może jakiś osobny wątek należałoby założyć. Pt. "pieluchowce". -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Kończę tekst do adopcji zagranicznej. Jutro go jeszcze podszlifuję i wysyłam. Może jest gdzieś, ktoś.... -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Jest jeszcze ULV, która też zbyt długo nie wytrzyma. Dwa psy na wózku, Kra i Iti + także niepełnosprawna Piki to stanowczo za dużo jak na jedną dziewczynę w mieszkaniu na 3p. w centrum miasta. Iti absolutnie nie może u niej zostać na stałe. Nawet gdyby się Ulv upierała, nie zrobię jej tego, bo wiem, że ją to zniszczy psychicznie i umęczy fizycznie. A ja przecież nie mogę żyć na dwa domy przez następnych parę lat. Zresztą przecież nie o to chodzi w życiu itiego, by tylko wymieniać się kto dziś zaspokoi jego potrzeby fizjologiczne, bo na resztę nie starcza czasu. Musiałabym porzucić rodzinę oraz swoje psy i się do niej wprowadzić:roll: -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='martka1982']Ostatnio spędzam z Promykiem dużo czasu i bacznie go obserwuję - niestety nie kontroluje potrzeb fizjologicznych. Wnioskuję tak po tym,że robi siku w ruchu, czy np będąc trzymany na rękach. Mogę się mylić ale jak to sprawdzić,żeby mieć pewność?[/quote] Jeśli robi w ruchu, czy podczas podnoszenia to raczej nie kontroluje. Jest po operacji, więc jest nadzieja, że sprawność także tych mięśni powróci. Rehabilitant nie wie jak sprawdzić? -
Funia już w swoim domu w Niemczech.Trzymamy kciuki.
diuna_wro replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Michał. Przeczytalam raz jeszcze cały wątek i jednak męczy mnie wciąż stwierdzenie, że psina ma zapalenie dróg moczowych od pieluch. Jak to od pieluch? Jeśli sunia miewa co jakiś czas krew i ropę w moczu koniecznie trzeba zrobić badanie moczu, najlepiej z posiewem, ustalić rodzaj bakterii jaka ją atakuje i zastosować leczenie kierunkowe, na konkretny szczep bakterii. Augmentin działa tylko na określony rodzaj, wrażliwy na amoksycylinę. Krew natomiast jest też bardzo niepokojącym objawem, zarówno wskazuje na nerki jak i na pęcherz. Konieczne USG. No i niech mała pije jak najwięcej. A po takim delikatnym, jak piszesz, naciśnięciu brzuszka to Funia wysikuje dużo czy tylko trochę, a resztę posikuje np. podczas ruchu? -
Funia już w swoim domu w Niemczech.Trzymamy kciuki.
diuna_wro replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
wycofuję pytania, doczytałam.... -
Funia już w swoim domu w Niemczech.Trzymamy kciuki.
diuna_wro replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Czy lekarz nie wspominał o wyciskaniu moczu z pęcherza, by uniknąć zastoin powodujących stany zapalne? Wtedy też, po takim wyciśnięciu, można zostawić bez pieluchy bo pęcherz jest pusty. Czy mocz Funii ma ciemny kolor i intensywny zapach? USG pęcherza by się przydało. Na takie stany zapalne ja podawałam Itiemu antybiotyk CIPHIN. Trochę dziwi mnie stwierdzenie, że zapalenia są od pieluch. Zapalenia dróg moczowych są przez bakterie, a co mają do tego pieluchy? Może to ktoś wyjaśnić? Wiem, z doświadczenia z Itim (z mojego podpisu), że stymulacja pewnych mięśni zarówno w nogach, jak i w ogonie przywraca sprawność zwieracza odbytu. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Obyśmy dali radę i oby Itulec żył jak najdłużej. To wszystko jest do zrobienia, potrzebny jest tylko (lub AŻ) Człowiek, który poświęci temu swoje życie... -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
diuna_wro replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Iti też ma garb, i to znaczny. Aż cała postawa jest patologicznie rozwinięta. Nie wiem czy już pytałam, ale zapytam jeszcze raz: Promyk normalnie się załatwia? -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='kobix']diuna ....musisz bardzo kochać Icia wiem jakie są warunki w piotrkowskim schronie ,byłam i zgodzę się że [U]wtedy[/U] i tam najbardziej humanitarną decyzją była eutanazja... ale nie [U]teraz:-([/U] tytuł mnie przeraża teraz gdy Iti nauczył się żyć ze swoim kalectwem,cieszyć się życiem jedyny chyba ratunek to jakieś psie hospicjum jeśli nie znajdzie się ktoś kto pokocha go takim jakim jest[/quote] Nie wiem czy kocham, nie dopuszczam do siebie tego uczucia, wiedząc jaki może być koniec:-( na pewno czuję ogromną litość i odpowiedzialność. Pomimo całej otoczki itusiowego radosnego szaleństwa, ja widzę także jak ten piesek cierpi. Wyciskanie moczu to katorga: wierzga, wije się, kopie, pod koniec jęczy. Do tego trzeba używać sporo siły, gnieść i sciskać mu brzuch aż po kregosłup, oklepywać, wytrząsać do ostatniej kropli. Potem biegiem do wanny, bo wszystko i wszyscy osiurane. Te pieluchy na szelkach to też udręka dla niego. Gdyby choć załatwiał się normalnie, to już byłoby mu lżej. Koo jak zrobi to rozmazuje po całej podłodze, a teraz np. kiedy jest sam, żeby tego uniknąć najzwyczajniej stymuluję mu odbyt, by zrobił wtedy, gdy jestem przy nim i mogę posprzątać. Podejrzewam, że pomimo profilaktyki jaką stosujemy nerki i pęcherz niebawem się odezwą, a zaraz po tym wątroba od leków. Już są początki zmian i wątrobie i w kielichach nerkowych. Za chwilę przyjdzie moment skrupulatnych badań i długotrwałego, kosztownego leczenia. Wiem, że to nadejdzie .... :-( [SIZE=2]Szczerze mówiąc - ja bym nie chciała tak żyć i bardzo ubolewam, że w naszym kraju nie ma możliwości eutanazji dla ludzi. Nie boję śmierci - boję się cierpienia.[/SIZE] Iti odnajdzie swoje miejsce na ziemi wyłącznie u jakiegoś "fanatyka", ale wybaczcie ... skoro na dogo (tak przecież fanatycznym) jest problem ze znalezieniem zastępstwa choć na parę dni czy godzin, to czy opcja na całe życie jest w ogóle realna? Liczę na zagraniczną adopcję, jestem w trakcie pisania tekstu i zbierania pliku zdjęć do wysłania kilku osobom. "jakieś psie hospicjum" A czy takie w ogóle istnieje? -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='togaa']to taki usmiech przez łzy...... znam....[/quote] Tak. Dobranoc. Dziękuję wszystkim, że jesteście... -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
diuna_wro replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Wieści z frontu itkowego dziś bardzo pozytywne;) Udało mi się załatwić opiekę nad moimi zwierzami i dzięki temu mogłam całe popołudnie poświęcić Smrodkowi. Przyszły dziewczynki (12 i 13 l.) i był bal. Na początku oczywiście zostały sowicie oszczekane, ale po chwili zawiązała się radosna, dziecięca więź pomiędzy dziewuszkami, a Itciem - przecież jeszcze psim dzieciakiem. Było bieganie po parku, tarmoszenie, mizianie, piski z radości, leżenie na trawie z głaskankiem na 4 ręce. A Iti to już nie wiedział do kogo ma się przymilać i biegał od jednej dziewczynki do drugiej, za każdym razem otrzymując całusy. Dziś, chyba po raz pierwszy, zobaczyłam poważnie zmęczonego i dopieszczonego Itka. Dla niego idealny byłby dom z dziećmi/młodzieżą. Dziewczynom chyba zapadła w serce idea wolontariatu, choć miny miały ciężkie widząc jak wyciskam z niego siuśki i pomagam zrobić koo. Zostały ochrzczone przez Ulvowe kocięta (czyt. osikane bluzki) i razem obserwowałyśmy często skrajne reakcje społeczeństwa na widok Itusiowego kalectwa. Miejmy nadzieję, że dotrzymają do czasu, w którym schron pozwoli im być wolontariuszkami, bo na razie zostały przegonione z uwagi na młody wiek. Żeby mu nie psuć fajnego dzionka, zostawiłam go bez pieluchy. Co tam, najwyżej go wypiorę jak rano przyjdę. Może jednak wytrzyma, aż zła Ciotka rano wpadnie z michą i będzie gniotła, a do tego kazała być grzecznym i nie wierzgać.